Karma.

Karma (lub karman,sanskr. कर्म, pali. kamma, chiń. 業 , kor. 업 ǒp; jap. ; wiet. nghiệp) – w  buddyzmie,hinduizmie i innych religiach dharmicznych jest to przyczyna – rozumiana w sensie prawa przyczyny i skutku.

Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.

/źródło:Wikipedia/

KARMA

„Karma” to prawo przyczyny i skutku. Każda nasza myśl i każdy czyn niosą jakieś konsekwencje, zarówno w obecnym, jak i w przyszłym życiu. Jezus wyraził to słowami: „Co posiejesz, to żąć będziesz”.

Niektóre nasze czyny przynoszą natychmiastowe konsekwencje, na inne trzeba trochę poczekać, a jeszcze inne wydają się przemijać „bezkarnie”. Ale to tylko pozory, bo nic nie dzieje się bez powodu i żaden czyn nie jest wolny od jakichś skutków.

Możesz, drogi racjonalisto / katoliku nie wierzyć w karmę i reinkarnację, bo przyznaję – niezbitych dowodów naukowych brak, ale jak dla mnie jest to bardzo logiczna doktryna. Tak czy inaczej, radzę brać ją pod uwagę, tak na wszelki wypadek, choćby po to, żeby niepotrzebnie nie obciążyć swojego „konta karmicznego”.

Przy interpretacji horoskopu karma nie ma znaczenia. Zakładamy wprawdzie czysto teoretycznie, że wszystko co widać w horoskopie ma podłoże karmiczne, ale w praktyce nic z tego wynika.

Horoskop jest po prostu zapisem lekcji, które trzeba przerobić i nie ma znaczenia, dlaczego te lekcje są takie, a nie inne. Po prostu, są takie jakie są i trzeba się nimi zająć z należytą uwagą, nie wnikając w przyczyny. Znajomość przyczyn w żaden sposób nie wpływa na to, w jaki sposób manifestują się problemy ani na to, jak należy je rozwiązać.

/źródło:astrofaq.blogspot.com/

O KARMIE Z FORUM

„Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem.” C.G.Jung

Gniana Paramahamsa Prajnanananda

Czyny, które zrobiliśmy są jak nasiona. Każde z nich ma potencjał stania się drzewem a każde drzewo ma potencjał dawania wielu owoców i produkowania jeszcze więcej nasion.

Gniana oznacza wiedzę. Gniana oznacza ogień. Kiedy uzyskamy gnianę, otrzymujemy wiedzę o tym, co jest dobre a co jest złe. Skoro tylko mamy taką świadomość mamy zdolność do zmiany naszego życia i ciężkiej pracy, aby nie tworzyć więcej negatywnej karmy.

Ale co się dzieje z karmą, która już tam jest?

Załóżmy, że mamy ziarna grochu. Jeżeli zasadzimy je w glebie, będziemy mieli wiele roślin. Ale jeżeli je upieczemy zanim je zasadzimy, wtedy nie wyrosną.

Kiedy nasiono karmy jest upieczone w ogniu wiedzy, wtedy nie wyrośnie nigdy więcej.

Karma Joga Paramahamsa Prajnanananda

W sanskrycie słowo karma oznacza „pasję” lub „pragnienie”, ale ma także inne pochodne znaczenie, „surowy” lub „chwilowe szczęście”.

Pan Kryszna naucza nas jak opanować chwilowe szczęście i zamiast niego poszukiwać wiecznego szczęścia.

Po chwilowej przyjemności zawsze jest ból.

Jak możemy iść ponad chwilową przyjemność i osiągnąć stałe szczęście?

Jest to możliwe poprzez Karma Jogę. Możemy używać umysłu i zmysłów dla pozytywnych celów, w celu spełnienia celu życia.

Jeżeli utrzymujemy nasz umysł zajętym pozytywnymi myślami, nie ma miejsca na negatywne pragnienia.

/źródło:goldenline.pl/

CO TO JEST KARMA?

Karma to prawo przyczyny i skutku, prawo czasowe, karma to los, przeznaczenie, nasze ukierunkowanie, percepcja, charakter, światopogląd. Karma to wyższa sprawiedliwość wszechświata.

Wg koncepcji wschodnich, karma jest czymś niezmiennym, czymś na co nie mamy wpływu. Jednak wraz z upływem czasu miała miejsce rewolucja Chrześcijańska, która zakładała w przeciwieństwie do koncepcji wschodnich, że możemy zmienić karmę, zmieniając swój charakter, swoją percepcję, wyrażając skruchę oraz pokutując za swoje „grzechy”. Zmieniając swoje podejście do przeszłości, zmieniamy przyszłość! Jeśli wierzyć koncepcji reinkarnacji, to jeśli w poprzednim wcieleniu byłeś osobą wierzącą i silnie oddany praktykom duchowym, to w następnym życiu, będziesz bardziej uziemiony, oddany temu co przyziemne, nie rezygnując z tego co duchowe. Reinkarnacja oraz karma działają na zasadzie wahadła. Co jeśli jednak zachowasz umiar i będziesz mógł być osobą jednocześnie bardzo uduchowioną i przedsiębiorczą jednocześnie. Takie połączenie już miało miejsce w środowisku katolickim. Pewien tekst biblijny mimo upływu czasu nie ulegał zmianie.„Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”.

Jeśli twoje zachowanie jest w szczególności nakierowane na jedną ze stron (np. zdobywanie pieniędzy), będziesz musiał pogodzić się z tym iż w pewnym momencie będziesz mógł je stracić.W przypadku pieniedzy ma zastosowanie mechanizmu przywiązania. Możesz mieć tyle pieniędzy do ilu jesteś w stanie się nie przywiązywać. Jeśli będziesz przywiązany do takiej ilości z czasem je stracisz, jeśli nie będziesz – nie stracisz ich i wręcz dostaniesz możliwość posiadania więcej. Jak się okazuje jest to jedna ze strategii wielu milionerów. Wg nich posiadanie pieniędzy wynika z tego iż nie przywiązują się do nich. Jeśli jest osoba, dla której pieniądze to wszystko, to taka osoba nie będzie mogła posiadać ich wiele z racji tego iż spowodowałoby to wielkie przywiązanie do materialności, przywiązanie jej struktury karmicznej, ducha do ziemskości.

Jak dokładnie działa mechanizm? Wyobraźmy sobie komórkę. Komórka w 80% oddaje się ciału. Przechodzi przez procesy metaboliczne, zajmuje się transportem krwi i tlenu, reprodukcją przez podział komórki, trawieniem i odżywianiem, wydalaniem oraz następnie umiera po to by inna mogła zająć jej miejsce. Komórka nie widzi całego mechanizmu, jakim jest ciało. Komórka nie widzi systemu zarządzającego jej życiem i w gruncie rzeczy jej to nie obchodzi. Dlatego w ostateczności 80% swojego życia poświęca ciału, a 20% swoim potrzebom. Teraz zastanów się jakie to ma przełożenie na Twoje życie.

W wielu tekstach religijnych mówi się o poddaniu się wyższej woli, niezależnie czy jest to Lao-Tse’owe Tao, Chrześcijanizm, Buddyzm czy też Hinduizm. Wszystkie te koncepcje zakładają, że nasze ciało podlega. Ale czemu? Tak jak komórka podlega ciału, tak samo nasze ciało podlega wszechświatowi. Jeśli nasze działania oraz podejście nie tylko te zewnętrzne nastawione jest na destrukcję, zostaniemy usunięci.

Wyobraźmy sobie komórkę rakową. Jest to komórka, której proporcje się trochę pomieszały. Zamiast 80/20, postanowiła ona 20% przeznaczać na potrzeby ciała, natomiast 80% bierze dla siebie. Jakby tego było mało. Taka komórka zaczyna dostrzegać swoich kolegów których ma wokół, przez co kompromituje ich zachowanie, nastawiając je na działania nakierowane na je same. Nie dostrzega ona już ciała i zaczyna funkcjonować w swoim środowisku. Taka komórka staje się zrakowaciała.

Jaki przez to wniosek płynie dla nas? Otóż we wszystkich religiach, jakby to można było podsumować, jesteśmy uczeni o tym iż istnieją wyższe prawa, którym podlegamy. W chrześcijaństwie istnieje oddanie się Panu, w buddyzmie mamy wyłączenie świadomości, myślenia ziemskiego, oraz zostawienie tego co ziemskie, tak byśmy mogli osiągnąć jedność z wszechświatem. W Tao mamy wszechświat jako coś absolutnego.

Z tego wszystkiego płynie dla nas bardzo interesujący wniosek. Mianowicie taki, iż jesteśmy w takim czasie, gdy wiedza religijna ma rzeczywiste przełożenie na naukę. Wiele rzeczy możemy w obecnej chwili zbadać, mamy większą możliwość wyboru, oraz od naszych decyzji. Mamy również możliwość dostrzegania wzorców w Naturze, które mają przełożenie na nasze życie. Mamy również możliwość zbadania karmy nie jako wyższego mechanizmu, ale jako czegoś co możemy zbadać, czym możemy się sugerować oraz co może nam pomóc w zrozumieniu świata w którym żyjemy.

/źródło:przemyslawbajno.pl/

CO TO JEST KARMA …Z FORUM

Czym jest Karma?

Zgodnie z definicją okultystyczną i metafizyczną, Karma w sanskrycie oznacza dosłownie „to, co zostało zrobione”. Innymi słowy, oznacza to, że sami tworzymy swoje życie, czyli że zawsze byliśmy, jesteśmy i będziemy absolutnie odpowiedzialni za wszystko, co nas spotka. Karma kieruje się Prawem Przyczyny i Skutku. Każda przyczyna wywołuje skutek, a skutek jest proporcjonalny do przyczyny, która go wywołała. Należy więc wyzbyć się fałszywych pojęć o nagrodzie i karze. Jeśli z sufitu zwiesza się na sznurze duży ciężar i użyjemy pewnej siły, aby ten ciężar ruszyć, to wiemy z prawa mechaniki, że zostanie on z taką samą siłą odrzucony do nas z powrotem. Tak też i człowiek gdy popełni zły czyn, narusza równowagę wielkiego prądu ewolucji i prąd ten musi wrócić do równowagi, zużywając na to tyle siły, ile jej użyto działając przeciw niemu. Na sprawcy wyrównanie to musi odbić się boleśnie. Popełniamy błędy przez nieświadomość, a za błędami musi iść nieuniknione cierpienie. Cierpienie to jednak nie jest karą wymierzoną nam przez jakiegoś straszliwego sędziego, czy też zemstą obrażonego bóstwa, ale raczej lekcją, która uczy nas, a by w przyszłości błędów tych już nie powtarzać. Dzięki tym surowym nieraz, ale zbawiennym lekcjom wychodzimy pomału z okresu nieświadomości.

Nie ma na świecie przypadku ani zbiegu okoliczności. Wszystko ma swoją przyczynę i skutek; wszystkie myśli i czyny są ściśle związane z przeszłością i bezwzględnie wpłyną na ukształtowanie się przyszłości. Oznacza to także, że nic nam się nie przydarza, ponieważ wszystko dzieje się za naszą sprawą. Nikt też nie może wpłynąć na nasze życie, o ile mu na to nie pozwolimy. Ludzie nie pojawiają się w naszym życiu przypadkiem. To my ich przyciągamy, zapraszając, aby w nim uczestniczyli (Chodźmy na kawę… Pozostańmy w kontakcie… Pobierzmy się…) lub pośrednio, tworząc okoliczności sprzyjające nawiązaniu różnego rodzaju stosunków z ludźmi wokół nas. Oczywiście związani z nami ludzie też mają swoją Karmę. I jeśli na przykład zdecydują się nas opuścić, to nie ma sposobu, aby ich powstrzymać, jeśli postanowią pozostać, będzie to wynik wzajemnego oddziaływania Karmy. Jeśli Karma dwóch lub więcej osób „zazębia się” – powstaje nowy związek.

Niektóre wydarzenia mogą nam się wydać przypadkowe, lecz po głębszym zbadaniu z pewnością okaże się z pewnością, że sami stworzyliśmy korzystną dla nich atmosferę, podobnie jak mieliśmy swój udział w zaistnieniu każdego wydarzenia, przyciągnęliśmy je do siebie lub w nim uczestniczyliśmy. Zbiegi okoliczności także nie biorą się same z siebie. Jak twierdzi Jung, są one „znaczące” (za każdym z nich kryje się jakieś głębsze znaczenie). Karma z natury rzeczy jest kumulacyjna, gdyż kumuluje przyczyny i skutki działań. Jeśli zgromadziłeś dużo karmy, determinuje to wybory, które postrzegasz i których możesz dokonać. Oczywiście, jeśli świadomie pracujesz z Karmą, możesz wszystko zmienić, także dostępne dla Ciebie w danej chwili możliwości wyboru. Jednak, aby zapanować nad Karmą i przekształcić ją na skalę masową, trzeba zrozumieć koncepcję reinkarnacji. Zwykle wymaga to wielu lat studiów, najczęściej jednak zaczynamy od „danych” nam wyborów, dostępnych w obecnym życiu. Karma nie jest też ze swojej natury bierna i nie zakłada rezygnacji. Człowiek może się stać panem swego losu tylko dlatego, że żyje w świecie w którym rządzi prawo, gdzie tylko wiedza może mu dać moc zbudowania swego charakteru teraz i w przyszłości.

/źródło:forum/noweezo.pl/

CO TO JEST KARMA? FRAGMENT INDYJSKIEGO FILMU „TO JEST KARMA”

http://www.youtube.com/watch?v=F1ZVstVDm00

KARMA W BUDDYZMIE

KARMA - prawo związku przyczynowo – skutkowego

Dharma jest prawem, mówiącym, że wszystko co się zdarza, ma swoją przyczynę oraz wywołuje skutek. Ostrzega ono, że to co robisz wróci do ciebie. Dharma uczy, że zrozumienie powiązań łączących zjawiska, jest kluczem do szczęścia każdego człowieka. Żyjmy zatem świadomie, ze zrozumieniem otaczających nas zjawisk, pozytywnie kształtując życie.

Zgodnie z prawem Dharmy narodziny nowego człowieka są konsekwencją uczynków nagromadzonych przez umierającego. Gromadzenie uczynków podczas życia, będących przyczyną nowego odrodzenia, określono jako wytwarzanie karmy. Głównym źródłem karmy są nasze cierpienia. Trzy główne źródła cierpień to: rozłączenie z tym, co kochamy, połączenie z tym czego nie znosimy i tęsknoty za tym, czego nie możemy osiągnąć. Budda głosił, że podstawowym zadaniem człowieka, w trakcie życia, jest wstrzymywanie się od popełniania czynów przynoszących negatywne skutki w przyszłym życiu. Cel ten osiągamy idąc„Szlachetną Ośmioraką Ścieżką”, prowadzącą do wyciszenia pożądań, czyli gromadzenia dobrej lub złej karmy. Ta droga to:Właściwe zrozumienie - polega na poznaniu przyczyn nieszczęść. Wymaga to poznania: cierpienia, przyczyn cierpienia, sposobów zapobiegania cierpieniu i sposobów postępowania chroniących przed cierpieniem.
Właściwy pogląd - polega na zbliżaniu się do Dharmy, czyli prawdziwej natury rzeczy. Towarzyszy mu wyrzeczenie, brak złej woli, brak niegodziwości.
Właściwa mowa - nie kręć, nie kłam, nie paplaj, nie oskarżaj.
Właściwe działanie - nie zabijaj, nie kradnij, prowadź właściwe życie seksualne, nie zażywaj narkotyków. Narkotyki zabijają jasność umysłu, uniemożliwiając własny rozwój.
Właściwy sposób życia - przestrzegaj przyjętych norm życia społecznego.
Właściwy wysiłek - działaj w jasnym świetle własnego umysłu.
Właściwa uwaga - unikaj pożądania, złego nastroju, bądź uważny. Staraj się kontemplować stan swojego umysłu. Trzeba uświadomić sobie potrzebę takich działań i wypracowywać odpowiednie nawyki. Trzeba być świadomym własnych procesów myślowych i pielęgnować myślenie słuszne i pozytywne w stosunku do innych.
Właściwa koncentracja - uwalniając się od własnych, złych emocji zmierzamy w kierunku świętości i mamy szansę osiągnąć kres cierpienia – stan nirwany.
Osiągnięcie poczucia jedności, przynoszące zanik emocji nazwano Nirwaną. Żyjąc w stanie nirwany nie wytwarzamy karmy, dobrej lub złej, uwalniając się od ponownych narodzin i śmierci. W ten sposób wracamy do stanu duchowego, przepełnionego szczęściem i miłością.

Buddyzm podkreśla nietrwałość zjawisk, a to wyklucza istnienie „duszy”, w europejskim znaczeniu tego słowa. Buddyzm ujmuje odradzanie się w nowym wcieleniu nie jako transmigrację niezmiennej „duszy” od jednego ciała fizycznego do drugiego, lecz jako wędrówkę „jaźni” {atmy} z uwzględnieniem ciągłego jej rozwoju, w kolejnych wcieleniach. Związek łączący kolejne życia, podobnie jak relacja zachodząca pomiędzy kolejnymi stanami odradzającej się jaźni, jest związkiem przyczynowej ciągłości. Na tej drodze jaźń próbuje pozbyć się karmy i wyzwolić z koła narodzin i śmierci

/autor:Krzysztof Drupka

źródło:umysł.pl/

LOS? KARMA? WOLNA WOLA?

Czy jesteśmy panami własnego losu? Czy mamy wolną wolę?
Na ile możemy zmienić nasze życie? Czy świadomość może zmienić wszystko?

Fragment z : Garma C. C. Chang – “Nauka o karmie”

“Pokuśmy się o bliższe zbadanie siedmiu wymiarów karmy – karmy jako związków.
Diagram składa się z siedmiu koncentrycznych kręgów, z których każdy symbolizuje określony wymiar karmy. Największym jest krąg zewnętrzny, przestawiający “najogólniejszą karmę zbiorową” wielkich grup , nazywaną też karmą najwspólniejszą, najszerszą i najpowszechniejszą.

Drugi krąg jest mniejszy niźli pierwszy, a i stopień ogólności odpowiednio mniejszy. Przeto objęto ją mianem karmy kolektywnej wspólnej. Obszar zakreślony przez każdy z następnych kręgów jest mniejszy od poprzedniego, i tak aż do siódmego kręgu, który przestawia najmniejsze pole oddziaływania karmy, to znaczy karmę indywidualną lub osobową. Ponieważ ta ostania odnosi się do osobowości, czyli Ego, toteż różni się od wszystkich innym rzeczy.

