… por – jarzyna lecznicza i odżywcza …

Por należy do grupy najstarszych jarzyn, do której należą cebula i czosnek. Posiada naturalne właściwości lecznicze i odżywcze. Por można spożywać na surowo,gotowany i duszony. Jest lekkostrawny, dietetyczny i zasadotwórczy. Wskazany w ditach odchudzających i leczniczych. Nadaje się na surówki, sałatki do zup,sosów.
Właściwości lecznicze – por stosuje się jako odtrutkę na zatrucie pokarmowe(nieświeżym pokarmem, grzybami, spalinami, ołowiem i innymi chemikaliami.
Zalecany jest w anemii ,arteriosklerozie,artretyzmie, gośćcu i w gruźlicy. Pomaga w zaburzeniach trawiennych:na niestrawność ,zaparcie oraz w otyłości. Sok ze świeżych porów jest skutecznym środkiem na kamicę moczową,nieżyt dróg moczowych. Należy do afrodyzjaków,wpływa na potencję seksualną u mężczyzn. Syrop z porów leczy koklusz u dzieci. Oczyszczone korzonki porów ,rozdrobnione zmieszane z mlekiem są zalecane na robaki. Ponadto por działa wzmacniająco na system nerwowy,oczyszcza krew oraz działa antyseptycznie.
Zewnętrznie jarzyna jest stosowana w postaci okładów na czyraki,hemoroidy,odciski, rany, wrzody,brodawki ,odciski. Białe liście z pora, rozgniecione z małą ilością osłodzonej wody,tworzą leczniczy okład(kataplazm) na czyraki , ropnie. Ciepłe ,ugotowane pory (okład)pomagają w stanie zapalnym pęcherza moczowego. Okład przykłada się do podbrzusza. Por w postaci bulionu zaleca się po nadmiernym spożyciu alkoholu. Pomaga na użądlenia owadów, należy usunąć kolec i nacierać porem użądlone miejsce.

/źródło: leczenienaturalne-halinaprzybylko.blogspot.com/

POR NA NERKI

Por jako roślina lecznicza znany był już w Starożytności. Egipcjanom już na 2000 lat p.n.e. słuzył za pożywienie i lek na rany i ukąszenia insektów. Por był też ulubionym daniem okrutnego cesarza Nerona, jadał pory z oliwą wiele razy dziennie dla poprawy głosu.

Hipokrates leczył porami gruźlicę, choroby nerek i krwawienia z nosa, polecał pory również kobietom karmiącym na zwiększenie laktacji a panom na zwiększenie potencji. W minionych czasach pory były lekiem na bezpłodność kobiet oraz na krwotoki z nosa.

Pory są lekkostrawne i mogą je jadać wszyscy. Nie zaszkodzą nikomu, ale osoby z bardzo wrażliwym żołądkiem powinny raczej unikać surówki z porów i jadać je gotowane lub duszone. Pory poleca się szczególnie osobom starszym i dzieciom skłonnym do obstrukcji, a także jako odtrutkę po zatruciach.

/źródło: cyberbaba.pl/

Lecznicze pory

PORA NA PORA …

Starożytni Egipcjanie i Rzymianie doceniali wyrafinowany smak i właściwości lecznicze pora. Podobno Arystoteles i Neron spożywali go codziennie, twierdząc, iż zawdzięczają mu silny i donośny głos. Warzywo to działa moczopędnie (dlatego stosuje się go w chorobach nerek i pęcherza moczowego), wspiera leczenie reumatyzmu, poprawia laktację, a także jest pomocne w zwalczaniu przeziębień. Sprawdź, dlaczego warto jeść pory…

Por przez długie wieki był traktowany jako pokarm dla ubogich. Dopiero na początku XX w. trafił do wykwintnej kuchni francuskiej i zyskał szerokie grono wielbicieli. W polskiej kuchni warzywo to jest traktowane jako przyprawa, a nie samodzielna jarzyna. Najczęściej jest składnikiem włoszczyzny, dodawanym do zup. Czas to zmienić…

