… energia na długie życie …

drzewo

Energię urodzeniową – według medycyny chińskiej – dziedziczymy po rodzicach. Mamy jej określoną ilość. W zależności od tego, jak ją eksploatujemy, żyjemy krócej lub dłużej.

Granica pomiędzy życiem a śmiercią jest płynna. Nie bój się żyć i nie bój się umierać. Bo wszystko to jest jednym… Skądś przecież przyszliśmy i dokądś odejdziemy lub przejdziemy. Jak kto woli. Dzieje się to naturalnie i niejako poza naszą świadomością.Koło życia, zwane w buddyzmie sansarą, toczy się nieustannie.

Kiedy w jednym z klasztorów katolickich umiera zakonnik, na jego grobie pisze się datę śmierci, opatrzoną inskrypcją: „urodzony”. – Chodzi o urodzenie się w nowym życiu – mówi jeden z braci zakonnych. W buddyzmie motyw śmierci jest analogiczny z motywem urodzenia, bo chodzi tu o reinkarnację i podejmowanie na nowo życia na ziemi. W zależności od tego, co musimy jeszcze przepracować. Odejście ze świata ziemskiego i pojawienie się w nim na powrót ma wiele wymiarów symbolicznych. We wszystkich wierzeniach chodzi o to samo: energia człowieka jest wieczna i niezniszczalna.

Każdy z nas, rodząc się, przynosi ze sobą odpowiedni zasób energii, zwanej urodzeniową. To ona pomaga nam żyć określaną liczbę lat. Tak w ogóle człowiek ma złoża energii odnawialne i nieodnawialne. Te pierwsze, dzienno-nocne, możemy odpowiednio regulować przez sen, odpoczynek czy działanie w zgodzie ze swoim sumieniem. Gdy je wyczerpiemy, np. na skutek pracoholizmu, przebywania w toksycznym otoczeniu, wykonywania codziennych zajęć, które nie dają nam satysfakcji, permanentnego stresu, nasz organizm przełącza się na tryb awaryjny i zaczyna czerpać z energii urodzeniowej. Czyli z tzw. banku życia. A to już są zasoby nieodnawialne.

Według medycyny chińskiej energię urodzeniową dziedziczymy po rodzicach. Mamy jej określoną ilość, na długie życie. W zależności od tego, jak ją eksploatujemy, żyjemy krócej lub dłużej. Pochodzi od energii chi, określanej również praną, będącej źródłem wszelakiej energii życiowej: kosmicznej i ludzkiej. Jej trasa w naszym organizmie przebiega wzdłuż kręgosłupa. Dlatego wszelkie jego dolegliwości świadczą o blokadach tej energii.

Chi (z której zbudowana jest nasza energia urodzeniowa) rozbija się na żeńską (jin) i męską (jang). Równowaga pomiędzy nimi powoduje, że w ciągu dni i nocy korzystamy z energii dobowej, natomiast nie zużywamy tej urodzeniowej. Ta ostatnia uruchamia się podczas ogromnej mobilizacji organizmu i poważnych stresów np. choroby, śmierci bliskich, życiowych decyzji. Pomaga organom pracować prawidłowo, daje możliwość przetrwania w trudnej sytuacji, zabezpiecza tyły.

W medycynie chińskiej i filozofii tao (drogi życia) narodzinom symbolicznie przypisuje się drzewostanowiące element ziemi. Stroną świata dla narodzin jest wschód, dla śmierci – zachód. Dlatego powszechne są medytacje do energii urodzeniowej, aby ją wspomóc, doładować. Kiedy brakuje nam siły do życia, zaczynamy chorować, popadać w ustawiczny stres i depresję, wówczas trzeba skontaktować się z drzewem. Jest prastarym symbolem energii urodzeniowej zarówno w kulturze indyjskiej, chińskiej, indiańskiej, celtyckiej, jak i słowiańskiej.

Gdy nasi przodkowi mieli problemy, szli do lasu. Tam rozmawiali z drzewami. W ten sposób łagodzili skutki ubytku energii urodzeniowej, przerzucając aktywność na tę dobową, którą można wytworzyć. Wówczas kierowali się na wschód – ku stronie narodzin. Natomiast jeśli chcieli pogrzebać problemy, kierowali się ku zachodowi.

Kto chce żyć dłużej, musi pić wodę. Natomiast unikać mleka, bo tworzy ono w organizmie za dużo wilgoci i flegmy. Koniecznie też trzeba co pewien czas odwiedzać miejsce, w którym przyszliśmy na świat. To pobudza dobre krążenie w sercu i innych organach wewnętrznych. W sercu bowiem, według Chińczyków, znajduje się opiekuńczy duch energii shen. W wątrobie natomiast mieszka forma energetyczna o nazwie hun. Obie powiązane są z energią urodzeniową i niejako stoją na jej straży. A ta mieści się w prawej nerce. Doskonale jej zrobią spacery po miejscach urodzenia i dzieciństwa.

