… woda utleniona …

LECZNICZE WŁAŚCIWOŚCI WODY UTLENIONEJ

Lecznicze właściwości wody utlenionej – a właściwie nadtlenku wodoru w niej zawartego – to temat, o którym coraz więcej się słyszy. Na forach internetowych krążą opinie, że to doskonały środek zabijający beztlenową, patogenną mikroflorę, grzyby Candida itp. oraz ogólnowzmacniający układ odpornościowy. To niezwykle interesujące, ponieważ mówimy o zupełnie nowym zastosowaniu tej substancji – o przyjmowaniu wewnętrznym.

Temat wody utlenionej budzi szczególne kontrowersje również dlatego, że wywołuje skojarzenia z tematem wolnych rodników (atomów lub grup atomów, którym brakuje elektronów), o których wiadomo, że wywierają wysoce niekorzystny wpływ na tkanki organizmu poprzez swoją silną reaktywność.

Na początku roku 2008 nakładem Wydawnictwa Hartigrama ukazała się książka, która wszystko to, co dociera do ludzi jako nie do końca precyzyjnie sformułowane pogłoski, wyjaśni w sposób przystępny, dokładny i rzeczowy. Uczyni to językiem zrozumiałym dla większości ludzi.

Mowa o książce Iwana Pawłowicza Nieumywakina
„Woda utleniona – na straży zdrowia”.

Przez wiele lat woda utleniona była znana jedynie jako doskonały środek antyseptyczny, stosowany do dezynfekcji ran. Informacje o stosowaniu wewnętrznym wody utlenionej nie przechodziły na ogół do opinii publicznej. Sama myśl, że wodę utlenioną możnaby (oczywiście w stanie rozcieńczonym) spożywać doustnie sprawiłaby, że co bardziej wykształceni z pewnością popukali by się w głowę, myśląc w tym czasie oczywiście o osobie, która rzuciłaby taki pomysł.

To jednak nie fikcja literacka, ale metoda, nad którą pracowało na przestrzeni naszego wieku wiele światłych osób potrafiących samodzielnie myśleć. I wykorzystywanie wody utlenionej to, jak pokazują relacje wielu ludzi, metoda skuteczna, co w bardzo przekonujący sposób wyjaśnia Iwan Nieumywakin. Lecz czy jest to wiarygodna osoba?

Iwan Nieumywakin to profesor medycyny, współtwórca tzw. medycyny kosmicznej – metod leczenia i wykonywania zabiegów w ekstremalnych warunkach panujących na orbicie okołoziemskiej. Jego wynalazki i opracowania od lat są wykorzystywane we współczesnych gabinetach lekarskich. Niewielu z nas, wykonując badanie pojemności płuc, wie, że na końcu ustnika, w który dmuchamy znajduje się wynalezione przez Profesora urządzenie o nazwie „Suchy spirometr”. Profesor Nieumywakin swoją wiedzę zawdzięcza 50 latom pracy naukowej, wykonywanej we współpracy z najbardziej światłymi umysłami rosyjskiej nauki. Większość tego czasu poświęcił na badania mechanizmu oddychania, opracowywanie i testowanie nietypowych mieszanek oddechowych (zawierających np. hel i inne gazy) i wiele innych. Wszystko to sprawiło, że prof. Nieumywakin nabył ogromnego doświadczenia i wiedzy o wielu mechanizmach fizjologicznych organizmu.

Wiedzę tę wykorzystał praktycznie, opracowując unikalną metodę metoda leczenia przy użyciu nadtlenku wodoru (woda utleniona to 3% roztwór wodny nadtlenku wodoru). Była ona wykorzystywana od lat 50 ubiegłego stulecia do pokonywania rozmaitych dolegliwości u radzieckich kosmonautów oraz wysokich rangą urzędników państwowych. Teraz, kiedy technika ta została odtajniona, możemy bez przeszkód przeczytać o niej ze szczegółami w książce pt. „Woda utleniona – na straży zdrowia”. Wygląda na to, że nikt nie wie o tym więcej od Nieumywakina. I nic w tym dziwnego – jest współtwórcą i wielkim popularyzatorem metody. Biorąc do ręki dzieło Iwana Pawłowicza Nieumywakina „Woda utleniona – na straży zdrowia”, warto mieć świadomość tego, że traktuje ono o znanym i powszechnie stosowanym środku, dostępnym w aptekach za cenę jednego złotego. Mówi zatem o możliwościach leczenia przy pomocy taniego i nadspodziewanie skutecznego specyfiku (a takim jest niewątpliwie woda utleniona), na który każdy może sobie pozwolić bez uszczuplania domowego budżetu.

