… :-)))

Ludzie regularnie pomagający innym są bardziej...

 

Dokądkolwiek się udasz, zawsze pozwól ludziom rozpoznać, że masz piękne serce.

Jerusalem

 

☆ Photography Byゝ。Magda Wasiczek ☆

 

https://www.youtube.com/watch?v=wXT8Cirgqng

 

obraz: magdawasiczek.pl

… wiecie? … doświadczyliście? …

Kolorowe czy czarno-białe? Jakie są w rzeczywistości nasze sny?

 

Ciekawa teoria wyjaśniająca dlaczego wchodząc do pokoju zapominamy po co tam poszliśmy

 

Jaki wpływ na zdrowie fizyczne może mieć nasze nastawienie psychiczne? Poznaj ciekawy wynik bada�

… przesilenie jesienne …

Cozy fall day, just add a fire pit and this is my idea of perfection.

 

Przesilenie jesienne to zespół wielu objawów psychicznych i fizycznych, które są związane z nagłymi zmianami pogodowymi. Pojawiają się one u osób, które mają mniejszą zdolność adaptacji do zmieniających się warunków atmosferycznych. Co to jest jesienne przesilenie? Jakie są jego objawy? Jakie są sposoby na jesienne przesilenie?

Jesienne przesilenie to nie choroba, lecz zespół charakterystycznych objawów osłabienia organizmu, które są związane ze zmieniającymi się warunkami pogodowymi. O jesiennym przesileniu można mówić, gdy objawy te utrzymują się krótki czas. Jeśli jednak na złe samopoczucie skarżymy się dłużej niż kilka tygodni, należy poszukać innej przyczyny takiego stanu.

Jesienne przesilenie – przyczyny

Zmienne warunki pogodowe: zachmurzenia, ciągłe opady deszczu, niższa temperatura i wcześniej zapadający zmrok to nie jedyne przyczyny pogorszenia samopoczucia. Po bogatym w warzywa i owoce lecie sięgamy po kaloryczne, tłuste i ciężkostrawne potrawy, które sprawiają, że czujemy się zmęczeni i ociężali. Rzadziej niż latem przebywamy na świeżym powietrzu, a niewystarczająco dotleniony organizm gorzej znosi nagłe zmiany pogody.

Jednak najczęstszym czynnikiem, który wpływa na pogorszenie stanu zdrowia, jest mniejsza niż latem ilość światła. Jego deficyt doprowadza do choroby zwanej SAD (Seasonal Affective Disorder). Jest to choroba afektywna sezonowa, znana powszechnie jako depresja sezonowa. Najczęściej jej przyczyną jest krótszy dzień i zmniejszona ilość światła słonecznego , a objawami rozdrażnienie, ospałość, brak motywacji i apatia. Choroba afektywna występuje  częściej u ludzi młodych (między 20 a 30 rokiem życia). Bardziej narażone są na nią kobiety.

Jesienne przesilenie – objawy

Objawy jesiennego przesilenia to przede wszystkim objawy psychiczne, które przypominają objawy depresji, tj:

  • nieuzasadnione przygnębienie
  • apatia
  • drażliwość
  • lęk
  • wahania nastroju
  • brak motywacji do działania

Najczęstsze objawy fizyczne to:

  • wzmożony apetyt (jedzeniem staramy poprawić sobie nastrój) lub odwrotnie, utrata smaku i apetytu
  • osłabienie organizmu i związany z tym brak energii
  • senność
  • problemy ze snem
  • u kobiet nasilają się objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego

Jednak najbardziej charakterystycznymi objawami depresji sezonowej są utrata dotychczasowych zainteresowań, które stanowiły źródło satysfakcji oraz niechęć do jakichkolwiek kontaktów towarzyskich.

Ogólne osłabienie i spadek odporności sprzyjają zakażeniom górnych dróg oddechowych. Wówczas pojawiają się: katar, ból gardła, kaszel, chrypka i podwyższona temperatura.

Jesienne przesilenie – jak sobie z nim radzić?

Przede wszystkim należy zadbać o skomponowanie właściwej, energetycznej diety. W związku  z tym w jesiennym jadłospisie powinny znaleźć się świeże warzywa i owoce. Dla zwiększenia odporności niezbędne są witaminy z grupy B, odpowiadające za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. Dostarczą ich produkty pełnoziarniste, kasze, ciemny ryż, a także kiełki i rośliny strączkowe. W jesienne dni można sobie pozwolić na odrobinę czekolady, która jest bogata w żelazo i magnez – pierwiastek, który pomaga łagodzić stres i poprawić koncentrację.