  1. karma powszechna2. wspólna karma kolektywna3. kolektywna karma narodu4. kolektywna karma ró¿ni¹ca5. karma niekolektywna6. karma skrajnie niekolektywna7. karma indywidualna

Krąg zewnętrzny, karmę najbardziej zbiorową, wyjaśnić można z punktu widzenia człowieka jako czującej istoty. Ludzie, obojętnie jakiej rasy, stanu czy płci, wszyscy doświadczają skutków karmy, jak zresztą wszystkie w ogóle istoty na kuli ziemskiej.

1.
Najbardziej podstawową potrzebą życiową wszystkich istot tego globu jest obecność światła słonecznego, powietrza i wody – zasadniczych czynników uniemożliwiających przeżycie. Pod tym względem człowiek nie różni się od pozostały istot. Oznacza to, że człowiek w swym uzależnieniu od świata, powietrza i wody posiada wspólną karmę z innymi istotami zamieszkującymi ziemię. Dla uproszczenia stosujemy tu termin “karma kolektywna”. W tym wymiarze znajduje się nie tylko człowiek, lecz również wszystkie inne żyjące istoty. Im większy jest krąg, tym bardziej ogólna karma; im bardziej związany jest charakter, tym trudniej coś zmienić. To np. człowiek może zrezygnować z regularnego odżywiania się, z posiadania domu i przyodziewku, a jednak nie spowoduje to gwałtownych i ciężkich konsekwencji czy śmierci. Lecz aby przeżyć, człowiek bezwarunkowo potrzebuje światła słonecznego, powietrza i wody. Toteż pierwszy krąg przedstawia te wszystkie istoty zamieszkujące Ziemię, które mają wspólną karmę, której charakter i nieodmienność są najsilniejsze.

2.
Drugi krąg symbolizuje karmę kolektywną wspólną wszystkim istotom ludzkim; nie dotyczy ona innych istot. Człowiek ma zdolność do tworzenia symboli i zdolność mówienia, co wyróżnia go spośród pozostałych istot. To jest właśnie zbiorowa karma ludzi, której już z nikim nie dzielimy. Używanie symboliki i mowy – z jednej strony – poszerza zakres świadomości człowieka, z drugiej zaś – wzmaga rozmaite związane z tym problemy i trudności. Mowa jest wprawdzie pojazdem myślenia, lecz cechy określonego systemu językowego mogą również oznaczać ograniczenie sposobu myślenia. Korzyści i straty wynikające z zastosowania symboliki i mowy dotyczą wszakże tylko człowieka, nie są udziałem innych istot.[...]

Człowiek posiada jeszcze jedną szczególną właściwość, a mianowicie “samoświadomość” czyli zdolność bycia świadomym samego siebie. Przedstawia to również pewną osobliwość człowieka, która pozwala mu na przekroczenie granic własnego ciała, daje mu możliwość obserwowania samego siebie. Oznacza to, że umysł, świadomość ludzka nie tylko przeżywa zewnętrzne projekcje (jako stojące poza nią) lecz może również traktować samego siebie jako obiekt obserwacji. Ta zdolność do przekraczania, transcendowania samego siebie, przenosi go w położenie zewnętrzne w stosunku do obiektywnych i subiektywnych zjawisk czy stronniczości uczuć, pozwalając na jasne ujęcie prawdziwej formy rzeczy.[...]

3.
Trzecim wymiarem jest karma określonego narodu.

Człowiek jest istotą społeczną, której życie i aktywność znajdują się pod wpływem takich czynników jak naród czy państwo. Ekstremalny rozwój nauki i związane z nim ułatwienia komunikacyjne, jak nigdy przedtem zmniejszają dystans między narodami, przez co zresztą świadomość należąca do jakiegoś określonego narodu coraz bardziej rozmywa się. Dzisiaj myślenie ograniczone kategoriami narodowymi ustępuje na rzecz myślenia dominowanego przez kategorie dotyczące czynników międzynarodowych, decydujących o wojnie i pokoju.

Natomiast wszyscy obywatele danego państwa muszą przyjąć na siebie specjalne, narzucone przez nie obowiązki. W związku z tym dochodzi do głosu określona i wspólna dla wszystkich obywateli karma. Rozpatrzmy przykładowo państwo izraelskie, w którym okres służby wojskowej jest dłuższy niż w innych krajach. Oto także przykład karmy narodowej, która nie ma już wpływu na losy obywateli innych państw.

4.
Czwarty krąg symbolizuje “karmę kolektywną różnicującą”, która funkcjonuje na poziomie każdej grupy mniejszej niż naród. Wyobraźmy sobie wymiar tej karmy w oparciu o przykład pewnej szkoły. Podobno w publicznych szkołach średnich na południu Tajwanu zajęcia w zakresie nauki języka obcego pozostawiły wiele do życzenia, gdyż cechował je niski poziom ogólny, co rzucało się w oczy zwłaszcza w okolicach górzystych. Można to widzieć równie dobrze jako karmę zbiorową uczniów, przejawiającą się w określonym czasie i określonym miejscu, mianowicie na południu Tajwanu, zwłaszcza w okolicach górskich. Wcześniej poziom zajęć z języka chińskiego w szkołach prowincji Seczuan i Hunan (pod administracją chińską) był bardzo wysoki, wyższy niż w uniwersytetach innych prowincji. Oto mamy karmę kolektywną wszystkich uczniów prowincji Seczuan i Hunan. Jeżeli zawęzilibyśmy zakres oddziaływania, to można by mówić – na przykład – o wspólnie wynoszonych korzyściach i radościach, wspólnie wypełnianych obowiązkach, wspólnie przeżywanych przez uczniów jakiejś szkoły troskach.

Kiedy spotkacie się ze złym zarządem instytutu lub z kiepskim profesorem, dzielicie tego pecha wspólnie z wszystkimi studentami instytutu. Kiedy macie maksymalnie złego nauczyciela, wówczas tracicie czas, trwoniąc go nie tylko bezsensownie, lecz również w sposób osłabiający korzyści, które moglibyście wynieść z nauki.

5.
Piąty krąg przedstawia “karmę niekolektywną”. Jest to wymiar rodziny, wszystko jedno – dużej czy małej. Jak długo jest się częścią danej rodziny, tak długo, wraz ze wszystkimi jej członkami doznaje się wspólnego losu, zła lub dobra, szczęśliwa i nieszczęśliwa. Jeżeli głową rodziny jest osobnik wpływowy i możny, to korzyści wypływające z zajmowanej przezeń pozycji stają się również udziałem innych członków tej rodziny. Lecz jeżeli popełni on jakiś niehonorowy czyn, wówczas również wszyscy członkowie tej rodziny muszą ponosić z tego tytułu konsekwencje[...]. Długotrwała choroba głowy rodu powoduje skutki odczuwalne również (bezpośrednio lub pośrednio) przez innych, przejawiające się pod postacią rozmaitych obowiązków i obciążeń. Rozmaite rodziny żyją w rozmaitych warunkach karmicznych, dlatego też mówi się w takim wypadku o “karmie niekolektywnej”.

6.
Szósty krąg – “karma skrajnie niekolektywna”, jest obszarem karmicznym, który najlepiej zobrazuje przykład pary małżeńskiej. Rozmaite związki między małżonkami zachodzą między dwojgiem tych właśnie ludzi i nie mogą być udziałem innej pary, czyli nie mogą zaistnieć inaczej jak między mężem i jego żoną. Pole oddziaływania tego rodzaju karmy jest już bardzo ograniczone i bardzo wyraźny jej niekolektywny charakter; dlatego została ona nazwana “karmą skrajnie niekolektywną”. W tym obszarze karmy zachodzą zewnętrzne związki między kochającymi się osobami, również między mistrzem i uczniem, lub związki między przyjaciółmi.

7.
Siódmy krąg – “karma indywidualna”. Jest to karma najmniejszej wspólnoty lub najmniejszego zakresu – karma pojedynczej, jednostkowej egzystencji indywidualnej. Człowiek potrzebuje słońca, tlenu i wody, tak niezbędnych mu do egzystencji na Ziemi, i pod tym względem równy jest wszystkich innym żyjącym na tej planecie istotom. Potrafi używać mowy i symboliki, którą to zdolność dzieli ze wszystkimi innymi ludźmi. Przypuśćmy, że jest on Chińczykiem i ma takie same prawa i obowiązki jak Chińczycy. Jest nauczycielem w jednej ze szkół powszechnych i wraz ze swymi kolegami ponosi odpowiedzialność, dzieli obowiązki ze swą żoną i dziećmi. Tak jak pająk jest ograniczony zasięgiem swej sieci, tak też i jego ogranicza nić sieci jego karmy. Te wielkie i małe, słabe i ciężkie, głęboko i płytko występujące kręgi karmy, określają większość jego myśli i czynów. Jego życie ściśle splata się z życiem innego człowieka. Lecz w głębi swej istoty skrywa on ostatnią twierdzę, do której nikt poza nim samym nie ma wstępu, którą zazwyczaj nazywa się “sobą” lub “ja”. Odczucia i wola tego “ja” ograniczają się do jednostki i nie sposób z nikim się nimi podzielić. Głód, zmęczenie, gniew … są uczuciami doznawanymi jedynie indywidualnie, tak jak sam tylko mogę wiedzieć czy woda, którą właśnie piję, jest gorąca czy zimna. Swej miłości, swej nienawiści, swej przyjaźni i swego bólu może człowiek doświadczać tylko sam. Ta twierdza “siebie samego”, której z nikim nie da się dzielić, jest przykładem na karmę niekolektywną – karmę indywidualną.

[...]
A zatem, rozpatrując położenie kręgu diagramu względem jego centrum zauważamy, że im bliżej środka położony jest dany krąg, tym łatwiej o zmianę w odpowiadającym mu obszarze, zaś im bardziej na zewnątrz, tym o tę zmianę trudniej. Oznacza to, że na osobistą lub wspólną karmę kilku osób można wpłynąć stosunkowo łatwo, podczas gdy na karmę zbiorową lub karmę wielkich społeczności przekształca się dużo trudniej.

W związku z powyższym moglibyśmy przytoczyć cztery następujące punkty:

1. Istnieje gradacja różnic w możliwościach przemiany karmy.

2. W związku z istnieniem zróżnicowania stopni trudności, próby przemiany środowiska przez wolę napotykają większe lub mniejsze przeszkody. Wymiar tych przeszkód możemy przestawić w punkcie 3.

3. Możliwość przemiany środowisk przy pomocy woli istnieje faktycznie, lecz proces ten nie przebiega bez różnorodnych trudności.

4. Zakłada się, iż wola stanowi środek do dokonywania przemian, uznając w ten sposób istnienie wolności woli.

Błędy w rozumieniu nauki o karmie powstają głównie wówczas, gdy pojmuje się ją jako naukę o losie i zakłada, iż przemiana karmy lub przeciwstawienie się jej nie są możliwe.
Jest to pogląd bardzo fałszywy.
Z pewnością, są życiu człowieka rzeczy szczególne, których zmienić nie sposób, jak na przykład: katastrofy – zjawiska karmiczne kolektywnie, czy też śmierć, na którą nie mamy wpływu. Już w momencie przyjścia człowieka na świat, jego śmierć jest pewna, a niewiadomą stanowi jedynie rodzaj śmierci czy moment jej nadejścia. Każdy musi umrzeć, jednak jak będzie umierał, jaką postawę przyjmie w obliczu śmierci, zależy od niego samego i w związku z tym u różnych ludzi wygląda to różnie.Droga do grobu jest nieuniknioną koniecznością, jednak tylko i wyłącznie ode mnie zależy jak będę wędrował.

Nie ograniczona transcendentalna natura, o której była mowa w pierwszym rozdziale, jest wymownym dowodem na istnienie wolnej woli. [...]
Wolna wola człowieka może powiedzieć “nie” każdej sile, która ogranicza i wiąże. Doskonałym tego przykładem, przykładem zdrowego ludzkiego rozsądku jest życie Sakjamuniego. Albowiem, aby być w zgodzie z tradycją, powinien był najpierw objąć po ojcu tron, a dopiero na starość, po założeniu urzędu rozpocząć praktykę. Lecz wystąpił przeciw temu i rzekł: “Nie, nie będę królem”. Oto zwycięstwo wolnej woli nad prawem przyczyny i skutku, i nad karmą zbiorową. Czyż mógł wówczas nie powiedzieć “nie” Czy istniałby dzisiaj buddyzm ?

Jak więc widać, stany wytworzone przez karmę można w dużym stopniu przezwyciężyć. Świadomość dysponuje wolną wolą i ma na nią bardzo wielki wpływ.
Dopiero zadysponowawszy wolną wolą można przezwyciężyć depresję i pychę, i odnaleźć drogę pośrednią. Bardzo trudno jest powiedzieć, które z wydarzeń ludzkiego życia jest z góry i całkowicie określone, a które częściowo lub wcale.

Będąc poza granicami Chin wielokrotnie zaobserwowałem, że ilekroć była mowa o karmie i prawie przyczyny i skutku, natychmiast pojawiało się pytanie o wolność woli. Z buddyjskiego punktu widzenia wola jest, oczywiście, wolna. Jednak Sutry nie zawierają stricto filozoficznych rozważań, które w oparciu o niezbity dowód zaświadczyłyby istnienie wolnej woli. Jak już zauważyliśmy, istnienie wolnej woli zarówno pośrednio w rozmaitych stopniach trudności zmiany karmy zbiorowej i niezbiorowej; lecz jest to jedynie próba przybliżenia jednoznacznej odpowiedzi napytanie, czy bardziej dokładne zgłębianie tego zagadnienia pozwoliłoby badaczom buddyjskim na udzielenie odpowiedzi.

Istnienia wolnej woli nie można dowieść przez powoływanie się na jakiekolwiek podstawy; można jej doświadczyć jedynie bezpośrednio. Kiedy mój umysł, dzięki swej zdolności transcendowania przekracza wszystko nie zważając na ograniczenia (wznosząc się nawet ponad to, co wynika z prawa przyczyny i skutku) i kiedy może rozważać wszelkie rzeczy i poddawać je krytyce, tedy pojawia się konieczność uznania faktycznego istnienia wolnej woli, które nie może wzbudzać wątpliwości. Ta wszystko przekraczająca świadomość jest zupełnie klarowna i każdy może jej doświadczyć w dowolnym momencie. Wola i zdolność do wolnego i niezależnego myślenia może przekroczyć własne wnętrze i wszelkie granice. Można myśleć jak się chce, można chcieć jak się chce. Takie doświadczenie całkowicie bezpośredniego przeżycia rzeczywiście nie wymaga żadnych dowodów filozoficznych.”

Fragment z : Garma C. C. Chang – “Nauka o karmie”

/źródło:zenforest.wordpress.com/

ŻYCIE W WIĘZACH KARMY

Koncepcja karmy nie tylko dla Europejczyków jest trudna do zrozumienia. Również Hindusi wiedzą niewiele na temat tego pojęcia, którym przecież na co dzień się posługują. Czym więc jest karma (karman)? To przyczynowość zdarzeń zachodzących w naszym życiu. Przyczyny karmy aktywnie stwarzamy sobie sami, a potem biernie spożywamy ich owoce.
To, co najczęściej słyszymy lub czytamy na temat karmy, to legendy bez głębszego filozoficznego i praktycznego kontekstu. I to właśnie owe legendy zapładniają wyobraźnię ludzi, którzy aspirują do duchowego rozwoju. Stąd podejmują oni wiele błędnych decyzji i działań. A to prowadzi tylko do skomplikowania sobie życia i karmy. Inaczej karmę rozumieją Hindusi, inaczej jogini, a jeszcze inaczej pojmuje się ją w ruchu New Age. Swego czasu pomieszanie koncepcji karmana w USA Hindusi nazwali „Karma – cola”. Co ta złośliwość znaczy, wiedzą doskonale badacze pop-kultury.

Popularne twierdzenia sugerują, że karma to jakieś fatum, które ciąży nad nami. Mówi się tak: „jeśli mi teraz nie idzie, to na pewno dlatego, że w poprzednim życiu zrobiłem coś złego”. A to guzik prawda! 

Oto dwa fakty opisujące sedno karmy:
1. przyczynowość życia,
2. którą sami sobie stwarzamy.
Czy definicja karmy mówi o fatum, o losie, który jest nie do uniknięcia?
Koncepcja losu czy fatum jest zupełnie obca myśli, z której wywodzi się filozofia karmy. Wyraźnie wskazuje na to druga część definicji. Zakłada ona aktywność człowieka. Z tą aktywnością też jest różnie, każdy inaczej ją pojmuje. To dlatego wielu twierdzi, że karmę stwarzają uczynki.
Są jednak i tacy, którzy widzą to inaczej. Łatwo bowiem zauważyć, że ten sam uczynek raz powoduje pewne konsekwencje, a innym razem zupełnie odmienne. Tak więc za stwarzaniem karmy kryje się coś jeszcze.

Tą niewidzialną siłą twórczą są nasze intencje, czyli zamiary, oczekiwania, pragnienia. 
I tu okazuje się, że istnienia wielu z nich nie jesteśmy zazwyczaj świadomi. One są, a my zwykle ich nawet nie zauważamy. A jednak to one głównie decydują o naszej karmie!
Wielu „ekspertów” jogi czy rozwoju duchowego uważa, że to karma (nawarstwienie złych uczynków z poprzednich wcieleń) jest przyczyną złych wydarzeń w naszym obecnym życiu, i że nie mamy na nią wpływu, dopóki się nie wypali.
Stąd by wynikało, że nie ma karmicznych przyczyn dobrych wydarzeń!? A przecież są! Wielu ludzi rodzi się z talentami, zdolnościami, wysokim poziomem rozwoju duchowego, a nawet w bogatych rodzinach. To ich dobra karma. W buddyzmie twierdzi się wręcz, że warto gromadzić zasługę karmiczną, bo tylko ona zbliża nas do oświecenia. A więc z dobrej karmy wynika fakt, że czytasz teraz ten artykuł! A że nie jest ona tak dobra, jakbyś sobie życzył? Widocznie nie udało Ci się zgromadzić zasługi karmicznej w każdej dziedzinie Twego życia. Nie ma co rozpaczać.
Nic straconego. Zawsze można przecież zmienić nastawienie do siebie i świata na bardziej przyjazne i pełne miłości. Wtedy i karma zmienia się na lepszą!
Jeśli więc teraz źle Ci się wiedzie, to być może dokonałeś tylko tego jednego złego uczynku: narzekałeś na siebie, życie i świat. Jeśli masz teraz nieładne ciało, to zapewne koncentrowałeś się na niezadowoleniu ze swego ciała. Jeśli chorujesz, to zapewne dlatego, że nie pasowało Ci być zdrowym. I w ten sposób stwarzałeś zalążki tego, co masz teraz. Prawo karmy mówi jasno: „co posiałeś, to i zbierać będziesz”.
Jak to teraz naprawić?

