… porady zielarzy …

Nasze zdrowie i wygląd

  • Zacznijmy od pielęgnacji głowy, bo wtedy cały organizm będzie zdrowy. A więc zaparzmy około 20 dag otrąb pszennych i włóżmy ciepłe do przygotowanego czepka z gazy, nakładając go na głowę na 2 godziny lub na całą noc, przez 5 wieczorów. Jeżeli powtórzymy to więcej razy, to nasze cebulki włosowe ożyją, powodując wyrastanie nowych włosów w postaci meszka, a za rok wyrosną nam nowe, włosy zdrowe, mocne. Jeżeli będziemy przy tym płukać głowę 2 razy w tygodniu pokrzywą, łopianem, skrzypem lub znamieniem kukurydzy, to lekarz dermatolog nie będzie potrzebny.
  • Zadbajmy o ładną, zdrową cerę. Aby temu sprostać, należy skórę twarzy zmywać ziołami 2 razy dziennie po umyciu. Można zmywać naparem z lipy, rumianku, arniki, nagietka lub podbiału. Nie należy już nakładać kremu. Po tygodniu zmarszczki zaczną znikać, a cera nabierze ładnego wyglądu oraz zdrowego wigoru. Aby to przyspieszyć dobrze jest masować 2 razy dziennie receptory odpowiadające za piękną cerę na twarzy oraz szyi. Natomiast jeżeli chcemy twarz odmłodzić i rozjaśnić to użyjmy rumianku, ogórecznika, arniki lub nagietka. Jeżeli mamy plamy, piegi i przebarwienia to należy zrobić krem z pietruszki z dodatkiem soku z cytryny oraz tłuszczu gęsiego i wcierać go na noc. Jeżeli występują defekty i uszkodzenia skóry lub ubytki po trądziku, oparzeniu czy operacji chirurgicznej, to użyjmy do tego celu skrzypu, ogórecznika lub propolisu, przemywając 2 razy dziennie twarz.
  • Jeżeli mamy czerwony lub siny nos z odmrożenia, to smarujmy go 2 razy dziennie tranem. To samo dotyczy wydłużonej twarzy, nosa i brody oraz odstających uszu. Do tych celów firma Alba Thyment w Poznaniu, ul. Kossaka 21 posiada wygodne inhalatory, pewne w użyciu. Jeżeli mamy czerwone żyłki na twarzy, lub pękające naczyńka to użyjmy nagietka z rumiankiem lub centurii z dodatkiem granatu.
  • Jeżeli mamy brodawki dziedziczne lub polekowe czerniaki to należy wybielać je kremem z pietruszki. To samo dotyczy narośli, które należy przemywać jaskrem lub rozchodnikiem, przytulią lub rukwią wodną.
  • Aby nasze ciało było piękne, młode i wolne od chorób to używajmy do kąpieli mleczka z ugotowanych płatków owsianych lub otrąb z dodatkiem miodu. Najbardziej wskazane do kąpieli jest używanie koziego mleka lub toniku, z tegoż mleka z dodatkiem kilku kropli soku ze świeżego krwawnika lub Jego naparu z suszu. Tego nie zastąpi żaden specyfik.
  • Jeżeli mamy cerę bladą, to użyjmy prawoślazu, lipy, arniki, dziewanny, ananasa lub banana, również jako kremu. Możemy też wykonać dezodorant z płatków rozwijającej się róży. Po 14 dniach otrzymamy szybkie i długotrwałe efekty.
  • Jeżeli mamy twarz zbyt czerwoną lub czerwieniejącą „na zawołanie” to masujemy dwa razy dziennie drugi staw palca środkowego tak u prawej, jak u lewej ręki po dwie minuty. Jest to sprawa nadciśnienia.
  • Jeżeli mamy cerę tłustą to masujemy 2 razy dziennie receptory twarzy tuż pod policzkami, tłuszcz będzie spalany, a my będziemy szczupleć. Twarz nabierze ładnego wyglądu i będą się usuwać choroby skóry.
  • Do cery suchej użyjmy tranu z dodatkiem zmielonego pyłku lub mleczka pszczelego. Aby suchą skórę ujędrnić i wybielić zmywajmy ją raz dziennie geranium, kopytnikiem, ogórecznikiem lub dodajmy nieco esencji energetycznej doktora Bacha.
  • Na koniec zadbajmy o wyraźny, piękny głos używając do płukania gardła werbeny i skrzypu lub przemacerowanego czosnku w wodzie. Płukać należy 2 razy dziennie.