W dotychczas wydanych książkach autorzy zazwyczaj nie wyjaśniają, dlaczego woda utleniona działa tak wszechstronnie i czym zawarty w niej tlen różni się od tlenu cząsteczkowego, który wdychamy. Poza tym ich autorzy sądzą, że nadtlenek wodoru H2O2 (obecny w wodzie utlenionej) rozpada się na wodę i tlen cząsteczkowy. Jest to jednak po prostu nieprawda! Nadtlenek wodoru (składnik wody utlenionej) rozkłada się bowiem na wodę i tlen ATOMOWY.

Jakie konsekwencje pociąga za sobą ta różnica? O tym obszernie pisze Iwan Nieumywakin w swojej książce. Dość wspomnieć, że tlen atomowy jest ważnym czynnikiem pomagającym przywrócić i zachować zdrowie człowieka. Przyroda zadbała, by w naszym organizmie działał mechanizm obronny, nazywany układem immunologicznym. Jego komórki – leukocyty i granulocyty (odmiana leukocytów), wytwarzają nadtlenek wodoru, który w trakcie rozkładu produkuje tlen atomowy, bez którego nie zachodzi ani jedna reakcja biologiczna czy energetyczna.

Jednocześnie, będąc bardzo mocnym utleniaczem, niszczy on każdą patogenną mikroflorę – niezależnie od tego czy są to grzyby, wirusy, czy bakterie.

W wyniku złego odżywiania, zanieczyszczenia środowiska i innych szkodliwych czynników, układ odpornościowy ulega osłabieniu. Jego komórki nie są zdolne do likwidowania wszystkich zagrożeń. Autor traktuje przyjmowanie roztworu nadtlenku wodoru jako sposób na jego wspomożenie.

Chociaż naukowcy od dawna poważnie zajmują się zagadnieniem wpływu wody utlenionej na przebieg leczenia różnych chorób (gangreny, sączących i ropnych ran w chorobie popromiennej, chorób nowotworowych), badania te nie uzyskały szerokiego rozgłosu. Przyczyną tego stanu rzeczy jest zajadły sprzeciw ogromnego przemysłu wytwarzającego syntetyczne lekarstwa, jako jednej z głównych gałęzi biznesu, który przynosi wielkie dochody żerując na nieszczęściu ludzkim, oraz opór przedstawicieli tego przemysłu wobec podważania ich „autorytetu”.

Jak twierdzi Nieumywakin – „Nie ma takiego zjawiska jak choroba jednego narządu – chory jest cały człowiek.” I leczyć trzeba człowieka, a nie rękę, nogę czy wątrobę. Ponieważ podejście do człowieka, jako do całości (tzw. podejście holistyczne) jest się również teza Nieumywakina, głosząca, że „niezależnie od tego, jakimi cudownymi właściwościami dysponował by nadtlenek wodoru, to skuteczność jego oddziaływania na organizm będzie znacznie większa,

Zanim weźmiecie się za wodę utlenioną (i tym samym za zawarty w niej nadtlenek wodoru), konieczne jest oczyszczenie jelit, wątroby, stawów i krwi…” I również o tym profesor Nieumywakin pisze w swej książce. Podaje łatwe do zastosowania metody oczyszczenia organizmu, które bez nakładów finansowych można przeprowadzić w zaciszu domowym. No a potem – biegiem do apteki po wodę utlenioną…

Na podstawie dużej ilości przeprowadzonych badań klinicznych i laboratoryjnychstwierdzono, iż z pomocą wewnętrznego wlewania nadtlenku wodoru (wody utlenionej) można z powodzeniem zwalczyć infekcje wirusowe, bakteryjne, grzybicze i pasożytnicze. Można w ten sposób również stymulować pracę systemu odpornościowego, przeszkadzając wzrostowi guzów. Wzbogacenie tkanek organizmu tlenem, co zachodzi podczas wewnętrznego przyjmowania roztworu wody utlenionej w postaci zastrzyku (kroplówki) czyni tę metodę korzystną podczas leczenia szerokiego spektrum zachorowań. Podczas wlewania roztworu wody utlenionej nie powinno się go mieszać z innymi środkami leczniczymi (ponieważ zachodzi ich utlenienie i dezaktywacja).

