… o tataraku …

Tatarak jest to gatunek byliny z rodziny tatarakowatych. Pochodzi prawdopodobnie z Indii i Chin, lecz rozprzestrzenił się na różne strefy klimatyczne: od subtropikalnej po umiarkowaną. Do Polski przywieźli go Tatarzy lub Turcy w czasie najazdów. Rośnie w całym kraju nad brzegami jezior, stawów, strumieni, na mokradłach i bagnach.
Tatarak jest znany również pod takimi nazwami jak: kalmus, ajer, szuwar, tatarskie ziele, łącz, lepich.

Charakterystyka rośliny

Bylina o wysokości około 1m o podziemnych, obłych, czołgających się kłączach. Szablaste liście o równoległym unerwieniu wyrastają z kłącza skrętolegle. Niepozorne, małe kwiaty są zebrane w kolbowaty kwiatostan na szczycie pędu. Tatarak kwitnie w czerwcu i lipcu.
Cała roślina, ale szczególnie kłącze, odznacza się intensywnym, aromatycznym zapachem.

Surowcem zielarskim jest kłącze tataraku.
Aby otrzymać surowiec zielarski należy wydobyć kłącze wczesną wiosną lub jesienią. Dobrze umyć i oczyścić ze zdrewniałej części, a następnie wysuszyć w przewiewnym miejscu lub w suszarni w temperaturze do 35 st.C. Po wysuszeniu wskazane jest przechowywanie w ciemnych, szczelnie zamkniętych naczyniach w ciemnych pomieszczeniach. Nie należy używać kłącza na surowo, ponieważ wywołuje wymioty.

Aby rozmnożyć roślinę, np. przy domowym oczku wodnym czy sadzawce, należy pod koniec lata, gdy bagna i moczary wysychają, powyciągać tatarak z błota. Następnie pociąć kłącze na kawałki po około 10cm. Każdy kawałek musi mieć odpowiednią ilość korzeni, aby zakorzenił się w miejscu, które chcemy dla niego przeznaczyć. Miejsca te, oczywiście, muszą odznaczać się bardzo dużą wilgotnością.

Substancje lecznicze

Z kłącza tataraku pozyskuje się: olejek eteryczny, garbniki, gorycze, śluz, węglowodany, kwasy organiczne, sole mineralne.

Działanie lecznicze

Wyżej wymienione substancje lecznicze zawarte w kłączach tataraku powodują wzmożenie wydzielania soków żołądkowych i lepsze przyswajanie składników pokarmowych. Pomagają wątrobie w wydzielaniu żółci, a nerkom w zwiększeniu ilości wydalanego moczu. Tatarak znosi kurcze mięśni gładkich w przewodzie pokarmowym i moczowym. Jest także środkiem wiatropędnym.

Preparaty z kłącza tataraku są zalecane najczęściej osobom z zaburzeniami układu pokarmowego: przy wzdęciach, zgadze, braku apetytu, bezsoczności i bezkwaśności żołądkowej, biegunkach, zaparciach. W połączeniu z innymi ziołami uspokajającymi tatarak ma zastosowanie w stanach wyczerpania nerwowego, przy bezsenności, w leczeniu lęków i niepokojów.

Zewnętrznie wyciągi z kłącza stosuje się jako płukanki w zapaleniu gardła i jamy ustnej. Działają bakteriobójczo i przeciwbólowo. Tatarak wchodzi w skład wielu produktów do pielęgnacji włosów i skóry głowy. Wzmacnia włosy, nadaje im połysk i puszystość, a skórę leczy z łojotoku, łupieżu i innych chorób.

Olejek tatarakowy można dodawać do kąpieli. Działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie, jest stosowany w wielu chorobach skóry.
Olejkiem można nacierać miejsca, które są objęte chorobą gośćcową, rwą kulszową, nerwobólem. Nacieranie przynosi wyraźną ulgę w bólu i leczy stany zapalne.

Ze względu na swój intensywny, niepowtarzalny zapach jest używany do wyrobu perfum i innych kosmetyków. Właściwości te wykorzystywane są także w przemyśle spożywczym i spirytusowym. Olejek tatarakowy dodaje się do wyrobów cukierniczych – do aromatyzowania ciast, słodyczy, gum do żucia. Aromatyzowane są też wódki, likiery, nalewki.

Jak stosować?

Odwar do pielęgnacji włosów

2 łyżki kłączy zalać 2 szklankami wody. Gotować 2-3 minuty. Po przecedzeniu myjemy włosy.
Odwarem takim można też płukać jamę ustną i gardło w stanach zapalnych.