Należy pamiętać o przyjmowaniu 2,5 l płynów dziennie, nie tylko w postaci wody mineralnej, lecz także herbat ziołowych, zup warzywnych czy świeżo wyciskanych soków.

Aby organizm mógł prawidłowo funkcjonować, potrzebuje odpowiedniej dawki ruchu. W czasie wykonywania ćwiczeń dochodzi do regulacji pracy serca, układu krążenia i stymulacji trawienia. Jednak co najważniejsze, ćwiczenia regulują oddech, tonizując nasz układ nerwowy.

To ci się przyda

To ci się przyda

Jakie choroby ulegają zaostrzeniu jesienią?

  • choroby gośćcowe
  • choroba wieńcowa
  • choroby alergiczne
  • padaczka
  • nieżyty nosa, gardła, krtani
  • grypa
  • choroby psychiczne

/          Monika Majewska          poradnikzdrowie.pl        /

 

… elektromagnetyzm w domowym zaciszu …

W dobie współczesności nikt nie wyobraża sobie mieszkania bez urządzeń elektrycznych, co jednak wiąże się z bezustannym narażeniem przeciętnej osoby na stały kontakt ze wzrastającym natężeniem pola magnetycznego.

Pole elektromagnetyczne

Najprościej mówiąc są to wzajemnie pobudzające się drgające pola . Inaczej nazywane także falami elektromagnetycznymi, ponieważ promieniowanie to rozchodzi się w przestrzeni w formie fal o częstotliwości równej częstotliwości drgań ładunku elektrycznego. Obszar magnetyczny wytwarzają praktycznie wszystkie urządzenia podłączone do prądu. Telewizor, komputer, radio, odkurzacz, wiertarka, suszarka, pralka, lodówka są niewątpliwie źródłem promieniowania.

Bezkonkurencyjna w tym aspekcie jest zdecydowanie kuchenka mikrofalowa, na drugim miejscu zaś odkurzacz. Badania dotyczące szkodliwości elektromagnetyzmu na zdrowie człowieka dowiodły, iż z polem magnetycznym w zasadzie jak ze wszystkim – nadmiar szkodzi.

Wpływ na zdrowie

Rozróżniono dwa rodzaje dolegliwości: obiektywne i subiektywne, wywołane prawdopodobnie promieniowaniem elektromagnetycznym.

Dolegliwości subiektywne:

  • wyraźne osłabienie organizmu
  • wyraźne pogorszenie samopoczucia
  • trudności w zapamiętywaniu
  • pogorszona koncentracja
  • poddenerwowanie
  • ospałość, ciągłe zmęczenie
  • bóle i zawroty głowy
  • impotencja płciowa, zaburzenia cyklu menstruacyjnego

Dolegliwości obiektywne:

  • zaburzenia pracy układu nerwowego (od bezsenności, przez silne stany nerwicowe, kończąc na zmianach w strukturze mózgu- wykrywanych podczas badań )
  • zmiany w narządzie wzroku (zwykle zmętnienie w soczewce oka)
  • patologia układu naczyniowo-sercowego, np. zwolnienie tętna, obniżenie ciśnienia krwi
  • nieprawidłowości w funkcjonowaniu szpiku kostnego
  • spadek odporności
  • alergie
  • wady rozwojowe u dzieci
  • niepoprawne działanie gospodarki hormonalnej

Może dojść również do tworzenia się rzadkich chorób nowotworowych, często układu krwiotwórczego i limfatycznego. Bez paniki. Najbardziej niebezpieczne dla ludzkiego zdrowia są duże urządzenia, takie jak: transformatory, linie wysokiego napięcia, generatory i rozdzielnie. Silnym zagrożeniem jest również przebywanie w pobliżu urządzeń telekomunikacyjnych: anten, nadajników (telefonów komórkowych), radarów, stacji radiolokacyjnych.

Urządzenia te emitują tak silne falowanie elektromagnetyczne, które faktycznie zmienia strukturę  tkanek i narządów w ludzkim ciele. Każda bowiem komórka działa jak swoista antenka. Odbiera syngał nadawany przez fale magnetyczne. Skutkuje to oczywiście zmianami w strukturze wewnętrznej błon komórkowych i zakłóca niekiedy naturalne procesy fizjologiczne. Prowadzi to w skrajnych przypadkach do mutacji- rozwoju komórek rakowych.