Zacząć przekonywać siebie: „mam wszelkie powody do zadowolenia z siebie, ze swego ciała i ze swego życia”.
Zapamiętajmy: tylko część karmy bierze się z uczynków. Reszta z naszych pożądań i niespełnionych pragnień. Kiedy czujemy się niespełnieni, dążymy do tego, by się spełnić. Często nie zastanawiamy się nawet, czy nasze pragnienia są mądre i korzystne dla nas. Kiedy przyćmiewają umysł, wtedy dążymy do ich realizacji za wszelką cenę. To właśnie też jest nasza karma!
Dobry uczynek ma za sobą pociągać dobre zdarzenia w naszym życiu, a zły – złe. Na tej samej zasadzie dobre życzenia (intencje) pociągają za sobą korzystne wydarzenia, a złe – wydarzenia niekorzystne. Życzenia to również nasze plany, zamierzenia, które przecież po to są, by je realizować. Jasne, że są one zalążkami karmy (przyczynami zdarzeń w naszym życiu)!
Kiedy Hindus zdaje egzaminy na wyższą uczelnię, wie, że to dlatego, że ma dobrą karmę. Nas to śmieszy, bo wiemy, że wcześniej musiał skończyć szkołę podstawową i średnią, i gdyby nie to, to żadna, nawet najlepsza, karma by mu nie pomogła. Myśląc w ten sposób, popełniamy błąd. Hindus też wie, że gdyby nie skończył tych szkół, to nie dostałby się na studia. Wie jednak, że wówczas miałby złą karmę. Nie zastanawia się, czy jego dobra karma wynika z przeszłych wcieleń, czy tylko z faktu ukończenia szkół i posiadania rodziców, których stać na finansowanie mu nauki. Gdyby urodził się w biednej rodzinie, prawdopodobnie nie mógłby studiować, bo nawet nie skończyłby gimnazjum. I wtedy byłoby oczywiste, że ma złą karmę.
W tym miejscu powinniśmy zadać ważne, podstawowe nawet pytanie: co to znaczy zła i dobra karma? Od odpowiedzi na nie zależeć będzie nasze poczucie zadowolenia i spełnienia w życiu – a tym samym tworzenie zasług karmicznych!
Najpierw jednak powinniśmy zrozumieć, że…

…dobro i zło w naszym ludzkim pojęciu to koncepcje relatywne, a więc zależne od punktu widzenia.
Dla człowieka dążącego do zdobycia wysokiej pozycji uzyskanie dyplomu wyższej uczelni kojarzy się z dobrem, za które warto zapłacić wysoką cenę – wyrzeczeń, wieloletniej ciężkiej pracy itp. Z kolei z punktu widzenia kogoś, kto stawia na rozwijanie intuicji czy zdolności postrzegania pozazmysłowego, może to być czas bezpowrotnie zmarnowany. A więc nic dobrego.
O tym, co jest dla nas korzystne, zazwyczaj decydujemy sami. Problem w tym, że nie zawsze potrafimy dokonać właściwych wyborów. Coś, co wydawało się dla nas korzystne z jednego punktu widzenia, pociągnęło za sobą niekorzystne skutki w innych dziedzinach.
Chodzi o to, że nie możemy zajmować się wszystkim naraz. Na przykład nie możesz jednocześnie mieć bardzo dużo czasu na seks, pracę, zabawy towarzyskie, sport, zajęcia kulturalne, praktyki duchowe, oglądanie telewizji itd. Wybierając jedno, musimy zrezygnować z czegoś innego. I w tym momencie wszystko zaczyna się komplikować. To bowiem, z czego zrezygnowaliśmy, wydaje się nam najczęściej atrakcyjne, a to, co realizujemy, zaczyna nas coraz bardziej nudzić, drażnić. Czujemy się niespełnieni w tym, z czego zrezygnowaliśmy, a zmęczeni i zniechęceni tym, co wybraliśmy.

W ten sposób wewnątrz umysłu powstają, a potem skłaniają nas do działania, sprzeczne intencje. I bigos w życiu gotowy.
W ten sam sposób stwarzaliśmy karmę w przeszłych wcieleniach i nadal ją stwarzamy. Jeśli umarliśmy, żałując czegoś, to możemy całe obecne życie poświęcić na to, by już tego nigdy nie żałować. Marzyłaś, by pławić się w luksusie? Teraz zrobisz wszystko (z upolowaniem bogatego męża czy wejściem do mafii włącznie), by to zrealizować. Jednak jeśli po drodze będziesz „iść po trupach”, narobisz sobie wrogów, którzy mogą Ci to wszystko uniemożliwić. I znów będziesz narzekać na złą karmę. Którą sobie sam/a zafudnowałeś/aś…

Rodzaje karmy
Są dwa rodzaje karmy: zwykła i duchowa.
Karma zwykła to ta, która stwarza nam przyczyny zdarzeń zachodzących w świecie fizycznym, w codziennym życiu (biznes, rodzina, praca, nauka).
Karma duchowa ułatwia nam lub utrudnia duchowe postępy. Zależy ona od zgromadzonej zasługi karmicznej (pozytywnego lub negatywnego nastawienia do praktyki duchowej i oświecenia) i sprawia, że rozwijamy się duchowo albo stoimy w miejscu, bądź też cofamy się w rozwoju.

/autor:Leszek Żadło

źródło:gwiazdy.com/

PRAWO KARMY

Pytanie: W naszym życiu doświadczamy różnych rzeczy, takich jak dobre lub złe zdrowie, bieda lub bogactwo. Co o tym decyduje? Czy jest to przypadek? Zrządzenie losu? Pomyłka? Dlaczego jedna osoba rodzi się w pewnej rodzinie, a ktoś drugi w zupełnie innej? Jak to się dzieje, że istnieje tak wiele różnic wśród ludzi? Dlaczego jest tak wiele niedoli, cierpienia na świecie?

Odpowiedź: Jeśli ktoś pozna prawo karmy ( prawo przyczyny i skutku) – może pojąć związek swojego dobrobytu czy biedy ze swoimi przeszłymi działaniami. Nie jest prawdą, że ktoś, wyższa siła arbitralnie decyduje, że dana osoba będzie biedna, a ktoś inny bogaty; że czyjeś ciało będzie chorowało, podczas gdy ktoś inny będzie zdrowy, itd. To nie ktoś inny o tym decyduje, lecz my sami wypracowujemy swój los. To subtelne prawo natury, prawo karmy działa w ten sposób, że nasze przeznaczenie jest w naszych rękach. Jeśli teraz cierpimy, bo urodziliśmy się mając jedną nogę, możemy widzieć to na dwa sposoby. Po pierwsze, możemy uznać, że to nasza wina. Z drugiej strony, możemy obwiniać Opatrzność, los itp. Dopóki jednak nie uznamy, że istnieliśmy wcześniej niż to ciało, musimy twierdzić, że winny jest ktoś inny niż my sami. Przecież jeśli myślimy, że życie zaczęło się razem z tym ciałem, będziemy pytać: „Dlaczego tak się dzieje? Nic nie zrobiłem”.

Pytanie: Będę myślał, że to jest nieuczciwe!?
Odpowiedź: Tak, taki będzie twój wniosek, o ile nie zaakceptujesz faktu, że istniałeś już wcześniej i że to, czego teraz doświadczasz jest jedynie wynikiem twoich przeszłych działań. Oznacza to, że wszystko co teraz „zbierasz”, musiałeś kiedyś „zasiać”. Chodzi o to, że zrobiłeś coś, czego nie powinieneś był robić i musisz za to zapłacić. Jeśli nie uznasz tej prawdy, że ty sam odpowiadasz za swoje przeznaczenie, skończysz na zrzucaniu winy na kogoś innego.
Musisz zatem uznać ten fakt, że twoja sytuacja wynika z twoich własnych działań. To twoja wina. Ty sam przygotowałeś sobie obecne życie przez swoje przeszłe uczynki i przez obecne działania szykujesz sobie dalszą egzystencję.

Pytanie: Co znaczy „dobra karma” i „zła karma”?
Odpowiedź: Karma oznacza działanie. Dobra karma – to dobre uczynki, a zła karma – złe. Koncepcje dobra i zła są w tym wypadku materialne, nie transcendentalne.

Dobra karma daje dobre reakcje karmiczne, zła karma – złe. Na przykład, jeśli ktoś w tym życiu prowadzi działania charytatywne – otwiera szpitale, uczy biedne dzieci, rozdaje jedzenie – i pomaga innym w uzyskaniu materialnego zadowolenia, to prowadzi to do „dobrej karmy”. Żyjąc w następnym ciele otrzyma nagrodę w postaci materialnych przyjemności, dokładnie tyle, ile mu się należy.
Jeśli jakaś osoba (być może nawet ta sama) angażuje się w „złą karmę” – działania przynoszące ból i cierpienie innym żywym istotom – ta zła karma także powróci do tej osoby.
Po śmierci więc dana osoba otrzymuje ciało odpowiadające jej mentalności oraz jej dobrym i złym reakcjom karmicznym. Jeśli ma ona na koncie „złe” reakcje karmiczne, w swoim nowym ciele będzie musiała także cierpieć ból, który kiedyś zadawała.

Tak więc, dana osoba sama odpowiada za czynności, w które angażuje się będąc w swoim ciele. Ponosząc odpowiedzialność za swoje działania, trzeba odebrać wszystkie radości i cierpienia jako reakcje swoich przeszłych czynów.
Dobra i zła karma odnosi się do materialnych przyjemności i cierpień. Wszyscy ludzie doświadczają w pewnym stopniu bólu. Czasami są szczęśliwi, a czasem cierpią. Niektórzy ludzie doświadczają na ziemi wielkiej przyjemności, która jednak blednie w porównaniu z radością tych, którzy żyją na niebiańskich planetach. Część ludzi na ziemi przeżywa ogromne cierpienia, ale nie można tego porównać z mękami tych, którzy są na planetach piekielnych.
Niezależnie jednak od tego, czy ktoś doświadcza przyjemności, czy bólu, wynika to z jego przeszłej karmy.

Pytanie: Czy reakcja karmiczna jest ograniczona czy nieograniczona?
Odpowiedź: Jest ograniczona. Osoba zaangażowana w pozytywne działania otrzyma w nagrodę ograniczoną ilość dobra i jedynie przez określony czas -
w zależności od tego, jak dużo dobrej karmy zgromadziła. To samo odnosi się do złej karmy. Nikt nie cierpi wiecznie za swoje złe czyny.

Pytanie: Czy najwyższym celem życia jest zabieganie o dobrą karmę, angażowanie się w czynności, które do niej prowadzą? 
Odpowiedź: Nie. Wprawdzie takie czyny są korzystniejsze niż grzeszne działanie, pozostają jednak na poziomie materialnym. Czynności materialne są wynikiem troski o samego siebie. Ktoś może podejmować pobożne działanie
z zamiarem cieszenia się owocami dobrej karmy. Dobra karma nie jest jednak duchowa.
Te czynności są materialne i trzeba cieszyć się lub cierpieć zbierając owoce takich działań. Nawet, jeśli ktoś odbiera dobrą karmę, kiedyś się ona skończy, ponieważ nadal odbywa się to na poziomie materialnym. To tak jak oszczędności czy depozyt w banku – ich saldo się zmniejsza. Trzeba także pamiętać, że dopóki ktoś działa na planie materialnym i pozostaje
w materialnym wymiarze odbierając dobrą lub złą karmę, musi cierpieć ból narodzin, chorób, starości i śmierci. Najlepiej jest wznieść się ponad ten wymiar materialny – zarówno ponad dobrą jak i złą karmę.

/źródło:mantra.pl/

Karma

Prawo Karmy zwane „prawem przyczynowo-skutkowym” ujawnia się w reinkarnacji. Regresje do poprzednich wcieleń  potwierdzają  je i pomagają zrozumieć tworzenie się uwarunkowań karmicznych.
Prawo to znane było od tysięcy lat głównie na Wschodzie w wielu krajach Azji, gdzie do dziś jest uznawane. W kulturze Zachodu zostało zapisane przez starożytnego mędrca Hermesa Trismegistosa jako jedno z siedmiu Uniwersalnych Praw Przyrody (Kybalion – traktat praw hermetycznych). Brzmi ono:
KAŻDA PRZYCZYNA MA SWOJE NASTĘPSTWO.
KAŻDE NASTĘPSTWO MA SWOJĄ PRZYCZYNĘ.
WSZYSTKO PRZEBIEGA ZGODNIE Z PRAWEM .
PRZYPADEK JEST TYLKO NAZWĄ, JAKĄ NADAJEMY PRAWOM JESZCZE NIE POZNANYM.
JEST WIELE PŁASZCZYZN PRZYCZYNOWOŚCI, LECZ NIC NIE WYMYKA SIĘ PRAWU.

Prawo Karmy istniało we wszechświecie zanim jeszcze pojawiło się życie. Jesteśmy w siatce przyczynowo-skutkowej wzajemnych powiązań, tak jak cały wszechświat. Czy chcemy, czy nie chcemy, podlegamy temu naturalnemu prawu i jesteśmy uwięzieni w swojej karmie.

Karma jest nagromadzeniem energii zarówno dobrych jak i złych. Rozróżnienie na pozytywne i negatywne energie możemy dokonać na podstawie tego, czy niosą szczęście, czy cierpienie. Każdy może zaobserwować w swoim życiu działanie przyczynowo-skutkowe. Jeśli patrzymy na jedno życie, nie wszystko jest oczywiste. Często widzimy wiele niesprawiedliwości i niezawinionej krzywdy, co można tłumaczyć tylko złą karmą z poprzednich wcieleń. Czasem możemy się też cieszyć swoją dobrą karmą, jeśli uwarunkowania są sprzyjające, niosą wiele radości i możliwości kreatywnego działania.

Gdy poznajemy swoje poprzednie wcielenia, widzimy działanie prawa karmicznego w kolejnych wcieleniach. Każda decyzja i czyn stwarza przyczynę do późniejszych skutków, które pojawiają się wtedy, gdy warunki dojrzeją. Najczęściej zbieramy skutki dopiero w następnych wcieleniach, ponieważ musi nastąpić zmiana warunków. Jesteśmy nieświadomymi władcami tego prawa, autorami swojej karmy. To odkrycie jest kluczem do zrozumienia swojego losu, który z niewiedzy nazywamy  „ślepym”. Można  użyć znanego przysłowia w wersji: „Karma nie rychliwa, ale sprawiedliwa”.

Świat duchowy dąży do równowagi i harmonii. Gdy sobie uświadamiamy, że „nic w przyrodzie nie ginie”, staje się dla nas jasne, że dobre relacje z innymi duszami są bardzo ważne. Wszystkie powiązane karmicznie dusze spotykają się znowu w przyszłym wcieleniu. Jeśli ktoś komuś jest coś winien, musi oddać prędzej czy później. Kto odebrał komuś życie, musi to jakoś zrekompensować, w zależności od intencji popełnienia tego czynu musi „spłacić” ten dług. Odebranie sobie życia przynosi konsekwencje długu karmicznego wobec siebie samego w postaci cierpienia i braku wiary w siebie w następnym wcieleniu. Można powiedzieć, że jest to naturalna zasada przenoszenia i wyrównywania energii.

Wszystkie długi karmiczne są właściwie długami wobec siebie samego. Nosimy je w sobie i najczęściej sami siebie karzemy lub pozwalamy się karać, jeśli nie od razu, to w następnym wcieleniu. Nawet, gdy obecna ideologia usprawiedliwia jakieś czyny, czy wręcz je uprawomacnia, to prawo karmiczne pozostaje nadrzędne. Oczyszczenie umysłu/sumienia jest drogą do wyzwolenia. Nawet  Jezus o tym mówił: „Nie wyjdziecie stąd, dopóki nie spłacicie swoich grzechów…”.W buddyzmie nie ma pojęcia grzechu – mówi się o cierpieniu i niewiedzy oraz wskazuje się na stan umysłu i oczyszczanie umysłu z ignorancji.

Rozróżnia się co najmniej 8 rodzajów karmy: 1-karma pojawiająca się jako skutek w tym samym życiu, 2-skutki karmiczne pojawiające się w następnym życiu, 3-skutki karmiczne ciągnące się przez kolejne żywoty, 4-karma, której rodzaj odpłaty jest określony, 5-karma o nieokreślonym rodzaju odpłaty, 6-karma, której czas odpłaty określony, 7-karma, której czas odpłaty jest nieokreślony, 8-karma, której zarówno czas i zawartość odpłaty nie są określone.

Prawo przyczyny i skutku to nasz osobisty nauczyciel. Kiedy zaczynamy rozumieć to prawo, przestajemy się czuć ofiarami. Odkrywamy w sobie „boską moc” zawierającą się w akcie woli. Cały czas używamy przecież swojej woli, tylko przeważnie źle jej używamy z powodu niedostatecznej świadomości. Nakręciliśmy już tak wiele splotów karmicznych przez wiele żywotów, że teraz musimy się liczyć ze skutkami. Możemy próbować je złagodzić, gdy jesteśmy świadomi działania prawa karmy. Przede wszystkim nie tworzyć dodatkowego cierpienia. Czymże jest właściwie cierpienie, jak nie zaburzeniem harmonii wszechświata? Cierpienie sygnalizuje nam: „nie tędy droga”. Im więcej cierpimy, tym bardziej pobłądziliśmy. Cierpienie jest drogowskazem w odwrotnym kierunku. Świadomość i pokora wobec prawa karmicznego są narzędziami do panowania nad własną karmą. 

Słusznym drogowskazem życiowym jest robienie dobrej karmy. Właściwa droga i właściwa zaradność życiowa to przede wszystkim rozumienie, jaką karmę się produkuje. Efekty nie muszą być widoczne od razu. Czasem najpierw trzeba spłacić stare długi karmiczne. Ważne, aby mieć świadomość właściwego kierunku, z jaką intencją działamy i jakie to może dać skutki, nie tylko na krótką metę.

Istnieje również Prawo Łaski jako element prawa karmicznego, które działa wtedy, gdy pojawia się pokora. Wiemy, że skrucha może złagodzić skutki lub spowodować ułaskawienie. Przebaczenie, odpuszczenie innym i sobie, współczucie i miłość działają zbawczo. Wielkie Współczucie i Wielka Miłość mogą odwrócić skutki karmiczne wielu istnień zgromadzone w zbiorowej karmie. 

Jednak karma to tylko jedna strona naszej natury – po drugiej stronie jest bezwarunkowość. Musi tak być, bo prawo karmy nie jest jedynym prawem przyrody. Jest wiele innych naturalnych praw, które działają jednocześnie np. „prawo biegunowości”. Wszyscy tęsknimy w głębi duszy do tej nieuwarunkowanej, pierwotnie wolnej strony swojej natury i szukamy instynktownie sposobu wydostania się na wolność. Wyzwolenie jest w ewolucji świadomości.