Terapeutyczne znaczenie ma też odwiedzanie grobów bliskich, jak również otulanie się ciepłym kocem podczas chwil smutku i zwątpienia I koniecznie myślenie, że wszystko będzie dobrze.

Każdy człowiek ma niepowtarzalny sygnał energetyczny, swoje miejsce na ziemi, swój czas i powinności. A także swój termin, by odejść do innych światów. Odwiedzając groby bliskich, warto o tym pomyśleć…

Medytacja o wschodzie słońca – na zmęczenie życiowe i permanentny stres

Polega na milczącej obserwacji wschodu słońca niezależnie od pory roku. Słońce
w tym położeniu symbolizuje narodziny. Więc podczas obserwacji tego zjawiska nawiązuje się kontakt z energią urodzeniową i dopełnienie jej światłem nadziei i wiary.

Medytacja o zachodzie słońca – na zażegnanie kłopotów, zakończenie trudnego okresu życia

Polega na podziwianiu zachodu słońca. Pora roku też nie ma znaczenia. Zachód symbolizuje śmierć, ale też zapowiada początek, nowe czasy.

Fragment pochodzi z przygotowywanej do druku książki „Moja wewnętrzna łąka” Darii Galant.

/         spisała: Bożena Stasiak               magazyn Wróżka
fot. shutterstock       /

… wino nagietkowe … dla zmęczonych …

 

Osoby schorowane , wycieńczone , zmęczone życiem , młodzi z chronicznym zmęczeniem niech sięgną po winko nagietkowe. Winko to czyni cuda w organizmie : likwiduje stany zapalne , przy stanach zapalnych dróg moczowych tez działa pozytywnie , przy wszelkich zatruciach pokarmowych idealne , skuteczne przy chorobach śledziony.

Przepis :

5 łyżek płatków nagietka wsypać do słoika , zalać 1 butelką wina czerwonego , gronowego , wytrawnego.

Postawić w kuchni na 10 dni.

Codziennie wstrząsnąć , żeby się dobrze wymieszało , następnie przecedzić , zagotować , dodać 3 łyżki miodu , podgotować 2-3 minut , przelać do butelek.

Stosować w ciężkich chorobach , 3 x dziennie po kieliszku. Zapobiegawczo można popijać 3 x 1 łyżkę w kieliszku ciepłej wody.

/            drogowskazy-zdrowia.blog.onet.pl        /

… lubczyk ogrodowy … przyprawa i lek …

 

Lubczyk ogrodowy jest wysokim, wieloletnim ziołem z ciemno-zielonymi liśćmi oraz zielonkawo-żółtymi kwiatami. Lubczyk ogrodowy potrafi osiągać wysokość 0.5 m do 1.5 m. Zioło to jest szeroko uprawiane w Europie, jak również w Stanach Zjednoczonych. Lubczyk ogrodowy należy do rodziny selerowatych. W Europie lubczyk ogrodowy jest znany również pod nazwa „Maggi”(jego liście mają bardzo charakterystyczny zapach określany jako przyprawa maggi), dzieląc tę nazwę z bardzo popularnym, pikantnym sosem, w którym jest on ważnym składnikiem. Wszystkie części lubczyka ogrodowego są wysoce aromatyczne, przypominające zapachem oraz smakiem seler. Liście lubczyka ogrodowego są często używane jako przyprawa do potraw, szczególnie do zup. Części znajdujące się pod ziemią (kłącza oraz korzenie) tworzą lekarstwo. Od najwcześniejszych czasów, szczególnie od XIV wieku, korzeń lubczyka ogrodowego był sławnym ludowym lekarstwem dzięki jego właściwościom moczopędnym oraz wiatropędnym. Oprócz tych dwóch właściwości, lubczyk ogrodowy uważano za środek w leczeniu kamieni nerkowych, żółtaczki, malarii, bólów gardła, zapalenia opłucnej oraz czyraków. Korzeń zioła jest wciąż wykorzystywany w celach leczniczych w Europie. Leczy się nim bóle żołądka, problemy z pęcherzem i nerkami, reumatyzm, skazę moczanową, menstruacyjne problemy oraz migrenowe bóle głowy. Lubczyk ogrodowy był również głównym składnikiem w napojach miłosnych.