Jak się chronić?

Urządzenie domowe RTV i AGD wytwarzają co prawda pole magnetyczne, ale nie jest ono na tyle intensywne, byśmy mieli się czego obawiać. Można jednak dmuchać na zimne, np. nie trzymając telefonu komórkowego pod poduszką lub wychodzić z pomieszczenia, gdzie aktualnie włączona jest kuchenka mikrofalowa. Najbardziej narażone na skutki promieniowania są oczywiście dzieci, dlatego należy ograniczyć ich kontakt z tego typu urządzeniami.

Wiele osób wierzy w kryształy emanujące intensywną wibracją. Usprawniają przepływ energii, która nas otacza i adsorbują na sobie fale elektromagnetyczne. Dla przykładu różowy kwarc, ametyst,  sodalit, kryształ górski. Odpromiennikiem dostępnym wszędzie jest też kasztan i bursztyn. Według niektórych kryształy, gdy znajdują się w pobliżu jedzenia, oczyszczają produkty żywności z chemicznych substancji i toksyn.

Jeśli dostosujemy się do poniższych wskazówek promieniowanie w domu nie będzie nam zagrażać:

  • Ograniczyć ilość urządzeń elektrycznych w sypialni i pokojach dziecięcych.
  • Po skończeniu użytkowania wyłączyć urządzenie z kontaktu.
  • Nigdy nie zostawiać telewizorów w trybie czuwania.
  • Przewody elektryczne prowadzić jedynie wzdłuż ścian i łączyć je w skręcone wiązki.
  • Jeśli to możliwe korzystać z zasilania bateryjnego.
  • Odległość od telewizora powinna wynosić co najmniej 2 m

Oczywiście nie sugeruję, by zrezygnować z technologicznych narzędzi. Urządzenia elektryczne ułatwiają nam życie, usprawniają komunikację i nadają tempa codzienności. Każdy jednak od czasu do czasu marzy o odpoczynku z dala od zgiełku i cywilizacji, pragnąc wyciszyć się na łonie natury. Urlop wśród przyrody jest doskonałym sposobem na ograniczenie choć na moment kontaktu z emisją pola magnetycznego. Dzięki temu regeneruje się umysł, wraca spokój ducha i doskonałe samopoczucie.

Leczenie polem magnetycznym – czy to możliwe?

Nie wszystko jeszcze wiadomo na temat leczniczych właściwości fal magnetycznych. Jedno jest pewne: promieniowanie może mieć zarówno negatywny jak i pozytywny wpływ na ludzkie komórki, w zależności od jego rodzaju. Pole elektromagnetyczne emitujące fale o odpowiedniej długości wywołuje pożądane pobudzenie tkanek, przyspiesza przemianę materii i przekierowuje ustrój na tryb działania.

Pole magnetyczne wykorzystuje się w fizykoterapii. Przy ciężkich złamaniach, trudno zrastających się kościach stosuje się zmienne natężenia promieniowania. Na podobnej zasadzie przyspiesza się gojenie rozległych ran, często pooperacyjnych.

Według najnowszych badań promieniowanie elektromagnetyczne skutecznie zmniejsza dolegliwości bólowe na długi okres czasu. Coraz modniejsza staje się również akupunktura magnetyczna. Nie tylko jest mniej bolesna, ale i znacznie skuteczniejsza.

Dodatkowo pole magnetyczne pozwala na wykrycie istotnych schorzeń mózgu (zmiany w strukturze, guzy mózgu) i chorób jamy brzusznej za pomocą obrazowania metodą rezonansu magnetycznego.