Szum w uszach

Szum w uszach to jest często owoc nie wyleczonej nerwicy i zatrucia. Jeżeli do tego dojdzie jeszcze miażdżyca, to szum będzie podobny do huku drutów telefonicznych i będzie bardziej dokuczliwy.

  • Polecam płukanie uszu. Najlepiej zastosować do tego świeże czyli zielone zioła, np. niecierpka rolnego. Ponadto do tych ziół należą: fiołek trójbarwny, nasturcja, komonica, konikleca czubata, żmijowiec zwyczajny, ożanka pierzastosieczna, czyściec prosty, jasnota i świecznica.Pijawki lekarskie też są skuteczne w likwidowaniu szumu w uszach. Również pomagają one z przeziębieniu i miażdżycy. Należy przystawiać sobie za uchem po dwie pijawki.
    • Pozyskane świeże zioła łączymy po dwa lub trzy rodzaje, biorąc po kilka kwiatów i listków zebranych w słoneczny dzień. Zagotowujemy je naparzając pod przykryciem pół godziny. Następnie przecedzamy, podgrzewamy i płuczemy uszy ciepłym naparem 3-4 razy dziennie przez okres dwóch tygodni.
    • Do płukania używamy gumowej gruszki. Podczas płukania napar będzie wylewał się z uszu, czyszcząc je i lecząc. W czasie zabiegu należy położyć się na chwilę to na jednym boku, to na drugim, by zatrzymać ciepły napar w kanale usznym. Może wówczas wystąpić lekki zawrót głowy, który wkrótce znika. Deptać głęboko w piasku stopami trzy razy dziennie po 10 minut, wlewając do ucha po kilka kropel ciepłego olejku migdałowego lub geraniowego lub rycynowego albo rozmarynowego.
    • Na noc należy włożyć do uszu watę nasączoną olejkiem. Olejek ten robi się tak: 5 słodkich migdałków zetrzeć na tarce i zalać oliwką z oliwek lub olejkiem rycynowym tak, aby pokryć migdały. Olejek powinien stać 5 dni, którym należy raz dziennie wstrząsnąć, Po odcedzeniu nadaje się do terapii.
    • W podobny sposób można samemu wykonać olejek geraniowy i rozmarynowy ze świeżych ziół, biorąc jedną łyżkę ziół i tyle oliwki, aby pokryć pocięte zioła w słoiku. Olejkiem rozmarynowym można też nacierać miejsca dotknięte paraliżem lub innym unieruchomieniem.
    • Zaparzyć susz z koniczyny czerwonej (lub świeża koniczynę). Gdy nieco ostygnie, nachylać się nad tą uzdrawiającą parą raz jednym uchem, a raz drugim przez 15 minut dwa razy dziennie przez okres 10 dni. Przed tym zabiegiem należy głowę zawinąć ręcznikiem. Na noc trzeba włożyć do uszu watę nasączoną jednym z olejków.
  • Warto też masować receptory, odpowiadające za uszy i miażdżycę, mieszczące się na rękach i kręgosłupie. Masować należy kciukiem lub palcem wskazującym. Natomiast kręgi szyjne, piersiowe i krzyżowe należy masować szczotką na rączce trzy, cztery razy dziennie. W dni chłodne i wietrzne należy nosić watę w uszach do chwili wyleczenia. W czasie tej terapii należy zachować dietę jarską. Nie wolno wtedy jeść lodów ani pić zbyt zimnych płynów. Nie wyleczony szum w uszach prowadzi do trwałej głuchoty.