Kłącze tataraku w proszku na trawienie

1 płaską łyżeczkę proszku z kłącza zażywać 2-3 razy dziennie popijając szklanką wody.
Sproszkowane kłącze polecane jest na poprawę trawienia, przeciw zgadze i wzdęciom.

Kąpiele

200 – 300g kłączy rozdrobnić i zalać 2 l zimnej wody. Po 2 godzinach gotować przez 2-3 min. Następnie przecedzić i wlać do wanny napełnionej do połowy ciepłą wodą. Kąpiel powinna trwać około 20 min.
Zażywanie takiej kąpieli w godzinach porannych działa na nas pobudzająco i wzmacniająco, jednocześnie usuwa z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i leczy skórę.

Olejek tatarakowy

Możemy go kupić w sklepach zielarskich i aptekach. Można go stosować do płukania gardła i jamy ustnej, do kąpieli, do nacierania bolących miejsc. Jest przeznaczony również do użytku wewnętrznego.

Napar z kłącza tataraku

Kilka kostek kłącza tataraku zaparzyć szklanką wrzątku. Parzyć pod przykryciem 15 min. Przecedzić.
Pić pół szklanki 3 razy dziennie przeciw biegunce, bólom i dla wzmożenia wydzielania żółci.

Mieszanka ziół na wątrobę

Po szklance: kłącza tataraku, ziela mniszka, ziela glistnika, liści mięty, ziela dziurawca i porostu islandzkiego dobrze wymieszać. Dwie łyżki mieszanki zaparzyć 2 szklankami wrzątku. Parzyć pod przykryciem 30 min. Przecedzić.
Pić przy stanach zapalnych i zakażeniach wątroby, zastojach żółci, zaparciach, bólach brzucha, zgadze, skurczach jelit i żołądka pół szklanki naparu 2 – 4 razy dziennie.

/źródło: poradnikzielarski.pl/

TATARAK – WSPOMAGA NERKI,OCZYSZCZA KREW

Fajnie jest wrócić ze spaceru z tatarakiem, bo kto by nie lubił jego zapachu i ślicznych, mieczykowatych liści. W lecznictwie wykorzystywane są jego kłącza, mocno aromatyczne, o gorzkawym smaku łagodniejącym po wysuszeniu. Podobno żując je, można się odzwyczaić od palenia papierosów.
Wywar z kłączy tataraku pomaga w uszkodzeniach nerek, a także oczyszcza krew. Maria Traben, szalenie popularna niemiecka zielarka, opowiada o mężczyźnie chorym na raka płuc, który wyleczył się, żując kłącze tataraku i pijąc herbatę z krwawnika.

Zapewnia, że tatarakiem można wyleczyć nawet takie zaburzenia żołądkowe, które są uporczywe, zadawnione i złośliwe. Podaje też sposób na wzmocnienie osłabionych oczu: sokiem świeżo wyciśniętym z kłącza tataraku posmarować zamknięte powieki, pozostawić na kilka minut, a potem zmyć zimną wodą.

Korzenie parzy się inaczej niż liście czy kwiaty. Bierze się szklankę zimnej wody, wrzuca do niej płaską łyżeczkę od herbaty kłączy tataraku i pozostawia na noc. Rano lekko podgrzewa, cedzi i pije jeden łyk przed i jeden po każdym posiłku, sześć łyków w ciągu dnia, więcej nie wolno – twierdzi Maria Traben i poleca stosować przy chorobach żołądka, jelit, wątroby, woreczka żółciowego, śledziony i trzustki.

Świeże zioła parzy się łatwo – po prostu kroi, wrzuca do kubka, zalewa wrzątkiem i odcedza po minucie, powinny mieć jasnożółty lub jasnozielony kolor. Suszone podobnie, ale naciągać muszą nieco dłużej, bo dwie minuty. Natomiast z tataraku (a także jemioły, ślazu) robi się wyciąg na zimno – zalewa zimną wodą i zostawia na 8–12 godzin.

Moim zdaniem najlepiej działają zioła parzone metodą wypróbowaną przez nas samych. Dobrze jest tylko pamiętać, by jeśli pije się zioła systematycznie i w dużych ilościach, robić – jak to poleca Czesław Klimuszko – dwutygodniowe przerwy w ich przyjmowaniu.

/autor:Wiesława Kwiatkowska

źródło:poradnia.pl/

Tatarak – wspomaga nerki, oczyszcza krew

TATARAK

To tak dziś popularne zioło przywędrowało do nas w XIII wieku razem z Tatarami, krzepiąc ich w wojennych wyprawach. 

