… glony w medycynie … morszczyn,listownica …

Glony typu listownica – Laminaria i morszczyn – Fucus są stosowane w medycynie od dawna. Od początku traktowano je jako źródło soli jodu i bromu, środek spożywczy, wpływający na układ hormonalny i tym samym na przemianę materii. Były podawane pacjentom w formie proszku i ekstraktu gęstego, po 2 g 3 razy dziennie oraz w formie naparu. Najbardziej ceniony był surowiec pochodzącyt z Atlantyku.

Morszczyn pęcherzykowaty Fucus vesiculosus i morszczyn piłkowany Fucus serratus dostarczają cennego surowca – plechę morszczynową Thallus Fuci.

Wartościowymi składnikami glonów są związki jodu 0,04-3,5%, zależnie od pochodzenia; białka 8-9%; kwas alginowy – do 19%, fukoidyna – do 7%, laminaryna ok. 2%, mannitol – do 10%. Sole mineralne mogą stanowić 15-18% masy surowca. Glony są źródłem łatwo przyswajalnych cukrów (mannozy, fukozy), pektyn i śluzów. Posiadają właściwości prebiotyczne, sprzyjając rozwojowi mikroflory symbiotycznej w przewodzie pokarmowym. Regulują pasaż treści pokarmowej.

Morszczyn i listownica pobudzają czynności tarczycy, przyśpieszają przemianę materii, rozszerzają naczynia krwionośne, obniżają ciśnienie krwi, regulują wypróżnienia, działają antyseptycznie, moczopędnie, żółciopędnie; wykazują wpływ regenerujący, wzmacniający i przeciwmiażdżycowy.

Wskazania: wole endemiczne (niedobór jodu), otyłość, obrzęki, nadciśnienie, zaparcia, miażdżyca, skąpomocz, wypadanie włosów, choroba wrzodowa, stany zapalne układu oddechowego, kuracje wzmacniające i odnawiające.

Napar morszczynowy – Infusum Fuci: 2 łyżki plechy zalać 2 szkl. wrzącej wody; odstawić na 20-30 min.; przecedzić. Pić 4 razy dz. po 100 ml.

Z listownicy można podobnie sporządzać i dawkować przetwory.

Morszczyn i listownica są szczególnie przydatne w leczeniu otyłości, ponieważ nie tylko przyśpieszają metabolizm (utlenianie tłuszczów i cukrowców), ale również usuwają wodę z organizmu, pozostałą po tkance tłuszczowej, w której z kolei zalega zbędny chlorek sodu, odpowiedzialny za obrzęki i nadciśnienie. Bardzo dobre wyniki daje też połączenie morszczynu lub listownicy z ziołami działającymi silnie moczopędne, a zarazem silnie saluretycznie (saluretyk – lek powodujący głównie wydalenie jonów sodu wraz z moczem i ewentualnie z potem), np. jałowcem, wilżyną, skrzypem, nawłocią, brzozą, rdestem ptasim lub ostrogorzkim, połonicznikiem.

algae glony

obraz: Otto Schmeil

 

/ autor: dr Henryk Różański

źródło: rozanski.li /

/ przygotowała: nika_blue /

 

 

… podświadomość jest jak dziecko …

W pracy z podświadomością istotne są pewne zasady, które obowiązują w przypadku dokonywania prawie każdej zmiany. Warto je poznać, by jak najbardziej zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu.

Niezależnie od tego, czy jest to zmiana zachowania, uwalnianie się od lęków, fobii, nałogów, czy zmiana percepcji i emocji, otwieranie umysłu na odbiór innych niż do tej pory informacji (jak np. w przypadku kształtowania inteligencji finansowej lub rozwoju intuicji). Podświadomość generalnie myśli jak małe dziecko. Uwielbia bajki i magię. Lubi wierzyć, że od niej wszystko zależy (co w dużej mierze jest akurat prawdą). Jej językiem są emocje, naturalnie dąży do przyjemności, chociaż można ją „wytresować” tak, by wiązała ze sobą najbardziej skrajne przeżycia np. rozkosz seksualną z bólem albo spokój z jedzeniem słodyczy. Jest to jednak nienaturalne połączenie. Kiedy już raz zostanie nawiązane i utrwalone, trudno je zmodyfikować, ponieważ podświadomość nie lubi żadnych zmian. O ile coś działało i pozwalało do tej pory po prostu przeżyć organizmowi w jako takiej kondycji, postrzegane jest jako wystarczające. Lepsze jest wrogiem dobrego – to przysłowie idealnie pasuje do podświadomości. Uwielbia ona swoją „sferę komfortu”, „strefę znanego”, a argumenty świadomości i dążenie do rozwoju osobowości są dla niej na ostatnim miejscu.

Dlatego tak trudno zmienić swoje podświadome wzorce zachowań, a logiczne argumenty racjonalnego umysłu do podświadomości w ogóle nie trafiają. Ludzie uzależnieni od słodyczy, papierosów albo pesymistycznych myśli nie rzucą swojego nałogu tylko dlatego, że dowiedzą się o jego szkodliwości. Podświadomość musi przejść przez proces „reedukacji”, wytworzenia nowych połączeń neuronowych, w których aktywowane będą inne niż do tej pory pola neuronów odpowiedzialnych za pozytywne lub negatywne emocje oraz wyobrażenia. Obrazy łączymy z emocjami, które pełnią rolę „kleju” trwałych połączeń neuronowych. Jednak żeby osłabić nieco opór podświadomości przed zmianami, trzeba zastosować kilka technik.