Jak się je pory?
Do jedzenia nadają się całe pory, poza piętką i górnymi odcinkami liści. Jego dwubarwność wiąże się z zawartością olejków eterycznych i intensywnością smaku. Najbardziej delikatna w smaku jest jego biała część, natomiast zielona jest ostrzejsza. Zielone części pora często traktuje się jako bezwartościowe i niesmaczne – niesłusznie, ponieważ zawierają wiele cennych składników odżywczych.

Por – kopalnia zdrowia

  • Pory mają wielkie wartości odżywcze, przy małej kaloryczności (100 gram pora dostarcza tylko 24 kalorii) – sprawdzają się więc doskonale podczas odchudzania.
  • Zawierają dużo soli mineralnych: wapnia, fosforu, potasu, sodu, żelaza i siarki.
  • Są dobrym źródłem witamin:

- C (wzmacnia odporność, uszczelnia naczynia krwionośne)
– A (odpowiada za prawidłowy wzrost dzieci, widzenie o zmroku i zdrową skórę),
– E (ważna w leczeniu męskiej niepłodności, zaburzeń pracy mięśni i chorób serca),
– B1 (poprawia pamięć, koncentrację i krążenie krwi),
– B2 (zapewnia dobry wzrok i rozwój układu nerwowego),
– PP (bierze udział w wytwarzaniu erytrocytów, hamuje toksyczne działanie leków)

  • Pory mają właściwości obniżające poziom złego cholesterolu we krwi, dzięki czemu zmniajszają ryzyko zawału serca i chorób układu krążenia.
  • Poza tym bardzo dobrze wpływają na układ odpornościowy i oddechowy, stabilizują poziom cukru we krwi, wpływają dobroczynnie na układ trawienny oraz mają właściwości bakteriobójcze.
  • Działają alkalizująco (zasadotwórczo), dlatego zalecane są osobom skarżącym się na dolegliwości reumatyczne.
  • Pory pobudzają laktację i przeciwdziałają zastojom mleka u karmiących matek. Jednak wykazano, że po zjedzeniu przez matkę pora, jej mleko może charakteryzować się specyficzną wonią i smakiem, przez co dziecko będzie je piło niechętnie. Mleko takie może również być przyczyną kolki jelitowej u dziecka.
  • Wspomagają oczyszczanie organizmu, dzięki czemu są używane przy zatruciach pokarmowych, czy np. zatruciach grzybami.
  • Mają właściwości antyseptyczne – przy skaleczeniu, czy pęknięciu skóry należy przyłożyć liść białej części na ranę i zawinąć bandażem.

Kto nie powinien sięgać po pora?
Por ma właściwości wzdymające, dlatego jest przeciwwskazany dla osób, stosujących dietę lekkostrawną, cierpiących na choroby wątroby, miewających bóle jelitowe i wzdęcia. Dzieciom poniżej 3 roku życia lepiej nie podawać tego aromatycznego warzywa jako dania głównego.

Jak wybrać najlepszego pora?
Podczas zakupów należy zwrócić uwagę na to, czy dolna część pora nie ma zgrubień oraz czy liście są jędrne bez żółtych lub czarnych plam. Kolor liści nie ma nic wspólnego z ich świeżością i jakością, ponieważ jest zależny od odmiany pora.

/źródło:dietto.pl/

POR

Bliski krewny czosnku i cebuli, które również należą do rodziny Allium, pojawił się na Ziemi w czasach prehistorycznych – prawdopodobnie stanowił pożywienie Neandertalczyków, dbając o ich dobrą kondycję. Pierwotnie rósł na stepach Azji Środkowej między Kaukazem a Himalajami, skąd rozprzestrzenił się na resztę świata.

tało się to jeszcze, zanim Ameryka oddzieliła się od superkontynentu Laurazja. Gdy to nastąpiło, por powędrował przez Atlantyk wraz z nią. Dlatego dziś wiele odmian pora można spotkać również tam.