Według legendy Kleopatra używała magnesów, by przedłużyć swoją młodość. Hipokrates był z kolei zdania, iż siła magnetyczna wykazuje intensywne działanie lecznicze. Promieniowanie elektromagnetyczne niewątpliwie towarzyszy nam każdego dnia. Człowiek również posiada magnetyzm. Niektórzy przyciągają nas od pierwszego wejrzenia, podczas gdy inni odpychają od samego początku. Pole magnetyczne jest wszędzie tam, gdzie wytwarzana jest energia. Nie należy na pewno skrajnie chronić się od jego wpłwu. Bez pola magnetycznego nie istniałaby ziemia, nie istnielibyśmy my…

/         Anna            naturalneoczyszczanie.pl         /

… nasze człowiecze …

… ocal życie … pokochaj swoje serce …

Według danych Unii Europejskiej na naszym kontynencie głównym zabójcą ludności jest rak. W Polsce jednak wyprzedzają go choroby krążenia, szczególnie „wieńcówka”, czyli choroba niedokrwienna serca. Wraz ze wzrostem świadomości dot. profilaktyki sytuacja stale się poprawia, wciąż jednak umiera więcej ludzi niż musi. Oto niezawodne przysługi dla serca. Warto!

Fot. Shutterstock

 

Nasz serdeczny dekalog, w którym kolejność jest w sumie przypadkowa (wszystkie punkty są tak samo ważne), zacznijmy od czegoś przyjemnego. Seks to zdrowie, a serce go uwielbia. Nie dość, że wyzwala hormon szczęścia (a zadowoleni żyją dłużej), obniża ciśnienie, umożliwia dotlenienie organizmu, to przede wszystkim wygrywa ze stresem, głównym zagrożeniem naszych czasów.

Odpowiednio dawkowany seks to dobro nie tylko dla zdrowych. Miłość fizyczna powinna być na receptę nawet dla osób po zawale. Strach przed życiem w pełni satysfakcjonującym jest groźniejszy. Uwaga! Seks bywa zabójczy, ale głównie ten przypadkowy.

Fot. Shutterstock

 

Figle w sypialni to za mało, żeby zadowolić mięśnie, w tym także ten kluczowy, czyli serce. Zresztą, podczas seksu wysiłek fizyczny nie jest tak duży, jak się powszechnie sądzi.

Serce potrzebuje treningu, by utrzymać formę. Nie wierz jednak, że zadbasz o nie podczas morderczych ćwiczeń na siłce lub dzięki ekstremalnym wyczynom na urlopie. Potrzeba ruchu regularnego, najlepiej codziennie, a przynajmniej 3 razy w tygodniu, po 30-60 minut (w zależności od ogólnej formy). Półgodzinny spacer umożliwia obniżenie poziomu groźnych trójglicerydów i złego cholesterolu LDL we krwi, a zarazem podniesienie poziomu dobrego – HDL. Ten cholesterol pomaga organizmowi usuwać tłuszcz z organizmu i tym samym odciąża serce.

Kiedy ćwiczysz, rozwijasz nowe naczynia krwionośne, a to zapobiega powstawaniu zakrzepów prowadzących do zawału.

Fot. Shutterstock

 

Uproszczony, a jednak skuteczny przepis na zdrowe serce?

- ograniczenie tłuszczów zwierzęcych,

- unikanie źródeł prostych węglowodanów: słodyczy, czystego cukru, białego pieczywa,

- włączenie do jadłospisu, najlepiej 3 razy w tygodniu ryb, szczególnie morskich,

- regularne stosowanie tłuszczów roślinnych w kuchni do sałatek, smarowania, przygotowywania posiłków. Oczywiście pamiętając, by były odpowiednio dobrane (inne są dobre do smażenia, inne do stosowania na zimno), bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe i fitosterole,

- zadbanie o dobre źródła błonnika w diecie (codziennie), czyli warzywa, owoce, kasze, zboża pełnoziarniste,

-wśród warzyw i owoców preferowanie sercowych sprzymierzeńców, czyli warzyw o zielonych liściach, pomidorów oraz czosnku, owoców czerwonych i niebieskich, obfitujących w przeciwutleniacze.

 

Trudno sobie odmówić niezdrowych rzeczy, jeśli pełno ich w domu. Wyskoczyć po batonika czy chipsy w środku nocy? Komu by się chciało! Gdy jednak masz je pod ręką, zapanujesz nad zachciankami?

Za wszelką cenę unikaj nadwagi i otyłości. Otłuszczone serce nie ma siły do pracy. Jeśli masz nadwagę, wystarczy trwale zrzucić 5-10 kg, a już poczuje się ono znacznie lepiej. Pamiętaj jednak, że „cudowne diety” nie istnieją, a wszelkie głodówki są szkodliwe dla serca. Zatem – nie spiesz się. Wyznacz sobie realne cele. Najlepiej postaw na zalecaną przez dietetyków dietę 1000 kilokalorii. Powinna składać się z 4-5 posiłków dziennie, a odstępy między nimi nie przekraczać 3 godzin. Korzystaj z przepisów opracowanych przez specjalistów, a nie znuży cię szybko monotonny jadłospis.