Jedną z nich jest uwzględnienie podświadomego strachu przed zmianą. Podświadomość boi się, że jej potrzeby, zaspokajane przez dotychczasowe zachowania, nawet jeżeli były one niezdrowe lub niekorzystne, przestaną być zaspokajane. Palenie papierosów mogło np. dawać poczucie wolności, samostanowienia (młodzież „udowadnia” poprzez nie swoją dorosłość i niezależność od woli rodziców). Trzeba więc po pierwsze docenić wysiłek podświadomości w zaspokajaniu tak ważnych potrzeb. Pomimo że z obecnej perspektywy rozwoju sposób realizacji tego zadania wydaje się świadomemu umysłowi „głupi”, to na tamtym, wcześniejszym etapie był właściwy. Można powiedzieć, że nasza podświadomość zawsze wybiera najlepsze rozwiązanie spośród tych, które są jej, na danym etapie życia, dostępne. Trzeba docenić jej dotychczasowy wysiłek, zauważyć, jakie potrzeby zaspokajała do tej pory zachowaniem, które chcemy zmienić oraz zaproponować jej inne dodatkowe sposoby zaspokojenia tych samych potrzeb.

Po drugie, nie należy zamieniać ani zabierać jej starych zachowań, tylko dodać nowe, lepsze jako alternatywę, jako możliwość. Potrzebę niezależności, wolności można realizować przecież na różne sposoby. Na przykład zakładając własną firmę albo rozpoczynając jakąś twórczą działalność, zachowując się asertywnie itp. Jest wiele dróg dojścia do tego, by poczuć się wolnym. Jeżeli podświadomość dostanie dodatkowe metody, przestanie tak bardzo kurczowo trzymać się starych, bronić ich za wszelką cenę w strachu, że pozostanie z pustymi rękami, a jej „przeprogramowywanie” stanie się łatwiejsze. Wtedy wizualizacje, pobudzanie emocji, tworzenie nowych połączeń okaże się efektywne. Oczywiście będzie wymagało dużej liczby powtórzeń, ale odpowiednio przygotowane obrazy zawierające motywujące, przyjemne treści są na tyle atrakcyjne, że praktyka staje się czystą przyjemnością. Jest jak wracanie do wizerunku osoby, w której się zakochaliśmy. Nie wymaga to specjalnego wysiłku, a obraz powraca do nas w każdej wolnej chwili: na przystanku, na spacerze, podczas słuchania muzyki itp.

Z podświadomością należy więc postępować jak z dzieckiem: mówić do niej zrozumiałym językiem (emocje i obrazy), stwarzać poczucie bezpieczeństwa, doceniać wszystko, co robi, nawet jeżeli jest to „dziecinne”, chwalić i podsuwać kolejne możliwości do wyboru, motywować i pokazywać najprzyjemniejsze aspekty nowych zachowań oraz być cierpliwym, nauczyć się czekać. Wtedy mamy duże szanse, że podświadomość nas posłucha i zgodzi się na zmianę, na której nam tak naprawdę zależy.

Jeden z moich klientów, korzystający z transowych nagrań personalizowanych, chciał pozbyć się nałogu objadania się słodyczami. Z powodu tego nawyku miał bardzo wysoki poziom insuliny w organizmie, co nie sprzyjało właściwemu trawieniu tłuszczy. Był więc dość otyły i nadmierna waga zaczynała go już powoli niepokoić, pojawiły się kłopoty ze zdrowiem i kondycją. Próbował wcześniej zapanować nad tym nawykiem za pomocą siły woli, ciągłego przypominania sobie, by nie jadł słodyczy, ale nie uzyskał dobrego rezultatu. Tak naprawdę nigdy nie przeprowadził właściwego „rachunku sumienia” w kontekście zachowania, którym rządziła jego podświadomość. Świadomie przecież wiedział, że nie powinien jeść produktów zawierających cukier i mieć łaknienie na słodycze. Postanowił zrobić taki „rachunek sumienia”, czyli przeprowadzić autoanalizę, odpowiadając sobie na pytanie: „Jakie potrzeby do tej pory zaspokajało mi jedzenie słodyczy?” oraz „Z jakimi emocjami łączyło się jedzenie słodyczy?”. Po głębokim zastanowieniu stwierdził, że w jego przypadku jest to właściwie jedyny sposób sprawiania sobie podstawowej, zmysłowej przyjemności. Traktował słodycze jak „nagrodę” za swoją pracowitość, obowiązkowość, rzetelność. Stwierdził, że podsunie podświadomości jakieś inne sposoby dostarczania sobie prostych zmysłowych doznań, które potraktuje jako „nagrodę” za to, jaki jest. Jednym z tych zachowań był np. codzienny, wieczorny, kilkuminutowy masaż, na który udało mu się namówić małżonkę. Poza tym słuchał nagrania, w którym przemawiałem do jego podświadomości tak, by połączyć jedzenie słodyczy ze wspomnieniem wstrętu, sugerując wyobrażenie sobie, że np. czekolada, którą trzyma w rękach, jest pomieszana z włosami, rzygowinami i ekskrementami. W pracy z nią czasami trzeba dojść do skrajnych wyobrażeń, które świadomemu umysłowi wydają się nieco „głupie”, ale w odpowiedniej oprawie języka transu doskonale działają na podświadomość. Klient nie dostał polecenia, by przestać jeść słodycze, tylko alternatywę (m. in. masaż), która zaspokajała w podobny sposób jego potrzeby, a była zdecydowanie zdrowsza. Otrzymał także nowe skojarzenia ze słodyczami. Zauważył, że po kilku dniach nastąpiło „samoograniczenie” ich jedzenia. Nie wkładał w to żadnego wysiłku woli, po prostu regularnie słuchał nagrania oraz zapewnił sobie nowe zachowania. Po kilku tygodniach jedzenie słodyczy ograniczył się do paru cukierków raz na jakiś czas. Ochota na czekoladę zniknęła zupełnie. Mój klient osiągnął swój cel dzięki rzetelnej rozmowie z podświadomością i uwzględnieniu jej potrzeb. Gdyby chciał coś zyskać „na siłę”, pojawiłby się tylko jeszcze większy opór. Jak z dzieckiem.