Jeden z japońskich mistrzów zen XX wieku Kodo Sawaki powiedział: „Zwykli ludzie są pociągani wkoło przez swoje karmiczne uwarunkowania. Patrząc na świat z punktu widzenia uwarunkowanych uczuć i grając sobie nawzajem na nerwach, są pociągani z jednego żywota na drugi, z jednego świata do następnego. To nazywa się transmigracją. Dlatego też nie pozostaje nam nic innego do zrobienia, jak pośród tego karmicznego uwarunkowania, w tej chwili, uwalniać się z karmy.”

/źródło:ewolucja.net/

KARMA – CZY MOŻNA JA ŁATWO ZMIENIĆ?

Karma to przyczynowość naszego życia [...]. To mechanizmy i procesy kierujące naszym życiem jak gdyby „spoza nas”, a jednak tylko my sami stworzyliśmy je, kierując się pragnieniami i niechęciami (czyli emocjami) oraz niewiedzą.
Aby osiągnąć pełną samorealizację, należy oczyścić wszystkie intencje dotyczące wszystkich dziedzin życia (niektóre dziedziny mogą nie mieć karmicznego obciążenia). Nie oczyszczone intencje z przeszłości pozostawiają ślady w karmie, a ślady te czasem są przyczyną niemiłych zdarzeń i kiepskiego samopoczucia.
Używając medytacji i modlitwy, oczyszczając intencje, uwalniamy się od tyranii emocji, od władzy przeszłości nad nami, a poddajemy się uczuciom wyższym i intuicji (miłości, radości, szczęśliwości), poddajemy (powierzamy) nasze życie Bogu, czyli naszej pierwotnie dobrej i czystej prawdziwej naturze: „Boska istota ma niepodzielną władzę nade mną”. Wtedy karma znika, a jej miejsce zajmuje intuicyjna mądrość.
[...]
Istnieją dwa poglądy na temat tworzenia i działania karmy:

1. Bardziej popularny, zakłada, że karma powstaje w wyniku uczynków, które mogą być przyczyną niekorzystnych sytuacji
i zdarzeń życiowych. Pogląd ten opiera się na powierzchownej interpretacji zasad karma-jogi (jogi czynu) i nie może zostać
uznany za wystarczający.

2. Bardziej subtelny pogląd na genezę karmy zakłada, że powstaje ona wskutek naszych motywacji, z których nie wszystkie muszą zostać zrealizowane, gdyż wiele z nich wzajemnie się wyklucza, powodując stan nieustającego zamieszania w umyśle człowieka myślącego i uniemożliwiając zgromadzenie wystarczających sił na zrealizowanie planów.

Panuje pogląd, że wszystkie tendencje karmiczne, które raz powstały, muszą się koniecznie zmaterializować, wypalić. [...]
Na szczęście myśli, których nie wzmacniamy, nie „karmimy” energią przez koncentrowanie się na nich, tracą moc, a gdy rozwijamy przeciwstawne im myśli, wtedy zostają one wyparte z umysłu lub rozbite. Mechanizm karmy jest konsekwentny, gdyż dopóki kierujemy się jakimiś motywami postępowania, dopóty szukamy wszelkich możliwości zrealizowania ich, nawet wtedy, gdy nie jesteśmy świadomi motywu lub potępiamy naszą nieuświadomioną motywację.Jest to najważniejszy powód, dla którego warto poznawać wszelkie motywy swego działania i wszelkie mechanizmy, w których się realizują. Temu celowi służy medytacja wykorzeniania znana z buddyzmu [...]
Człowiek może uwolnić się od karmy przeszłości poprzez zmianę swych motywacji i decyzji. [...]
Krocząc duchową ścieżką, warto znać prawo przyczynowości:
– wszystko ma swoją przyczynę i swoje następstwa.
Prawo karmy jest tą częścią prawa przyczynowości, która odnosi się do ludzi, a zostało wyodrębnione ze względu na atrybut wolności twórczej, którym człowiek różni się od innych istot. Karma – w odróżnieniu od praw ewolucji – jest programem otwartym, czyli takim, w którym aktywny umysł może dokonywać istotnych zmian i korekt. Zmiany te powinny być jednak zgodne z zasadami korzyści dla wszystkich istot i poddane prawu miłości.
Lekceważenie tych zasad prowadzi do konfliktów z siłami, którym nie można sprostać, natomiast intuicyjne poddanie się spontanicznym działaniom inspirowanym przez duchowe myśli i uczucia uwalnia od konieczności poddawania się prawom ewolucji. Nasza prawdziwa natura jest doskonała. Nie ma w niej programów chorób, starzenia się i umierania. Te programy są kodowane w umyśle na skutek [...] koncentrowania zainteresowań na ludziach i ich przeżyciach, zamiast na sferze Boskości i prawdy. Jak długo chcesz poznawać ludzi i tajniki ich umysłów, tak długo poddajesz się ich wyobrażeniom i emocjom, z których część nosi wyraźnie destruktywny charakter.
Jeśli więc chcesz uwolnić się od karmy, od przymusu umierania, wcielania się i cierpienia, koncentruj swój umysł i swoje zainteresowania na sferze Boskości [...]. Naucz się więc akceptować najwyższą jakość swego życia i najwyższą jakość swych myśli. Niech wszystkie twoje myśli i działania charakteryzują się najwyższą jakością! Niech twoje życie stanie się jedną, nieustającą medytacją! Karma indywidualna to indywidualny, otwarty program na życie, który posiada każdy człowiek.

Źródłem karmy są intencje (motywacje, zamierzenia).
Należą one do trzech grup:

- pragnienia (przywiązania),

- niechęci (negatywne przywiązania),

- niewiedza (niezdolność do rozumienia subtelnych praw).

Intencja zależy od woli. Należy jednak pamiętać, że najczęściej główny motyw jest ukryty głęboko w podświadomości i wcale nie wygląda tak pięknie, jak byśmy chcieli. Można go rozpoznać i zmienić; poddać Bogu i w ten sposób oczyścić.

Gdy intencja jest oczyszczona, karma zmienia się, ale pozostają jeszcze przyzwyczajenia, czyli wzorce zachowań, wzorce myślenia (struktury poznawcze), wzorce wibracyjne emocji oraz inne złożone wzorce energetyczne (np. transów, chorób, narkotyków, hipnoz).

Gdy jesteśmy w medytacji, nie zasilamy energetycznie owych wzorców, ale nie znaczy to, że w ten sposób one znikają.

Są matrycami, które w każdej chwili mogą odnowić swe funkcje, gdy tylko znajdziemy się w podobnej sytuacji do tej, w której je zakodowaliśmy.
Słabsze z tych wzorców mogą zostać wykasowane podczas oddychania oczyszczającego (np. rebirthing), ale z silniejszymi trzeba sobie radzić w zupełnie inny sposób:
1. Módl się o uwolnienie od wszelkich starych wzorców dotyczących czegoś (np. jakiejś choroby).
2. W medytacji wykorzeniania wróć pamięcią do czasu, gdy je zakodowałeś.
3. Przypomnij sobie, po co ci były potrzebne.
4. Wprowadź nowe, silniejsze wzorce energetyczne koncentrujące się na przepływie przez twój umysł i ciało Boskiej wibracji (np. czystej, uzdrawiającej wibracji Bożej miłości).
5. Powtarzaj procedurę przez kilka dni, aż do wystąpienia wyraźnej poprawy. I pamiętaj, żeby nie starać się o cokolwiek podczas ćwiczenia. Niech się dzieje!
6. Systematycznie podnoś swą samoocenę i ugruntuj się w ufnym otwieraniu swej świadomości na Boga.

Fragmenty z : L. Żądło “Tajemne moce umysłu”

/źródło:zenforest.wordpress.com/

DŁUGI KARMICZNE
Wibracje karmiczne wskazują na długi zaciągnięte w poprzednich wcieleniach – to skutki naszego postępowania, które zaowocowało niewłaściwym, negatywnym wykorzystaniem naszych możliwości, predyspozycji, potencjałów, zdolności czy zalet. Długi karmiczne poprzez konfrontację z daną sytuacją uczą nas tych cech charakteru i zalet, które zaniedbaliśmy poprzednio lub wykorzystaliśmy w niewłaściwy sposób – na przykład naszą umiejętność kierowania innymi realizowaliśmy poprzez nadużywanie naszej własnej władzy, autorytetu – tyran. Poniżej wymienione energie, niosą ze sobą konkretne sytuacje do przepracowania.
/forum:ezoforum.pl/
LICZBY KARMICZNE

Liczby karmiczne wyrażają prawo przyczyny i skutku, czyli karmę. Rządzi ona światem materialnym. Według religii dharmicznych czyny tworzą przyszłe doświadczenia. Z tego powodu każdy jest odpowiedzialny za swój los oraz szczęście bądź problemy, które dotykają nas oraz inne osoby. Słowa, myśli i uczynki są bezpośrednimi przyczynami, które muszą wywoływać określone konsekwencje. Tego rodzaju efekty mają moc oddziaływania nawet na wiele kolejnych wcieleń. Tak więc karma używa wielu ciał oraz dusz, by osiągnąć cel w postaci skutku naszego wyboru. Dzisiejszy czyn może zaowocować za kilkaset lat. Od nas zależy, jaki będzie miał charakter.

Życie każdego człowieka to plon działań, zamiarów oraz doświadczeń z poprzednich wcieleń. Wibracje karmiczne to swego rodzaju długi, jakie wówczas zaciągnęliśmy. Są one efektem niewykorzystanych szans, zmarnowanych talentów, zaniechań bądź nikczemnego wykorzystania zdolności. Nie należy ich jednak interpretować w wymiarze kary za złe uczynki. Wibracje stanowią przede wszystkim szansę na lepsze jutro – zadania, jakie postawiono przed nami w rozmaitych dziedzinach życia. Dzięki nim możemy pomyślnie torować swoją przyszłość. Programy numerologiczne czy liczby występujące w dacie naszych urodzin są tutaj kluczowe. Za ich pomocą można dowiedzieć się, które umiejętności powinniśmy najbardziej rozwijać, aby „odrobić lekcje”, zadane nam w długach karmicznych.

ZWIAZEK KARMICZNY (DŁUG KARMICZNY)

wiązki karmiczne, czyli długi karmiczne dotyczą poprzednich wcieleń. Znawcy tematu przypuszczają, że wówczas spotkaliśmy co najmniej połowę spośród osób, które są lub były dla nas ważne w obecnym życiu. U podstaw relacji karmicznej leży częstokroć przywiązanie, seksualne pożądanie lub pragnienie zemsty. Rzecz jasna nie można określić, czym dana osoba nam zawiniła w poprzednim wcieleniu oraz jaka była relacja z obecnym partnerem. Związek karmiczny powstaje również za sprawą dawnych relacji na linii rodzic – dziecko. Dług taki powtarza się co kilka pokoleń.

Powiązania karmiczne – relacje karmiczne to rodzaj zobowiązań jakie zaciągaliśmy w kolejnych życiach. Jeśli na przykład mogliśmy komuś pomóc, a nie uczyniliśmy tego lub popełniliśmy zły uczynek, musimy w obecnym wcieleniu zadośćuczynić za nasze postępowanie. Podobnie rzecz się ma ze zmarnowanymi umiejętnościami. W wielu religiach, nie tylko dalekowschodnich (również w chrześcijańskiej), przewija się motyw konieczności rozwijania talentów. Nie powinniśmy się obawiać cierpienia jako konsekwencji dawnych błędów. Każdy musi jednak wyciągnąć wnioski z obecnego stanu rzeczy, starając się postępować zgodnie z sumieniem i intuicją. Mamy wielką szansę naprawy starych błędów i wykorzystania w pełni własnego potencjału. Istnieje kilka liczb, które mogą nam w tym pomóc, określając obciążenia karmiczne. Komplikują one bowiem życie do chwili, w której pojmiemy doczesne zadania i zaczniemy je realizować:

Liczba karmiczna 13

Liczba karmiczna 13Liczba 13 oznacza „Przeobrażenie”

Odnosi się ona do cierpliwości, systematycznej pracy i dobrej samoorganizacji. Oznajmia zaniedbania z poprzednich wcieleń w postaci lenistwa, beztroski i życia na czyjś koszt. Wymaga ona zmian w podejściu do obowiązków, większej metodyczności w skomplikowanych działaniach oraz stoickiej postawy, gdy będziemy musieli gruntownie odmienić swą egzystencję.

Obciążenie karmiczne można zniwelować poprzez ciągły wysiłek i realizowanie codziennych wyzwań bez oglądania się na jakąkolwiek pomoc z zewnątrz. Osoba, której przypisana jest liczba 13, powinna oczekiwać permanentnych zmian i wielu nieoczekiwanych wydarzeń. Stanowią one szansę na spłacanie kolejnych długów.

Liczba karmiczna 14

Liczba karmiczna 14Liczba 14 oznacza „Impulsywność”

Określa swobodę działania i zdolność pojmowania zjawisk nadprzyrodzonych. Stanowi przypomnienie naszych nadużyć w postaci zbytniej swawoli, która przysparzała krzywdy innym ludziom, w tym naszym bliskim. W poprzednich wcieleniach najwidoczniej pozwalaliśmy sobie na nieskrępowane zaspokajanie własnych żądz, popadając w nałogi i skrajny hedonizm. Teraz przyjdzie nam skupić się na duchowych aspektach egzystencji i korzystać z wolności w bardziej rozważny sposób, uwzględniając uczucia drugiego człowieka.

Liczba 14 symbolizuje zastanowienie, refleksję i obranie konkretnych celów. Osoby impulsywne muszą starać się zaakceptować pewną regularność, a nawet rutynę w niektórych aspektach życia społecznego. Jeśli im się to nie uda, mogą utracić wartości wyższe w postaci miłości, szacunku, czy rodziny. Życie nie składa się bowiem z samych przyjemności, a codzienne obowiązki stanowią jego podstawę i dają poczucie bezpieczeństwa ludziom, za których jesteśmy odpowiedzialni. Aby to dostrzec, należy przywołać w pamięci sytuacje, w jakich za cenę chwilowej przyjemności, utraciliśmy coś znacznie istotniejszego.

Liczba karmiczna 16

Liczba karmiczna 16Liczba 16 to „Regeneracja poprzez klęskę”

Musimy wspiąć się na wyżyny odpowiedzialności i głębokiego uczucia względem drugiej osoby. Byliśmy najwidoczniej obojętni na czyjąś miłość, zaniedbaliśmy powinności względem dzieci, a być może nawet opuściliśmy potrzebującą nas rodzinę. Tego rodzaju dług karmiczny oznacza kłopoty w życiu prywatnym. Aby z nimi walczyć, niezbędne jest wyzbycie się własnego egoizmu, zazdrości, przesadnej ambicji i ciągłej potrzeby rywalizowania. Należy kontrolować emocje, nauczyć się pokory i wyciągać wnioski ze swych dotychczasowych reakcji na prośby najbliższych. Pojawia się szansa na odzyskanie zaufania oraz radości życia i udanych relacji intymnych.

Liczba karmiczna 19

Liczba karmiczna 19Liczba 19 to „Odrodzenie, realizacja”

Dotyczy osób, które w dawnych wcieleniach wykazywały się skrajnym egoizmem, nadużywały władzy, były zarozumiałe i wykorzystywały innych w niewybredny sposób. Będąc na piedestale, zapomina się czasami nawet o najbliższych osobach. Bieżąca karnacja w ramach zadośćuczynienia wymaga wielkiej pracy nad sobą w dążeniu do wyzbycia się próżności. Należy wniknąć w głąb własnej świadomości, przekazać światu zewnętrznemu powstałe w ten sposób refleksje i okazać uczucie, zrozumienie oraz szczodrość względem drugiego człowieka.

Oddając karmiczny dług, należy liczyć się z poddaniem wielkiej próbie dynamicznych zmian oraz intelektualnej autonomii. Prawdopodobnie będziesz musiał się pogodzić z utratą wielu dóbr materialnych oraz sił witalnych. Spłacenie obciążenia będzie możliwe przy wysokim poziomie niezależności, własnej inicjatywie, a przede wszystkim dzięki zwróceniu uwagi na potrzeby innych ludzi. Nie spodziewaj się poklasku i wdzięczności, a już na pewno nie od razu. Cierpliwość i wytrwałość pozwoli jednak na odkrycie egzystencjalnych tajemnic.

Liczba karmiczna 26

Liczba karmiczna 26Liczba 26 oznacza „Cierpienie i nieefektywność”

Odnosi się do relacji międzyludzkich determinowanych w poprzednich wcieleniach. Daje ona człowiekowi odwagę, entuzjazm i energię, a jednocześnie wywołuje rządzę władzy. Nie należy realizować tego długu w zbyt młodym wieku. Tego rodzaju liczba karmiczna wymaga osiągnięcia pełnej dojrzałości, mądrości i doświadczenia życiowego. Zbyt szybko wykorzystane talenty mogą katastrofalnie skończyć się dla samego zainteresowanego, jak i dla otoczenia. Samodoskonalenie wewnętrzne i służba na rzecz innych ludzi musi zastąpić egoistyczne, ekspansywne pragnienia.

Należy nauczyć się panować nad sobą, aby roztropnie używać darowanych atrybutów. Cienka jest bowiem granica między wielkim sukcesem, z którego nie tylko my będziemy mieli pożytek, a egocentrycznym dążeniem do doskonałości. Spłacenie tego długu karmicznego jest możliwe między innymi poprzez rozwijanie w sobie tolerancji oraz cierpliwości. Osoba posiadająca tę wibrację, zostaje wyposażona w duże możliwości osiągnięcia sukcesu finansowego. Pomyślność w sferze materialnej okupi jednak problemami emocjonalnymi oraz kłopotami ze zdrowiem.

JAK OBLICZYĆ LICZBĘ KARMICZNA

Przyporządkowujemy ją według pełnej daty urodzenia, która zawierać musi dzień, miesiąc i rok. Łącznie będzie to osiem cyfr, które sumujemy. Jako rezultat, otrzymamy zazwyczaj dwucyfrową liczbę, której składowe dodajemy do siebie. Jeśli zaś wynikiem poprzedniego działania jest liczba jednocyfrowa, to znaczy, że już zakończyliśmy obliczenia, uzyskując pożądany rezultat.

Przykład:

5 marca 1981 – 05 03 1981:

0+5+0+3+1+9+8+1 = 27

2+7 = 9

Gdybyśmy nadal otrzymywali w końcowym wyniku liczbę dwucyfrową, rozbijamy jej składowe i dodajemy do siebie aż do chwili, kiedy uzyskamy liczbę jednocyfrową.