Tatarak

Podobno korzeń tej rośliny utrzymywał młodość, wzmacniał zdrowie i pobudzał seksualnie. Na aktywność w alkowie szczególnie korzystnie wpływała kąpiel w tataraku. Od czasów starożytnych z kłączy robiono więc napary, a także kadzidła, którym również przypisywano magiczne działanie. Indianie Cree żuli korzenie, wierząc, że dzięki temu zachowają młodość, zdrowie i potencję. I ta wiara działała cuda, ale nie tylko ona, bo olejki eteryczne wywoływały szybsze krążenie krwi, skóra robiła się gładsza, bardziej napięta. Już samo wąchanie startego na proszek korzenia tataraku doskonale usuwało zmęczenie. Tatarakowe przepisy znajdziemy także w starohinduskiej księdze „Ayur-Weda”. Egipcjanie, Rzymianie i Grecy cieszyli się pobudzającymi kąpielami z dodatkiem tego ziela. Natomiast w środkowej i wschodniej Europie rosły wprawdzie rozmaite szuwary – trzciny, pałki, kosaćce i turzyce, w których gniazda wiły wodne ptaki, ale tataraku wśród nich nie było. Dopóki nie został przywleczony ze wschodu.

Zaprzyjaźniliśmy się z tą niezwykłą rośliną dzięki mało przyjemnym wydarzeniom, a mianowicie tatarskim wyprawom grabieżczym w średniowieczu. Otóż, jak głosi legenda, w 1287 roku horda tatarska podeszła wieczorem pod bramy Krakowa. Tatarzy postanowili jednak poratować nadwątlone marszem siły i atak odłożyli na rano. Na nocleg rozbili się nad Wisłą w pobliżu wsi Zwierzyniec. Tam zauważyli ich wiślańscy flisacy.
Pojmali wrogą watahę i odarli z ubrań, w które następnie sami się poprzebierali, bo postanowili zrobić krakowianom psikusa. Wystrojeni jak Azjaci dosiedli zdobycznych koni i wjechali na rynek. Mistyfikacja szybko się na szczęście wydała, a zadowoleni mieszczanie urządzili świąteczny pochód upamiętniający nieudany atak. Od tamtej pory w Boże Ciało odbywa się na rynku korowód zwany lajkonikiem. Prowadzi ją jeździec na sztucznym koniku, przebrany w kolorowe wschodnie łaszki i szpiczastą czapę.

Co ma lajkonik do tataraku? 

Otóż każdy szanujący się poddany krymskiego chana miał w swoim ekwipunku, oprócz pasków suszonego mięsa i bukłaczka z kobylim mlekiem, także korzenie ajeru, czyli tataraku. Dzięki nim nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach wojownicy byli silni, zdrowi i zawsze gotowi do walki. Tatarak, który zresztą im zawdzięcza swą polską nazwę, wykorzystywali do odkażania wody i leczenia wielu dolegliwości związanych z niezdrowym, koczowniczym trybem życia. Wywarami przemywali liszaje, wrzody, piekące oczy (niszczył bowiem grzyby, bakterie, a pity – wzmacniał, uspokajał i regulował przemianę materii). Wyrzucane, niepotrzebne już nikomu resztki ukorzeniały się szybko i rozrastały tak, że w ciągu kilkuset lat tatarak stał się jednym z najbardziej charakterystycznych i miłych dla oka ozdób Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, rzek, stawów i mokradeł. Choć tak powszechny, w naszym klimacie nie owocuje, bo nie ma tu owadów, które mogłyby zapylić podłużne, kolbowate kwiaty. Spotkamy je tylko w Indiach i Chinach, gdzie tatarskie ziele rodzi granatowe jagody.

Na niestrawność i kolki

Nasi znachorzy wyciągnęli szybko wnioski z tatarskiej nauki i postanowili wykorzystywać lecznicze właściwości tataraku, a właściwie pachnących cynamonem i kamforą kłączy tej mrozoodpornej byliny. W XVI wieku ich dobroczynne działanie opisał Marcin z Urzędowa, wykształcony w Padwie medyk i nadworny lekarz hetmana Jana Tarnowskiego, autor dzieła „Herbarz Polski to jest o przyrodzeniu ziół i drzew rozmaitych i inszych rzeczy do lekarstw należących księgi dwoje”. Zwracał uwagę, że pozyskany wiosną korzeń pomaga przy niestrawnościach, nieżytach żołądka, wrzodach, kolkach jelitowych.

Odwarami natomiast leczono choroby skóry, gardła, łupież, łysienie. Na liściach tataraku pieczono chleb, łodygami przyozdabiano obejścia i kościoły w Zielone Świątki. Układano tatarak na podłodze – żeby w domu pięknie pachniało. Wiejskie babki stosowały go by przywrócić niezbyt cnotliwym pannom „period ponad miarę zatrzymany”, przyczyniając się przy okazji do budowania czarnej legendy pożytecznej rośliny. Na szczęście w historii ziołolecznictwa lepiej znane są jego prozdrowotne zalety.