 

/ autor: Adam Bytof

źródło: 4wymiar.pl /

 

 

 

obraz: Igor Morski

… zalety picia kawy orkiszowej …

Istnieje wiele zamienników dla tradycyjnej kawy. W Polsce najpopularniejsze jest picie napojów zbożowych, które choć z ziarnami kawowca nie mają nic wspólnego, to smakują bardzo podobnie do kawy. Najwięcej walorów zdrowotnych ma kawa orkiszowa.

 

W XII wieku Hildegarda z Bingen, uzdrowicielka i mistyczka, przeorka klasztoru benedyktynów pisała, że „orkisz jest najlepszym ziarnem zbożowym, działa rozgrzewająco i natłuszczająco i jest wartościowszy i łagodniejszy niż inne ziarna (…) Prowadzi do dobrej krwi, daje rozluźniony charakter i cnotę zadowolenia”. Uzdrowicielka w swoich zapiskach wymieniła aż 17 zalet tego zboża. I trudno się dziwić, skoro ten kuzyn pszenicy zwyczajnej ma więcej składników mineralnych i witamin niż jakiekolwiek inne pszeniczne ziarno.

 

Orkisz lepszy niż pszenica zwyczajna

 

Orkisz jest to jeden z najstarszych podgatunków pszenicy, obecnie uprawiany jest głównie w gospodarstwach ekologicznych w stosunkowo niewielkiej ilości, przede wszystkim w Niemczech, Włoszech i Francji, ale również w Czechach i Słowacji. Trudno dziś uwierzyć, że jeszcze w XIX wieku orkisz był bardziej popularny niż pszenica zwyczajna, zwłaszcza na Pomorzu i Kujawach. Coraz mniejsze zainteresowanie orkiszem spowodowała masowa  produkcja pszenicy, w szczególności tej zwyczajnej (triticum vulgare). Na szczecie aktualnie wielkość upraw tego „zapomnianego zboża” sukcesywnie rośnie, przyczyniając się do popularyzacji jego zdrowotnego działania.

Zmniejszenie popularności ziarna orkiszu wyszło mu na dobre, nie zdążył on bowiem przejść popularnego w dzisiejszych czasach ulepszania. Dzięki temu jest on bardziej ceniony niż ziarno pszenicy zwyczajnej.

 

Badania przeprowadzone w Polsce wykazały, że orkisz ma o ok. 30-47 proc. więcej białka i jest bogatszym źródłem błonnika pokarmowego. Co więcej, w ziarnach tej pszenicy występuje w większej ilości łatwiej przyswajalny gluten, a także zawiera ona więcej cynku, miedzi i selenu, a także witamin A, E i D, a aktywność witaminy E jest o 1/3 większa niż w pszenicy zwyczajnej.

 

Orkisz dobry na wszystko

 

Orkisz przynosi ulgę w dolegliwościach przewodu pokarmowego oraz alergiach, dodatkowo zwiększa odporność organizmu i usuwa toksyny. Trzydziestoletnie badania prowadzone w Niemczech przez doktora Gottfrieda Hertzkę i naturoterapeutę Wigharda Strehlowa wykazały, że spożywanie orkiszu regeneruje cały organizm, przywracając zdrowie. W przytoczonych badaniach pozytywne wyniki u 80 proc. badanych. Naukowcy wykryli w ziarnie tej rośliny obecność rodanidu, substancji biologicznie czynnej, która jest naturalnym antybiotykiem występującym w ślinie, krwi i mleku kobiecym. Składnik ten działa przeciwnowotworowo, chroni przed zakażeniami oraz wzmacnia serce i układ nerwowy.

 

Tłuszcz orkiszu zawiera również dużo fitosteroli, dzięki którym obniża poziom cholesterolu we krwi. Dodatkowo w ziarnach znajdziemy również znaczne ilości kwasu krzemowego, korzystnie wpływające na wygląd włosów, skóry i paznokci oraz na zdolność zapamiętywania.

 

Kawa z przyprawami

 

Kawę orkiszową można przygotowywać zarówno na ciepło, jak i na zimno – z kostkami lodu. Wystarczy jedną łyżeczkę kawy rozpuszczonej lub granulatu zalać wodą. Można również dodać mleka, miodu lub cukru, a także przypraw np. cynamonu, imbiru, wanilii, kardamonu, anyżu. Taka kawa może też stanowić dodatek do lodów. Z orkiszu wytwarza się również wiele innych produktów. Dostępne są kasze, mąka, pieczywo, ziarno, otręby, płatki czy syropy.

 

 

 

/ źródło: zdrowie.wp.pl /

/przygotowała: nika_blue /

 

 

 

 

 

 

… 10 najlepszych składników zielonych koktajli …

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Oczyszczają organizm, pomagają schudnąć, błyskawicznie dostarczają energii. Ich bazą są najczęściej zielone warzywa: szpinak, jarmuż, kapusta, sałata, liście buraka, pietruszka. Zielone koktajle powinny być jednak nie tylko zdrowe, ale także smaczne. Oto dziesięć składników pełnych witamin i minerałów, które idealnie nadają się do tego typu napojów. 

