I love autumn #cosyautumn

 

in the Fall

 

https://www.youtube.com/watch?v=TkuaA9yflcE

… śledziona … „zbędny narząd”,który decyduje o Twojej odporności …

Położenie śledziony powoduje, że czasem za dolegliwości przez nią wywołane obwiniamy nerki lub żołądek

foto: Shutterstock

 

Oczyści krew, pokona pneumokoki czy grypę, usunie nawet skutki pocałunków z wirusem… A powszechnie uchodzi za narząd niepotrzebny, podobnie jak wyrostek robaczkowy, albo migdałki. Po co nam śledziona i jak o nią dbać, by służyła przez całe życie? Bo, wbrew obiegowym opiniom, jest bardzo potrzebna!
Chociaż zasadniczo nie powoduje dolegliwości bólowych, czasem trzeba się z nią pożegnać w trybie ekspresowym. Znacznie powiększona śledziona nie dość, że zaczyna uciskać okoliczne narządy, zwykle powodując dyskomfort w lewym boku, w nadbrzuszu, to jeszcze grozi niebezpiecznym dla życia pęknięciem. Bywa też, że jej sama jej praca szkodzi, np. osobom z chorobami krwi i wówczas też trzeba ją „wyrzucić”.Czy zarazem rzeczywiście śledzionę można wsadzić do jednego worka z wyrostkiem i migdałkami? Niekoniecznie!
Migdałek gardłowy stanowi niezwykle istotną barierę ochronną przed infekcjami u dzieci. Z czasem traci jednak na znaczeniu i nawet nieusunięty występuje w formie szczątkowej. Zazwyczaj więc po operacji przerośniętego migdałka trudno zauważyć negatywne skutki zabiegu.Podobnie jest z wyrostkiem robaczkowym: nie usuwa się go profilaktycznie (chociaż robiono to przez jakiś czas w Stanach Zjednoczonych), gdyż wpływa to ujemnie na odporność dzieci i nastolatków. U osób dorosłych, którym z konieczności go usunięto, nie obserwuje się natomiast wyraźnego pogorszenia funkcji immunologicznych.Inaczej bywa ze śledzioną. Wprawdzie jej funkcje po resekcji przejmują inne narządy, przede wszystkim wątroba, jednak odporność i praca układu krążenia nie jest już tak sprawna, jak przed zabiegiem. Bez śledziony można żyć i nie jest to tak skomplikowane, jak np. po usunięciu żołądka, gdy konieczna jest chociażby zmiana zwyczajów żywieniowych, jednak z nią jakość życia jest z pewnością lepsza. W każdym wieku.

Praca na dwóch etatach

Śledziona w przekroju ujawnia, że to narząd dwukolorowy: tworzą go białe skupiska tkanki łącznej, otoczone czerwoną miazgą. To przede wszystkim skutek przynależności do dwóch układów: krwionośnego i limfatycznego (chłonnego). Elementy układu chłonnego to głównie limfocyty. Część czerwona barwę zawdzięcza składnikom krwi. Miąższ współtworzą tzw. beleczki, czyli pasma tkanki włóknistej. Dzięki ich sprężystości śledziona kurczy się i rozkurcza, zasysając krew lub wypychając ją do krwiobiegu. Może także zmieniać objętość.

Czemu to wszystko służy? Zassana do śledziony krew przede wszystkim zostaje oczyszczona: złapane „stare” i już nie w pełni wydajne erytrocyty (czerwone krwinki) oraz płytki krwi (trombocyty) zostają przez nią zniszczone. Resztki nie zanieczyszczają organizmu, a trafiają do wątroby i stają się składnikiem żółci. Ponieważ układ krwionośny pracuje intensywnie przez całe życie, ale szczególnie szybko w okresie rozwoju, natura dba, by już na starcie ten system sprzątający był sprawny. Stąd śledziona tworzy się już w pierwszych tygodniach życia płodowego, a już od drugiego trymestru ciąży wspomaga organizm płodu umożliwiając namnażanie się erytrocytów.