Korzeń lubczyka ogrodowego zawiera 0.6% do 1.0% olejku lotnego. Część tych samych składników chemicznych znajduje się również w nasionach selera, co tłumaczy podobieństwo tych dwóch ziół w smaku i zapachu. Zastrzyki podane doświadczalnym królikom oraz myszom, zawierające małe dawki wyciągu z lubczyka ogrodowego, jak również oleju lotnego z tego zioła były rezultatem wyraźnie zwiększonego wydzielania moczu. Zaobserwowano również zapalenie skóry u danych zwierząt, które zostało spowodowane światłoczułością. Jednak nie jest to poważny problem, aby zaniechać konsumowania lubczyka ogrodowego. Zioło to jest również stosowane w medycynie ludowej na wszelkie problemy górnych dróg oddechowych, jako zioło posiadające właściwości wykrztuślne. Uważa się także, że lubczyk ogrodowy zwiększa pobudliwość seksualną oraz pobudza krwawienia menstruacyjne. W przemyśle zioło to jest dodawane do różnych likierów oraz sosów.

SUROWCE LECZNICZE

Korzeń, nasiona, liście.

ZASTOSOWANIE

Lubczyk ogrodowy jest rozgrzewającym i odżywczym ziołem dla układu trawiennego oraz oddechowego. Lubczyk ogrodowy leczy niestrawności, słaby apetyt, wzdęcia oraz gazy, kolkę, zapalenie oskrzeli. Zioło to posiada właściwości moczopędne oraz przeciwgrzybiczne. Jest często stosowane na dolegliwości układu moczowego. Lubczyk ogrodowy pobudza także krwawienia miesiączkowe oraz łagodzi bóle menstruacyjne. Jego właściwości rozgrzewające poprawiają słabe krążenie krwi w obrębie organizmu.
Zastosowanie w kuchni – zioło to dodaje się do zup, szczególnie tych, które zawierają ziemniaki, groszek zlielony, fasolę oraz soczewicę. Lubczyka ogrodowego używa się do przyprawiania duszonych mięs, chili, placków z kurczakiem, smażonych w oleju warzyw oraz do owoców morza. Liśćmi lubczyka ogrodowego można natrzeć miskę, w której będziemy podawać sałatę. Sałata nabierze świeżego, selerowego posmaku. Dodając liście lubczyka ogrodowego do potraw, zawsze należy dokładnie i drobniutko je pokroić, gdyż liście tego zioła są dosyć twarde. Łodygi lubczyka ogrodowego są raczej włókniste i nie jest żadną przyjemnością ich żucie, dlatego też należy je wyciągać przed podaniem potrawy. Łodygi lubczyka ogrodowego można sparzyć wrzątkiem, staną się miększe i można je jeść jak łodygi selera. Sparzone łodygi lubczyka mogą być również kandyzowane i używane do dekorowania ciast i deserów. Całe lub zmielone nasiona lubczyka ogrodowego są dodawane do cukierków, ciast, mięs, różnego rodzaju chleba, krakersów oraz herbatników. Nasiona zioła mogą być również marynowane jak kapary.
Starty na tarce korzeń lubczyka ogrodowego może być dodany do sałatek lub podawany jako gotowane warzywo, ale należy pamiętać, aby najpierw obrać korzeń zioła z powierzchniowej skórki, gdyż jest ona gorzka.
W celu sporządzenia zdrowej, regenerującej herbatki wystarczy macerować 5 ml (1 łyżeczka) startego korzenia lubczyka ogrodowego, świeżego lub suszonego, w 250 ml (1 szklanka) gotującej się wody.

WYSTĘPOWANIE I UPRAWA

Lubczyk ogrodowy możemy znaleźć w południowej Europie i południowo-zachodniej Azji. Lubczyk ogrodowy toleruje większość gleb z wyjątkiem ciężkich, gliniastych gleb. Zioło to najlepiej rośnie w żyznej glebie, która jest dobrze drenowana i również utrzymuje wilgotność. Raz w roku należy dodać naturalnego nawozu do gleby, na której rośnie lubczyk ogrodowy. Tolerowane przez zioło pH waha się w granicy 5.0 do 7.6.
Lubczyk ogrodowy preferuje stanowiska słoneczne, ale będzie także rósł w cieniu. Wymaga solidnego podlewania w czasie suszy.
Lubczyk ogrodowy łatwo wyrasta ze świeżych nasion wysianych późnym latem lub na jesieni. Nasiona muszą być świeże, aby zaczęły kiełkować, dlatego też należy je zasiać tak szybko jak tylko zostaną zakupione.
Nasiona lubczyka ogrodowego powinny być umieszczane na głębokość 6 mm. Roślinki zazwyczaj wschodzą po 10 do 28 dni. Z natury lubczyk ogrodowy jest dość sporą rośliną i w chwili, kiedy zasłania inne zioła w naszym przydomowym ogródku, należy go przenieść na północną stronę naszego ogródka. W ten sposób nie będzie zacieniał mniejszych roślin.
Lubczyk ogrodowy można również wychodować przez podział innej, dorosłej już rośliny. O wiele szybszy sposób dla tych, którzy są niecierpliwi. Rośliny powinny być oddalone od siebie na około 60 cm.
Lubczyk ogrodowy jest ziołem, które potrafi rozsiewać się samodzielnie. Jeśli więc nie potrzebujemy więcej tych ziół, należy owocującą łodygę odciąć zanim nasiona zaczną dojrzewać i spadać na ziemię. Lubczyk ogrodowy jest wieloletnim ziołem żyjącym aż 8 lat. Co 3 lub 4 lata można go rozdzielać i przesadzać w nowe miejsce. Najlepszą na to porą jest wczesna wiosna lub późna jesień, kiedy roślina jest w stanie uśpienia.
Lubczyk ogrodowy jest podatny na mszyce, owady żujące oraz choroby grzybiczne. Czasami pasożyty tworzą białawo znaczone tuneliki na powierzchni liści lubczyka ogrodowego. Jeśli znajdziemy takie liście, po prostu należy je oberwać i zniszczyć.
Lubczyk ogrodowy przetrwa najlepiej zimę pod warstwą śniegu lub okrycia z liści lub słomy.