Mimo to, że potrzeba jeszcze wiele pracy, by uściślić kliniczne właściwości wody utlenionej, to już dzisiaj można wymienić choroby i rodzaje patogennych mikroorganizmów reagujące na leczenie wodą utlenioną. Właściwości te nie powinny nikogo dziwić, gdyż jak nadmienia w swojej książce Iwan Nieumywakin;

łyżka wody utlenionej dodana do szklanki wody całkowicie
eliminuje wszystkie znajdujące się w niej mikroorganizmy.

Działanie:
Woda Utleniona wchodzi w reakcję z krwią, ropą i tkankami martwiczymi. Wydzielający się tlen tworzy pianę i oczyszcza mechanicznie zaschłe, zropiałe rany, rozpulchnia strupy. Działa także odwadniająco, wybielająco i słabo bakteriobójczo. Roztwór 3% działa również pobudzająco na ziarninowanie.

Woda utleniona zabija nawet wąglika (wykorzystywanego jako broń biologiczna), którego jakiś czas temu tak bali się Amerykanie.

Dawkowanie wody utlenionej wg książki Iwana Nieumywakina „Woda utleniona na straży zdrowia”:
Zażywać zaczynając od 1 kropli na dwie-trzy łyżki wody 3 x dziennie przed jedzeniem lub 1.5 – 2 godziny po posiłku. Codziennie zwiększać dawkę o 1 kroplę, aż dojdziemy do 10 kropli. Przerwać kurację na 2 – 3 dni i podjąć ją znowu, ale już w dawce 10 kropli, robiąc przerwę co 1-3 dni. Niektórzy pacjenci nie robią przerw.

Alergia
Anemia
Astma
Arytmia serca
Bóle głowy
Cerebrastenia
Choroba Alzheimera
Choroba górska
Choroba naczyniowa mózgu
Choroba naczyń obwodowych
Choroba Parkinsona
Choroby sercowo naczyniowe
Choroby spowodowane wirusem Epsteinne-Barre
Choroby spowodowane wtargnięciem do organizmu wirusa HIV
Cukrzyca insulino-niezależna
Encefalopatia naczyniowa
Grypa
Kandydoza chroniczna układowa
Liszaj
Migrena (osłabienie czynności umysłowej na tle uszkodzenia
mózgu, neurastenia z przemęczenia umysłowego)
Opryszczka
Paradontoza
Przewlekłe obstrukcyjne zapalenie oskrzeli
Półpasiec (pasówka)
Rak z przerzutami
Reakcje alergiczne, powodowane działaniem otaczającego środowiska
Rozedma
Reumatoidalne zapalenie stawów
Skleroza rozsiana
Stenokardia, choroba wieńcowa
Zaburzenie mięśnia sercowego
Zapalenia wirusowe wątroby wszystkich typów
Zapalenie dziąseł
Zapalenie oskrzeli

BAKTERIE:

Legionella pneumophila
Treponema pallidum
Escherichia coli
Salmonella typhimurium
Mycobacterium leprae
Staphylococcus aureus
Pseudomonas aeruginosa
Campylobacter jejuni
Salmonella typhi
Streptokokki grupy B
Bacillus cereus
Actinobaccillus actinomyceemocomitans
Bakteroidy
Neisseria gonorhoeae

GRZYBY:

Histoplasma capsulatum
Candida albicans
Coccidioides
Paracoiccidioides
Blastomyces
Sporothrix
Mucoraceae
Aspergillus fumigatus
Coccodioides immitis

WIRUSY

Wirus Epteinna-Barra
Wirus cytomegalii
Wirus immunodeficytu człowieka (powodujący AIDS)
Wirus Takaribe (Arenawirusy)
Wirus limfocytowego zapalenia opon i naczyń (LCMV)

PASOŻYTY

Pneumocystis carinii
Plasmodium yoelii
Plasmodium berghei
Toxoplasma gondii
Nippostrongycus brasiliensis
Naegleria fowleri
Leishmania major
Schistosoma mansoni
Chlamydia, Chlamydia psittaci
Trichomonas vaginalis
Tepanosoma cruzi
Endameba histoclytica

NOWOTWORY

Guz Ehrlicha
Neuroblastoma

INNE

Oczyszczanie krwi od pestycydów.