Fot. Shutterstock

 

Gorszy dzień w pracy? Spiętrzenie obowiązków? W rozładowaniu napięcia pomagają czasem drobne rzeczy: aromatyczna kąpiel, spacer, gimnastyka relaksacyjna, ziołowa herbatka i coś, co lubisz – choćby łagodna muzyka, dobra książka.

Rywalizuj, ale mądrze. Nie walcz wbrew sobie. Odpuść, gdy wyzwanie jest ponad siły. Odszukaj radość w codzienności.

Dlaczego to takie ważne?

Stres to zabójca. Podnosi ciśnienie krwi, zaburza rytm serca. Hormony stresu (kortyzol i adrenalina) niszczą naczynia krwionośne i sprawiają, że robią się w nich zakrzepy. Nie da się go całkowicie wyeliminować, ale warto z nim walczyć.

Przy przewlekłym stresie lepiej poradzić się specjalisty- psychoterapeuty lub psychiatry. Nie wstydź się odwiedzić ich gabinetu. Nerwy trzeba leczyć tak samo, jak inne narządy. Szalonym jest ten, kto tego nie robi.

Kobiety są bardziej chętne do mówienia o swoich problemach. Mężczyźni cierpią w ciszy. Efekt? Choroby krążenia wcześniej zabijają mężczyzn (kobiety też chorują, ale śmierć przychodzi statystycznie później), a męska depresja częściej kończy się samobójstwem.

Fot. Shutterstock

 

Papierosy zabijają na wiele sposobów. Dla twojego serca w dymie papierosowym najgroźniejszy jest tlenek węgla. Powoduje wolniejszy przepływ krwi i obkurczanie naczyń krwionośnych, a w efekcie zmiany miażdżycowe i zakrzepy, prowadzące do zawału. Jeśli palisz w towarzystwie innych, pamiętaj, że bierne palenie zwiększa aż o 30% ryzyko zachorowania na serce.

Rozstanie z nałogiem nie jest łatwe, jednak możliwe. Istnieje wiele sprawdzonych metod, które mogą pomóc. Warto spróbować wszystkiego, jednak wola rzucającego jest kwestią kluczową.

Fot. Shutterstock

 

Upijanie się jest zabójcze. Na kacu łatwo o zawał. Alkohol podnosi ciśnienie krwi i sprzyja miażdżycy, a od miej już o krok od poważnych powikłań krążeniowych.

A jednak… Alkohol, a dokładniej czerwone wino, to, w odpowiedniej dawce, eliksir zdrowia dla krwiobiegu. Nie tylko nie podnosi ciśnienia, ale je nawet obniża. Zwiększa natomiast poziom dobrego cholesterolu HDL, a zawdzięczać to mamy zawartemu w winie resweratrolowi.

To zjawisko zwane francuskim paradoksem zostało dokładnie udokumentowane w latach 90. ubiegłego wieku.Ustalono wówczas właściwe dawkowanie tego „leku”: 125 ml (kieliszek do wina) dziennie. Powyżej nie ma już zysków, tylko straty.

Fot. Shutterstock

 

Grypa, angina czy zaawansowana próchnica to często pierwotne przyczyny zapalenia mięśnia sercowego. Ta choroba niezdiagnozowana na czas niejednokrotnie wymaga nawet przeszczepu serca, a czasem prowadzi do szybkiego zgonu.

Odogniskowe zapalenia w narządach odległych to głównie problem małych dzieci, osób starszych i z zaburzeniami odporności, ale zdarzają się we wszystkich grupach wiekowych i u osób uważanych za zdrowe.

Jak uniknąć takiego powikłania? Odwiedzaj systematycznie stomatologa (1-2 razy w roku), przy infekcjach o ciężkim przebiegu nie stosuj samoleczenia (bakterii powodujących anginę nie zwalczą leki bez recepty), a jeśli lekarz przy grypie lub innej chorobie wirusowej czy grzybiczej zaleca pozostanie w domu, posłuchaj go i dolecz się do końca. Firmie nie przydasz się martwy.