CHARAKTERYSTYKA NA PODSTAWIE LICZBY KARMICZNEJ

Liczba karmiczna 1 – Prawdziwy przywódca, niezwykle silna osobowość. Liczba doskonale sprawdza się w przypadku mężczyzn. Dążenie do władzy i egoizm bywają okupione samotnością.

Liczba karmiczna 2 – Idealna liczba dla pań. Oznacza uczuciowość, delikatność i wrażliwość. Osoby z tą liczbą chętnie niosą pomoc drugiemu człowiekowi, są nieco nieśmiałe i mają dobre maniery.

Liczba karmiczna 3 – Oznacza niezwykły wdzięk i urok, dużą aktywność oraz barwne życie towarzyskie. Trójki mogą liczyć na podziw, są romantyczne i mają rozwinięte poczucie piękna, estetyki.

Liczba karmiczna 4 – Sumienny, pracowity człowiek, mocno rozgraniczający życie zawodowe oraz sferę prywatną. Jest bardzo odpowiedzialny, ma silną wolę, ale także autorytarne zapędy.

Liczba karmiczna 5 – Osoba o wszechstronnych uzdolnieniach, które potrafi i lubi stale rozwijać. Cechuje ją wielka ciekawość świata i wiara w swoje możliwości, granicząca z zarozumiałością oraz pychą.

Liczba karmiczna 6 – Ponad wszystko ceni sobie dom rodzinny oraz miłość. Jest bardzo wrażliwa i potrafi oczarować otoczenie. Bywa zaborcza, wręcz chorobliwie zazdrosna.

Liczba karmiczna 7 – Cechuje ją niezwykły dynamizm, niezależność oraz uporczywe dążenie do celu. Jest pełna optymizmu, kocha wolność i codzienną aktywność życiową. Lubi dominować nad otoczeniem.

Liczba karmiczna 8 – Bardzo ceni ciężką pracę, jako najlepszą drogę do finansowego sukcesu. Ma talent do interesów, dużą samodyscyplinę i wielką wytrwałość. Nieraz zatraca się jednak w materializmie.

Liczba karmiczna 9 – Ma wrażliwą psychikę i wysoko rozwiniętą sferę duchową. Bardzo ceni wolność oraz niezależność. Jest skromna, zamknięta w sobie. Cechuje ją upór i wiara w ideały.

/żródło:wrozenie24.com/

KLIKAJAC W LINK,OBLICZYCIE NA KALKULATORZE LICZBĘ KARMICZNA

http://www.wrozenie24.com/numerologia/liczby-karmiczne/

OBLICZANIE

Poniżej podaję sposoby obliczenia Liczby Urodzenia oraz tabelkę wartości liczbowych każdej litery. Pomoże to na własną rękę obliczyć najważniejsze składniki portretu numerologicznego. Oczywiście bez znajomości zasad interpretacji  na niewiele się to przyda. Niemniej jednak warto zobaczyć jakie liczby dominują w naszym życiu, a jakich nam brakuje. Podpowiadam zainteresowanym, że można zmienić niekorzystne wibracje swojego Imienia i uzupełnić brakujące liczby poprzez dodanie nowych imion przez doświadczonego numerologa. 

Liczba Urodzenia (Przeznaczenia, Droga Życia)

Powstaje z zsumowania daty narodzin i zredukowania powstałego wyniku do jednaj cyfry. Np. dla osoby urodzonej 15.09.1968 działanie to będzie wyglądać następująco:

1+5+9+1+9+6+8=39

3+9=12

1+2=3

Liczbą Urodzenia tej osoby jest liczba 3.

Jeśli wynikiem jest liczba dwucyfrowa, składająca się z dwóch takich samych cyferek, np.: 11, 22, 33…, wówczas nie sprowadzamy jej już do prostszej postaci, gdyż jest to tzw. liczba mistrzowska. Np. dla osoby urodzonej 31.10.1959 działanie to będzie wyglądać następująco:

3+1+1+1+9+5+9=29

2+9=11

Liczbą Urodzenia tej osoby jest liczba 11.

Imię (suma imion i nazwisk branych pod uwagę)

Wartości Imienia obliczamy korzystając z poniższej tabelki.

1 2 3 4 5 6 7 8 9
A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R
S T U V W X Y Z  

Podstawiając pod każdą literę imion i nazwiska odpowiadającą jej liczbę i sumując wszystkie możemy obliczyć wartość nazywaną Celami życiowymi. Jeśli osobno zsumujemy samogłoski otrzymamy LiczbęWnętrza, a zsumowane spółgłoski pokażą Liczbę Zewnętrzną. Całość tego układu nazywamy kombinacją. Oczywiście podobnie jak przy obliczaniu Liczby Urodzenia, otrzymane wartości redukujemy do postaci jednocyfrowej. Zwracamy jednak uwagę na liczby Mistrzowskie i liczby karmiczne, które pojawiają się w trakcie wyliczenia.

    11/2           7       9
  1   9 1     6   1      
M A R I A   N O W A K   7
4   9       5   5   2    
    13/4           12/3       7

W podanym wyżej przykładzie Liczba Wnętrza wynosi 9Liczba Ekspresji – 7Cele Życiowe -7. Kombinacja wynosi zatem: 9-7-7. Obliczenia ujawniły liczbę doskonałą – 11 oraz liczbę karmiczną -13

Kombinacja jest ważnym składnikiem portretu, który pokazuje, co nam w duszy gra, jak prezentujemy się w relacjach z innymi oraz do czego dążymy. Bardzo często jest nieharmonijna i powoduje problemy z wyrażaniem swoich uczuć, z działaniem, z realizacją planów, z byciem nierozumianym przez innych ludzi, z relacjami. Bywa, ze niekorzystna kombinacja działa jak magnes, przyciągając do nas pecha. Jest to ten fragment portretu, który zmieniamy dodając nowe imiona lub pseudonim.

Potencjał (zawartość wibracji)

Tworząc portret obliczamy zawartość poszczególnych wibracji w imieniu. Nazywamy to trafnie potencjałem, ponieważ każda wibracja daje nam swoiste możliwości działania i charakterystyczne cechy osobowości. Skrótowo i pobieżnie znaczenie liczb w potencjale wygląda mniej więcej tak…

- ambicja, odwaga, inspiracja

- łagodność, takt, wrażliwość

3 - radość, szczęście komunikacja

- pracowitość, cierpliwość, poczucie godności

5 - ciekawość, witalność, energia

6 - opiekuńczość, odpowiedzialność, harmonia

- samorozwój, wiedza, duchowość

- władza, seks, pieniądze

9 - dobro, mądrość, miłość uniwersalna

W podanym tutaj przykładowym imieniu wyliczenie Potencjału wygląda następująco…

1 - 2

2 - 1

3 - 0

- 1

- 2

6 - 1

- 0

- 0

9 - 2

W tym przykładzie brakuje wibracji 3, 7, 8. Oznacza to możliwe trudności w sferach związanych z tymi liczbami. Ważne są też proporcje pomiędzy kolejnymi wibracjami. Każda liczba ma niestety również niekorzystny wpływ, szczególnie wtedy, kiedy jest jej w portrecie za dużo i nie jest równoważona przeciwną wartością.

Po analizę z interpretacją warto udać się do doświadczonego numerologa. Między innymi i dlatego, że w sytuacji posiadania niekorzystnych wibracji, numerolog podpowie jak sobie pomóc, kształtując podpis lub zmieniając wartość wibracji na korzystną.

/źródło:prosperita.edu.pl/

KARMICZNE WIBRACJE W NUMEROLOGII

Numerologia to sztuka interpretacji naszej daty narodzin tak, aby odczytać plan lekcji na to życie. Pozwala zajrzeć w zapisane w dacie narodzin informacje o naszej wizji wcielenia, informuje o talentach, możliwościach i ewentualnych zagrożeniach.

Zaniepokoiło mnie postrzeganie przez słuchaczy długu jako piętna. Zawsze staram się akcentować prawdę, że pojawienie się długu karmicznego nie jest złem, jest to konsekwencja naszych własnych wyborów z przeszłości. Tu i teraz, długi karmiczne zaznaczone datą narodzin i ujęte w programie numerologicznym życia, są po prostu informacją o lekcjach do nauczenia. Są informacją o tym jakie zdolności są niezbędne do wypracowania w tym życiu i z jakich testów życiowych zdarzeń, będziemy odpytywani. To co robimy tu i teraz jest najważniejsze, przeszłość już minęła a przyszłość właśnie formujemy.

Dług karmiczny w numerologii, może zaistnieć w formie dnia urodzenia, drogi życia, lub cyklu życia, ewentualnie jako warunki w numerologicznym programie. Może też pojawić się w imionach i nazwiskach.

Dług karmiczny pracy to wibracja 13, uczy systematycznej i metodycznej pracy, wymaga konsekwencji w działaniu i kończenia rozpoczętych przedsięwzięć. Kiedy się pojawia w zestawieniu, rozwój duchowy możemy osiągnąć poprzez pracę i jest on z pracą ściśle związany. Powstał w czasie gdy żyliśmy kosztem innych, nie wykazując dbałości o własne zabezpieczenie i o swoje dochody. Pojawiając się testuje nas przez dziewięć wymagających sytuacji związanych z kreacją materialną.

Dług karmiczny nadużywania wolności to wibracja 14, uczy szanować wolność innych, ich inność i ich intymne terytorium. Jest to test z takiego korzystania z własnej wolności i z takiego zaspokajania własnych zmysłów, aby nigdy nie ranić bliskich i nie dominować otoczenia własnym egocentryzmem. Powstał w okolicznościach nadużywania swojej niezależności i nadmiernego hołubienia swoim zmysłom, często przez używki: obżarstwo, pijaństwo i nadmiar seksu. Jest testem poszanowania prawa wyboru i wolnej woli, uczy rozumieć inność i akceptować różnice potrzeb i oczekiwań.

Dług karmiczny rodziny to wibracja 16, uczy wartości rodziny, rozwija duchowo poprzez ewolucję w związku. Jest to lekcja rozwoju intuicyjnego postrzegania świata, poprzez tworzenie równowagi dawania i brania w związku. To otwieranie oczu na poznanie poza empiryczne, przeczucia i wiedzę wewnętrzną. Powstał w skutek zaniedbania rodziny lub przez nie podjęcie związku, pojawiając się sugeruje dar drugiej szansy w układzie partnerskim. Pozwala stworzyć silny i stabilny związek, oparty na wewnętrznym porozumieniu duchowym, o ile nie będzie w relacjach partnerskich zazdrości i rywalizacji.

Dług karmiczny władzy to wibracja 19, jest on szkołą takiego korzystania z autorytetu i siły osobowości aby nie tyranizować otoczenia i nie nadużywać własnej władzy. Jest to test ze zdolności do przewodzenia grupie i pozwolenia na samorealizację jej członków. Chodzi o dostrzeganie innych ludzi i ich potrzeb. Dług ten informuje o zdolnościach przywódczych, silnych ambicjach i potrzebie własnej niezależności. Powstał przez egoistyczne i interesowne sprawowanie władzy, przez rządzę posiadania. Informuje on o tym ze mamy do czynienia z przywódcą zdolnym poprowadzić tłumy i przewodzić idei. Charakteryzuje przedsiębiorczego przewodnika, który musi żyć uwrażliwiając się na indywidualne potrzeby otoczenia.

Dług karmiczny ciała to wibracja 26, jest to nauka takiego korzystania ze swego ciała, aby umysłem panować nad jego aktywnością. Wymaga przynajmniej 1 godziny ruchu tygodniowo. Jest testem na zdolność umysłowego utrzymania ciała w działaniu. Pojawia się u osób predysponowanych do osiągnięcia mistrzostwa w sporcie a także u osób ruchowo ograniczonych. Powstał w skutek nadużywania aktywności ciała (w przeszłym życiu niewolnika lub żołnierza, gdzie aktywność ciała nie mogła być kontrolowana), lub poprzez jego zaniedbanie (nadmierne jedzenie, picie i brak ruchu). Dług ten zmusza do takiej pracy umysł, aby panował on, nad aktywnością ciała. Jeśli posiadając go, nie dbamy o ruch i własną aktywność, on poprzez poważną chorobę stawów, mięśni lub kości, wymusza panowie umysłu nad aktywnością ciała, tak że samodzielne spacery i robienie zakupów są potem już osiągnięciem naszego mistrzostwa w ruchu.

Takie długi to czytelne znaki w numerologicznym programie życia. Są drogowskazem co do naszego programu nauczania w tym życiu i objaśniają oczekiwania naszych nauczycieli duchowych względem postępów w naszej nauce pełnego życia.

Karma i powołanie wibracji mistrzowskich.

W numerologii karmiczną przeszłość i jej wpływ na dzisiejsze poczynania odczytujemy nie tylko z liczb długów karmicznych, a także z wibracji Mistrzowskich i warunków wcielenia. Wibracje mistrzowskie często pojawiają się w numerologicznych programach życia i coraz częściej są intuicyjnie realizowane.

Mistrzostwo jest wynikiem osiągniętego w przeszłości inkarnacyjnej wysokiego rozwoju osobistego i samodyscypliny. Jest wymagająca możliwością pracy w tym życiu dla dobra ludzkości, jest powołaniem do wznoszenia społeczeństw na wyższy poziom duchowego rozwoju.

Nikt nie może korzystać z wibracji Mistrzowskiej bez zachowania etyki wewnętrznej. Etyka wewnętrzna, konieczna do wykorzystania wibracji mistrzostwa, wymaga: zachowania zgodnego z posiadanym systemem wartości, komunikacji i kontroli nad emocjami, poszanowania wolnej woli innych i świadomości wiecznego ucznia.

Nie możesz korzystać z wibracji Mistrza nie kontrolując i nie komunikując siebie samego.

11 to wibracja nauczyciela, mediumicznie rozwiniętego, uczuciowego dyplomaty, który ma zdolności do jasnowidzenia i jasnosłyszenia. Karmicznie mistrzostwo to powstaje w życiu, w którym byliśmy kapłanami najniższymi w hierarchii, bez względu na system religijny któremu służyliśmy. Byliśmy tymi którzy pracowali z wiernymi, i postawą swoją uczyliśmy jednej, podstawowej zasady uniwersalnej: „Czyń drugiemu tak, jak chcesz, aby i tobie czyniono”. Mistrzostwo 11 jest służbą drugiemu człowiekowi w kreowaniu przez niego jego własnej etyki wewnętrznej. Wskazuje, że mamy za sobą życie, w którym rozwinęliśmy intuicyjne i bezpośrednie połączenie z doskonałą twórcza energią świata. Bez względu na to czy dziś nazywamy ją Bogiem, Wielkim Duchem, Inteligentną Energią Kosmosu, czy inaczej. W działaniu naszym, – w tym życiu- oczekuje się od nas zachowania etycznego i powrotu do osiągniętej już kiedyś wiedzy i samodyscypliny.

22 to wibracja kreatora, rzetelnego i konkretnego tytana pracy i geniusza rozwiązywania ważnych spraw. Powstała w życiu gdzie służba nasza innym, opierała się o zarządzanie pieniędzmi i rozporządzanie pracą wielu istot. To wibracja budowniczego nowych możliwości i przedsięwzięć. Przez doświadczoną współpracę w grupie i szczególne poczucie powołania do spełnienia misji, jest w stanie wykonać kolosalną pracę dla spełnienia własnych przeczuć i wywiązania się z odczuwanego obowiązku. To jest wibracja mistrzowska, która rozwinięta i świadoma pracuje nad dziełem wzniesienia ludzkości na wyższy poziom świadomości duchowej.

33 wibracja przewodnika, pełnego harmonii nauczyciela, Chrystusowa wibracja połączonego ze źródłem i świadomego swej doskonałości duchowego nauczyciela. Jest to bardzo wysokie mistrzostwo oparte na życiu, w którym byliśmy połączeni z nieustannym źródłem radości i pokoju. Powstało w czasach, gdy nasza dusza była nierozerwalnie zanurzona w doskonałości stwórczej. Jest to wynik albo wysokiego kapłaństwa w jakimś minionym życiu, albo indywidualnego doskonalenia, bez względu na filozofię i system religijny. Jesteśmy powołani w tej inkarnacji, do odkrycia w sobie i przekazania innym uniwersalnych praw i poczucia jedności. Nauczanie doskonałości boskiej w każdym stworzeniu jest powołaniem mistrzostwa 33.

44 wibracja szamana, skutecznego realizatora, który świadom mocy energii myśli, korzysta z nich tak, aby podnieść i wzmocnić poziom duchowego rozwoju i świadomej kreacji myśli u innych. Mamy do czynienie z wysokim mistrzostwem kreacji materii, które powstało w życiu gdy w naszych rękach spoczywała władza i bogactwo materialne. Jest to wynik życia etycznego, w którym zdobyliśmy i duchowe i finansowe wyżyny, życia w którym decydowaliśmy o losach narodów. Mistrz 44 zna wartość Ziemi jako duchowej istoty i jest silnie związany z jej energią. W tym życiu powołaniem jego jest politycznie, dyplomatycznie i ekonomicznie służyć ludzkości, aby mogła rozwijać swoją świadomość duchową.

Powyżej przedstawione numerologiczne wibracje mistrzowskie występują w programach numerologicznych bardzo często, są i rzadsze: mistrzostwo 55 - pionierska pasja odkrywcy, która wnosi zdolność do nowatorskich rozwiązań; mistrzostwo 66 - artystyczna wrażliwość i tolerancja; mistrzostwo 77 - poważny, ostrożny i analityczny umysł poszukujący pozazmysłowego poznania; mistrzostwo 88 - mistyczne doświadczenia lub geniusz finansów; mistrzostwo 99 - altruistyczny idealistyczny prekursor duchowej głębi.

Każdy z nas ma możliwości i siłę do osiągnięcia własnego mistrzostwa dla dobra swego i innych. Nic tu nie zostało nam dane za darmo, sami już kiedyś wypracowaliśmy sobie mistrzostwo tak samo, jak sami wypracowaliśmy sobie karmiczne lekcje i długi.

Karmiczne, numerologiczne warunki wcielenia.

W numerologii o karmie w tym życiu mówią wibracje długów karmicznych, wibracje Mistrzowskie a także warunki wcielenia, jest to suma cyfr miesiąca i dnia urodzenia. Jeśli jest ona wibracją karmiczną to całkiem możliwe, że nie mieliśmy prawa wyboru daty narodzin a zastała ona dla nas specjalnie przydzielona. Jeśli warunki wcielenia są mistrzowskie to mamy przed sobą istotę wewnętrznie – intuicyjnie świadomą swego powołania dla służby ludzkości. Warunki wcielenia udzielają informacji o tym dlaczego jesteśmy tu i właśnie teraz.