Prostata

W kwietniu, maju i czerwcu prostatę u mężczyzn najlepiej leczyć w sposób następujący: należy uszyć worek z gazy, płótna lnianego lub konopnego, napełnić go w dzień słoneczny liśćmi brzozy – osiki (tremula populus). Worek ogrzać i nałożyć na brzuch od pępka przez krocze aż do kręgów lędźwiowych. Położyć się najlepiej wieczorem, wypijając przedtem szklankę ziół napotnych, takich jak lipa, dziki bez, jeżyna, rumianek, kora wierzby, fiolek lub ogórecznik wraz z miodem, cytryną lub kieliszkiem koniaku, aby dobrze wypocić cały organizm. Po takiej napotnej kuracji nazajutrz należy prowadzić bardzo oszczędny tryb życia i przez tydzień pić napar ze skrzypu, serdecznika, wierzbownica, nawłoci lub perzu. Ta recepta zielarska dotyczy prostaty I i II stopnia. Po tej kuracji choroba zazwyczaj już nie wraca.

Przy wszelkich chorobach dróg moczowych, zachowując dietę jarską, należy podawać choremu dwa razy dziennie po łyżce mleczka z konopi (dzieciom – łyżeczkę) lub smarować okolice nerek i pępek tym mleczkiem, popijając jednocześnie dwa razy dziennie przez okres dwóch tygodni napar z następujących ziół: borówka brusznica, ogonki liściowe czereśni (zwłaszcza dzieci) z rumiankiem. Osoby dorosłe powinny używać kawy z żołędzi dębu wraz z nasionami lipy lub pić napar z koniczyny czerwonej wraz ze stosowaniem kąpieli z dodatkiem wywaru z koniczyny czerwonej.

Mimowolnie moczenie się u dzieci.

Radzę wziąć cztery łuski bobu, rozdrobnić, zalać szklanką zimnej wody na pięć minut. Następnie gotować przez pięć minut, a po ostygnięciu dawać pić dzieciom moczącym się (do lat pięciu), dwa razy dziennie po pół szklanki (osłodzone miodem pszczelim) przez okres pięciu dni. Dla osób dorosłych należy zwiększyć ilość łusek do 10, przedłużając kurację do dziesięciu dni.

Schorzenia alergiczne.

Proponuję dzieci kąpać przez 10 dni w uczepie trójlistkowym (bidens tripartitus). Leków farmakologicznych nie podawać dlatego, gdyż delikatna, nie wykształtowana jeszcze wątroba, wyrzuci leki w postaci alergii. Z chorym dzieckiem stawać raz dziennie po 10 minut pod kwitnącą czeremchą. Podawać do picia kozie mleko dwa razy dziennie. Dorośli powinni pić kieliszek wina z drobnych owoców raz dziennie lub macerat z ziół: omanu, podbiału, mięty, fiolka, rdestu, sosny lub dziewanny. Wystarczy wybrać dwa z tych ziół.

Nerwice i depresje.

Trzeba pić mierznicę czarną (ballota nigra) wraz z rumiankiem przez dwa miesiące; choroba już nie wraca. Mierznica nie ma przyjemnego zapachu, ale jest skuteczna.

Łuszczyca

Na łuszczycę, egzemę, wypryski, grzybice oraz bielactwo polecam okłady ze świeżych ziół, takich jak: lipa, łopian, krwawnik, dziewanna, bluszczyk, arnika, babki, uczep trójlistkowy i ogórecznik.