Cukinia
Choć ma zielony kolor i idealnie pasuje do koktajli w tym kolorze, niewiele osób wykorzystuje ją do tego celu. Niesłusznie. Cukinia ma delikatny smak, dzięki czemu nie zdominuje napoju, na pewno natomiast uczyni go zdrowszym. Jest dobrym źródłem witaminy C, zawiera również witaminy A, K, B1, B3 i beta karoten oraz minerały: potas, żelazo i magnez. Jest lekkostrawna, mogą ją więc spożywać nawet osoby mające problemy z układem trawiennym. Nie kumuluje w sobie metali ciężkich, posiada właściwości odkwaszające organizm i jest jednym z pierwszych warzyw, jakie lekarze zalecają dawać dzieciom. Mogą ją spożywać już nawet półroczne maluchy. Cukinia jest też jednym z największych przyjaciół osób dbających o figurę. W dużej części składa się z wody, a 100 gram tego warzywa zawiera tylko 16 kcal.

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Ogórek
Świetnie wzbogaca smak zielonych koktajli nadając im lekko słodkiego posmaku. Ponieważ ogórki aż w około 96 procentach składają się z wody, są idealną bazą do koktajli przygotowywanych latem, które oprócz właściwości odżywczych, mają nas także lekko schłodzić. Choć to popularne, zielone warzywo nie jest przepełnione witaminami i minerałami, ma inne właściwości, które warto docenić. Sok z ogórka znany jest ze swoich właściwości oczyszczających, wykorzystywany jest także w kosmetyce, zwłaszcza w produktach mających poprawić wygląd cery, ale również w medycynie. Jego spożywanie polecane jest głównie osobom mającym problemy z drogami moczowymi, reumatyzmem, zaparciami i cukrzycą. Z zawartych w ogórku wartości odżywczych najcenniejsza jest witamina K, która wzmacnia krzepliwość krwi oraz minerały: potas, magnez i mangan. Ogórek zawiera także niewielkie ilości witamin C i A oraz witamin z grupy B, w tym kwasu foliowego. Żeby w pełni z nich skorzystać, warto do koktajlu dodać to warzywo razem ze skórką (upewniając się, że pochodzi z uprawy ekologicznej), ponieważ to w niej znajduje się najwięcej wartości odżywczych.

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Marchew
Ma mnóstwo witamin i minerałów, za to mało kalorii. Pomimo tego, że jest pomarańczowa, powinna być niemal obowiązkowym składnikiem zielonych koktajli. Oprócz tego, że wzbogaci ich smak (jest słodka, jeśli więc po spróbowaniu swojego zdrowego koktajlu, stwierdzisz, że jego smak jest np. zbyt gorzki, sięgnij po jedną lub dwie marchwie), doda także wartości odżywczych. Marchew to bogate źródło beta karotenu, czyli prowitaminy A. Jest on jednym z najsilniejszych antyoksydantów chroniących organizm przed nowotworami. To jednak nie wszystko, w końcu to pomarańczowe warzywo nie bez przyczyny uważane jest za jedno z najzdrowszych na świecie. Marchew jest bogata w witaminy B1, B2, B3, B6, C i E, kwas foliowy oraz cenne minerały: żelazo, cynk, wapń i potas. Bogactwo właściwości odżywczych powoduje, że marchew chroni wzrok, obniża poziom cholesterolu, reguluje przemianę materii, wzmacnia układ odpornościowy. Bardzo korzystnie wpływa również na wygląd skóry, spowalniając procesy jej starzenia, chroniąc przed wolnymi rodnikami i wyrównując koloryt. Marchew, pomimo że jest słodka, w 100 gramach zawiera tylko ok. 30 kcal.

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Sałata rzymska
Każdy rodzaj sałaty bardzo dobrze sprawdzi się jako dodatek do zdrowego zielonego koktajlu. Szczególną uwagę warto jednak zwrócić na sałatę rzymską, która ma delikatny, lekko słodki smak, wspaniały zapach i uważana jest za jedną z najbardziej zasobnych w witaminy i minerały. Zawiera spore ilości beta karotenu, błonnik, witaminy (przede wszystkim witaminę C, ale również E, A, D, B1, B2, B3, B6) i minerały (wapń, fosfor, potas, magnez i żelazo). Ponieważ w ok. 90 procentach składa się z wody, jest niezwykle dietetyczna. Przyjmuje się, że liść sałaty ma ok. 1 kalorię! Można ją więc jeść bez ograniczeń, a dodatkowo cenną informacją dla osób odchudzających się jest to, że ma właściwości moczopędne. Oprócz tego wspomaga trawienie, ma właściwości odkwaszające organizm, obniża poziom cukru we krwi i korzystnie wpływa na krążenie.