Warunki wcielenia w wibracji 1 są charakterystyczne dla osób poszukujących nowości. Decydują się na takie warunki osoby, które mają potrzebę wzmocnienia wewnętrznego poczucia własnej wartości i rozwinięcia zdolności adaptacji do zmian. Są one skutkiem przeszłości w której przewodziliśmy grupie ludzi, co zaowocowało talentem przywódcy.

Warunki wcielenia w wibracji 2 są potrzebą takiej pracy w zespole, aby dążyć do wspólnego celu z zachowaniem swojej niezależności. Zawsze chodzi tu o ukształtowanie zdolności współpracy poza apodyktycznością, poza poddaństwem i obojętnością. Te warunki wcielenia wymuszają naukę współpracy, są wynikiem wybitnie indywidualnej i introwertycznej postawy w jednym z poprzednich żywotów.

Warunki wcielenia w wibracji 3 są charakterystyczne dla artystycznie przeżytych wcześniej inkarnacji, powstają w skutek braku komunikacji. Sygnalizują potrzebę nauczenia się sztuki mówienia i słuchania. Dają łatwość wyrażania własnych emocji. Wnoszą potrzebę artystycznego wyrażenia swoich potrzeb i idei.

Warunki wcielenia w wibracji 4 sygnalizują konieczność systematycznej i metodycznej pracy. Pojawiają się w skutek inkarnacji wygodnickich, leniwych i opieszałych. Uczą wartości pracy i tego iż wszelkie ograniczenia są pozorne i nigdy nie są ostateczne. Warunki te uczą szacunku do pracy cudzej i własnej oraz zdolności do rozpoczynania na nowo.

Warunki wcielenia w wibracji 5 charakteryzują ludzi o ogromnej pasji życia i potrzebie podróży. Są wynikiem takiego poprzedniego życia gdzie nadmiernie ryzykowaliśmy życiem swoim i pchała nas do działania brawura, a wskutek takiego egocentrycznego nastawienia nie szanowaliśmy wolności i inności otoczenia. Teraz uczymy się korzystania ze swojej wolności bez ranienia bliskich.

Warunki wcielenia w wibracji 6 powstały w skutek zaniedbania rodziny i odpowiedzialności. Są nauką wywiązywania się ze zobowiązań i podporządkowania harmonii w rodzinie własnych potrzeb i aspiracji. Jest to lekcja wartości rodziny, często przejawia się przez wpływ silnego autorytetu kobiety opiekunki.

Warunki wcielenia w wibracji 7 powstały przez życie w rodzie wysoko arystokratycznym lub królewskim i mamy tu do czynienia z introwertykiem poszukującym duchowej głębi życia. Osoby z tymi warunkami posiadają wewnętrzne wysokie poczucie własnej godności są poszukiwaczami intuicyjnego poznania świata.

Warunki wcielenia w wibracji 8 są rezultatem życia wojownika lub szamana. Mamy do czynienia z osobą szczególnie silną i niezależną, która wie czego chce i nigdy nie zgodzi się na to, by ktoś kierował jej życiem. Uczy się wartości pieniądza, tego że jest on symbolem nieustającej wymiany energetycznej we wszechświecie.

Warunki wcielenia w wibracji 9 są rezultatem nagłego i nieoczekiwanego zakończenia poprzedniego życia. Są czasem danym na zakończenia starych spraw i związków. Chodzi o to, aby uwrażliwić się na innych i aby dostrzegać potrzeby innych ludzi.

Warunki wcielenia to informacje o motywach podjęcia aktualnego wcielenia właśnie teraz. Poprzez poznanie i zrozumienie świadome, naszych własnych motywacji, leżących u progu naszego aktualnego życia, możemy w nim więcej osiągnąć. Więcej się nauczyć, bowiem nie uczymy się czegoś domniemanego, a ściśle określonego numerologiczne programu. Taka wiedza o sobie samym pozwala świadomie realizować urodzeniowy program tego życia, korzystając z naszego ciała, które jest przecież idealnym dla nas instrumentem nauki duchowej jedności.

Numerologia karmiczna.

Trzech najczęściej inkarnowanych Kapłanów Duchowych
bez względu na religie.

Mistrzostwo jedenaście – 11: Kapłan z ludu.

Bywają daty narodzin szczególne, takie gdzie program opiera się o wibracje mistrzowskie i takie gdzie nagromadzone są długi karmiczne. Zdarzają się osoby, które w zestawieniu imion i nazwisk w ogóle nie posiadają realnej oceny sytuacji lub rozwoju duchowego.

Takie szczególne przypadki dają mi jako numerologowi możliwość wglądu w powołanie i karmę danego człowieka. Jeśli nagromadzone zostały mistrzowskie wibracje jedenaście to mamy do czynienie z mistrzem duchowym, który był poprzednio kapłanem z ludu. Aby to w pełni zrozumieć, proszę pamiętać o tym, że świątynie przed chrześcijańskie składały się z dziedzińca zewnętrznego -dostępnego pielgrzymom, dziedzińca wewnętrznego dostępnego kapłanom i oczyszczonym pielgrzymom (wybranym) oraz z sanktuarium, do którego wchodzili najwyżsi kapłani specjalna służba. Nie można było tak po prostu wejść do sanktuarium, wtargnięcie bez zgody władzy kapłańskiej, mogło podlegać karze za świętokradztwo. W takich realiach istniała silna hierarchia wtajemniczonych.

Kapłan z ludu pracował na pierwszym dziedzińcu, wśród brudnych i zakurzonych pielgrzymów, uczył ich przez własny przykład, przez szacunek do niego pielgrzymi starali się go naśladować. Dlatego też powołanie domistrzostwa 11 w tym wcieleniu, jest powołaniem do przekazywania etyki wewnętrznej własnym przykładem. Mistrzostwo to jak każde inne wymaga zachowania samokontroli, komunikacji emocjonalnej, świadomości wiecznego ucznia i postępowania zgodnego z własnym systemem wartości.

Jeśli jest silnie zaakcentowane w numerologicznym programie życia, to mam do czynienia z osobą obdarzoną dużą mediumicznością, intuicją, jasnowidzeniem i jasnosłuszeniem. Mamy do czynienia z osobą, która sama siebie uczy korzystać z intuicji własnego ciała, czyli wszelkich tak zwanych „sygnałów z brzucha”, zaś innych uczy uniwersalnej zasady „czyń drugiemu jak chcesz aby i tobie czyniono”. Takie jest bowiem powołanie inkarnacji mistrza intuicji, inkarnowanego kapłana z ludu, bez względu na to czy jest kobietą czy mężczyzną.

Wizjonerstwo inspiracja i praca dla wzniesienia ludzkości na wyższy poziom rozwoju wrażliwości, jest pozytywnym przejawem ambicji i aspiracji wibracji mistrzowskiej 11. Zdolność do dyplomacji i godzenia zwaśnionych to unikatowe cechy mistrza intuicji.

Niebezpieczne dla jego rozwoju, i dla jego otoczenia są egocentryczne działania, narcyzm, poddaństwo i wahania. Jeśli mistrzowska wibracja występuje w numerologicznym programie życia, to moi drodzy, nikt nie dał nam jej za darmo. Po prostu kiedyś sobie ją wypracowaliśmy. Daje ona wielkie możliwości pracy dla ludzkości przez kontakt z uniwersalną energią przenikająca swą mądrością każde istnienie tego świata, ale przede wszystkim wymaga etyki wewnętrznej. Nikt nie może korzystać z mistrzowskich wibracji wykazując egoizm, bowiem w tedy spada w dół, aby szybko nauczyć się szacunku dla innych stworzeń boskiej mądrości.

Niech więc każdy posiadający w programie mistrzowskie wibracje pamięta, że światło wewnętrzne podlega prawu: „największy z was będzie sługą najniższego”.

Mistrzostwo dwadzieścia dwa – 22 Kapłan naukowiec i skarbnik.

Jeśli w programie numerologicznym w cyklach, dniu narodzin, drodze życia lub w warunkach zewnętrznych pojawia się liczba 22, powołaniem dla posiadacza tej wibracji jest rozwiązać to co powszechnie uchodzi za nierozwiązywalne. Bowiem kryje się tu genialny twórca i wynalazca. Mistrzostwo kapłana naukowca, panującego duchem nad materią, powstało w inkarnacji gdzie dociekał on lub ona, praw świata fizycznego przez intuicyjne poznanie. Mamy do czynienia z istotą świadomą uniwersalnych cząstek elementarnych, która kiedyś już pracowała nad kreacja materii przez rozmyślne kreowanie wizji wizualizacyjnych. Jest to osoba, której powierzano skarbce i klejnoty, wskutek poprzednich doświadczeń potrafi obracać pieniędzmi, zwłaszcza dużymi.

Aby dążyć do świadomego rozwoju, w obecnym życiu należy uzmysłowić sobie posiadaną niegdyś wiedzę, była ona rozległa, i przekazana w skutek nauki kapłanów, często przez wtajemniczenia i iluminację. Jeśli w świątyni powierzano komuś drogocenne skarby i monety, powierzano mu byt i przetrwanie świątyni. Osoba ta musiała byćświadoma tego, że każde ograniczenie jest tylko czasowe i zawsze pozorne, czyli że nie ma sytuacji bez wyjścia.

Dlatego też etyka wewnętrzna mistrza naukowca i skarbnika jest oparta o cztery filary:

  • po pierwsze: zachowanie moje musi być zgodne z moim systemem wartości,
  • po drugie: komunikacja moja musi dotyczyć rzeczy ważnych, czyli moich emocji i potrzeb,
  • po trzecie: muszę szanować wolność innych, ich prawo wyboru i intymne terytorium,
  • po czwarte: świadomy tego, że w każdej sytuacji wciąż nieprzerwanie się uczę staję się sługą najniższego.

Nigdy nie wolno osobie z takim powołaniem i z taką przeszłością świadomie i specjalnie szkodzić komukolwiek, ani myślą, ani czynem ani słowem. Jest to bowiem mistrzostwo panowania ducha nad kreacja materii, i jakiekolwiek dotykanie czarnej magii wraca jak bumerang do źródła.

Jeden z moich klientów posiadający numerologiczną drogę życia 4/22 był tak zapatrzony w siebie, że rozkazywał dzieciom i żonie co mogą dziś ubrać i co powinni jeść. Tyrania trwała wbrew zdrowemu rozsądkowi. Kiedy pan z poważnym urazem klatki piersiowej znalazł się w szpitalu zauważył po raz pierwszy, że życie toczy się dalej, a on nie jest alfą i omegą, nie jest niezastąpiony. Pokora jest cnotą niezbywalną a egoizm mieczem, od którego można zginąć. I o tych prawdach każda osoba, która ma w programie wibrację mistrzostwa materii 22, powinna pamiętać.

Powołaniem mistrza 22 jest praca dla ludzkości przy rozwiązywaniu kwestii ekonomicznych, prawnych i edukacyjnych. Wielkie zamysły i przedsięwzięcia z rozmachem realizowane są wyzwaniem dla potrzeby pracy systematycznej i metodycznej, czyli zaplanowanej i konsekwentnej, bez względu na przejściowe trudności. Wynalazki nowej ery, ekologiczne źródła energii i globalne pojednanie są inspirującą możliwością rozwoju dla mistrzów naukowców znających wartość pracy.

Ci którzy posiadając tę wibrację działają dla dobra innych przez pracę nad systematycznym wznoszeniem fundamentów godnego życia. Politycy którzy posiadają tę wibrację mistrzostwa, są dokładnie w swoim miejscu i w czasie, jeśli pracują nad dobrem ludzkości.

Każdy mistrz 22 zachowując wewnętrzną etykę, potrafi uczyć innych ludzi procesu świadomej wizualizacji swoich potrzeb i osiągania celów.

Mistrzostwo trzydzieści trzy – 33 Kapłan nauczyciel etyki uniwersalnej.

Mistrzostwo to przynosi powołanie do takiej pracy dla ludzkości aby uczyć innych ludzi zasad uniwersalnych i etyki wewnętrznej. Inkarnacja poprzednia była świadomym nauczaniem, mistrzem i kapłanem objaśniającym pisma i zasady duchowe tego świata.

Pamiętajmy o tym, że nie każdy miał prawo czytać i objaśniać pisma, bez względu jakiej religii dotkniemy, 33 jest to kapłaństwo związane z komunikacją i odpowiedzialnością. Osoba która mogła nauczać musiała przecież interpretować pisma, czyli święte księgi, przypowieści, proroctwa, mamy więc do czynienie z istotą wielce wykształconą, oczytaną i przewidującą. Poprzednie wcielenia mistrzowskie, nawet jeśli były dalekie w naszym pojmowaniu czasu, są silną Wibracja ta jest zwana mistrzostwem Chrystusowym. Określa mistrza świadomego swej mocy i nauczyciela burzącego dogmaty, po to aby wprowadzić niepewność zmian i przez przemianę ustalić wewnętrzną harmonię.

Mistrzostwo to dotyczy kapłaństwa wewnętrznego, które przez zachowanie etyki wewnętrznej, prowadzi własnym wewnętrznym światłem do oświecenia innych. Wyraża najczystszą wibrację miłości uniwersalnej. Pozytywnie doświadczana jest liczbą uważnego, oddanego i tolerancyjnego nauczyciela, mistrza, przewodnika. Człowieka spełnionego świadomego swego ciała i ducha. Z jego uczynków i słów płynie wiedza, mądrość, ewolucja wewnętrzna i współczucie.

Jeśli w imionach, nazwisku lub w programie numerologicznej drogi życia, posiadasz mistrzostwo 33 jesteś powołany do dzielenia się uniwersalną miłością i harmonią. Pamiętajmy jednak, że niesie to także zobowiązanie do pracy z zachowaniem filarów etyki mistrza. Co oznacza poszanowanie inności, intymnego terytorium innych i ich prawa wolnej woli. Pamiętajmy, że żyjemy w świecie wolnej woli, gdzie kształtowanie etyki wewnętrznej jest nieustannym procesem. Nie można zdobyć jej raz, nie można jej po prostu mieć. Zdarzenia i zmiany są procesem kształcenia, doskonalenia i ewolucji, wiec przyjmijmy je ze zrozumieniem, tak aby zmiana była dla nas pożądaną okolicznością życia.

Tendencją negatywną osób, których dotyczy ta liczba, jest potrzeba pokazywania innym, jak bardzo się dla nich poświęcają. Jeśli reagujesz negatywnie, będziesz używać swoich wpływów do celów egoistycznych, zaniedbywać obowiązki rodzinne, zawodowe lub społeczne i buntować się. Lekcją tej wibracji jest być naprawdę odpowiedzialnym za siebie i za innych. Uczy tolerancji i cierpliwości. Odpowiedzialność wiąże się ze zdrowym egoizmem, chodzi oto aby nie brać na siebie zbyt wielu obowiązków tak aby mierzyć „siły na zamiary”.

/autor:Małgorzata Brzoza

źródło:numerolog.net/

Z FORUM O …OBLICZANIU LICZBY KARMICZNEJ

*Napiszcie dobrzy ludzie jak się oblicza liczbę karmiczną, chciałabym
wiedzieć co nie tak zrobiłam w poprzednim wcieleniu, że ciągle mam
pod górę. Data urodzenia 04.02.1964 godz. 23. Dziękuję.

**liczby karmiczne ,czyli czarne szczyty liczy sie nastepujaco;
od miesiaca odjac dzien,czyli w twoim przypadku 2-4=2 (niewazne czy
od mniejszej odejmujemy wieksza czy odwrotnie)
drugi szczyt od miesiaca sume cyfr roku czyli w twoim przypadku 2-2=0
SZCZYT GŁOWNYod pierwszego odjac drugiczyli w twoim orzypadku 2-0=2
Lekcja karmiczna 2 uczy cie wspolpracy czyli nauki wspoldzialania w
grupie okazujac tolerancje i wrazliwosc.Chodzi tu o wyksztalcenie
umiejetnosci dazenia do wspolnego grupie celu z zachowaniem wlasnej
niezaleznosci.J est to lekcja
dyplomacji ,wspolodczuwania,dokonywania wyborow pomiedzy wlasna
korzyscia materialna i wyzsza korzyscia duchowa ,ktora przynosi inny
rodzaj satysfakcji i nagroy na planie polaczonego ducha i materii

Ponadto jestes numerologiczna 8powstala z podliczby 26 ,ktora jest
liczba karmicznatzn dlugiem karmicznym,ktory dotyczy relacji
miedzyludzkich,ktore sa wyznaczone przez popelnione w trakcie
poprzednich inkarnacjibledy lub przeciwnie-umiejetnosc wspolzycia z
innymi.Sytuacje stresujace na planie fizycznym sa srodkiem do
rozwiniecia zaufania do samego siebie,aby opanowac
impulsywnosc,nauczyc sie tolerancji i cierpliwosci.Zadbaj
przynajmniej o godzine ruchu tygodniowo tylko dla twojego ciala ,aby
duch panowal nad cialem.Jest to wibracjakorzystna dla spraw
finansowych.Wiele osob posiadajacych te wibracje zyje na wysokim
poziomie materialnym ,ale moze miec problemy zdrowotne lub
emocjonalne.
Ponadto brak jakies cyfry w twoich imionach i nazwisku (badz
nazwiskach)jest dlugiem karmicznymdziala podobnie jak kwadratura w
astrologiito jest to czego nie rozumiemy ,ale daje nam to naped. W
TWOIM PRZYPADKU NIE WIEM JAK TO WYGLADA.
Majac 44 lata jestes w cyklu produktywnym 4ktory bedzie trwal do 56
roku zyciaa do 46 roku w 3 warunku w 1.MOZESZ SOBIE POCZYTAC CO TO
OZNACZA.Z tym ze moga byc rozne nazwy

***Ja znalazłam kiedyś taki opis długów karmicznych i to jeszcze coś innego niż
wyzwania ale nie wiem jak to się liczy. Mi pewna wróżka policzyła kiedyś że moim
długiem karmicznym jest 13.
DK – Długi Karmiczne
Ogromnie silnie działające wibracje, związane z naszymi poprzednimi wcieleniami.
Podobnie jak Lekcje karmiczne dają nam szansę odpracowania wcześniejszych
zaniedbań. Ich waga jest jednak o tyle większa, że w praktyce nie dotyczą samych
zaniedbań a złej karmy jaką wypracowaliśmy swoim niewłaściwym działaniem.
W obecnym życiu mogą się zrealizować, co najmniej, na trzy sposoby:
Jako powtórzenie tych samych błędów – niejako dla przypomnienia i wzmocnienia
chęci do ich naprawienia w kolejnym wcieleniu.
Jako przykre doświadczenia, które nas spotykają – mówiąc najprościej, gdy od
innych doznajemy krzywd, które wcześniej my zadawaliśmy lub gdy wszechświat
pomimo naszych wysiłków nie daje nam spodziewanych nagród jako karę za
wcześniejszą niewłaściwą postawę. Ten sposób działa niejako jak wyrównanie.
Jako nasze własne działania zmierzające do odpracowania złej karmy. Wówczas nie
ma mowy o wyrównywaniu przez zsyłane nam przykre doświadczenia lecz o
odpracowywaniu poprzez własny wysiłek. Ta metod wymaga jednak nie tylko
znajomości swoich lekcji karmicznych, lecz często także wielkiej wewnętrznej
determinacji i wielu wyrzeczeń.
Analizując dziesiątki portretów znanych ludzi spotkałam się z przejmującym
przykładem działania długów karmicznych. W portrecie Matki Teresy z Kalkuty
występowały, co bardzo rzadkie, wszystkie możliwe długi karmiczne, w tym te
najtrudniejsze – wymagające bezinteresownej miłości poświęcenia wszystkiego co
się posiada. Trudno o piękniejszy przykład wypracowania swoim życiem dobrej karmy!
Oczywiście nie wszyscy jesteśmy tacy silni by już przed przyjściem na świat
przygotować sobie taki „zestaw” długów karmicznych. Każdy z nas ma je dobrane na
swoją miarę i siły, nie wymagają więc tak wielkiego poświecenia. Niemniej jednak
ich poważne potraktowanie i zrozumienie a co najważniejsze realizacja
wynikających z nich wyzwań, jest domeną ludzi światłych i wewnętrznie szczęśliwych.
To o czym pisała livvix to czarne szczyty, czyli wady z którymi będziemy się zmagać.