Limfocyty, czyli komórki odpornościowe, znajdujące się w śledzionie nie tylko są zdolne do niszczenia agresorów organizmu, ale i do produkcji przeciwciał zapobiegających kolejnemu atakowi (dotyczy to limfocytów B). Zatem, gdy nasz organizm zostanie zaatakowany przez wirusy czy bakterie, śledziona bierze się intensywniej do roboty, by nie dopuścić do zakażenia lub szybko je zwalczyć. W czasie pracy musi często wyraźnie zwiększyć objętość, stąd jej powiększenie bywa dla lekarza podpowiedzią, co się z nami dzieje. Np. gdy śledziona, zwykle ważąca ok. 150 g, niemal niezauważalna pod łukiem żebrowym, powiększa się trzykrotnie, a my mamy objawy podobne do anginy, bardzo prawdopodobne, że to nie bakteryjne zapalenie gardła, tylko mononukleoza zakaźna, zwana też chorobą pocałunków. Przy anginie bowiem śledziona zwykle się nie powiększa (chyba, że długo utrzymuje się bardzo wysoka gorączka), a przy mononukleozie owszem.

Śledziona powiększa się w czasie walki z wieloma infekcjami, potem jednak wraca do normy. Oczywiście, jeśli proces leczenia przebiega prawidłowo, a problem zdrowotny nie jest przewlekły, szczególnie poważny, to „tylko” stan zapalny, etc.

Magazyn na wszelki wypadek

Zazwyczaj, jednorazowo, w śledzionie mieści się ok. 50 ml krwi. Bywa jednak, że gromadzi ona jej znacznie (nawet kilkakrotnie) więcej i wcale nie dlatego, że właśnie jesteśmy chorzy. Magazynowanie krwi, czyli w pewnym sensie ograniczenie jej krążenia, zapobiega zbyt szybkiej utracie ciepła. Zwykle zajmuje się tym wątroba, ale śledziona dzielnie ją wspomaga.

Zarazem inna jej funkcja to ułatwianie przepływu krwi i magazynowanie energii. Nie robi tego sama, a wytwarza specjalne substancje, które to potrafią. Są wyjątkowo ważne, gdyż mogą uchronić w szczególnych sytuacjach przed np. niedotlenieniem czy niedożywieniem (a w efekcie – obumieraniem) tkanek.

Powiększenie ma znaczenie

Sama śledziona nie musi być chora, by się powiększyć. To raczej objaw innych problemów ze zdrowiem. Nie należy go jednak lekceważyć. Stopień powiększenia pozwala często lekarzowi wstępnie ocenić, na ile sprawa jest poważna i ewentualnie zlecić dodatkowe badania. Sami jednak tego nie próbujmy. To nie jest prosty mechanizm, że im bardziej powiększony narząd, tym groźniejsza choroba lub odwrotnie. Nawet umiarkowane powiększenie (splenomegalia) może oznaczać zmiany nowotworowe, ale i, często przechodzącą samoistnie, sarkoidozę.

Wśród chorób, które mogą powodować powiększenie (splenomegalia) śledziony, poza wymienionymi wcześniej, są także: reumatoidalne zapalenie stawów, cytomegalia, różyczka, choroby wątroby, zwłaszcza wirusowe, borelioza, AIDS, gruźlica, białaczki ostre oraz przewlekłe, zakrzepica, tętniak.

Zatem zawsze, niezależnie od innych objawów, uczucie ucisku pod żebrami (po lewej stronie) lub w okolicach (może uciskać żołądek, czyli dawać dolegliwości bliżej środka brzucha czy nerkę, więc niżej), trzeba wyjaśnić z lekarzem.