Źródła:
„Woda utleniona na straży zdrowia”, Iwan Nieumywakin,
„Lecznicze właściwości wody utlenionej”, Wiliam Douglas

/źródło: vismaya-maitreya.pl/

Stanowi podstawowe wyposażenie każdej domowej apteczki, jednak jak się okazuje, zastosowań tego taniego specyfiku jest o wiele więcej

Popularny środek dezynfekujący, z którego chętnie korzystamy w domu, to nadtlenek wodoru (H2O2), popularnie zwany wodą utlenioną. Jest znany, powszechnie dostępny i tani – buteleczkę kupimy już za cenę jednego złotego. Sprzedawany jest nie tylko w płynie. W aptekach dostaniemy też wodę utlenioną w żelu. W sytuacji łagodniejszych zadrapań cienka warstwa preparatu może zastąpić nawet plaster, ponieważ nie spływa z miejsca aplikacji, tworząc delikatny, żelowy opatrunek. Jeżeli powodem dyskomfortu jest stłuczenie, dobrze jest sięgnąć po chłodzący spray, który zadziała przeciwobrzękowo i złagodzi ból. Szklane buteleczki z wodą utlenioną można zastąpić jednorazowymi saszetkami, nasączonymi preparatem. Eksperci ostrzegają jednak, że nie warto stosować wody utlenionej na niewielkie skaleczenia. Nie tylko zabija bowiem bakterie, ale także zdrowe komórki, spowalniając tym samym gojenie się rany.

Preparat do picia
Przez wiele lat woda utleniona była znana jedynie jako doskonały środek antyseptyczny, stosowany do dezynfekcji ran. Tymczasem pojawiły się publikacje przekonujące, że aby najlepiej skorzystać z cudownych właściwości wody utlenionej, należy ją pić. Na forach internetowych krążą opinie, że to doskonały środek zabijający beztlenową, patogenną mikroflorę, grzyby Candida itp. oraz specyfik ogólnowzmacniający układ odpornościowy. Takie właściwości ma mieć woda utleniona spożywcza.

Organizm sam (a dokładnie leukocyty i granulocyty) wytwarza nadtlenek wodoru z wody i tlenu cząsteczkowego. W przyrodzie występuje tlen w postaci cząsteczkowej (w powietrzu) natomiast tlen w postaci atomowej występuje w organizmie. Nadtlenek wodoru rozpada się na wodę i tlen atomowy, a tlen atomowy jest nieodzowny do funkcjonowania wszystkich komórek.

Pisze o tym w swej książce profesor medycyny Iwan Nieumywakin, który już 40 lat zajmuje się leczeniem i uzdrawianiem ludzi. W publikacji pt. „Woda utleniona na straży zdrowia” lekarz tłumaczy, że nadtlenek wodoru niszczy w organizmie wirusy, bakterie i grzyby. Leży u podstaw wszystkich procesów fizjologicznych, biochemicznych i energetycznych zachodzących w organizmie.

Nieumywakin, współtwórca tzw. medycyny kosmicznej – metod leczenia i wykonywania zabiegów w ekstremalnych warunkach panujących na orbicie okołoziemskiej, stworzył metodę leczenia poprzez picie wody utlenionej i jest jej wielkim popularyzatorem.
Mówi, że kurację zaczyna się od 1 kropli rozpuszczonej w 1/4 szklanki wody 3 x dziennie i codziennie zwiększa się o 1 kroplę, dochodząc do 10 kropli 3 x dziennie. Potem trzeba zrobić przerwę 2-3 dni.

Prof. Nieumywakin prowadzi Centrum Leczniczo-Profilaktyczne w Moskwie, gdzie leczy m.in. wodą utlenioną, tłumaczy, że w wyniku złego odżywiania, zanieczyszczenia środowiska i innych szkodliwych czynników, układ odpornościowy ulega osłabieniu. Jego komórki nie są zdolne do likwidowania wszystkich zagrożeń.
Autor traktuje przyjmowanie roztworu nadtlenku wodoru jako sposób na jego wspomożenie. Będąc bardzo mocnym utleniaczem, niszczy on każdą patogenną mikroflorę – niezależnie od tego czy są to grzyby, wirusy, czy bakterie. Nie brakuje naukowców, którzy wtórują Nieumywakinowi, twierdząc, że picie wody utlenionej pomaga na wszystko – od astmy, przez cukrzyce, choroby serca, nowotwory, po stwardnienie rozsiane.