****Witaj
Liczba karmiczna to dość szerokie pojęcie, może być to brak wibracji w
wibracjach własnych, może występować w którymś z imion lub nazwisk, lub też
wynikać z sumy rozmaitych elementów portretu numerologicznego. Może pojawiać się
w drodze życia jako któryś ze szczytów lub cykli, może też alternatywnie tworzyć
lub współtworzyć jakąś wibrację. A może chodzi ci po prostu o średnią karmiczną,
to suma wszystkich wibracji podzielona przez częstotliwość ich występowania.
W twojej dacie urodzenia występuje liczba karmiczna 26, jest ona wynikiem
zliczenia daty urodzenia i jednocześnie wibracją drogi życia.
Osoba posiadająca tą liczbę w portrecie, w poprzednim wcieleniu nie dokończyła
pewnych karmicznych działań. W tym powinna osiągnąć mistrzostwo. Problemy mogą
pojawiać się we wszystkich dziedzinach życia, zarówno w postaci chorób, jak i
kłopotów uczuciowych lub strat materialnych. Wszystko cokolwiek się wydarza jest
narzędziem niezbędnym do rozwoju i … osiągnięcia mistrzostwa. Osoby z tą
liczbą często żyją w dostatku i są bardzo nieszczęśliwe z innych powodów.
Sposób przepracowania:
Panować nad sobą i swoimi emocjami. Kierować się sercem i wewnętrzną mądrością.
Rozwijać w sobie tą mądrość, rozwijać się duchowo, szukać właściwych nauczycieli
i dążyć do Światła!

*****to już teraz wiem skąd się wzięła u mnie ta 13, tak jak Pan Janusz pisze to suma
wszystkich wibracji podzielona prze częstotliwość ich występowania. Zadziwiające
bo bardzo do mnie pasuje. Mam w portrecie wiele czwórek, ale 4 z 13 uwidacznia
się tylko w przypadku imion, a zawsze czułam patrząc na moje życie, że muszę
mieć gdzieś jakąś 13 bo nie zawsze wszystko szło tak gładko jakbym tego chciała.
Myślę, że ta 13 ma mnie nauczyć determinacji w działaniu i nie poddawania się
mimo niepowodzeń.

/źródło:forum.gazeta.pl/

SYMBOLIKA LICZB

Numerologia wykorzystuje cyfry od 0 do 9 oraz liczby 11 i 22, będące wyższymi oktawami 2 i 4 ki11, 22 to Liczby Mistrzowskie. Posiadają one większy potencjał, są bardziej obciążone i wymagają większej dojrzałości, czasu oraz wysiłku żeby zintegrować je z osobowością.

Od zarania dziejów ludzie chcieli lepiej poznać siebie samych. Astrolodzy znajdowali odpowiedzi w planetach i gwiazdach, a numerolodzy w liczbach. Zdobyta w ten sposób wiedza stanowi starożytny dorobek współczesnej psychologii.

Wszechświat, w tym ludzie i nasze otoczenie zbudowany jest z atomów z wirującymi elektronami. W numerologii cyfry i litery odzwierciedlają kształt tych wibracji, opisując go w formie ludzkich zachowań. W praktyce numerologicznej badając nazwisko i datę urodzenia osoby, analizujemy różne aspekty jej życia.

Umysł Redukcja teozoficzna    

Jest to technika dzięki której każdą liczbę możemy przedstawić przy pomocy jednej cyfry. Metoda polega na sumowaniu cyfr, z których składa się liczba, do momentu otrzymania pojedynczej cyfry.
17121974=1+7+1+2+1+9+7+4=32=3+2=5
Niektórzy numerolodzy zapisują tą liczbę jako: 32/5, gdyż 32 wywiera pewien wpływ na 5.
Jeżeli cyfra 17121974 jest datą urodzenia 17-12-1974 to obliczając Liczbę Drogi Życia rachunek powinniśmy wykonać następująco:
(1+7)=8
(1+2)=3
(1+9+7+4)=21=2+1=3

W rezultacie otrzymujemy:
8+3+3=14=1+4=5 czyli 14/5

Umysł Stany niezrównoważone    

W naszym życiu liczby przejawiają się w formie

  • zrównoważonej (tradycyjna interpretacja liczb w numerologii) oraz w stanach
  • przed i po osiągnięciu równowagi.

Stany niezrównoważone występują gdy nie potrafimy zharmonizować w sobie wibracji, symbolizowanych przez określone liczby.

LITERY

W numerologii każdej literze alfabetu możemy przypisać wartość liczbową. W ten sposób każdemu słowu odpowiada liczba, będąca ‚sumą’ jego liter. Liczba ta prezentuje odmienną naturę słowa. Tym sposobem numerologia umożliwia przekształcanie zdań w cyfry, odkrywając ukryte relacje pomiędzy słowami.

Tradycja numerologiczna ukształtowała wiele sposobów przekształcania liter w cyfry. W każdym z alfabetów: hebrajskim, greckim czy łacińskim można wyróżnić kilka metod. Poniżej przedstawiamy najbardziej popularną metodę dla alfabetu łacińskiego. Porównaj wartości w obu tabelkach, stosując redukcję teozoficzną.

A B C D E F G H I
1 2 3 4 5 6 7 8 9
J K L M N O P Q R
10 11 12 13 14 15 16 17 18
S T U V W X Y Z  
19 20 21 22 23 24 25 26  
1 AJS
2 BKT
3 CLU
4 DMV
5 ENW
6 FOX
7 GPY
8 HQZ
9 IR

Litery Ą, Ę, Ó, Ć, Ł, Ń, Ś, Ż, Ź traktujemy jak A, E, O, C, L, N, S, Z
Kolorem różowym, w tabelce, zaznaczono samogłoski.

Umysł Samogłoski i spółgłoski    

Ponieważ w kalkulacjach numerologicznych wyodrębniamy samogłoski i spółgłoski, w przypadku litery Y powinniśmy określić czy w danym słowie jest ona samogłoską czy spółgłoską.

W polskiej literaturze numerologicznej Y traktowane jest często jak spółgłoska, chociaż należy do samogłosek. Ja traktuję Y jako samogłoskę.

Artur Rimbaud – Samogłoski, przełożył Adam Ważyk.

A czerń, E biel, I czerwień, U zieleń, O błękit,
Tajony wasz rodowód któregoś dnia ustalę:
A, czarny i włochaty gorset lśniących wspaniale
Much, co brzęczą w odorze, cień w zatokę zaszyty;
E, blask pary, namiotów, lance w lodowej skale,
Biali królowie, dreszcz pod baldaszkami ukryty;
I, purpura, krwi struga z ust, pięknych warg rozkwity,
Kiedy śmieją się w gniewie lub pokutniczym szale;
U, cykle, opalowagra mórz, spokój pastwiska
Usiany zwierzętami, spokój, który odciska
W skórze uczonych czół bruzda alchemii głęboka;
O, trąba niebiańska, co dziwne świsty kołysze,
Obszary, gdzie Anioły i Świat prują ciszę:-
Omego, fioletowy promieniu Jego Oka!

Portret numerologiczny, karta numerologiczna to zbiór liczb opisujących życie osoby. Poniżej podaję analizowane elementy karty numerologicznej, oraz sposób obliczenia odpowiedniej wartości liczbowej:

Elementy Kluczowe:

  • Droga Życia - jest sumą wszystkich cyfr daty urodzenia
  • Dzień urodzenia - liczba dnia urodzenia
  • Liczba Ekspresji - zawarta jest w liczbowej wartości liter w imieniu i nazwisku, zapisanych w akcie urodzenia
  • Potrzeba Serca - zawarta jest w liczbowej wartości samogłosek imienia i nazwiska
  • Osobowość - zawarta jest w liczbowej wartości spółgłosek imienia i nazwiska

Modyfikatory Liczb Kluczowych:

  • Harmonia - relacje pomiędzy cyframi karty numerologicznej
  • Intensywność Liczb - badamy w imionach i nazwisku
  • Imię - badamy pierwszą i ostatnią literę oraz pierwszą samogłoskę
  • Plan Ekspresji - badamy proporcje występowania poszczególnych liter w imionach i nazwisku
  • Dojrzałość - suma Drogi Życia i Ekspresji
  • Długi Karmiczne - liczby 13, 14, 16, 19 oraz brakujące litery w imionach i nazwisku
  • Podświadomość - otrzymujemy odejmując od cyfry 9 liczbę karmicznych lekcji (ilość brakujących cyfr w imieniu i nazwisku)
  • Myśl - suma wartości liczbowych liter imienia i dnia urodzenia
  • Równowaga - kalkulujemy dodając wartości liczbowe inicjałów imion i nazwiska.

Cykle Kluczowe:

  • Wierzchołki - obliczamy na podstawie miesiąca, dnia i roku urodzenia.
  • Wyzwania - obliczamy na podstawie miesiąca, dnia i roku urodzenia.
  • Cykle Życia - obliczamy na podstawie miesiąca, dnia i roku urodzenia.

Cykle Osobiste:

  • Rok osobisty - jest sumą liczby dnia urodzenia, liczby miesiąca urodzenia i liczby określonego roku kalendarzowego.
  • Miesiąc osobisty - jest sumą miesiąca kalendarzowego i liczby Roku Osobistego.
  • Dzień Osobisty - stanowi sumę Miesiąca Osobistego i liczby danego dnia.
  • Tranzyty - kalkulacja oparta na literach imion i nazwiska.
  • Esencje - kalkulacja oparta na literach imion i nazwiska.
Umysł Prognoza numerologiczna    

U podstaw prognozy numerologicznej leżą umieszczone w czasie różnorodne cykle wibracji, symbolicznie opisane przez poszczególne liczby. Życiowe cykle, które kształtują nasz los, czy zdarzenia, wywodzą się z naszej daty urodzenia.

Człowiek wymyślił numerologię by określić najlepszy czas na efektywne wykonanie konkretnego zadania (Co-kiedy?). Gdy nie mamy pełnego wyboru, to numerologia podpowiada nam w jaki sposób najefektywniej zrealizować zadanie, w zadanym okresie czasu.

Na podstawie daty i innych danych związanych z wydarzeniem możemy określić: liczbę podróży, kupna domu, zarejestrowania firmy… Liczba ta opisuje rodzaj doświadczenia jakie będzie nam towarzyszyło w nowym miejscu, domu czy firmie.

Badanie intensywności liczb, w naszym imieniu i nazwisku,dostarcza nam szczegółowych informacji odnośnie naszych słabości i atutów. Kalkulacja polega na przekształceniu liter w naszym imieniu i nazwisku, zgodnym z aktem urodzenia, na cyfry i policzeniu w jakich ilościach występują.

Jan Kowalski

  • J - 1
  • a - 1
  • n - 5
  • K - 2
  • o - 6
  • w - 5
  • a - 1
  • l - 3
  • s - 1
  • k - 2
  • i - 9

Częstotliwość występowania poszczególnych cyfr:

  • 1 - 4 razy
  • 2 - 2 razy
  • 3 - 1 raz
  • 4 - 0
  • 5 - 2 razy
  • 6 - 1 raz
  • 7 - 0
  • 8 - 0
  • 9 - 1 raz

W badanym imieniu i nazwisku występuje 11 liter. Zatem średnia intensywność występowania (średnia doskonałość) każdej cyfry powinno wynosić ok. 11 : 9 = 1,2. Praktyka jednak pokazuje, że niektóre cyfry występują częściej, a inne rzadziej w naszych imionach i nazwiskach. Poniższa tabelka przedstawia orientacyjne dane:

Cyfra Występuje średnio
1 trzy, cztery razy
2 jeden raz
3 jeden raz
4 jeden raz
5 trzy, cztery razy
6 jeden raz
7 zero
8 zero, jeden raz
9 trzy razy

Szacując częstotliwość warto zatem zmodyfikować wyliczona średnią o dane z powyższej tabelki.

Podsumujmy wyniki:

  • za mało: -5, -9
  • nadmiar: +2
  • brak: -4
  • Zbyt mała ilość czy brak którejś z liczb wskazuje na konieczność stymulacji danego aspektu osobowości. Określa naszą słabość, którą powinniśmy świadomie rozwijać. Na tym polu będziemy musieli dokonać większego wysiłku, gdyż brakujące liczby są lekcjami karmicznymi, które mamy do przerobienia.Jeżeli brakująca liczba pokrywa się, z którąś z liczb kluczowych z karty numerologicznej, nasila to trudności do pokonania, ponieważ utrudniona jest możliwość wykorzystania jej potencjału – jesteśmy w stanie wibracji negatywnej.
  • Nadmiar jednej lub kilku liczb określa charakter ukrytych pasji badanej osoby. Opisuje cechy, nad którymi powinniśmy pracować, aby złagodzić ich wpływ.

WIERZCHOŁKI

Wierzchołki należą do kluczowych elementów karty numerologicznej i reprezentują podstawowe cztery cykle naszej Drogi Życia. Wierzchołki zakreślają kształt drogi, a ściślej mówiąc, istotne zmiany na naszej drodze życia. Każdy z wierzchołków posiada pewne atrybuty, które należy sobie przyswoić. W ten sposób wierzchołki korzystnie kształtują naszą osobowość Mają charakter zmian dobroczynnych. Przejście z jednego do drugiego wierzchołka trwa około dwóch lat. Po pokonaniu zmiany nowy kierunek jest wyraźnie odczuwalny. Zmiany wyzwańWierzchołki bazują na 9 letnim cyklu rocznym.

  • I Wierzchołek jest sumą miesiąca i dnia urodzenia,
  • II Wierzchołek jest sumą dnia i roku urodzenia,
  • III Wierzchołek jest sumą powyższych dwóch cyfr,
  • IV Wierzchołek jest sumą miesiąca i roku urodzenia.

Czas Punktów Zwrotnych Cykli, a Liczba Drogi Życia

L. Drogi Życia I Wierz. II Wierz. III Wierz. IV Wierz.
9 0-27 28-36 37-45 od 46
8 0-28 29-37 38-46 od 47
7 0-29 30-38 39-47 od 48
6 0-30 31-39 40-48 od 49
5 0-31 32-40 41-49 od 50
4 0-32 33-41 42-50 od 51
3 0-33 34-42 43-51 od 52
2 0-34 35-43 44-52 od 53
1 0-35 36-44 45-53 od 54
CYKL ŻYCIA

W momencie naszego urodzenia uruchamia się specyficzny, indywidualny rytm naszego życia wyznaczany Cyklami Życia i Punktami Zwrotnymi. Cykle Życia dzielą życie na trzy części.Każda część stanowi kolejny jego etap i wyznacza kierunek rozwoju jednostki. Cykle Życia modyfikują wpływ liczby Drogi Życia, która nimi rządzi.

Sposób obliczania Cykli Życia:

  • I Cykl Formujący odpowiada liczbie miesiąca urodzenia.
    Do 28 roku życia
  • II Cykl Produktywny odpowiada liczbie dnia urodzenia. W okresie tym krystalizuje się i dojrzewa nasza osobowość.
    Od 28 do 56 – 58 roku życia.
  • III Cykl Żniwny odpowiada sumie cyfr roku urodzenia. W okresie tym owocuje nasza prawdziwa natura. Jest to czas gdy osiągamy najwyższy poziom samo ekspresji i siły.
    Od 57 – 60 roku życia.

Czas Punktów Zwrotnych Cykli, a Liczba Drogi Życia

L. Drogi Życia I Cykl Życia II Cykl Życia III Cykl Życia
9 0-27 28-54 od 55
8 0-28 29-55 od 56
7 0-29 30-56 od 57
6 0-30 31-57 od 58
5 0-31 32-58 od 59
4 0-23 24-59 od 60
3 0-24 25-51 od 52
2 0-25 26-52 od 53
1 0-26 27-53 od 54
/źródło:umysł.pl/
NUMEROLOGICZNE ABC

CÓŻ   można  wyczytać  z  daty  urodzenia.., czy imion i nazwisk bez dogłębnej  znajomości  numerologii?

Bardzo dużo…

I tak..

1, 4, 7- linia materii

1-potrzeba osiągnięć, inicjatywa

4-konsekwentna praca , rzetelność

7-perfekcja dopracowywania rzeczy w szczegółach

 

2, 5, 8- linia uczuć

2-wrażliwość, empatia

5-zmysłowość , seksapil

8-władza która my sami stawiamy nad sobą  (samokontrola)

 

3, 6, 9- triada artystyczna

3-potrzeba błyszczenia, osiągnięć , scena, literatura, słowo, media

6- zdolności manualne, zmysł charmonii, grafika, plastyka, spiew, instrumentalizm

9-szczególne wyczucie rytmu, teniec , instrumenty perkusyjne

 

Warto zapamiętać słowa klucze:

1- aspiracja

2-współpraca

3-potrzeba osiagniec

4-poznanie przez doswiadczenie

5-poznanie zmysłami

6-poznanie intelektualne

7-poznanie głebi duchowej przez intuicje i przeczucia

8-władza ducha nad materia

9-służba , współczucie , zrozumienie

Rozpatrując  datę urodzenia , możemy podzielić ja na trzy cykle.