Zapalenie mięśnia sercowego najczęściej daje o sobie znać 7-14 dni po pierwszych objawach infekcji, ale może rozwinąć się dopiero po kilku tygodniach. Niepokoić powinny: stałe, niewytłumaczalne zmęczenie i senność, rozbicie i stany podgorączkowe lub niewysoka gorączka o zmiennym przebiegu. Chory ma płytki oddech i postępującą duszność, serce bije zbyt szybko, kołacze. Z czasem dochodzi do omdleń, utraty przytomności. Może też pojawić się ostry ból w klatce piersiowej (podobny do zawału), który nasila się podczas kaszlu, połykania, chodzenia, leżenia na lewym boku i na plecach, a zmniejsza, gdy siedzisz i pochylasz się do przodu.

Fot. Shutterstock

 

Z rozpoznaniem zawału u mężczyzny, objawiającym się najczęściej charakterystycznym bólem zamostkowym, promieniującym do ramion, który nie mija po 20 minutach, a także po zmianie pozycji czy nabraniu powietrza, zwykle nie ma problemu. Bywa jednak, że chory nie decyduje się wezwać pomocy, bo chce wierzyć, że to efekt przejedzenia i „samo przejdzie”.

Z kobietami jest gorzej. Kobiece serce bardzo często reaguje inaczej na niedostateczny dopływ krwi. Nawet przy silnym zawale niektóre panie odczuwają jedynie pieczenie lub ucisk w „dołku” czy bóle mięśni. Niespodziewanie pojawia się osłabienie lub znużenie. Czasem występują trudności z oddychaniem (krótki oddech),mdłości, wrażenie bezwładu rąk. Jeśli w ogóle wystąpi ból w klatce piersiowej, nie jest tak silny jak u mężczyzn i może być umiejscowiony pod lewą lub prawą łopatką albo pod lewym łukiem żebrowym.

Takie dolegliwości towarzyszą wielu niegroźnym schorzeniom, np. grypie. Zatem niejedna kobieta nawet nie pomyśli, by zgłosić je lekarzowi. To błąd, który może kosztować życie.

Z objawami choroby niedokrwiennej serca, na którą cierpi już milion Polaków, zwykle obie płcie zgłaszają się bardzo późno. Często objawia się ona bólem w klatce piersiowej, ale szybko ustępującym, w dodatku po wysiłku. Uznajemy, że to „normalne”, a potem na pomoc jest już za późno.

Fot. Shutterstock

 

Twój organizm nie musi wyraźnie ostrzegać, że dzieje się z nim coś złego. Dlatego tak ważne są badania profilaktyczne. Jeśli tylko masz okazję zrobić kompleksowe badania kardiologiczne, nie wahaj się. One są przecież dla zdrowych. Po 40. urodzinach przydałoby się także ekg (wcześniej, jeśli są niepokojące objawy). Niezależnie od płci. Wprawdzie na choroby krążenia statystycznie umiera więcej kobiet niż mężczyzn, ale panów dopadają one wcześniej. Zarazem na serce chorują coraz młodsze kobiety – palenie papierosów, stresy (także w pracy) to główni sprawcy kłopotów.

Raz do roku mierz ciśnienie (lub częściej) i rób badanie krwi, by wykluczyć anemię, cukrzycę oraz skontrolować poziom cholesterolu i trójglicerydów. Te wszystkie czynniki sprzyjają chorobom serca.

Jeśli masz stwierdzone nadciśnienie, trzeba wykonać komplet badań, by upewnić się, że jest samoistne, a nie spowodowane innym schorzeniem.

Fot. Shutterstock

 

Poprawa samopoczucia to dla wielu osób jasny, sygnał, że leki nie są już potrzebne. Tymczasem „ozdrowienie” bywa pozorne i spowodowane właśnie przyjmowanymi lekami. Skutki pozostawienia organizmu bez lekowej osłony bywają opłakane. Nie dotyczy to tylko leków nasercowych czy przeciw nadciśnieniu. Równie groźne bywa także środków stosowanych w wielu chorobach przewlekłych (np. reumatycznych) czy odstawienie antybiotyków. Bakterie, przeciw którym zastosowano leki, jeśli nie zostaną do końca zwalczone, mogą wywołać stan zapalny naczyń krwionośnych, a nawet samego mięśnia serca. Zatem o zmianie dawkowania lub rezygnacji z leczenia może zdecydować wyłącznie lekarz.

/           eska           zdrowie.gazeta.pl          /

… pismo nasze :-)