SKŁADNIKI

Lubczyk ogrodowy zawiera olejek lotny (około 70% to związki ftalidowe), kumaryny (bergapten, psolaren), kwasy roślinne, żywice, gumy, cukry, spore ilości skrobii, kwasy polifenolowe (np.kwas kawowy), fitosterole. Związki ftalidowe posiadają właściwości uspokajające oraz przeciwdrgawkowe.

SKUTKI UBOCZNE I OSTRZEŻENIA

Lubczyk ogrodowy może powodować u niektórych osób fotodermatozę, wysypkę na skórze, która pojawia się po zjedzeniu zioła i następnym wystawieniu ciała na słońce.
Ponieważ lubczyk ogrodowy zwiększa przepływ moczu, stosowanie go jest raczej nie wskazane dla tych, którzy mają problemy z nerkami.
Lubczyk ogrodowy może pobudzać menstruacje oraz wywołać poronienie jeśli jest spożywany w bardzo dużych ilościach, co jest czasami stosowane w celach medycznych. Kobiety w ciąży oraz cierpiące na zaburzenia menstruacyjne, powinny unikać dużych ilości lubczyka ogrodowego.

ZBIÓR I KONSERWACJA

Liście lubczyka ogrodowego są zrywane w razie potrzeby. Najlepszą porą na ich zrywanie jest poranek, kiedy rosa znajdująca się na liściach już wyparowała.
Aby ususzyć zioło, należy wyrwać łodygi wraz z liśćmi zanim roślina zacznie kwitnąć. Łodygi powiesić do wysuszenia w ciepłym, suchym, przewiewnym oraz zacienionym miejscu. Kiedy są suche, obrywać liście i przechowywać je w szczelnie zamkniętym pojemniku.
Liście lubczyka ogrodowego można również zamrażać. Przed ich zamrożeniem należy je sparzyć gorącą wodą i umieścić w plastikowych torebkach.
Nasiona lubczyka ogrodowego są zbierane późnym latem. W tym celu należy obciąć owocujące łodygi, kiedy stają się one brązowego koloru. Umieścić główki nasienne w papierowych torebkach, lub powiesić łodygi do góry nogami nad rozłożoną ściereczką. Suche nasiona przechowywać w szczelnie zamkniętych słojach.

NAPÓJ Z LUBCZYKA OGRODOWEGO NA KASZEL

Lubczyk ogrodowy to również świetny środek na problemy z układem oddechowym. Działa skutecznie na kaszel oraz inne dolegliwości płucne.

  • 5 g lubczyka ogrodowego
  • 5 g szałwii
  • 20 g kopru
  • 500 ml wina

Umieścić zioła w winie i macerować je około 2 dni, dopóki wino nasiąknie smakiem ziół. Następnie przecedzić wino i podgrzać małą szklaneczkę wina. Pić je po posiłku. Jeśli kaszel jest łagodny, nie należy podgrzewać wina.