Kiedy został udomowiony? Najwcześniejsze

dowody, że ludzie go jedli, stanowią tabliczki z pismem klinowym sprzed około 3700 lat p.n.e., pochodzące z Mezopotamii. Odczytano na nich między innymi 35 przepisów na ówczesne potrawy, składnikiem których jest por. Oto jeden z nich:

„Rozetnij gołębia na pół. Potrzeba także innego mięsa. Namocz je. Dodaj łoju, soli do smaku, pokruszony podpłomyk, cebulę i samidhu, por, czosnek i namoczone w mleku aromatyczne zioła… (za: Jonathan Roberts Powab jabłka. Dzieje owoców i warzyw).

Resztki porów zachowały się w egipskich grobowcach, przedstawiają je również tamtejsze malowidła pochodzące z lat 2133–1786 p.n.e. Egipcjanie jedli pory jako sałatę i dodatek do chleba. O tym, że bardzo to warzywo cenili, świadczy fakt, iż faraon Cheops za trafne wróżby ofiarował swemu magowi między innymi 100 skrzynek porów. Za ich smakiem tęsknili Żydzi podczas marszu przez pustynię do Ziemi Obiecanej, o czym wspomina Biblia.

Grecy nazywali pory prasa i w dużych ilościach hodowali w swoich ogrodach – warzywo to pojawia się nawet w Odysei Homera – kiedy Odyseusz po powrocie do Itaki znajduje swego ojca zajętego jakimiś wykopkami, mówi do niego: „Żadna roślina – czy to figa, czy winorośl, oliwka czy grusza, czy też grządka porów nie zostaje zaniedbana w twym ogrodzie”.

A u Rzymian porrum – jak je nazywali – zrobiły wielką karierę! Początkowo uważano je za pożywienie pospólstwa. Jeszcze za czasów cesarza Tyberiusza rzadko pojawiały się na stołach arystokracji – choć korzystał z nich między innymi słynny smakosz Apicius, traktował je głównie jako dodatek do sosów i to nie tyle dla poprawy ich smaku, co raczej jako… zagęszczacz. Sytuacja zmieniła się jednakże już kilkadziesiąt lat później, kiedy to pory upodobał sobie cesarz Neron i to do tego stopnia, że złośliwie nazywano go porrophagus – pożeracz porów. Wierzył on, że dobrze wpływają one na jego głos, a uważał się przecież za wspaniałego śpiewaka i uwielbiał publiczne popisy. Przed występami jadał więc wyłącznie gotowane pory, zapijając je oliwą z oliwek. Naśladowali go dworzanie, a potem i wszyscy wielmoże i tak owo lekceważone do tej pory warzywo stało się niezwykle modne. Tę modę zabrali ze sobą Rzymianie do Brytanii, którą usiłowali podbić. Wprowadzili tam do hodowli odmianę pora odporną na zimno, z wyraźną, choć niewielką cebulą i długimi jadalnymi liśćmi – do dziś najchętniej uprawia się ją na Wyspach. W Walii jest por nawet symbolem narodowym – niegdyś walijscy wojownicy przed bitwą z Sasami nacierali ciała jego sokiem, a także przyczepiali sobie pory do ubrań jako symbol swych gór (biel cebuli) i dolin (zieleń liści), co miało im dodawać siły i odwagi oraz chronić przed ranami. Do dziś w dniu swego patrona św. Dawida (1 marca) Walijczycy przystrajają porami kapelusze.

W średniowiecznej Europie również ceniono pory – nie tylko jako dodatek do potraw, ale również dlatego, że wierzono w ich magię ochronną i uzdrawiającą. Suszone liście zatykane za święte obrazy osłaniać miały dom przed piorunem i pożarem, noszone zaś przy sobie – przed zakusami wiedźm i wampirów.