Gdy śledziona zachorujeBardzo rzadko problemy zdrowotne dotyczą samego narządu i zazwyczaj nie jest to nic poważnego. Bywa jednak, że stan śledziony wymaga jej natychmiastowego usunięcia.
Mimo imponującej sprężystości, śledziona jest wrażliwa i krucha. Może pęknąć po pozornie niegroźnym urazie brzucha, np. podczas wypadku drogowego, po uderzeniu. Często pęknięcie śledziony bardzo boli, bywa jednak i tak, że najpierw następuje pęknięcie w samym miąższu, które nie daje wyraźnych objawów. Pod włóknistą torebką, która miąższ otacza, zbiera się jednak krwiak (czasem kilka dni). Gdy i on pęknie, może nastąpić masywny, zagrażający życiu krwotok, a krew rozlać się po całej jamie otrzewnowej, zawierającej niemal wszystkie narządy układu trawiennego, od żołądka, po jelito grube.Stąd właśnie między innymi konieczność diagnozowania pacjentów, którzy po urazie brzucha mówią: „nic mi nie jest”. Tak do końca to nie wiemy na pewno…Czasem usuwa się i zdrową śledzionę, np. u osób z zaburzeniami krzepliwości krwi. „Nadgorliwa” śledziona usuwa bowiem płytki krwi (odpowiedzialne za krzepnięcie), które są niepełnowartościowe. Tymczasem w przypadku małopłytkowości: czasem lepsze takie niż żadne.

Gdzie szukać śledziony?

Śledziona nie jest szczególnie dobrym miernikiem zdrowia dla samego pacjenta. Zwykle o tym, że jest powiększona, dowiadujemy się dopiero od lekarza. Śledziona często nie boli, a nas do gabinetu kierują inne objawy. Lekarz powinien umieć zbadać śledzionę tak, by zmiany zauważyć już podczas badania palpacyjnego (w pozycji stojącej, bądź na prawym boku). Do prawidłowego obmacania i opukania śledziony potrzebna jest wiedza, doświadczenie i dwie ręce. Samodzielnie, nieumiejętnie, dotykając brzucha nawet jej nie wyczujemy: choćby dlatego, że sprytnie się chowa w różnych pozycjach. Gdy stoimy, kieruje się w stronę mostka i nieco obniża, gdy leżymy układa się wzdłuż X żebra. zasadniczo jednak znajduje się w nadbrzuszu, po lewej stronie, między żebrami 9., a 11.

Jeśli śledziona jest powiększona (czyli wyraźnie większa od dłoni), najczęściej lekarz zaleca wykonanie usg jamy brzusznej, a w sytuacjach niejasnych czasem także tomografię komputerową lub MRI.

Bywa bowiem i tak, że guzy nerki czy inne patologie są mylone z powiększeniem śledziony.

/        Eliza Dolecka           zdrowie.gazeta.pl        /

… music …

Po 40 latach działalności Budka Suflera żegna się z publicznością koncertem w słynnym katowickim Spodku</p><br /><br /><br />
<p>” /></p>
<p> </p>
<p> </p>
<p><strong><a href=https://www.youtube.com/watch?v=kE87oI5rdew

:-)))

 

<3   heart

… marskość wątroby …

Przyczyny marskości wątroby

Nadużywanie alkoholu, zakażenie wirusowe lub niektóre leki mogą prowadzić do zwłóknienia wątroby. Zmiany wywołane chorobą w większości przypadków są nieodwracalne. Leczenie marskości wątroby pozwala jednak zatrzymać dalszy rozwój choroby i częściowo złagodzić jej skutki.
Zwłóknienie wątroby polega na postępującym zastępowaniu komórek miąższu narządu tkanką łączną. Niszczy ona strukturę wątroby oraz zaburza jej podstawowe funkcje. Upośledza metabolizm  , utrudnia odprowadzanie żółci, bardzo często prowadzi do wystąpienia nadciśnienia wtórnego (zwiększenie ciśnienia w żyle wrotnej). Za marskość wątroby najczęściej odpowiadają toksyny (przede wszystkim alkohol  ), choroby metaboliczne oraz zakażenie wirusowe (wirusowe zapalenie wątroby typu B i C). Ze względu na czynnik wywołujący schorzenie, marskość wątroby dzieli się na:
alkoholową (choroba rozwija się przez lata, niebezpieczne dla wątroby jest spożywanie 3-4 drinków dziennie)- zastoinową- pozapalną