Dolegliwości oczu

Przy słabnącym wzroku należy smarować powieki szafranem, mleczkiem z konopi lub koprem włoskim. Na ropiejące oczy nadaje się doskonale młoda cebula gotowana w kozim mleku. Woda piołunowa destylowana na zaczerwienione, chore oczy jest wyśmienitym lekiem. Gdy mamy zapalenie spojówek warto zastosować świetlik i rumianek. Chaber, prawoślaz i szałwia wzmacniają wzrok. Na wrzody i nowotwory dna oka najlepiej nadaje się z sok z marchwi, olej lniany oraz mleczko z konopi. Przeciw zaćmie oka dobry jest rozmaryn. W czasie rekonwalescencji i po operacjach oczu wskazane jest stosowanie nagietka, centurii, rozmarynu, aloesu i perzu na wodzie destylowanej na takie dolegliwości oczu jak: podsiniałe worki, zmęczenie, ból, odklejanie siatkówki, ropienie, katar oczu, bielmo, kurza ślepota, jęczmień, świerzb, katarakta i opadające powieki.

Dynia

Dynia nie jest wprawdzie ziołem, ale leczy wiele schorzeń, i to nie gorzej niż zioła czy inne specyfiki naturalne. Każdy, kto przekonał się o jej leczniczych właściwościach, ma ją stale w swoim jadłospisie. Ja sama jestem miłośniczką tego skromnego, a tak ważnego dla naszego zdrowia warzywa. Jednak aby je docenić, trzeba poznać jego działanie. Im szybciej, tym lepiej. Może bowiem bez wielkich kosztów pozbędziemy się dręczących nas dolegliwości, a do tego rozsmakujemy się w kuszących rozmaitymi barwami owocach, docenimy walory pędów, młodych liści i kwiatów. Naprawdę warto…

Dynia jest odpowiednikiem naszej głowy (ma podobny kształt). Co więcej, dzieli się na wiele członów, przypominających narządy człowieka, np. miąższ dyni składa się jak gdyby ze sznurków przywodzących na myśl jelita. Pestki dyni to małe gruczoły (jajniki, prostata itd.), jak też woreczek żółciowy. Oto dlaczego warto leczyć się dynią. Ale nie wolno przy tym zaniedbywać stosowania leków i diety zalecanej w chorobach konkretnych narządów wewnętrznych.

A oto jeden z licznych przykładów skutecznego działania dyni:

Chora po przebytym zapaleniu nerwu trójdzielnego cierpiała na bóle głowy, zębów, oczu. Lekarz skierował ją do szpitala. Pacjentka nie zgodziła się. Wtedy poleciłam jej kurację – ciepłe okłady z utartej dyni na czoło i twarz, 2 razy dziennie. Już na trzeci dzień 𔄮przejrzała na oczy” (według jej słów), a po 10 dniach przestała ją boleć głowa, znikły też plamy i zmarszczki na twarzy. Zachwycona skutkami leczenia, wydrążyła miąższ z jednej połówki i nagrzany nakładała na głowę dwa razy dziennie na pół godziny. Nie muszę dodawać, że dynia zadomowiła się w jej kuchni na stałe.

Dynia, bez przesady, jest dobra na wszystko: pomaga w leczeniu prostaty, cukrzycy, otyłości, stwardnienia tętnic, robaczycy, chorób przewodu pokarmowego, wątroby, trzustki, śledziony, uszu, wzmacnia też potencję, oczyszcza organizm z toksyn… Możemy z niej sporządzać soki, surówki, pasty, smakowite dania obiadowe.

Zastosowanie

Teraz, kiedy już bliżej poznaliśmy to ciągle nie doceniane, a tak wartościowe warzywo, możemy przejść do praktyki. Polecam kilka wypraktykowanych przepisów, do stosowania w konkretnych schorzeniach.