/         pl.herbs2000.com        /

Korzenie należą do środków o stosunkowo słabym działaniu moczopędnym, dlatego stosuje się je przeważnie w mieszankach ziołowych, rzadko same, bez domieszki innych ziół. Wprawdzie wpływ korzeni lubczyku na ilość wydalanego moczu jest niewielki, odgrywają jednak znaczną rolę w usuwaniu z organizmu jonów chloru, sodu i potasu, wzmagają wydalanie mocznika. Korzeń stosowany jest pomocniczo w leczeniu niewydolności nerek, wchodzi w skład granulatów ziołowych zalecanych w stanach zapalnych dróg moczowych i kamicy moczowej. Lubczyk znalazł także zastosowanie w leczeniu zaburzeń miesiączkowych spowodowanych stanami skurczowymi w obrębie narządów rodnych. Korzenie używane są jako środek spazmolityczny, a działanie takie przypisuje się głównemu składnikowi występującemu w olejku – ligustylidowi. Dzięki jego obecności, następuje przywrócenie prawidłowego napięcia mięśni gładkich przewodu pokarmowego, a także właściwej perystaltyki jelit. Podawanie preparatów zawierających olejek z lubczyku przyczynia się do ustąpienia bólu wywołanego skurczem lub nagromadzeniem się gazów w jelitach. Obserwuje się również rozluźnienie mięśni gładkich dróg żółciowych, w konsekwencji ułatwienie przepływu żółci do dwunastnicy. Znane jest także działanie pobudzające czynności wydzielnicze żołądka oraz poprawiające trawienie. Ponadto olejek eteryczny korzystnie wpływa na przebieg procesów fermentacyjnych, działając łagodnie bakteriobójczo na występujące w przewodzie pokarmowym bakterie saprofityczne. Pozytywny wpływ preparatów zawierających lubczyk odnotowano w leczeniu stanów nieżytowych żołądka, niestrawności i braku łaknienia.

W niestrawności zaleca się napar z rozdrobnionych i wysuszonych liści lubczyku (1 łyżeczka do herbaty na szklankę wody, parzyć pod przykryciem 15-20 minut, przecedzić, wypić 1-2 szklanki naparu w ciągu dnia).

Kąpiele z dodatkiem odwaru z korzeni i ziela mają działanie odkażające w stanach zapalnych skóry i drobnych dermatozach. Poza udokumentowanym działaniem farmakologicznym, lubczyk zyskuje na znaczeniu jako cenna roślina przyprawowa. W przemyśle spożywczym korzenie znalazły zastosowanie jako komponent do wyrobu płynnej przyprawy typu Maggi, także kostek bulionowych, zup i sosów. Młode i świeże liście rośliny nadają się do spożycia jako jarzyna, wykorzystywane są także do aromatyzowania sałaty, pomidorów lub sałatek warzywnych. Wysuszone stosowane są jako przyprawa do zup, farszów i potraw mięsnych (zwłaszcza wołowiny i baraniny), także gulaszu, flaków, pieczonego drobiu oraz ryb. Rozdrobnione nasiona lubczyku służą do posypywania chleba, ciastek czy innego pieczywa. Lubczyk stanowi doskonały dodatek do chleba o obniżonej zawartości soli, korzystnie wpływa na cechy wypiekowe mąki i ciasta oraz jakość uzyskanego pieczywa. Olejek wykorzystywany jest w przemyśle spirytusowym do wyrobu wódek gatunkowych, także w przemyśle perfumeryjnym do sporządzania kompozycji zapachowych.

/             dr inż. Sylwia Andruszczak            panacea.pl          /

… czosnkowe …

Czosnek

 

Johana's Pick- GARLIC -Antiseptic, cholesterol lowering and delicious! Click to read a funny post about how to get Garlic smell off your hands.

… koniec z kolejkami przy dworcowych kasach … bilety będzie można kupić przez komórkę …

Rozwiązanie pozwoli pasażerom PKP Intercity kupować bilety przez komórkę 24 godziny na dobę.

foto: ShutterStock

 

SkyCash i PKP Intercity rozpoczęły pilotaż nowego narzędzia umożliwiającego kupowanie biletów kolejowych przez komórkę, poinformowała rzecznik PKP Intercity Zuzanna Szopowska. Start usługi zaplanowano na przełom listopada i grudnia 2014 roku.

Rozwijamy nowoczesne kanały sprzedaży, które oszczędzają czas naszych klientów i ułatwiają im planowanie podróży – powiedziała Szopowska, cytowana w komunikacie.

- Rozwiązanie, które jest w fazie testów, pozwala zaoszczędzić czas, oferując jednocześnie cały szereg dodatkowych usług, jak płatności za bilety komunikacji miejskiej i parkowanie w kilkudziesięciu miastach, wypłacanie gotówki z bankomatów, przelewy na numer telefonu czy zakup biletów do kina. Za pomocą aplikacji będzie można kupować bilety na wszystkie połączenia krajowe PKP Intercity, obsługiwane przez pociągi EIC oraz TLK – czytamy w komunikacie.

Użytkownicy aplikacji SkyCash wyszukują połączenie oraz określają parametry, np. liczbę biletów, rodzaj zniżki, klasę czy rodzaj wagonu. Po dokonaniu płatności kartą lub środkami zgromadzonymi na koncie  SkyCash ich bilet  zostaje automatycznie zapisany w pamięci urządzenia, w zakładce „Kontrola”. Tym samym, podczas podróży nie muszą mieć połączenia z Internetem. Wszystkie bilety są dodatkowo wysyłane na ich adres e-mail. Osoby korzystające ze SkyCash będą mogli wybrać opcję zakupu biletów wraz z fakturą VAT. Aplikacja obejmuje również szybką i wygodną opcję ich zwrotu, bez konieczności udawania się do dworcowej kasy.