Ponadto już od starożytności uważano to warzywo za skuteczny afrodyzjak dla panów i leczono nim wszelkie problemy z potencją. Tę wiarę podzielano także w Europie w czasach późniejszych – do dziś często zupa z porów jest wymieniana jako idealne danie podczas romantycznej kolacji dla dwojga – między innymi we Francji…

ZASTOSOWANIE LECZNICZE

„Porrum” znalazły również zastosowanie w medycynie. Hipokrates leczył nimi krwawienia z nosa, gruźlicę i choroby nerek. Zalecałich jedzenie matkom karmiącym na wzmożenie laktacji, a mężczyznom – na poprawę potencji. Zarówno w Grecji, jak i w Rzymie uważano je za skuteczny środek przeciwkaszlowy i zwalczający chrypkę. Ponadto dieta składająca się z gotowanych porów była odwiecznym sposobem na przeciwdziałanie skutkom połknięcia ostrego przedmiotu – wierzono mianowicie, że długie włókna tego warzywa owijają się wokół ostrza, chroniąc żołądek i jelita przed zranieniem, póki przedmiot ów nie zostanie wydalony z organizmu. We Francji Nostradamus zalecał syrop z porów i miodu między innymi przy kokluszu. W elżbietańskiej Anglii zawijano je w czarną materię i wkładano chorym pod poduszki, zwłaszcza przy zakażeniach wirusowych i bakteryjnych. Przy czym okazało się, że wcale nie był to jedynie dziwaczny przesąd – współczesne badania wykazały, że warzywo to jest silnie antyseptyczne i zabija zarazki… Zewnętrznie stosowano je na rany, wrzody, czyraki, miejsca ukąszone przez owady jako środek zapobiegający zakażeniom, przeciwbólowy i przyspieszający gojenie. Starożytni Egipcjanie pory moczone w mleku przykładali na oparzenia. Nasze prababcie kawałki pora podawały niemowlętom do gryzienia podczas ząbkowania – to także wcale nie było głupie, gdyż warzywo nie tylko dezynfekowało jamę ustną maluchów, ale i zapobiegało świądowi dziąseł, przy czym ze względu na włóknistą strukturę nie dawało się odgryźć i połknąć, więc żucie go nie groziło zadławieniem.

A czego jeszcze dowiedzieli się o porach naukowcy? Wykryli oni w tym warzywie obok białka i pektyn sporo potasu, magnezu, krzemionki, żelaza, wapnia, fosforu, siarki, a także witaminy z grupy B (B1, B2), trochę witamin C, E i prowitaminę A oraz olejek lotny, śluzy, saponiny i tioglikozyd alliinę. Są więc warzywem wysoce odżywczym i równocześnie leczniczym. Współczesna medycyna przyznała rację starożytnym Rzymianom i Nostradamusowi – pory mają właściwości wykrztuśne, rozgrzewające, pobudzające – przetwory z nich zaleca jako środek wykrztuśny w kaszlu, a także przynoszący ulgę w bólach gardła, chrypie, przeziębieniach i nieżytach oraz wszelkich innych infekcjach dróg oddechowych. Ponadto są zasadotwórcze, a ich oczyszczające i diuretyczne właściwości oraz zdolność do eliminacji kwasu moczowego z organizmu czynią z nich cenne lekarstwo w skazie moczanowej, artretyzmie, chorobach reumatycznych, a także przy problemach z układem moczowym i nerkami – jak kamica moczowa, zapalenie pęcherza i cewki moczowej.