- żółciową

- uwarunkowaną genetycznie

Objawy

Ogromnej części chorych w początkowym stadium choroby nie towarzyszą żadne objawy. W jej początkowej fazie mogą pojawić się zaczerwienione dłonie oraz czerwone plamki na skórze, przerost ślinianek przyusznych, zwłóknienie ścięgien, a niekiedy zniekształcenie palców i paznokci u rąk. Dopiero wraz z rozwojem marskości pojawiają się bardziej charakterystyczne dolegliwości:

- wyczerpanie, zmęczenie, osłabienie

- nudności, bóle brzucha  , utrata apetytu i spadek masy ciała

- ginekomastia  (znaczne powiększenie sutka u mężczyzn)

- hipogonadyzm (dysfunkcja gonad tj. jajników lub jąder na skutek niedoboru testosteronu, estradiolu, progesteronu)

- wodobrzusze

- splenomegalia  (powiększenie śledziony)

- asterixis (równoczesne, obustronne, nierównomierne napięcie zginaczy i prostowników, czyli kości dłoni. Jest to również pierwszy objaw encefalopatii wątrobowej, schorzenia neurologicznego zakłócającego funkcjonowanie centralnego układu nerwowego ).

U pacjentów, u których nie wystąpiły początkowe objawy marskości pojawiają zaburzenia krzepliwości krwi, żółtaczka  , swędzenie skóry, cukrzyca,żelaki przełyku  (niekiedy również odbytu). Zdarza się, że postępująca marskość wątroby wywołuje osteoporozę  oraz niewydolność nerek.

W niektórych przypadkach marskość wątroby jest konsekwencją nieleczonego stłuszczenia wątroby lub wynikiem choroby genetycznej (choroba Wilsona, hemochromatoza pierwotna, mukowiscydoza  ). Rozwojowi choroby sprzyja także otyłość  i bogata w niezdrowe tłuszcze dieta.

Diagnoza

Zwłóknienie wątroby diagnozuje się w oparciu o wywiad z pacjentem, analizę objawów oraz przebytych chorób. Następnie wykonuje się badania fizykalne oraz laboratoryjne. Jeśli wykażą one powiększenie i stwardnienie wątroby bada się krew chorego. W celu dokładniejszego przyjrzenia się wątrobie i zachodzących w niej zmian wykonuje się komputerową tomografię.

Zaobserwowane zmiany i towarzyszące chorobie objawy ocenia się w oparciu o tzw. skalę Childa-Pugha. W jej skład wchodzi pięć parametrów – encefalopatia wątroby, wodobrzusze, stężenie bilirubiny, poziom albumin, czas protrombinowy. Każdemu z czynników przyznaje się punkty w skali od 1 do 3. Jeśli chory zebrał nie więcej niż 6 punktów, jego wątroba mieści się w klasie A i nie kwalifikuje się do przeszczepu. Chorzy z klasą B (7-9 punktów) oraz klasą C (10-15 punktów) wymagają przeszczepu wątroby.
LeczenieZmiany w organizmie wywołane marskością wątroby są nieodwracalne, a celem leczenia jest zatrzymanie dalszego rozwoju choroby oraz ochrona przed pojawieniem się powikłań. Najczęściej podaje się farmaceutyki zwalczające wodobrzusze, antybiotyki zapobiegające infekcjom, środki przeczyszczające oraz leki przeciw nadciśnieniu.Niezbędnym elementem leczenia marskości wątroby jest dieta. Chory musi całkowicie zrezygnować z picia alkoholu i przyjmowania leków na bazie paracetamolu. Jadłospis powinien obfitować w lekkie, najlepiej zupełnie pozbawione

soli potrawy. Konieczne jest wykluczenie z menu tłuszczów zwierzęcych i zastąpienie ich tymi pochodzenia roślinnego. Smażone lub wędzone mięso i tłuste ryby  muszą ustąpić miejsca gotowanemu lub duszonemu chudemu mięsu (np. drób, chude ryby). Dodatkowo dieta powinna obfitować w produkty bogate w potas (ziemniaki, pomidory, banany) oraz beta karoten .

i witamin z grupy B  (np. produkty zbożowe). Należy ograniczyć spożycie białek oraz słodyczy (głównie czekolady). Organizm chorego nie toleruje również błonnika dlatego warzywa strączkowe, kapustne ( kalafior , kapusta, brukselka), oraz cebulowe ( czosnek,cebula  ) muszą zniknąć z diety.