Wibracja miesiąca  urodzenia- to cykl formujący  osobowość

(to zdolności  i cechy jakie mieliśmy  rozwinąć  w dzieciństwie , ktore beda nam potrzebne w drugim cyklu)

Wibracja dnia urodzenia – to cykl pracy produktywnej ( mniej więcej  zaczyna być  aktywna ok 28 roku życia , to nasze powołanie )

Suma roku urodzenia – to tzw cykl żniwny( po 56 roku życia  , ukazuje nasze osiągnięcia , żniwa , wysiłki oraz czasem zapowiada nowy rozdział w życiu )

Bardzo ważna  rzeczą   która  od razu możemy  wyczytać  z daty urodzenia to tzw”warunek wcielenia”

Utworzy  go  suma wibracji  dnia i miesiąca urodzenia.

Tu znajdziemy odpowiedz na pytanie , po co nasz dusza musiała znów  pojawić się  na Ziemi?

a także  jakiego rodzaju obciążenia  karmiczne  , przyjdzie nam przerabiać….

Osobna sprawa jest badanie tzw wibracji karmicznych czyli : 13. 14, 16, 19, 26

gdzie:

13- to dług  karmiczny  pracy

14-to dług karmiczny wolności

16- to  dług  karmiczny  rodziny (związków)

19- dług karmiczny władzy

26-dług karmiczny ciała

Istnieją  w numerologii tez tzw  liczby mistrzowskie tj: 11, 22, 33, 44, 55, 66, 77, 88, 99

Są  one symbolem tego , co osiągnęliśmy  ale i tego do czego sami  zobowiązaliśmy  się  dojść ” tu i teraz”.

Przede wszystkim mistrzostwo jest wypracowana zdolnością  i powołaniem a nie nagroda…

Nagroda jest możliwość  samokształcenia  ( sama w sobie)

Mistrzostwo mówi  o potrzebie zachowania  wewnętrznej  etyki, samokontroli  i samodyscypliny.

W numerologii mamy tez szczególne pod-wibracje:

27- przynosi wielka moc duchowa

17, 41-  zapewnia opiekę sił wyższych

Rozpatrując  natomiast imiona i nazwiska ( wszystkie  zapisane w dokumentach świeckich  i kościelnych ), należy podzielić  wyrazy na spółgłoski  i samogłoski.

W systemie platońskim  mamy piec samogłosek: A, E, I, O, U

I tak suma wibracji samogłosek to LICZBA DUSZY .Jest to wibracja naszej motywacji do działania.Powinna ona uzupełniać  wibracje drogi życia .

Suma spółgłosek to natomiast sposób  w jaki wyrażamy  siebie na zewnątrz ( a także  jak nas postrzega otoczenie)

W skrócie,  to wibracja REALIZACJI ZEWNĘTRZNEJ .

Suma wibracji wszystkich liter to rodzaj celów jaki da nam poczucie  satysfakcji!

Badając  korelacje pomiędzy  liczba  duszy a liczba  realizacji  zewnętrznej – można dostrzec czasem wzajemnie  blokujące  się  kombinacje.

Istnieją  nawet kombinacje z ryzykiem samobójstwa  ( to: 4/5  i  6/ 7)

Można  dokonać  korekt na tym polu, poprzez zmianę  nazwiska, bądź dodanie imion…, czy pseudonimu .

Najistotniejsza jest tzw LICZBA DROGI ŻYCIA – to suma pełnej daty urodzenia.

Przychodzimy na świat  we właściwym  momencie…jej zmienić  się  nie da….

/źródło:pachniewicz.wordpress.pl/

O KARMIE…WŁASNA OPINIA

 

Informacje o karmie zaczęły przenikać do Europy za pośrednictwem ludzi, którzy wychowali się w Indiach. Jednakże dzisiaj, bardzo powierzchownie rozumie się idee przejmowane ze Wschodu, co stwarza poważne problemy. Niemała w tym zasługa pism ezoterycznych, które raczej unikają głębszego potraktowania tego tematu. Cały błąd w dyskusji na temat prawa karmy i reinkarnacji polega na tym, że w próbie udzielenia odpowiedzi, pomija się to, co najistotniejsze. Otóż nie da się pojąć prawa karmy bez świadomości reinkarnacji, bez odwoływania się do pamięci poprzednich wcieleń.

Idea reinkarnacji nie jest wytworem buddyzmu istniała w Indiach już przed narodzinami Buddy. Indyjskie koncepcje są unikalne, ponieważ wiążą się z doktryną karmana, która głosi, że czyny moralne dokonane w obecnym życiu określają okoliczności przyszłych narodzin. Pogląd ten występujący w  wielu kulturach, był szeroko rozpowszechniony na Zachodzie do VI wieku, kiedy to uznano go za sprzeczny z doktryną chrześcijańską.  Indyjskie koncepcje są jednak unikalne, ponieważ wiążą się doktryną karmana, która głosi, że czyny moralne dokonane w obecnym życiu określają okoliczności przyszłych narodzin. Z pojęciem karmana wiążą się buddyjskie koncepcje dotyczące kosmologii oraz czasu.

Jak podają teksty, w noc oświecenia Budda (Siddhartha Gautama) osiągnął moc przypominania sobie wcześniejszych wcieleń. Budda twierdził, że potrafi sięgnąć wstecz aż „o dziewięćdziesiąt jeden eonów”. Choć zgodnie z doktryną buddyjską nie można ustalić ani początku, ani końca procesu transmigracji, przyjmuje ona, że każdy człowiek może urodzić się nieskończoną liczbę razy. W ten sposób mamy do czynienia z procesem określanym mianem sansary czyli „niekończącej się wędrówki”, co sugeruje ciągły ruch, przypominający bieg rzeki, Heraklitowe panta rei. Wszystkie żywe istoty są częścią tego cyklicznego ruchu i będą się ponownie odradzać, aż osiągną nirwanę.

Karma nie jest systemem nagród i kar, rozdzielanych przez Boga, lecz rodzajem prawa naturalnego, podobnego do prawa ciążenia. Ludzie są zatem jedynymi sprawcami spotykającego ich dobrego lub złego losu. W potocznym rozumieniu, karmana rozumie się więc jako pomyślne i niepomyślne zdarzenia, które się nam przytrafiają, po trosze tak, jak szczęście lub pech. Sanskrycki wyraz karman oznacza dosłownie „czyn, działanie”, lecz jako koncepcja religijna nie odnosi się do wszelkich działań, lecz jedynie do czynów określonego rodzaju. Działania karmiczne są czynami moralnymi, natomiast samego karmana Budda zdefiniował w kontekście wyborów moralnych i czynów z nich wynikających. Czyny moralne tym różnią się od innych działań, że przynoszą efekty zarówno przechodnie jak i nieprzechodnie. Efekty przechodnie widać w bezpośrednim wpływie czynów moralnych na inne osoby. Efekt nieprzechodni uwidacznia się w tym jak czyn moralny wpływa na ich sprawcę. Zgodnie z doktryną buddyjską istoty ludzkie obdarzone są wolną wolą, a korzystając z niej, decydują o swoim istnieniu. I dlatego właśnie:

Jeśli chcesz poznać przeszłość (przyczynę),
spójrz na swoje obecne życie (skutek).
Jeśli chcesz poznać przyszłość (skutek),
spójrz na swoją teraźniejszość (przyczynę).
Budda

W bardzo dosłownym stwierdzeniu ludzie tworzą swe wcielenia poprzez wybory moralne. Stale i nieskrępowanie wybierając określone typy zachowań człowiek kształtuje swój charakter, a przez charakter także swoją przyszłość. Jak powiada przysłowie Czyn rodzi zwyczaj, zwyczaj rodzi charakter, a charakter rodzi los.

Joga i buddyzm wyjaśniają ten proces w kategoriach sanskar, termin ten przetłumaczyć możemy jako „fenomeny psychofizyczne”. Sanskary są cechami charakteru oraz dyspozycjami tworzonymi w momencie dokonywania wyborów moralnych oraz ich realizacji w działaniu. Natomiast odległe efekty wyborów karmicznych nazywa się „dojrzewaniem” lub „owocem” karmicznych czynów. Jest to metafora zaczerpnięta z rolnictwa: spełnianie dobrych lub popełnianie złych uczynków jest jak sianie ziaren – zrodzą owoce w przyszłości. Jak mówi Philip Kapleau:

Jest jedną z prawd, które rządzą naszą egzystencją.  Posiadamy złe skutki od złych przyczyn, a dobre skutki od czynienia dobra. Wszystko, co robimy, czynimy lub myślimy jest podobne do nasion, które dojrzewają przez wiele żywotów, zanim warunki dla nich się zejdą razem i w ten sposób zbierzemy ich owoc.

Nie wszystkie konsekwencje ludzkich czynów, są doświadczane za życia, w którym zostały popełnione. Nagromadzony, lecz nie zrealizowany karman, przenosi się do następnego wcielenia lub nawet wielu kolejnych. Pewne najważniejsze elementy kolejnego wcielenia uważa się za karmicznie określone. Należą do nich: rodzina, w której człowiek przychodzi na świat, jego status społeczny, wygląd fizyczny oraz charakter i osobowość, które zostają po prostu przeniesione z poprzedniego życia. Niektórzy ludzie przyjmują fatalistyczny punkt widzenia i uważają każde dobre lub złe zrządzenie losu za efekt jakiejś karmicznej przyczyny. Doktryna karmana nie postuluje jednak, że wszystko, co się nam przytrafia, zostało karmicznie ustalone. Karman nie określa dokładnie, co się wydarzy, ani tez, w jaki sposób zareagujemy na dane wydarzenie. Człowiek może przeciwstawić się poprzednim uwarunkowaniom, tworząc nowe wzorce postępowania, bo jak twierdzi Narada Mahathera (cejloński mnich-uczony):

To my jesteśmy odpowiedzialni za nasze
szczęścia i naszą niedolę. Sami dla siebie
tworzymy nieba. Sami stwarzamy swe własne
piekła. Jesteśmy architektami własnego losu.

Powstaje pytanie, co zatem sprawia, że dany czyn jest dobry lub zły? Definicja poddana przez Buddę zdaje się określać, że pozostaje to w dużej mierze kwestią intencji i wyboru. Psychologiczne źródła motywacji określane są w buddyzmie mianem „korzeni”, mówi się zatem o dobrych i złych korzeniach. Złe są czynami powodowanymi chciwością (namiętnością), nienawiścią czy omroczeniem, za dobre uznaje się działania im przeciwne, motywowane beznamiętnością, życzliwością i zrozumieniem. Dobre intencje powinny jednak znaleźć wyraz we właściwych czynach, które nie wyrządzają szkody nam samym oraz innym.

Buddyści mówią o dobrym karmanie jako o „zasłudze” i poświęcają wiele wysiłku, aby ją zdobyć. Niektórzy przedstawiają ją jako rodzaj kapitału duchowego – stającego się zadatkiem na poczet przyszłych narodzin. Jednakże spełnianie dobrych uczynków, jedynie po to, żeby zdobyć dobrego karmana, jest działaniem wypływającym z egoistycznych pobudek, a zatem nie przynosi specjalnych zasług.

W etyce buddyjskiej najważniejsze są dobre intencje.  Zamiary są tu ważniejsze od uczynków. Nie czyn, lecz intencja decyduje o moralnej ocenie człowieka. Możemy tu nawiązać do etyki Konfucjańskiej i poglądów Immanuela Kanta. Filozof niemiecki był zdania, że na całym świecie, a także poza jego obrębem, jest tylko jedna rzecz bezwzględnie dobra – dobra wola, a wola jest wtedy dobra, kiedy usiłuje bezinteresownie spełnić obowiązek. Kant dostrzegał jedno powszechne i konieczne prawo moralne, bezwzględny nakaz – tzw. imperatyw kategoryczny.

W wielu społecznościach buddyjskich i hinduskich powszechna jest wiara w „przechodniość zasług”, pogląd, że dobrym karmanem można się dzielić z innymi. Pomyślnym rezultatem tego ofiarowania, nie jest uszczuplenie stanu „karmicznego konta”, lecz zwiększenie go, spowodowane szczodrobliwością motywów tego czynu. Mistrz Rosi Yasutani (współczesny japoński mistrz zen) mówi tak na ten temat:

Zmienna karma to karma, którą możemy zmienić naszym własnym wysiłkiem. [...] Niezależnie od skutku zawsze istnieje przyczyna pierwotna i wtórna, czyli pomocnicza.

/autor:Anka-Devine

żródło:astrolabium.pl/

KŁOPOTY Z KARMA I PRZEZNACZENIEM

W starożytności wierzono w przeznaczenie. Rozumiano je tak, że gdzieś – może w umyśle bogów, może w jakichś tajemnych księgach – zapisane jest to, co ma się wydarzyć

.

Grecy mieli specjalną boginię przeznaczenia, imieniem Ananke (czyli: „Przeznaczenie”) i wyobrażali ją sobie dzierżącą wrzeciono, które było osią świata. Ananke i jej córki Mojry znały wszystkie wyroki losu ciążące na ludziach i bogach, i pilnowały, by te się dopełniły.

Podobną boską postać Rzymianie zwali Fatum. Przeznaczenie można rozumieć czysto mechanicznie: że skoro przyszłość niczym ważnym nie różni się od przeszłości, tylko jest „trochę dalej” w czasie, a przeszłość jest jedna i ustalona – bo już się wydarzyła, więc i przyszłość musi być tak samo ustalona. Tyle że my – z powodu naszej ludzkiej ułomności – jej nie znamy. Ale znają ją bogowie, a już na pewno boginie takie właśnie jak Ananke i Fatum. Dlatego wróżbiarstwo starożytne rozumiano jako zasięganie informacji u bogów.

Nie wygrasz z przeznaczeniem
Znaki wróżebne – pojawianie się planet, zaćmienia Księżyca, loty ptaków i plamy na bydlęcej wątrobie – były „tajemną mową bogów”. Z tego od razu wyciągano wniosek, że kto wróży i czyta takie znaki, musi wierzyć w istnienie (i w dobrą wolę) ich nadawców – bogów. To była przyczyna, dla której najpierw Żydzi, a później chrześcijanie, zrównali wróżbitów z bałwochwalcami i obkładali ich klątwami, co można wyczytać zarówno w prawie Mojżeszowym, jak i w Apokalipsie. Powiedziałem, że przeznaczenie można rozumieć mechanicznie: że wszystko jest z góry ustalone i zapisane, i ludzka wola niczego nie zmieni, bo i tak wydarzy się to, co ma się wydarzyć. Taką postawę nazywa się fatalizmem. Starożytni wymyślili także drugi wariant gry człowieka z losem: kiedy zdarzało się tak, że człowiek miał swoje zamiary, a przeznaczenie chciało czego innego. Edyp wcale nie zamierzał zabić swojego ojca, a wyrocznia orzekła, że owszem, zabije. Wygnanie z domu i życie w puszczy nie pomogło: Edyp w końcu spotkał swojego faktycznego ojca, którego nie znał, i zabił go. To przeciwstawienie ludzkiej woli i wyroku przeznaczenia było podstawą światopoglądu dramatycznego; bo właśnie pierwsze teatralne przedstawienia, dramaty, pokazywały ludzi, którzy, jak Edyp, czego innego chcą, a coś innego w końcu uczynić muszą.

Wypij, coś nawarzył
W Indiach, też w starożytności, obmyślono inną wersję przeznaczenia: nasza przyszłość nie jest jakimś ślepym wyrokiem losu lub bogów, lecz wynikiem tego, co sami narobiliśmy. I właśnie słowo karma albo karman w sanskrycie znaczy „to, co zostało narobione”. Zwykle karma jest zła, bo przez to, że popełniliśmy jakieś grzechy w przeszłości, cierpimy za nie i pokutujemy teraz, albo czeka to nas w przyszłości. Ale również zdarza się dobra karma i to dzięki niej niektórzy z ludzi bez żadnego wysiłku mają bogactwa, szczęście i sukcesy, choć inni ani jednej setnej tego nigdy nie lizną. Koncepcja ta – że każdy dosłownie jest kowalem swojego losu, i że „karma nierychliwa, ale sprawiedliwa” i każdemu zostanie w końcu wymierzona sprawiedliwość – ma jedną główną wadę: co z tymi, którzy cierpią, chociaż nie nagrzeszyli? I co z tymi, których przed śmiercią żadna „kara boska” nie spotkała? Dlatego z karmą koniecznie wiąże się pojęcie reinkarnacji. Musimy rodzić się ponownie, aby odrobić swoją karmę z poprzednich żywotów. A zarazem „zarabiamy” sobie nową. I tak w kółko, bez końca. Taka wizja wcale nie jest optymistyczna i dlatego był kiedyś pewien wielki mędrzec i asceta, który tak długo medytował, aż pozbył się całej swojej karmy i wreszcie stał się wolny, po czym zaczął nauczać innych, jak to się robi. Jego karma została zdmuchnięta siłą jasnego widzenia, czyli roz–wiana, w sanskrycie nir–vana. Nazwano go Buddą, czyli Przebudzonym.

Horoskopowy zapis karmy
Pogląd o karmie i reinkarnacji też można rozumieć albo fatalistycznie, albo dramatycznie. Dramatycznie to wygląda wtedy, kiedy człowiek chce jednego, a karma, czyli „siła złego” z przeszłości, zmusza go, by czynił coś innego, często wręcz odwrotnego. Komuś musisz teraz płacić (np. alimenty), albo opiekować się nim, choć go nie lubisz, bo w którymś poprzednim wcieleniu tę osobę – strach pomyśleć – okradłeś. Wielu miłośników astrologii uważa, że jest ona nauką o karmie – bo skoro nasza przyszłość (w jakimś stopniu) określona jest przez urodzeniowy horoskop, to ten horoskop jest „zapisem karmy”. Zwolennicy karmy także pewne związki między ludźmi nazywają „karmicznymi” – to są takie, które powinny się rozpaść, bo ludzie w nich się męczą, ale mimo to trwają ze sobą. Jakby ich wiązała jakaś zewnętrzna siła. Ja jednak myślę, że astrologię można i należy uprawiać bez takich „metafizycznych” wyobrażeń. Karma ma tę przykrą właściwość, że nie sposób jej sprawdzić. Nie znaleziono dotąd dobrej metody identyfikowania przeszłych wcieleń. Tak samo jak nie ma sposobu, żeby ustalić, czy jest jakieś przeznaczenie i do czego ono nas zmusza. Ani nie mamy jak orzec, czy są jacyś bogowie i czy to ich wola kieruje naszymi krokami. Żeby sensownie zajmować się astrologią, trzeba trzymać się realiów i doświadczenia. A w karmę (a także w bogów) można wierzyć, owszem, ale prywatnie.

/autor:Wojciech Jóźwiak

źródło:gwiazdy.com/

/przygotowała:nika_blue/

 

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s