Kariera w kosmetyce 

Dziś tatarak robi karierę i w kosmetyce, i w zielarstwie, i w kuchni. Olejek służy do komponowania nowych perfum. Nie tylko sam ma ekscytującą woń, ale i jest doskonałym utrwalaczem zapachów. Smakosze wyczują go w tytoniach oraz gorzkich wódkach i likierach, choćby słynnym francuskim Chartreuse, którego recepturę stworzyli, jakże by inaczej, braciszkowie kartuzi spod Grenoble. Sproszkowanym korzeniem przyprawia się słodkie potrawy i kompoty, jest także składnikiem curry.

Znajdziecie go w szamponie łagodzącym podrażnienia. Naparami można leczyć zaburzenia trawienne, osłabienie i stres, a masażami olejkiem – bóle stawów, mięśni, kości, obrzęki, złe krążenie. Tatarakowa kąpiel z dodatkiem olejku lub naparu uspokaja i łagodzi nerwobóle. Tataraku nie musicie szukać nad jeziorami. Łatwo go ukorzenić, jeśli macie oczko wodne w ogrodzie. Na brzegu będzie wyglądał i czuł się najlepiej. W gęstwinie liści z pewnością chętnie zamieszkają ptaki, a Wy będziecie mieć namiastkę mazurskich krajobrazów przed oknem.

Aromatyczne przepisy

Olejek do masażu
Olejek tatarakowy koniecznie rozcieńcz olejem migdałowym, kukurydzianym, oliwą, winogronowym lub sojowym w proporcji 1:1. Wcieraj po kąpieli,jeśli dokuczają Ci bóle mięśni i stawów. Pomaga przy gośćcu.

Miód tatarkowy
Jeśli jesteś przemęczony, zagrypiony, cierpisz na brak odporności, jedz 2-3 razy dziennie taką miksturę – 3 krople olejku zmieszane z łyżką miodu.

Kandyzowany
Korzenie wykop w maju, wyszoruj, obierz ze skóry, potnij na paski długości 5-6 cm. Gotuj sześć razy, za każdym

razem zlewając wodę, żeby z kłączy usunąć gorycz. Miękkie odcedź i zalej gorącym syropem z wody i cukru
(pół kilograma cukru rozpuść i zagotuj w połowie litra wody), odstaw na 48 godzin. Dodaj do syropu kolejne pół kilograma cukru na każde pół kilograma tataraku. Smaż na wolnym ogniu, aż syrop zgęstnieje. Korzenie osącz, oprósz cukrem, układaj na sicie i susz w letnim piekarniku.

Tatarakówka lub Ajerówka
Weź: •kawałek świeżego (lub suszonego) korzenia tataraku •łyżkę skórki otartej z pomarańczy •kilka ziarenek kardamonu •kawałeczek pokruszonej kory cynamonu •1 litr wódki 45%
W maju lub w pierwszych dniach czerwca wykop korzeń tataraku, oskrob go umyj, osusz na ściereczce. Wrzuć do gąsiorka, dodaj skórkę z pomarańczy, kardamon i korę cynamonu. Zalej wódką i zostaw w ciepłym miejscu na 10 dni, od czasu do czasu potrząsając gąsiorem. Potem wódkę zlej, przefiltruj przez gazę lub bibułę, rozlej do butelek, szczelnie zakorkuj, zostaw w chłodnym i ciemnym miejscu na pół roku.
Na przekąskę do tej wódki nasze prababki podawały konfiturę z korzeni tataraku smażonych w miodzie, doprawiały nią galaretki, przybierały torty.

Szarlotka Gruszkowa
Weź: •3 gruszki •5 dag masła •5 dag cukru •2 jajka •10 dag mąki •pół łyżeczki proszku do pieczenia •torebkę cukru waniliowego •pół łyżeczki suszonego i mielonego kłącza tataraku •łyżeczkę margaryny •łyżeczkę cukru pudru
Gruszki obierz, wytnij gniazda nasienne i pokrój owoce na grube plastry. Utrzyj masło, cukier i jajka, dodaj mąkę, proszek do pieczenia i cukier waniliowy oraz połowę przygotowanego tataraku. Wyrabiaj ciasto przez kilka minut, następnie wyłóż nim wysmarowaną margaryną foremkę. Na cieście ułóż gruszki. Resztę tataraku wymieszaj z łyżeczką cukru pudru i posyp nim gruszki. Piecz w temperaturze 180°C przez około godzinę.

 

/autor:Joanna Halen

źródło: magazyn Wróżka/

/przygotowała: nika_blue/

 

 

About these ads

One thought on “… o tataraku …

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s