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Jabłko
Ten jeden z najpopularniejszych owoców stał się bohaterem angielskiego przysłowia mówiącego, że jedzenie jednego jabłka dziennie pozwala trzymać się z daleka od gabinetu lekarskiego. A dietetycy dodają, że jeszcze korzystniej dla zdrowia i urody zadziała spożywanie dwóch jabłek dziennie, najlepiej ze skórką i pestkami, bo to w nich znajduje się najwięcej cennych składników odżywczych. Jabłka są świetnym źródłem pektyn, czyli błonnika rozpuszczalnego, który przeciwdziała zaparciom, korzystanie wpływa na perystaltykę jelit, wiąże także niektóre metale ciężkie i wraz z innymi szkodliwymi substancjami usuwa je z organizmu. Spośród witamin jabłka zawierają najwięcej witaminy C, niezwykle ważnej dla prawidłowego działania układu odpornościowego, ale również dla urody, bo jako przeciwutleniacz, witamina C chroni skórę przed wolnymi rodnikami zapewniając jej długą młodość. Te słodkie owoce to również dobre źródło potasu, który reguluje gospodarkę wodną organizmu oraz żelaza przeciwdziałającego anemii. Na świecie hodowanych jest ponad dziesięć tysięcy odmian jabłek. W koktajlach sprawdzi się każda z nich, choć warto wiedzieć, że te zielone zawierają zazwyczaj mniej cukru niż czerwone.

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Cytryna
Sok z tego żółtego owocu na pewno nie odbierze zielonemu koktajlowi jego pięknego koloru, doda mu za to nieco witamin i wzbogaci smak. Cytryna najbardziej znana jest ze swojej zawartości witaminy C, która wzmacnia odporność i uszczelnia naczynia krwionośne. Oprócz niej zawiera także witaminy A, E i witaminy z grupy B oraz wapń i potas, a przy tym ma naprawdę niewiele kalorii (w 100 gramach ok. 35 kcal). Nie wszyscy wiedzą jednak, że cytryna, dzięki zawartości polifenoli, przeciwdziała również miażdżycy, nadciśnieniu i chorobom układu krążenia. Poprawia także pracę wątroby, wzmacnia dziąsła i zęby, przyspiesza gojenie ran, opóźnia powstawania zmarszczek, pomaga oczyszczać organizm z toksyn, ma właściwości odkwaszające oraz, dzięki usuwaniu wolnych rodników uszkadzających zdrowe komórki, antynowotworowe.

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Pomidor
Czerwony pomidor jako składnik zielonego koktajlu? Jak najbardziej! Nie tylko poprawi jego smak, ale sprawi również, że będzie jeszcze zdrowszy. Pomidory zawierają niewiele cukru, ale dużo likopenu. To antyutleniacz, który nie tylko nadaje im czerwony kolor, ale przede wszystkim średnio dwa razy skuteczniej neutralizuje wolne rodniki niż popularny beta karoten. To znaczy, że jedząc pomidory zapewniamy sobie wysoką ochronę przed nowotworami, chorobami serca, zaćmą i wieloma innymi schorzeniami. Dwa lata temu chińscy naukowcy odkryli, że jedzenie pomidorów kilka razy w tygodniu skutecznie chroni przed depresją. Te właściwość te czerwone warzywa prawdopodobnie także zawdzięczają zawartości likopenu. Pomidory zawierają również cały szereg cennych witamin: C, K, E, B1, B2, B3, B6, kwas foliowy i biotynę oraz minerałów: przede wszystkim potas, ale także fosfor, magnez, wapń, żelazo, miedź, cynk, mangan.

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Ananas
Jeden z najsmaczniejszych dodatków do zielonych koktajli. Warto wybierać tylko te świeże, owoce z puszki tracą większość cennych właściwości odżywczych, a tych ananas ma całkiem sporo. Przede wszystkim zawiera bromelinę, czyli enzym trawienny rozkładający białka do aminokwasów. Jest ona wyjątkowo cenna ze względu na swoje właściwości odchudzające, choć okazuje się, że na tym jej rola się nie kończy. Wręcz przeciwnie, liczne badania nad bromeliną dowiodły, że ma ona działanie przeciwzapalne, przeciwobrzękowe, przeciwzakrzepowe, wspomaga gojenie ran i usuwanie toksyn z organizmu, działa również oczyszczająco na skórę. Prócz bromeliny, ananasy zawierają także biotynę, która dzięki swoim właściwościom umożliwiającym redukcję węglowodanów, zapobiega tyciu. Są również dobrym źródłem wzmacniającego kości i zwiększającego wchłanianie wapnia manganu; regulującego ciśnienie krwi potasu oraz witaminy C, która wzmacnia odporność i bierze udział w produkcji kolagenu.

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Koper włoski
Koper włoski to słodkie w smaku warzywo, które sprawia, że zielony koktajl staje się jeszcze smaczniejszy, ale przy udziale niewielkiej liczby kalorii (w 100 gramach ma ok. 30 kcal). Koper włoski koniecznie powinny spożywać osoby mające problemy z układem trawiennym. Stymuluje on bowiem wydzielanie soku żołądkowego, usprawnia perystaltykę jelit, działa wiatropędnie, przeciwdziała wzdęciom i zaparciom. To warzywo istotne zarówno dla noworodków, gdyż sporządza się z niego środki przeciw kolkom, jak i dla kobiet karmiących, ponieważ wykazuje działanie pobudzające laktację. Koper włoski, zwany również fenkułem, zawiera witaminy C i B, w tym kwas foliowy. Jest także cennym źródłem potasu. Średniej wielkości warzywo zaspokaja aż 50 proc. dziennego zapotrzebowania za ten pierwiastek.