Chronią przed chorobami serca, arteriosklerozą i wylewami krwi do mózgu, obniżając poziom „złego” cholesterolu LDL oraz ciśnienie krwi. Dobrze też wpływają na przewód pokarmowy – choć raczej nie należy liczyć na ich ochronne działanie w przypadku połknięcia igły, z całą pewnością pomagają w stanach zapalnych i infekcjach żołądka i jelit, regulują trawienie. Niegdyś – z dodatkiem mleka – zalecano je przy robakach w układzie pokarmowym. Ponieważ są żółciopędne, dobrze wpływają na pracę wątroby i woreczka żółciowego. Picie wywaru z porów zaleca się po kuracjach antybiotykowych w celu odnowienia przyjaznej flory bakteryjnej – przy okazji uzupełnia on minerały i witaminy utracone podczas długiej choroby i wzmacnia organizm. Na południu Europy – we Włoszech, Grecji, Hiszpanii i Francji – za ogólnie wzmacniające organizm, likwidujące zmęczenie i osłabienie uważa się pory duszone w oliwie z o

rzechami włoskimi – potrawa ta ma przywrócić nie tylko siły fizyczne, ale i odświeżyć umysł, zatem nie stronią od niej osoby przepracowane, na przykład studenci podczas sesji egzaminacyjnych.

Stosowane zewnętrznie, działają pory bakteriobójczo w skaleczeniach i ranach, a kawałek surowego warzywa wtarty w miejsce ukąszone czy użądlone przez owada neutralizuje jad, uśmierza ból, zmniejsza zaczerwienienie i opuchliznę. Rozgniecione gotowane pory przynoszą ulgę przykładane na czyraki, ropnie i zanokcicę. Wzorem starożytnych Egipcjan warto je również – ugotowane w mleku – przykładać na oparzenia i stany zapalne skóry, przyspiesza to gojenie. Za pomocą porów moczonych w occie pozbywano się też niegdyś odcisków i brodawek.

Jak twierdzi Paul Pitchford w Książce Odżywianie dla zdrowia, medycyna chińska zalicza pory do warzyw cebulowych o smaku ostrym, wnikającym w płuca, wspierających wytwarzanie ciepła i uruchamiających w organizmie energię. Wedle niej pory i przetwory z nich przeciwdziałają zastojowi krwi, zmniejszają skrzepy i rozgrzewają organizm. Jako pokarm bogaty w siarkę oczyszczają go, pomagając pozbyć się toksyn, na przykład metali ciężkich, i pasożytów. Ułatwiają także przyswajanie i przetwarzanie w energię białek oraz neutralizują ich nadmiar – dlatego zalecane są dla osób stosujących diety białkowe. Do tego oczyszczają naczynia krwionośne i hamują rozwój wirusów, drożdżaków (grzybów) i innych organizmów chorobotwórczych, które są częste zwłaszcza u osób stosujących niezrównoważoną dietę. Z kolei smak kwaśny – również dla porów charakterystyczny – działa ściągająco i jest związany z wątrobą. Dzięki tym cechom zaleca się pory w biegunce i przy krwotokach wewnętrznych oraz zewnętrznych. Ponadto na Wschodzie stosuje się je także w leczeniu dysfagii (trudności w połykaniu).

Także Chińczycy uważali pory za afrodyzjaki, dlatego zdecydowanie nie zalecali ich osobom dążącym do doskonalenia duchowego.

Do tego jest to warzywo niskokaloryczne (ma zaledwie około 30 kcal w 100 g) i obniża poziom cukru we krwi, doskonale zatem nadaje się dla cukrzyków i osób, które się odchudzają. A można je przyrządzić tak, że największy smakosz nimi nie pogardzi… Wiedzieli o tym mistrzowie kuchni francuskiej, niemający sobie równych w świecie, i to od bardzo dawna. Wymyślili oni dla pora kilkaset przepisów i do dziś jest on żelaznym punktem menu w wielu francuskich restauracjach.