/ autor:Magdalena Lalik

źródło: wp.pl/

Lecznicze właściwości wody utlenionej – a właściwie nadtlenku wodoru w niej zawartego – to temat, o którym coraz więcej się słyszy. Na forach internetowych krążą opinie, że to doskonały środek zabijający beztlenową, patogenną mikroflorę, grzyby Candida itp. oraz ogólnowzmacniający układ odpornościowy. To niezwykle interesujące, ponieważ mówimy o zupełnie nowym zastosowaniu tej substancji – o przyjmowaniu wewnętrznym.
Temat wody utlenionej budzi szczególne kontrowersje również dlatego, że wywołuje skojarzenia z tematem wolnych rodników (atomów lub grup atomów, którym brakuje elektronów), o których wiadomo, że wywierają wysoce niekorzystny wpływ na tkanki organizmu poprzez swoją silną reaktywność.

Na przełomie stycznia i lutego 2008 nakładem Wydawnictwa Hartigrama ukaże się książka, która wszystko to, co dociera do ludzi jako nie do końca precyzyjnie sformułowane pogłoski, wyjaśni w sposób przystępny, dokładny i rzeczowy. Uczyni to językiem zrozumiałym dla większości ludzi. Mowa o książce Iwana Pawłowicza Nieumywakina „Woda utleniona – na straży zdrowia”.

Przez wiele lat woda utleniona była znana jedynie jako doskonały środek antyseptyczny, stosowany do dezynfekcji ran. Informacje o stosowaniu wewnętrznym wody utlenionej nie przechodziły na ogół do opinii publicznej. Sama myśl, że wodę utlenioną możnaby (oczywiście w stanie rozcieńczonym) spożywać doustnie sprawiłaby, że co bardziej wykształceni z pewnością popukali by się w głowę, myśląc w tym czasie oczywiście o osobie, która rzuciłaby taki pomysł.

To jednak nie fikcja literacka, ale metoda, nad którą pracowało na przestrzeni naszego wieku wiele światłych osób potrafiących samodzielnie myśleć. I wykorzystywanie wody utlenionej to, jak pokazują relacje wielu ludzi, metoda skuteczna, co w bardzo przekonujący sposób wyjaśnia Iwan Nieumywakin. Lecz czy jest to wiarygodna osoba?

O autorze

Iwan Nieumywakin to profesor medycyny, współtwórca tzw. medycyny kosmicznej – metod leczenia i wykonywania zabiegów w ekstremalnych warunkach panujących na orbicie okołoziemskiej. Jego wynalazki i opracowania od lat są wykorzystywane we współczesnych gabinetach lekarskich. Niewielu z nas, wykonując badanie pojemności płuc, wie, że na końcu ustnika, w który dmuchamy znajduje się wynalezione przez Profesora urządzenie o nazwie „Suchy spirometr”.
Profesor Nieumywakin swoją wiedzę zawdzięcza 50 latom pracy naukowej, wykonywanej we współpracy z najbardziej światłymi umysłami rosyjskiej nauki. Większość tego czasu poświęcił na badania mechanizmu oddychania, opracowywanie i testowanie nietypowych mieszanek oddechowych (zawierających np. hel i inne gazy) i wiele innych. Wszystko to sprawiło, że prof. Nieumywakin nabył ogromnego doświadczenia i wiedzy o wielu mechanizmach fizjologicznych organizmu.

Wiedzę tę wykorzystał praktycznie, opracowując unikalną metodę metoda leczenia przy użyciu nadtlenku wodoru (woda utleniona to 3% roztwór wodny nadtlenku wodoru). Była ona wykorzystywana od lat 50 ubiegłego stulecia do pokonywania rozmaitych dolegliwości u radzieckich kosmonautów oraz wysokich rangą urzędników państwowych. Teraz, kiedy technika ta została odtajniona, możemy bez przeszkód przeczytać o niej ze szczegółami w książce pt. „Woda utleniona – na straży zdrowia”. Wygląda na to, że nikt nie wie o tym więcej od Nieumywakina. I nic w tym dziwnego – jest współtwórcą i wielkim popularyzatorem metody.