10 najlepszych składników zielonych koktajli

Imbir
To jeden z najzdrowszych składników zielonych koktajli. Imbir od wieków ceniony jest za swoje właściwości przeciwzapalne i odkażające, ale jego działanie jest o wiele szersze. Dzięki temu, że pobudza wydzielanie soku żołądkowego, ułatwia trawienie. Leczy również mdłości, dlatego często wykorzystywany jest w lekach łagodzących skutki choroby lokomocyjnej. Oprócz tego przeciwdziała zakrzepom, łagodzi bóle miesiączkowe i migrenowe, wspomaga leczenie przeziębień. Zawiera wapń, magnez, fosfor i potas. Ale uwaga, imbiru powinny unikać osoby z chorym lub osłabionym układem pokarmowym, cierpiące na refluks lub wrzody żołądka. Wykorzystując go w koktajlu należy uważać, by nie zepsuć jego smaku. Imbir jest bowiem niezwykle aromatyczny, warto więc dodawać go po trochu próbując, czy smak napoju nie jest zbyt intensywny.

 

 

/ autor: Agnieszka Majewska

źródło: fitness.wp.pl /

/przygotowała: nika_blue /

Czarne jagody – właściwości prozdrowotne

Kto nie zna fantastycznego smaku pierogów z jagodami albo letniej zupy z tych owoców? Od czerwca do września w prawie wszystkich lasach, zwłaszcza iglastych i mieszanych, pełno jest soczystych ciemnofioletowych kuleczek rosnących na krzewinkach osiągających od 15 do 60 cm wysokości.

Prozdrowotne właściwości czarnych jagód – zarówno owoców, jak i listków – znane są i wykorzystywane od dawna. Wyciągi z tych owoców są jednym z najważniejszych środków roślinnych wspomagających leczenie chorób oczu, gdyż wzmacniają najmniejsze naczynia krwionośne (włosowate), dzięki czemu ułatwiają mikrokrążenie w naczyniach oka.

Są stosowane w leczeniu tzw. kurzej ślepoty. Czarna jagoda stosowana jest także w leczeniu zwyrodnienia plamki żółtej, a jak potwierdzają badania, długotrwałe zażywanie wyciągu z borówki czernicy, bo tak właściwie czarna jagoda się nazywa, poprawia wzrok u krótkowidzów!

Zawarte w jagodach garbniki neutralizują toksyny pokarmowe i blokują wchłanianie ich przez błony śluzowe.

Owoce jagód są także pomocne w infekcjach układu moczowego, a znajdujące się w nich flawonoidy (przeciwutleniacze) mają działanie antynowotworowe: według amerykańskiego departamentu rolnictwa chronią przed rakiem jelit i obniżają poziom cholesterolu.

Obecne w listkach jagodowych pektyny, kwasy organiczne oraz potas wspomagają pracę układu krążenia, a także wzmacniają włosowate naczynia krwionośne, uniemożliwiając przenikanie do nich cholesterolu. Liście jagód bogate są także w flawonoidy działające moczopędnie i łagodząco przy dolegliwościach pęcherza, a glukochinon – substancja podobna w działaniu do insuliny obniża poziom cukru we krwi.

 

*  *  *

 

  • Całe owoce borówki czernicy działają regulująco na stolec, sok czy odwar (przecedzony) ma właściwości zapierające i stosowany jest przy biegunkach.
  • Napary z suszonych owoców, przeciwnie niż świeże jagody, działają przeciwbiegunkowo i pomagają w zwalczaniu pasożytów przewodu pokarmowego.

 

/     KK            poradnia.pl   /

… światło a depresja …

Terapia światłem

Terapia światłem - fototerapia - może być podstawą leczenia depresji  sezonowej – formy depresji , która może występować jako odrębna jednostka chorobowa, lecz również może być szczególnym objawem depresji  dużej. Większość publikacji na ten temat potwierdza dobrą skuteczność terapii światłem właśnie w przypadku depresji  sezonowej. W jednym z takich, rzetelnie przeprowadzonych badań, stwierdzono, iż skuteczność terapii światłem okazała się taka sama, jak podanie leku antydepresyjnego, fluoksetyny. Istnieją nawet dowody, że terapia światłem jest pomocna również w leczeniu innych, niesezonowych zaburzeń psychicznych, zwłaszcza u pacjentów starszych oraz w przypadkach tak zwanego zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Mamy też poświadczenia, że wzmacnia ona efekt antydepresyjnego leczenia farmakologicznego, w którym stosuje się blokadę serotoniny.

 

Jak przeprowadza się terapię światłem?

Terapia światłem jest bardzo prosta: wszystko, czego do niej jest potrzeba, to lampa, dająca efekt światła dziennego i natężenie świetlne 10 000 luksów. Siada się w odległości około 90 cm od lampy i w jej świetle spędza dziennie od 30 minut do 3 godzin, w wyznaczonej przez lekarza porze; można przy tym czytać książkę albo słuchać radia. Mniej więcej raz na minutę powinno się popatrzeć przez kilka sekund wprost w światło lampy. To wszystko.

 

Zazwyczaj kuracja zaczyna dawać efekty po 3-7 dniach. Jeśli tak się nie dzieje, lekarz powinien zapisać lek antydepresyjny; lek taki powinno się przyjmować również wtedy, gdy terapia świetlna przynosi wprawdzie pewną poprawę, lecz nie jest ona wystarczająca. Jeśli natomiast w trakcie terapii wystąpią jakieś objawy uboczne – lekki ból głowy, pieczenie oczu, nerwowość, a niekiedy zwiększona pobudliwość (hipomania), niepożądane objawy można zredukować, skracając czas naświetlania. Chorzy na depresję, u których występują dodatkowo problemy związane z siatkówką oka czy nadwrażliwością na światło, nie muszą rezygnować z dobroczynnych skutków terapii świetlnej. Powinni jednak przeprowadzić ją w porozumieniu z leczącym te schorzenia lekarzem.

