… i oczy …

Chris Buzelli

 

Uśmiech jest najprawdziwszym, kiedy jednocześnie uśmiechają się oczy.

x. Jan Twardowski

 

obraz: sceptique.tumblr.com

… zaryzykuj troszkę jeśli możesz … bądź sobą …

♂ Beauty Fashion Editorial, Photography Ice Dance by Johnny Hammond

 

Bądź, jaki jesteś i wówczas zobaczysz, kim jesteś i jak jesteś. Pozwól sobie przez moment lub dwa na to, co chcesz zrobić i odkryj, co rzeczywiście robisz. Zaryzykuj troszkę, jeśli możesz. Czuj swoje własne uczucia. Mów swoje własne słowa. Myśl swoje własne myśli. Bądź sobą. Odkrywaj. Zaplanuj swój rozwój poprzez doświadczanie siebie.

Fritz Perls

 

obraz: behance.net

… maseczki i kostiumy … pióra i pompony …

Feather Masquerade Ball Party Mardi Gras Mask Purple Silver #halloween #feather #mask www.loveitsomuch.com

 

Miłość jest czymś mniej,niż myślisz.To karnawał złudzeń,wielobarwnych,wielozłożonych.Maseczki i kostiumy,pióra i pompony,anielskie włosy,płonące oddechy.I skóra,naga skóra,w świetle lampki czy księżyca,zachwyca,zachwyca … A te oczy rozmarzone,zamglone,zamglone … Kiedy przemija słodki chaos,czego się dowiadujemy? Że to snem było,że postać ukochana to zjawa,przebieraniec … Jakiś zwykły człowiek.

Anna Janko

 

obraz: ebay.com

… eksperymenty …

 

Pewna nowojorska nauczycielka postanowiła przeprowadzić pośród uczniów klas maturalnych interesujący eksperyment, wymyślony wcześniej przez Helice Bridges z Del Mar w Kalifornii. Podczas zajęć wzywała po kolei każdego ucznia na środek klasy, mówiła mu, jak wiele znaczy dla niej i dla pozostałych uczniów, a następnie darowała mu błękitna tasiemkę ze złotym napisem: „Dobrze że jesteś”.

Nauczycielka zdecydowała też, że klasa wykona podobne doświadczenie w swoim środowisku, by sprawdzić, jaki wpływ na otoczenie wywrze takie publicznie wyrażone uznanie. Każdy z uczniów otrzymał więc trzy dodatkowe tasiemki wraz z poleceniem, by obdarować jedną z nich kogoś szczególnego w dowód wdzięczności lub uznania i ofiarować mu pozostałe dwie z prośbą, by przekazał je dalej. W ciągu tygodnia uczniowie powinni zdać klasie sprawę z przeprowadzonego eksperymentu.

Jeden z chłopców udał się do któregoś z kierowników pobliskiego przedsiębiorstwa i uhonorował go tasiemką za pomoc, której udzielił mu w planowaniu jego przyszłej kariery zawodowej. Chłopak przypiął błękitną tasiemkę do koszuli przełożonego.
– Przeprowadzamy z klasą mały eksperyment dotyczący wyrażania innym naszego uznania – wyjaśnił. – Chciałbym, aby pan także znalazł kogoś, kogo pragnąłby uhonorować w ten sposób, ofiarował mu taką tasiemkę i dał dodatkową, by ta osoba mogła nagrodzić nią jeszcze kogoś. Zależałoby mi – dodał – aby opowiedział mi pan później, kto otrzymał tasiemkę i jakie to miało skutki.

Młody mężczyzna jeszcze tego samego dnia wybrał się do swojego szefa, który – co trzeba zaznaczyć – miał opinię strasznego zrzędy. Oznajmił mu, że jest pełen najgłębszego podziwu dla jego twórczego geniuszu. Szef był niesamowicie zdumiony. Jego podwładny zapytał uprzejmie, czy zechciałby przyjąć skromny prezent – błękitną tasiemkę, którą pragnąłby wpiąć w jego marynarkę. Zupełnie już zbity z tropu szef odparł:
– Ależ oczywiście…
– Młody pracownik przytwierdził błękitną tasiemkę do marynarki szefa, tuż nad jego sercem. Wręczył mu potem ostatnią już wstążeczkę i rzekł:
– Czy wyświadczyłby mi pan przysługę? Zechciałby pan wziąć tę wstążeczkę i kogoś nią obdarować? Pewien chłopak, ten, który pierwszy dał mi tasiemki, przeprowadza w szkole jakieś doświadczenie czy coś, i zależałoby mu, aby kontynuować tę ceremonię, ponieważ chciałby sprawdzić, jaki ma wpływ na ludzi.

Tego wieczora po powrocie do domu dyrektor posadził obok siebie swego czternastoletniego syna.
– Wiesz – powiedział mu – przytrafiła mi się dziś nadzwyczajna historia. Jeden z moich młodszych podwładnych przyszedł dziś do mojego biura i podarował mi błękitną tasiemkę, mówiąc że bardzo mnie podziwia za mój twórczy geniusz. Wyobrażasz sobie?

Jemu się zdaje, że jestem pełen twórczego geniuszu! Potem przypiął tę wstążeczkę do mojej marynarki, tuż nad sercem, i dał mi jeszcze jedna, prosząc, bym ją komuś ofiarował. Wracając dziś wieczorem do domu, zacząłem się zastanawiać, komu chciałbym podarować tę tasiemkę, i pomyslałem o tobie. Chcę ją podarować tobie. Codziennie jestem zawalony pracą i przez to prawie wcale nie mam dla ciebie czasu – mówił dalej. – Czasem wrzeszczę na ciebie, jeśli nie przynosisz ze szkoły dobrych stopni albo jeśli w twoim pokoju jest bałagan. Ale dziś jakoś tak… Dziś chciałem po prostu usiąść sobie tutaj i, jak by to ująć… I powiedzieć ci, jak wiele dla mnie znaczysz. Poza twoją matką, jesteś najważniejszą istotą w moim życiu. Jesteś wspaniałym dzieciakiem, naprawdę…
Kocham cię…

Chłopiec zaniósł się płaczem. Szlochał i szlochał, i nie mógł się uspokoić. Długo nie mógł się wypłakać. Spojrzał w końcu na swojego ojca i wydusił przez łzy:
– Chciałem popełnić samobójstwo, tato, bo myślałem, że mnie nie kochasz. Teraz… wszystko jest inaczej…

Helice Bridges

… wyolbrzymiać radości …

 

Pink candles on a bamboo tray

… rezygnacja …

 

… pozwól im odejść …

 

Vertical Wallpapers: Bushels of Leaves