Do Polski por przybył (ten uprawny) dopiero w wieku XVI wraz z królową Boną. Trudno uwierzyć, ale wcześniej był na naszych stołach właściwie nieznany. I wielkiej kariery nie zrobił – stał się głównie dodatkiem (za to nieodzownym) do włoszczyzny. Do dziś – poza tym, że bywa częstym składnikiem surówek – stosunkowo rzadko robi się z niego samodzielne dania, przynajmniej jeśli chodzi o kuchnię domową. Może warto sprawdzić, co takiego inne nacje w nim widzą?

Pory jada się w sałatkach i surówkach, w zapiekankach, gotowane i polane masłem ze zrumienioną bułką oraz posypane gotowanym jajkiem, zapiekane z sosami, na przykład beszamelowym, pomidorowym, pieczarkowym, duszone, faszerowane mięsem lub grzybami, są smacznym składnikiem także zup i bulionów.

Dla zdrowia

Odwar z porów

8–10 porów gotować w 3 litrach wody przez 2 godziny, odcedzić. Pić w ciągu dnia po szklance

– nawet 1O szklanek dziennie – po kuracji antybiotykowej i na wzmocnienie.

Syrop przeciw przeziębieniu

Gotować 5–6 porów przez 30 minut w litrze wody, odlać płyn, odciskając warzywa, do odwaru dodać

3 łyżki miodu, wymieszać. Pić po 1/2 szklanki 4 razy dziennie.

Syrop przeciwkaszlowy

Drobno pokrojony por ułożyć ciasno w słoiku, na wierzch nasypać cienką warstwę cukru; słoik odstawić w ciepłe miejsce na 3–4 godziny. Zjadać po łyżeczce co godzinę przy suchym i mokrym kaszlu, bólach gardła, chrypce. Nadaje się również dla dzieci.

Por z mlekiem

i sokiem z selera

5 posiekanych porów zalać 1/2 litra mleka i gotować przez 45 minut. Następnie zmiksować i wymieszać ze szklanką soku z selera. Pić po 1/4 szklanki 4 razy dziennie jako środek moczopędny i wzmacniający, oczyszczający organizm z toksyn, przy chorobach nerek i pęcherza, pomocniczo – w artretyzmie i chorobach reumatycznych.

Podpiekany por

Białą część pora piec w piekarniku około 10–15 minut, pokroić na plasterki i ciepłymi okładać odmrożenia lub wrzody. Okład powinien trwać około godziny, potem trzeba go powtarzać, póki zaczerwienienie (przy odmrożeniu) nie zniknie.

Pory w oleju

Zalać pory olejem słonecznikowym, ugotować do miękkości i okładać nimi bolące miejsca przy reumatyzmie.

Dla podniebiania

Surówka z porem i jabłkami

Pory i jabłka w równej proporcji, sól, cukier, sok z cytryny do smaku, majonez.

Pory oczyścić, umyć, odciąć korzonki i większą część liści, pokroić na cienkie wiórki. Jabłka obrać, utrzeć na grubej tarce, wymieszać z porami. Doprawić solą, cukrem, skropić sokiem z cytryny. Dodać majonez, wymieszać. Na wierzchu można położyć plasterki pomidora obranego ze skórki.

Surówka z jajkami

5–6 porów, 2 jajka ugotowane na twardo, 2 jabłka, sól, cukier, sok z cytryny lub śmietana do smaku.

Pory umyć, odciąć korzonki i większą część zielonych liści, pokroić na wiórki, doprawić solą i cukrem, odstawić na godzinę. Następnie dodać posiekane jajka i obrane, starte na grubej tarce jabłka. Skropić cytryną lub polać śmietaną, wymieszać.

Zupa krem

1/2 kg białych części porów, 2 mniejsze lub jedna duża cebula, 2 średnie ziemniaki, 1 i 1/2 litra wywaru z jarzyn, 2 łyżki masła, 10 dag śmietany do zupy, 2 żółtka, sól, pieprz,

starta gałka muszkatołowa, imbir do smaku.