 

Nie możemy nie wspomnieć, że codzienne spacery w porze okołopołudniowej i regularne patrzenie w niebo, nawet przy zachmurzeniu, mają przypuszczalnie takie samo działanie, a przy tym są znacznie tańsze i do tego wspierają aktywność ruchową. Kto jednak, niezależnie od światła dziennego, chciałby sobie zafundować kurację świetlną lampą, powinien nabyć odpowiednie urządzenie w sklepie specjalistycznym – koszt około 300 euro.

 

Więcej w książce: Depresja nie jest przeznaczeniem   Bernd Neumann, Detlef Dietrich

/ deon.pl /

… poziomka … leczy i odtruwa …

Poziomka

Poziomkę pospolitą (Fragaria vesca) nazywaną także poziomką zwyczajną, jadalną lub czerwoną jagodą można spotkać w całej strefie klimatu umiarkowanego. Najczęściej rośnie w lasach iglastych i liściastych, na porębach i polanach leśnych oraz w zaroślach i na słonecznych pobrzeżach lasów.

Jest niską wieloletnią roślinką, która pod ziemią wytwarza poziome, krótkie kłącze i niezbyt głęboko sięgające korzonki a nad ziemią – cienkie, owłosione łodyżki zakończone trójdzielnymi, jajowatymi, piłkowanymi na brzegach listkami. Nieco później wyrastają szypułki kwiatowe również pokryte jedwabistymi włoskami, a na ich szczycie zakwitają zebrane po kilka, białe kwiatki. Owockiem jest rozrośnięte, mięsiste dno kwiatowe, na którym widać drobne nasionka – tzw. niełupki. Owocki są okrągłe lub owalne, najczęściej czerwone, a czasem białawe lub żółte. Mają przy tym przyjemny, specyficzny zapach i smak.

Do celów leczniczych służą najczęściej liście (Folium Fragariae) lub owoce (Fructus Fragariae), a niekiedy także cała nadziemna część rośliny, czyli ziele (Herba Fragariae).

Młode, zdrowe liście można zbierać przez cały okres wegetacji, ścinając je (bez ogonków) i susząc rozłożone cienką warstwą w warunkach naturalnych. Można je także suszyć w temperaturze podwyższonej, nie przekraczającej jednak 35°C. Owocki zbiera się w suche i pogodne dni, kiedy są dojrzałe ale jeszcze jędrne. Suszy się je podobnie jak liście.

Na terenie naszego kraju poziomka występowała już w epoce neolitu, o czym świadczą wykopaliska. Była pożywieniem pierwotnych słowiańskich plemion. W dawnej Polsce łączono z poziomkami wiele legend i przesądów. Wierzono powszechnie, że mają one właściwości przeciwjadowe.

Znany zielarz z epoki Odrodzenia – Syreniusz zaleca je z cukrem i cynamonem jako środek „czyszczący żołądek”, z winem i cukrem – przy wysokiej gorączce oraz przy zapaleniu płuc i śledziony. Na „gorzkość w ustach” oraz na „zgniłą woń z ust” skutecznie działa jego zdaniem sok poziomkowy.

W lecznictwie ludowym od dawna stosowano herbatki z poziomkowych liści jako skuteczny lek przy szkorbucie, kamicy żółciowej i nerkowej oraz przy żółtaczce, przeziębieniach, a nawet przy gruźlicy. Świeże liście przykładano na rany i wrzody, a suchymi, sproszkowanymi posypywano oparzone miejsca.

Owoce gotowane z mlekiem i cukrem podawano natomiast na wzmocnienie po przebyciu ciężkich chorób. Używano ich także przy nieżycie jelit, któremu towarzyszy zaparcie lub biegunka, a świeże, po roztarciu przykładano na skórę pokrytą egzemą. Za jedynie skuteczny środek wypędzający tasiemca uznawano powszechnie jednorazowe spożycie 3 kg świeżych poziomek zmieszanych ze śledziem i cebulą.

Współczesne, szczegółowe badania fitochemiczne wykazały, że liście poziomki zawierają duże ilości garbników pirokatechinowych, flawonoidy (m.in. kwercetynę), kwasy organiczne i śladowe ilości olejku eterycznego.

Flawonoidy znajdujące się w liściach mają właściwości moczopędne, co pozwala na usuwanie z organizmu jodu, sodu i chloru oraz innych szkodliwych produktów przemiany materii, rozpuszczalnych w wodzie.

Natomiast garbniki działają ściągająco na błony śluzowe przewodu pokarmowego. Mają przy tym właściwości przeciwbiegunkowe i bakteriobójcze.

Unieczynniają także toksyny bakteryjne wydzielane przez szczepy bakterii chorobotwórczych.

Najczęściej liście poziomki wchodzą w skład przeciwzapalnych, moczopędnych i przeciwbiegunkowych mieszanek ziołowych stosowanych zwłaszcza u dzieci i młodzieży. Regulują także przemianę materii. Korzystnie działają również w schorzeniach skóry powstałych na tle złej przemiany materii oraz przy podrażnieniach błon śluzowych jamy ustnej i przewodu pokarmowego, a także na źle gojące się rany.

W warunkach domowych odwar sporządza się z łyżki wysuszonych i rozdrobnionych liści, które zalewa się szklanką gorącej wody i gotuje powoli pod przykryciem około 5 minut. Po odstawieniu do naciągnięcia na 15 minut i odcedzeniu pije się go po 1/3–1/2 szklanki 2 lub 3 razy dziennie.