- Rozwiązanie pozwoli pasażerom PKP Intercity kupować bilety przez komórkę 24 godziny na dobę. W wielu miastach, w których pociągi PKP Intercity są codziennie obecne, system oferuje również płatności za parkowanie i bilety komunikacji miejskiej” – dodał Tomasz Krajewski, prezes zarządu SkyCash, cytowany w komunikacie.

SkyCash to uniwersalny system płatności przez telefon komórkowy, zapewniający natychmiastowe przelewy z zachowaniem bezpieczeństwa na poziomie bankowości on-line i kart płatniczych. Stosowany jest m.in. do kupowania biletów komunikacji miejskiej i kolejowych, płatności za parkowanie, zasilania telefonów na kartę, wypłacania gotówki z bankomatów, kupowania biletów do kina, a także do rozliczeń pomiędzy znajomymi i płatności za domowe rachunki.

/              Gazeta Prawna         /

… 1,3 lub 5 dniowa kuracja oczyszczająca … wybierz sam …

detoks

Jakiś czas temu widziałam reklamę kuracji oczyszczającej złożonej z soków, których koszt był zaskakująco wysoki. Przyznam, że aż wgięło mnie w krzesło, gdy zobaczyłam cenę. Przecież wystarczy samemu przygotować soki i zainwestować pieniądze w wyciskarkę lub blender, których koszt oscyluje wokół kosztu gotowych soków tylko na 1 dzień. Swoją drogą polecacie jakiś dobry blender? Mój właśnie zakończył swój intensywny żywot ;)

Dlaczego trzeba oczyszczać organizm?

Nawet jeśli odżywiacie się bardzo zdrowo, zjadacie dużo świeżych warzyw, owoców, zup czy też unikacie wysoko przetworzonej lub „śmieciowej” żywności do Waszego organizmu codziennie przedostają się toksyny. Przedostają się przez nos z powietrza i dostają się do krwiobiegu. Towarzyszą Wam też w domu, oczywiście tylko wtedy, gdy używacie chemicznych środków czystości: proszków do prania, popularnych detergentów do mycia łazienki lub zmywania naczyń. Swoją drogą wszystkie możecie zastąpić magicznym i ekologicznym płynem, który możecie obejrzeć klikając w ten link płyn z orzechów piorących. Toksyny są o tyle niebezpieczne, że lubią zalegać w komórkach naszego ciała i „rozwalać” nas od środka. Skutkiem jest osłabiona odporność, nie dające się niczym wyleczyć wypryski skórne, złe samopoczucie, brak energii, spadek koncentracji, zdenerwowanie, problemy ze snem oraz zaburzona praca najważniejszych narządów, np. wątroby, która bez wsparcia nie daje sobie rady z bardzo dużą ilością toksyn. Najlepszym rozwiązaniem jest  oczyszczanie organizmu raz na jakiś czas, a nawet 1 raz w tygodniu.

Jak wykonać kurację oczyszczającą?

Jak sami doskonale wiecie rodzajów kuracji oczyszczających jest mnóstwo. Można oczyszczać się stosując olej kokosowy, młody jęczmień, chlorellę  lub green detox, step lub pijąc codziennie wodę z cytryną oraz wyeliminować na 1 dzień inne pokarmy i jeść tylko owoce i warzywa. To na tym ostatnim sposobie opiera się kuracja, którą Wam proponuję. Możecie stosować ją przez 1, 3 lub 5 dni. Plan 3 lub 5 dniowego oczyszczania powinien wyglądać jak w dniu pierwszym, jedyną różnicą jest tylko dłuższy czas trwania.

Wszystkie składniki obierzcie skóry i za każdym razem zmiksujcie w blenderze lub wyciśnijcie w wolnoobrotowej wyciskarce (stosując ten ostatni sposób pomińcie dodanie wody mineralnej).

detoks

Plan kuracji oczyszczającej

Śniadanie:

4 liście sałaty rzymskiej

1 łodyga selera naciowego

1 jabłko

1/2 awokado

1/2 szklanki wody mineralnej

1/8 małej kapusty

garść szpinaku baby

sok z 1/2 cytryny

Opcjonalnie:

1 łyżeczka młodego jęczmienia

II Śniadanie:

8 listków mięty

1 gruszka/mango lub 2 kiwi

2 jabłka

garść żurawiny/porzeczek/malin

1/2 szklanki wody mineralnej

Opcjonalnie:

1/2 łyżeczki ksylitolu/stewii/erytrotylu

detoks

Obiad:

1 surowy burak

2 marchewki

1 jabłko

1/2 awokado

1/4 surowej papryki

sok z 1/2 cytryny

ok. 2cm x 2cm imbiru

garść szpinaku baby

Opcjonalnie:

1 łyżeczka młodego jęczmienia lub chlorelli

Podwieczorek:

1 szklanka mleka roślinnego

5 – 10 orzechów nerkowca/każdy rodzaj orzechów

1 łyżeczka cynamonu

Opcjonalnie:

1 łyżeczka naturalnego miodu

szczypta ekstraktu z wanilii

Kolacja:

1 szklanka wody mineralnej

2 łyżeczki naturalnego miodu/

syropu z agawy lub klonowego

1/2 łyżeczki pieprzu cayenne/chilli

1/2 soku z cytryny

Opcjonalnie:

Miód zalej rano zimną wodą i dodaj wieczorem do reszty składników.

 

Jeżeli zdecydujecie się na 3 lub 5 dniową kurację oczyszczającą, to po prostu powtórzcie ten sam plan 1 dniowego oczyszczania w kolejnych dniach. Powodzenia i owocnych efektów.

/             Anna         naturalneoczyszczanie.pl         /

… choroby przenoszone przez psy …

Jakie choroby przenoszą psy?

Choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, to pies może być źródłem naszych kłopotów ze zdrowiem. Istnieje szereg tzw. chorób odzwierzęcych, czyli takich, którymi człowiek może zarazić się od zwierzęcia. Problem ten dotyczy również naszych domowych pupili. Oto lista chorób, którymi możesz się zarazić od swojego psa. 

Dermatofitoza 
Jest to choroba grzybicza skóry wywoływana przez trzy grupy grzybów: Trichophyton, Microsporum iEpidermophyton. Odżywiają się one zawartą w naskórku człowieka keratyną. 

Do zakażenia może dojść już poprzez głaskanie psa. Objawami choroby jest swędząca i zaczerwieniona skóra, na której występują grudki i pęcherzyki ze strupami. Zajęte mogą być też paznokcie i skóra głowy. 

Jakie choroby przenoszą psy?

Tasiemiec psi 
Chorobę tę wywołuje pasożyt zwany Dipylidium caninum. Większość infekcji jest bezobjawowa, jednak niekiedy psy zarażone tasiemcem przejawiają zachowania wskazujące na świąd w okolicy odbytu. Objawy zakażenia u ludzi są bardzo podobne do objawów zakażenia np. tasiemcem uzbrojonym. Do najczęstszych należą bóle brzucha, nudności, brak apetytu, biegunka, mdłości i wymioty. 

Zarazić możemy się np., gdy pies poliże językiem twarz lub ręce człowieka. Jaja znajdują się także w kale zwierzęcia, jak również na powierzchniach, na których pies siadał.

Jakie choroby przenoszą psy?

Giardioza 
Pierwotniaki z gatunku Giardia intestinali, często atakuje młode psy wywołując giardiozę. Jej pierwsze objawy u zwierząt to wymioty i ostre biegunki. Człowiek może zarazić się w wyniku kontaktu z odchodami psa. U dorosłych i dzieci objawy zakażenia przypominają objawy zatrucia pokarmowego: nudności, brak apetytu, gwałtowne, wodniste, sfermentowane stolce, niewielka gorączka. 

Cysty Giardia intestinali są oporne na działanie większości środków dezynfekcyjnych, m. in. na chlorowanie wody. Żeby ustrzec się przed giardiozą, należy po prostu zadbać o to, aby żywność oraz domownicy nie mili kontaktu z odchodami zwierzaka.

Jakie choroby przenoszą psy?

Demodekoza 
Chorobę tą wywołują nużeńce psie (Demodex canis) – pasożyty z rodziny roztoczy. Bytują one w gruczołach łojowych mieszków włosowych u psów. Choroba objawia się łuszczeniem skóry zwierzaka lub ropnymi krostami na ciele. Do zakażenia człowieka dochodzi bardzo rzadko – może to się zdarzyć, gdy osoba ma osłabioną odporność lub jest podatna na ataki nużeńca ludzkiego.

Jakie choroby przenoszą psy?

Leptospiroza 
Człowiek może zarazić się od psa krętkami z gatunkuL. canicola, które wywołują chorobę Stuttgarcką, lub z gatunku L. interrogans, które są odpowiedzialne za powstanie zespołu Weila. Oba te schorzenia są odmianami leptospirozy. 