/źródło: forum: prawda2.info/

użytkownik o nicku: Tom Ash /

Pozwolcie ,ze i ja dodam dwa slowa na ten temat.
Po raz pierwszy na material o dzialaniu wody utelnionejk znalazlem kilkanscie lat temu w ksiazce znanego australiskiego dziennikarza mowiacej o tym co powinnismy wiedziec a czego sie nam nie mowi,.
Zainytrygowany slowami autopra poszperalem troche dalej.
H2O2 to po prostu woda z dodadtowym tlenem.Ten dodatkowy tlen jest zbyt slaby aby zaszkodzic zdrowym komorkom ale wystraczjaco silny aby zniszczyc chore.
Poniewaz w tym czasie moje zdrowie bylo pod psem a nawet pod dwoma nie mialem nic do stracenia.
Idac za poradami z ksiaek na ten temat kupilem butelke wody utlenionej.Tutaj mala uwaga :mozecie kupic wode utleniona w aptece ale ta zawiea chemiczny dodatek majacy jakoby powstrzymac „uciekanie” tlenu.
Do celow o jakim mowimy poszukajcie wody utlenionej tzw.”food grade” czyli nadajacej sie do spozycia.Tak ,tak…
Lyzeczka od herbaty na szklanke soku lub innego rozpuszczalnika ,na pusty zoladek, przed sniadaniem.
Potem mozecie gory przenosic:)
Stosowalem to na sobie przez 3 lata i zyje.
Podobny efekt zuawaylem wtedy gdy podlaczylem sie (w czasie pracy) do maski tlenowej w szpitalu w pomieszczeniu obok sali operacyjne.Tlen to zycie.
Nie na darmo „bary tlenowe‘ maja takie powodzenie.

/ forum: prawda2.info

użytkownik: Jerzy Ulicki Rek/

RADY NIEUMYWAKINA

Oczyszczanie wody w warunkach domowych

Do 1 litra zwykłej wody dodaj po 1-2 łyżeczki octu jabłkowego, miodu i 3-5 kropel jodu. Mikroorganizmy nie tylko są w stanie rozmnażać się w tak kwaśnym środowisku, ale wręcz obumierają po upływie kilku minut.

Można również postąpić następująco: umieścić w wodzie niewielki kawałek krzemienia. Woda stanie się czysta po upływie 3-5 dni. Najniższej warstwy wody nie wolno spożywać.

Skorupka jaja, pozbawiona wewnętrznej błonki i trochę opalona na ogniu (albo skorupka jaja gotowanego na twardo) uczyni wodę nie tylko krystalicznie czystą, ale i nasyci ją jonami wapnia. Przy okazji zbierają się sole metali ciężkich, dezaktywuje się chlor, giną szkodliwe organizmy, a woda zmienia odczyn na zasadowy, w którym tlen przyswaja się znacznie lepiej. Na 3 litry wody wystarczą dwie skorupki jajek, przy czym można zalewać te skorupki świeżą wodą 4-5 razy. Potem użyjcie nowej skorupki.

Woda taka stanowi zresztą jeden z najlepszych środków uzupełniania wapnia w organizmie, a jeśli dodać do niej trochę soku z cytryny, powstaje cytrat wapnia, który jest idealnie przyswajany przez organizm – w odróżnieniu od zwyczajnego, zalecanego przez lekarzy węglanu wapnia, do którego krystalizuje wapń [węglan wapnia jest bardzo słabo rozpuszczalny w wodzie].
Taką wodę należy pić przy dolegliwościach sercowo-naczyniowych, układów oddechowego, nerwowego, przy zaburzonych procesach przemiany materii(artroza, artryty itp.), przy problemach z włosami.

Nawet jeśli do błotnistej wody włoży się liście jarzębiny, po 3 godzinach będzie czysta.

Dezynfekuje wodę również 3% nadtlenek wodoru – do 1 l wody należy dodać 1 łyżeczkę 3% nadtlenku wodoru [1 łyżeczkę wody utlenionej].

Istenieje tak prosty, że aż śmieszny ludowy sposób określania, czy można spożywać wodę z określonego zbiornika , jeziora lub stawu: napluć do niej. Jeśli ślina rozejdzie się, można śmiało pić. Jeśli pozostała w postaci gęstej plamy – trzymaj się z dala od takiej wody.

/ forum: prawda2.info

użytkownik o nicku: nomorenazi/

 

 

/ przygotowała: nika_blue/

 

 

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s