Przy biegunce odwar przygotowuje się z podwójnej ilości liści zalanych szklanką wody.

Zewnętrznie odwar z poziomkowych liści stosuje się do okładów i obmywań.

W świeżych owocach poziomek znajdują się duże ilości związków cukrowych, karotenoidy, kwasy organiczne, a wśród nich kwas salicylowy i askorbowy, czyli witamina C, a także antocyjany (m.in. fragaryna) i wiele soli mineralnych.

Dzięki temu owoce poziomki działają odżywczo i witaminizująco. Mają również właściwości odtruwające organizm, tzw. czyszczące krew oraz regulujące przemianę materii. Jedna z wiosennych, bardzo skutecznych kuracji wzmacniających polega na codziennym spożywaniu po 1/2 kg poziomkowych owoców zmieszanych z kefirem, jogurtem, zsiadłym mlekiem lub drożdżami przez miesiąc.

Stwierdzono także, że spożywanie tych owoców jest bardzo pomocne przy chorobie o nazwie sprue (psilosis). Jest to schorzenie pochodzenia tropikalnego, ale spotykane również w Europie. Objawia się ono przewlekłym, opryszczkowym zapaleniem jamy ustnej, połączonym z niestrawnością i biegunką, co doprowadza do niedokrwistości i wyniszczenia organizmu.

 

/   Teresa Lewkowicz-Mosiej               poradnia.pl    /

… propolis … czyli kit pszczeli …

Propolis, czyli kit pszczeli

Propolis, nazywany antybiotykiem XXI wieku, ma silne działanie bakteriobójcze. W przeciwieństwie do farmakologicznie wyprodukowanych antybiotyków, nie pozwala bakteriom wytwarzać antyciał. Doskonale się sprawdza również w leczeniu wrzodów żołądka oraz wrzodów jelita cienkiego i grubego. Ta wszechstronna substancja jest bogatym źródłem flawonoidów, kwasów aromatycznych, steroli, kwasów tłuszczowych, estrów, alkoholi, substancji lipidowych oraz mikroelementów.

Propolis to substancja żywiczna, którą pszczoły wzmacniają wewnętrzną konstrukcję ula. Ma za zadanie chronić gniazdo przed bakteriami, grzybami, pleśniami i innymi drobnoustrojami. Służy również do drobnych napraw oraz do oczyszczania wnętrza plastrów przed złożeniem kolejnych jaj. Pszczoły pokrywają nim także ciała martwych intruzów, których ze względu na ich rozmiary nie są w stanie usunąć z ula. Propolis zbierany jest przez pszczoły m.in. z pączków topoli, świerku, kasztanowca czy różnych zielonych krzewów. Z powodzeniem jest również wykorzystywany w medycynie.

Kit pszczeli w leczeniu

Dzięki swym składnikom propolis ma zastosowanie w leczeniu chorób układu oddechowego i układu pokarmowego. Doskonale się sprawdza w gojeniu ran, oparzeń i stanów zapalnych jamy ustnej, takich jak afty, pleśniawki lub powierzchniowe zapalenie języka. Dodatkowo przeciwdziała chorobom skóry. Dzięki właściwościom bakteriobójczym kit pszczeli odgrywa ważną rolę w leczeniu paradontozy. Poprawia krążenie krwi w tkance przyzębnej, regeneruje miazgę zębową i działa przeciwbólowo. Propolis jest również stosowany w leczeniu chorób oczu, takich jak zapalenie lub owrzodzenie rogówki. Pomaga też usuwać wolne rodniki, które są odpowiedzialne za starzenie się organizmu.

 

Propolis a starożytni

Działanie kitu pszczelego było znane już w starożytności. Egipcjanie stosowali go do balsamowania zwłok, a Inkowie używali jego roztworu do leczenia gorączki.

Swoją nazwę propolis zawdzięcza Grekom. Był stosowany na stany zapalne i liszaje przez greckiego lekarza Dioskuridesa. Arystoteles leczył nim rany i otarcia. W Japonii oraz w Chinach okadzano nim pomieszczenia.

 

Z czego składa się kit pszczeli

Kit pszczeli składa się głównie z żywicy oraz wosku pszczelego i roślinnego. W zależności od gatunku drzewa lub krzewu, z którego jest zbierany, różni się też barwą. Około 10 proc. kitu stanowią olejki eteryczne. Pozostała część to pyłki, mikroelementy oraz witaminy. Z jednego ula można zebrać około 50 g propolisu.

 

Inne zastosowania

Kit pszczeli ma m.in. zastosowanie w lutnictwie (do lakierowania skrzypiec) oraz jako dodatek chroniący farby olejne przed działaniem szkodliwych czynników atmosferycznych.

/  poradnia.pl /

… poranki :-)))

 

… Robert Oliński …

… hipnoza … krótkie wyjaśnienie …

https://www.youtube.com/watch?v=4VEO9DcORyE

 

… hipnoza może pomóc w ponownym przeżywaniu przeszłych zdarzeń …

https://www.youtube.com/watch?v=L9gxvDz2Xsg

 

… jak hipnoterapia oddziałuje na ciało i umysł …

https://www.youtube.com/watch?v=mYP_CvP6teA

 

 

… kontrowersje … apostazja …

https://www.youtube.com/watch?v=4FPY3Y5V4YM

 

… aloes … Michał Domański …

https://www.youtube.com/watch?v=RB2Xu3Saix4

 

 

… a co powiecie na placek z jabłkiem i budyniem? …  :-)

https://www.youtube.com/watch?v=WU09JC9w0_g