Pory oczyścić, przeciąć wzdłuż, umyć i pokroić na cienkie półplasterki. Cebulę obrać i drobno posiekać. Zeszklić warzywa na maśle, zalać rosołem, zagotować, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem. Obrane, umyte ziemniaki pokroić w kostkę, dorzucić do zupy. Gotować, póki nie zmiękną. Zupę zmiksować, doprawić szczyptą gałki muszkatołowej i imbiru, solą i pieprzem. Śmietanę roztrzepać z żółtkami, wlać do zupy i mieszając, podgrzewać na maleńkim ogniu, nie dopuszczając do zawrzenia. Gdy trochę zgęstnieje, można podawać – na przykład z gorącymi grzankami.

Pory duszone

1/2 kg porów, mąka i masło na zasmażkę, sól, cukier, sok z cytryny do smaku, duży pęczek natki pietruszki.

Pory umyć, oczyścić, odciąć korzonki i twardą część liści, pokroić na spore kawałki. Obgotować w solonej wodzie przez 10 minut. Zrobić zasmażkę z masła i mąki, rozprowadzić ją wywarem z porów, doprawić cytryną i cukrem (sprawdzić, czy nie trzeba dosolić), dodać umytą, posiekaną natkę. Do tego sosu dodać wyjęte z wody pory i dusić je pod przykryciem do miękkości.

Pory w cieście

1 kg porów, 1 kieliszek białego wytrawnego wina, 1 żółtko, 7 łyżek śmietany, 3 łyżki masła, sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku.

Na ciasto (można je zastąpić kupnym mrożonym ciastem francuskim): 125 g mąki, 4 łyżki masła, 1 żółtko, 1/3 łyżeczki soli, 2 łyżki zimnej wody.

Przesiać mąkę na stolnicę, dodać sól, pokrojone na drobne kawałki miękkie masło, posiekać je nożem, mieszając z mąką, powoli dodawać wodę. Zagnieść i cienką warstwą ciasta wyłożyć wysmarowaną masłem i oprószoną mąką blachę, zaginając brzegi ciasta do góry na wysokość około 2 cm. Blachę włożyć na godzinę do zamrażalnika. Następnie wyjąć, ponakłuwać widelcem i włożyć do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C na 15 minut.

Z porów odciąć korzonki i górną warstwę liści (zostawić tylko zieleninę długości do 5 cm), starannie umyć, osączyć i pokroić na plasterki. Stopić masło w rondelku, dodać pory, lekko posolić i podgrzewać, mieszając, aż zmiękną. Dolać wino, doprawić pieprzem i gałką muszkatołową, jeszcze raz dobrze wymieszać. Przełożyć pory na ciasto i polać śmietaną roztrzepaną z żółtkiem. Wstawić  na 15 minut do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni C. Można jeść na ciepło i na zimno.

Zapiekanka z porów

1 i 1/2 kg porów z dużą cebulą, 1 kg ziemniaków, 20 dag śmietany 18 proc., łyżka mąki ziemniaczanej, litr rosołu.

Oczyszczone umyte pory (bez liści) pokroić w plasterki, obrane, umyte ziemniaki w kostkę. Wysmarować garnek masłem i układać w nim warstwami pory i ziemniaki tak, by wierzchnią warstwę stanowiły pory. Każdą warstwę oprószyć do smaku solą i pieprzem. Całość zalać litrem rosołu, przykryć i zagotować. Gdy zawrze, zmniejszyć ogień i dusić przez 1/2 godziny. Następnie zlać rosół, wymieszać z nim śmietanę oraz mąkę ziemniaczaną. Zalać tą mieszaniną zapiekankę, zagotować i trzymać na małym ogniu jeszcze 5 minut.

 

/źródło:naturaity.pl/

/przygotowała: nika_blue/

 

 

Por

About these ads

5 thoughts on “… por – jarzyna lecznicza i odżywcza …

  1. Pingback: Zupa z porów | Przepisy na ?

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s