Jeśli leczenie doraźne nie przynosi efektów konieczne jest wykonanie przeszczepu wątroby. Pacjentom po transplantacji, aby uniknąć odrzucenia organu podaje się leki immunosupresyjne.

/           kaole                zdrowie.gazeta.pl      /

… jesień w kuchni pięciu przemian …

No i mamy jesień. Trochę za wcześnie i zbyt nagle. Nasze ciała kurczą się z zimna jakby chciały się schować w głąb siebie w poszukiwaniu ciepła. Siła skierowana w dół, do wewnątrz, zawraca nurt energii życiowej z ekstrawertycznego otwarcia na świat w okresie letnim na introwertyczną, skupiającą się na wnętrzu jesień.
Nic nie da buntowanie się, w końcu, według Pięciu Przemian „jedyną trwałą jest zmienna” – po lecie przychodzi jesień, po jesieni zima i, na szczęście, po zimie znowu otuli nas wiosna.
Ale na razie w przyrodzie zmiany – soki w roślinach wycofują się do ziemi, do korzeni, a liście, pozbawiane soków zaczynają powoli schnąć – siły natury wracają do źródła. Pozostaje tylko zaufać, że za kilka miesięcy ziemia i nasze ciała znowu wybuchną świeżymi sokami.
W tradycyjnej medycynie chińskiej jesień to pora roku odpowiadająca żywiołowi i przemianie Metalu. Do przemiany Metalu należą płuca i jelito grube, biały kolor, susza i smak ostry.
Płuca są jednym ze źródeł energii życiowej – pobierają ją z wdychanego powietrza i łączą z energią śledziony. Ze śledziony energia życiowa jest rozprowadzana po całym organizmie. Płuca kontrolują funkcje skóry, wydzielanie potu, wilgotność i elastyczność skóry. Wytwarzają również energię ochronną organizmu, która chroni przed zimnem, zanieczyszczeniem powietrza i promieniowaniem. Według Chińczyków energia ochronna płuc chroni również przed konfliktami i wypadkami – jeśli się nam takowe wydarzają oznacza to według nich osłabienie energii tego organu. Nie bez powodu choroby płuc i jelita grubego są traktowane w europejskiej medycynie jako schorzenia psychosomatyczne.
Z elementem Metalu, czyli z okresem jesieni, związany jest zmysł węchu i nos. Ma to oczywiście związek ze wszelkimi katarami, które z kolei mają często źródło w wychłodzeniu płuc.
Jelito grube ma zadanie odtruwania organizmu. Chińczycy mawiają, że to, czego nie wydali jelito grube, musi zostać wydalone przez skórę. Trądzik i wypryski są rezultatem gorącej wilgoci w jelicie grubym, która jest wynikiem błędnego odżywiania. Cukier i produkty mleczne tworzą w jelicie odpowiednie warunki do rozwoju szkodliwych bakterii. Jako odtrutkę warto stosować brązowy ryż, który doskonale oczyszcza jelito grube i jest zalecany przy wszelkich z nim problemach. Warto również zdać sobie sprawę, że zatwardzenia są często związane z płytkim oddechem – jeśli nie dostarczamy odpowiedniej dawki energii życiowej poprzez oddech spowalnia się ruch robaczkowy jelit.
Tak więc, oprócz odpowiedniej diety, warto zacząć stosować techniki oddechowe.
Zaparcia bywają związane również ze stagnacją wątroby. Warto wtedy zająć się rozluźnianiem napięcia w ciele związanego ze stresem i przepracowaniem. Wśród pokarmów, które pomagają w takich sytuacjach są soczyste warzywa, kasze (szczególnie pełnoziarnisty ryż) oraz systematyczna aktywność ruchowa.
Smak ostry działa wspierająco na pracę płuc i jelita grubego. Otwiera on powierzchnię ciała, kieruje energię na zewnątrz, usuwa zatory i zastój. Większość ostrych produktów ma charakter rozgrzewający, odgrywają ważną rolę w leczeniu przeziębień. Po wniknięciu zimna w głąb ciała pory skóry zamykają się, należy wtedy wywołać otwarcie się porów i poty, żeby zimno wyszło na zewnątrz. Smak ostry i ciepły działa napotnie i rozgrzewająco. Herbatka imbirowa i podgrzany alkohol (na przykład grzane wino) są najlepszymi środkami na przeziębienie. Z potraw najlepiej działają potrawy z brązowego ryżu z warzywami z elementu Ziemi i Metalu, które pobudzają płuca i wzmacniają tym samym odporność organizmu. Ryż i ostre warzywa odprężają i uzupełniają również soki wątroby, woreczka żółciowego i nerek.
Emocją elementu Metalu jest smutek, który ściąga energię w dół (nie przypadkowo używa się określenia „mam doła”). Smak ostry kieruje energię w górę i tym samym pomaga nam z tych „dołów” wychodzić (stąd się bierze skłonność do alkoholu).
Nadmiar smaku ostrego w pożywieniu może doprowadzić do rozproszenia energii życiowej i przegrzewania narządów wewnętrznych – płuc, jelit, wątroby.
Jeśli mamy zbyt gorącą wątrobę, czyli „choleryczny” charakter – czosnek, ostre przyprawy i mocny alkohol wywołają jeszcze większe rozdrażnienie i napięcie mięśni. W dalszej kolejności mogą się pojawić zaparcia i zapalenia spojówek a nawet podwyższone ciśnienie. Wszystkie te objawy są sygnałem przegrzania organizmu.
Jeśli płuca są wychłodzone, zbyt wilgotne (czego objawem jest jasna wydzielina z nosa) – najlepszym sposobem są potrawy ze smaku gorzko-ciepłego – kawa gotowana, kawa zbożowa, herbata tymiankowa, kasza gryczana i kasza jaglana.
Na koniec krótkie zestawienie produktów przypisanych do elementu Metalu, czyli smaku ostrego:
ZBOŻA, ZIARNA: ryż ciemny, owies, jęczmień
WARZYWA: por, cebula (świeża), szczypiorek, chrzan, kapusta biała, włoska i pekińska, kalafior, kalarepa, brokuły, seler, rzodkiew, rzodkiewka, czarna rzepa, czosnek, ostra papryka
PRZYPRAWY: chili, imbir, ziele angielskie, gałka muszkatołowa, kolendra, pieprz, gorczyca, curry, oregano
PRODUKTY ZWIERZĘCE: zając, dzik, jeleń, bażant, przepiórka, indyk
ZIOŁA I NAPOJE: wódka, koniak, whisky, wino ryżowe, herbaty z imbirem, cynamonem, goździkami.
/        Ewa Dobek               joga-joga.pl      /