Objawem u zwierząt jest np. żółtaczka, choć może przebiegać bez wyraźnych oznak. Najczęściej choroba zaczyna się gorączką, wymiotami i brakiem apetytu. Pies staje się apatycznym a jego skóra może żółknąć. Czasami występuje biegunka i krwotoczność. Uszkodzenie wątroby i nerek jest przyczyną problemów zdrowotnych do końca życia psa. 

Człowiek może się zarazić tą chorobą jedynie poprzez kontakt z moczem zakażonego pupila. Krętki dostają się do naszego organizmu poprzez uszkodzoną skórę oraz błony śluzowe.

Jakie choroby przenoszą psy?

Świerzb 
Chorobę wywołują pasożyty świerzbowca psiego. Są one tak małe, że nie dostrzeżemy ich gołym okiem. Pasożyty te żywią się komórkami skóry, dlatego zarażony pies zaczyna łysieć, a odkryta skóra jest sucha. U człowieka natomiast choroba ta objawia się po prostu wysypką. Nieleczony świerzb może jednak prowadzić do grzybicy, dlatego nie powinno się lekceważyć pierwszych objawów. 

Aby uniknąć zakażenia, należy obserwować furto psa, a także często myć ręce i ubrania oraz pościel prać w wysokiej temperaturze, która zabija świerzbowca psiego.

Jakie choroby przenoszą psy?

Toksokaroza 
Choroba wywołana jest przez glisty psie (Toxocara canis). Dojrzałe postaci tych nicieni wytwarzają jaja, które wraz z odchodami zwierząt wydostają się do środowiska. Na zakażenie narażone są szczególnie dzieci, które często przebywają w piaskownica, na plaży czy w parku. Larwy trafiając do jamy ustnej, wędrują przewodem pokarmowym i przedostając się do krwi, zagnieżdżają się w różnych narządach. Mogą one przeżyć w ludzkim organizmie nawet do dwóch lat. 

Zakażenie rzadko przebiega objawowo, występuje wtedy podwyższona temperatura ciała nawet do 39 st. C oraz towarzysząca jej apatia, utrata apetytu i nudności. Glisty te szczególnie upodobały sobie narząd wzroku, już po kilku miesiącach od zakażenia może wystąpić pogorszenie ostrości wzroku. 

Toksokaroza to choroba brudnych rąk, dlatego odpowiednia higiena będzie najlepszą profilaktyką od zakażenia, warto również odrobaczać domowe zwierzęta (choroba ta roznoszona jest również przez koty) i pilnować dzieci by nie bawiły się w miejscach zanieczyszczonych zwierzęcymi odchodami.

Jakie choroby przenoszą psy?

Bąblowica 
Jest to choroba pasożytnicza, która przenoszona jest zarówno przez psy, jak i koty. Wywoływana jest przez tasiemca bąblowcowego jednojamowego lub wielojamowego. Do zakażenia dochodzi poprzez połknięcie jaj tych pasożytów. Mogą się one znajdować na sierści, pysku i języku zakażonych zwierząt domowych oraz na zanieczyszczonych odchodami przedmiotach. 

W ciele człowieka wykluwają się larwy tasiemców i atakują różne narządy. Wokół siebie pasożyt wytwarza płyn, który zamknięty jest pod grubą osłonką. Przez to larwa wygląda jakby była zamknięta w małym bąbelku i stad też nazwa choroby – bąblowica. 

Choroba postępuje powoli. Objawy ze strony wątroby lub innych zajętych przez bąblowce narządów mogą wystąpić po okresie trwającym nawet do 15 lat. Na narządzie powstaje wolno rosnąca torbiel. Najczęściej wykrywa się ją na wątrobie, rzadziej w płucach lub mózgu. Narośl uciska na narząd. Pod wpływem powstałego napięcia w końcu torbiel pęka i do organizmu wydostają się kolejne jaja złożone w niej przez pasożyta. Towarzyszyć temu może też wstrząs anafilaktyczny. Bąblowica płuc przez ucisk tkanki płucnej dodatkowo powoduje niedodmę, bąblowica kości z czasem prowadzi do zaniku kości z ucisku i złamania, a w przypadku zakażenia mózgu występują objawy takie, jak w przypadku guza mózgu.

Jakie choroby przenoszą psy?

Wścieklizna 
Chorobę obecnie spotyka się bardzo rzadko, jednak należy o niej pamiętać ponieważ jak dotąd nie mamy skutecznego lekarstwa hamującego rozwój choroby – prowadzi ona nieuchronnie do śmierci. W erze szczepień zdecydowana większość psów i dzikich zwierząt leśnych została zaszczepiona, jednak jeżeli zostaliśmy pogryzieni przez obce zwierzę i nie mamy dowodu, że zostało ono zaszczepione powinniśmy skontaktować się z lekarzem i zaszczepić się profilaktycznie.

 

/ źródło: zdrowie.wp.pl /