  • Stosujemy w chorobach przewodu moczowego i prostaty – wybieramy dojrzałą żółtą dynię, nacinamy i drążymy w niej mały otwór, nie wyrzucając ani kawałeczka z owocu. Do środka wsypujemy cukier – tyle, ile się zmieści, zasklepiamy otwór wydrążonym kawałkiem dyni. Po dziesięciu dniach odsklepiamy otwór, wylewamy z niej płyn, dynię wyrzucamy. Ten leczniczy (przypominający spirytus, ale tylko smakiem) „alkohol” pijemy 2 razy dziennie po kieliszku, po jedzeniu, przez miesiąc.
  • Pomocne w chorobach wewnętrznych, a nawet nowotworowych – łodygi i liście dyni przepuszczamy przez sokowirówkę i otrzymany sok stosujemy do okładów (zawsze ciepłych).
  • Sok z owoców dyni – dynię wyciskamy w sokowirówce – ma wielorakie zastosowanie:Leczy wątrobę, śledzionę, obniża poziom cukru we krwi – pity przez dwa miesiące sok z owoców dyni połączony z kilkoma kroplami soku z mniszka lub ostropestu.
    1. Likwiduje bóle głowy – pity 2 razy dziennie, po 1-2 szklanki oraz wcierany w skórę głowy;
    2. Leczy szum w uszach – podgrzany i wpuszczany po kilka kropli do uszu (podczas zabiegu leżymy raz na jednym, raz na drugim boku, po opróżnieniu soku z ucha, należy je oczyścić);
    3. Leczy skórę i wygładza – używany do kąpieli (po jednej szklance) przy różnych wypryskach i chorobach skóry.
  • Surówki z dyni: 10 dkg obranej statej dyni zmieszać z drobno pokrojonymi śliwkami węgierkami (10 śliwek), przyprawić śmietaną. Dynię można łączyć z jabłkiem, pomidorem, pasternakiem, selerem itd. Sprawdzonymi dodatkami do tych surówek są takie warzywa, jak: kapusta, papryka, cebula, marchew, rzodkiewka, chrzan w zależności od gustu. Dynię bez dodatków można przyprawiać miodem lub octem owocowym.
  • UWAGA!: dynia z brukwią l rzepą, skropione olejem z konopi to surówka stosowana przez nasze babcie, jeśli mąż nie sprawdzał się w łóżku (o wiagrze nikt nie słyszał!). Podobno surówka ta była wręcz przysmakiem mężczyzn, którzy chcieli być zdrowi, sprawni i mocni.
  • Zupa z dyni: ugotować 10 dkg pokorojonej dyni, zalewając pod koniec gotowania pełnym mlekiem, dodać ugotowany makaron lub kaszę manną, kuskus czy kaszę gryczaną. Zupę lekko solimy lub słodzimy. Można ją jeść kilka razy dziennie, a nasz organizm będzie się jej ciągle domagał.
    Potrawa czyści przewód pokarmowy z toksyn, pomaga pozbyć się otyłości.
  • Pasta z pestek z dyni: pestki z dyni po wyłuskaniu zemleć w młynku do kawy wraz z ziarnem słonecznikowym (1:1), dodać miodu. Smarować chleb i dawać dzieciom na poprawę pamięci. Pasta wzbogacona zmielonymi orzechami (1:1) zapewnia prawidłowy rozwój mózgu, a podawana w wieku dziecięcym zabezpiecza dzieci przed bezpłodnością w wieku dorosłym oraz innym i chorobami.
    Pomaga także przy dolegliwościach związanych z prostatą oraz przy chorobach skórnych.
  • Dynia na słodko: z 1 kg obranej dyni wydrążyć ozdobne kulki i obgotowujemy je w wodzie źródlanej z dodatkiem cukru (1:1), rodzynek lub octu owocowego. Włożyć gorące do słoików i zamknąć bez pasteryzowania. Zimą kulkami połączonymi ze śmietaną polać ugotowany ryż lub makaron. Kulkami można ozdabiać ciasto lub galaretki, można też je dodawać do musii, płatków kukurydzianych itp.

/źródło:ziola.serwisy.net/

/przygotowała: nika_blue/

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s