… bo ziemniaczki …

Codzienne jedzenie ziemniaków...

Ziemniaki są warzywem, które nie cieszy się dobrą opinią. Wiele osób uznaje je za wysokokaloryczny produkt, pozbawiony najcenniejszych składników odżywczych. Czy jednak rzeczywiście stanowią one bezwartościowy element diety, zagrażający sylwetce? 
Ważny jest sposób podania
Wartość energetyczna młodych ziemniaków to zaledwie 69 kcal na 100 g. Nieco wyższa jest kaloryczność ziemniaków późnych, która wynosi ok.85 kcal na 100 g. To jednak w dalszym ciągu kilkukrotnie miej w porównaniu do pieczywa lub innych produktów zbożowych. Taka sama porcja (100g) chleba pszennego dostarcza prawie 260 kcal, chleba żytniego 240 kcal, kajzerek blisko 300 kcal, a kaszy i ryżu ok. 330 kcal. 
 
Ziemniaki gotowane lub pieczone, nawet delikatnie skropione tłuszczem roślinnym, nie są zatem bombą kaloryczną. Niestety, zazwyczaj serwuje się je z dodatkiem tłustych, ciężkostrawnych sosów, z podsmażanym boczkiem lub polane masłem z cebulą. Równie popularne są w formie frytek i chipsów. W takim wydaniu ich kaloryczność wzrasta jednak nawet do ponad 300 kcal na 100 g w przypadku frytek i ponad 500 kcal w przypadku chipsów ziemniaczanych!
 
Cenne składniki
Podstawowym składnikiem odżywczym w bulwach ziemniaczanych są  węglowodany złożone (skrobia). Ich zawartość może się zmieniać w zależności od gatunku i warunków uprawy, średnio wynosi ok. 18 proc. Ziemniaki są praktycznie pozbawione tłuszczu, jego ilość najczęściej nie przekracza 0,1 g/100 g. Niska jest w nich również zwartość białka, wynosi zaledwie 1,5 – 1,9 proc. Warto jednak zaznaczyć, że odznacza się ono wysoką wartością odżywczą. 
 
Wśród składników mineralnych obecnych w ziemniakach na pierwszym miejscu jest potas (ok. 440 mg/100 g), pierwiastek regulujący gospodarkę wodno-elektrolitową, wpływający na przewodnictwo nerwowe i kurczliwość mięśni. Niedostateczna ilość potasu w diecie zwiększa ryzyko wystąpienia kamicy nerkowej oraz chorób układu krążenia. W mniejszych ilościach w bulwach obecny jest fosfor (30-60 mg/100 g) i wapń (6-18 mg/100 g).
 
Ziemniaki dostarczają również witaminy C, ok.11-16 mg/100 g. Jej zawartość nie jest wysoka, jednak biorąc pod uwagę fakt, że w niektórych regionach spożywa się je w znacznych ilościach, mogą stanowić jej istotne źródło w codziennej diecie. 
 
Kolejnym ważnym składnikiem regulującym, obecnym w bulwach, jest witamina B6, niezbędna między innymi do sprawnej pracy układu nerwowego i syntezy wielu enzymów. Przyjmuje się, że w codziennej diecie nawet ok.30 proc. tej witaminy pochodzi właśnie z ziemniaków. Wśród innych witamin z grupy B w bulwach obecne są również niewielkie ilości wit.B1, B2, PP i kwasu foliowego. 
 
Pomarańczowe i fioletowe
Na świecie popularnością cieszą się również ziemniaki słodkie (bataty) oraz odmiany o fioletowym miąższu. Wszystkie rodzaje ziemniaków charakteryzują się podobną zawartością podstawowych składników odżywczych – węglowodanów, białka, tłuszczu. Część mniej popularnych w Polsce odmian, zawiera jednak niektóre składniki regulujące w znacznie większej ilości lub dodatkowo dostarcza związków, które nie występują w klasycznych żółtych bulwach.
 
Słodki ziemniak (batat) charakteryzuje się wysoką zawartością β-karotenu, ważnego przeciwutleniacza, który chroni organizm przez wolnymi rodnikami. Ponadto organizm przekształca go do postaci witaminy A, niezbędnej do prawidłowego procesu widzenia oraz utrzymania właściwego stanu nabłonka skóry i błon śluzowych. Zawartość β-karotenu w żółtych bulwach wynosi średnio 5 µg/100 g, w batach może z kolei dochodzić nawet do  8500 µg/100 g!
 
Ziemniaki o fioletowym miąższu są z kolei dobrym źródłem antocyjanów, barwników, które nadają roślinom kolor czerwony, purpurowy, fioletowy, niebieski. Antocyjany wykazują działanie przeciwutleniające i przeciwzapalne. Przyjmowane wraz z produktami spożywczymi działają korzystnie na układ krążenia, wzrok oraz chronią przed rozwojem niektórych nowotworów. 
 
W twojej kuchni 
Najbardziej wartościowe są młode ziemniaki, podawane razem ze skórką. Przed ugotowaniem wystarczy poddać je jedynie oczyszczeniu. W takiej formie są znacznie bogatsze w błonnik pokarmowy, a po przygotowaniu mają niższy indeks glikemiczny.  Dzięki temu zawarte w nich cukry wolniej uwalniają się do krwi, a po posiłku dłużej nie odczuwamy głodu. 
/            Karolina Malecka           zdrowie.wp.pl       /