… szczęście mieszka w twojej duszy …

 

Aspen Road, Boulder, Colorado  photo via michelle

… przeciwieństwa …

 

Przeciwieństwa przyciągają się i uzupełniają.Dwie liczby nieparzyste dają liczbę parzystą.Sprawdza się nie tylko w matematyce ale i w życiu.

Richard Paul Evans

… :-)))

8152 9a4f 390

 

Smile

 

https://www.youtube.com/watch?v=gHtdpZuM-og

 

 

9931 b13f 390

… a ja teraz kochani z moją A.:-)   … niedziele są piękne:-) … i taka niech będzie Wasza … nika:-)

… wietlica samicza … antybakteryjnie,przeciwwirusowo,antynowotworowo,przeciwcukrzycowo …

foto: zielnik.karpacki.pl

 

Athyrium filix-femina (L.) Roth (niem. Wald-Frauenfarn, Gemeiner Waldfarn; fr. Fougere femelle, ital. Felce femmina, retorom. Felesch cumin) należy do rodziny Athyriaceae (w systemie K. Kostrakiewicza z 1963 r. oraz wzorowanych na systematyce Wettsteina, ponadto w układzie E. Warming’a z 1902 r., Englera i Prantl’a z 1888 r. – do rodziny Polypodiaceae). Jest paprocią pospolitą w lasach Polski i Szwajcarii. Wytwarza krótkie i grube kłącze.

Surowcem zielarskim jest kłącze wietlicy samiczej – Rhizoma Anthyrii filicis feminae (Rhizoma Filicis-feminae, często zapisywane w starych źródłach niepoprawnie gramatycznie Rhizoma Filix Femina), zbierane jesienią. Powinno być suszone szybko, w przewiewnym miejscu.

Składniki aktywne: ekdyzon (ekdyzony – substancje hormonalne – sterydowe dla stawonogów, zapewniające linienie; u człowieka mogą dawać efekt anaboliczny, jednakże wymaga to potwierdzenia badaniami; wiadomo jednak, że rośliny bogate w fitoekdysteroidy działają adaptogennie i anabolicznie, ponadto wzmacniająco);  garbniki 6-9%, ksantonoidy (xanthonoids), głównie 1,3,6,7-tetrahydroxyxanthone-C2-beta-D-glukozyd (działa przeciwwirusowo, antyoksydacyjnie, fungistatyczne, przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo /patrz praca: Cancer Lett. 2001 Feb 26;163(2):163-70. The inhibitory effects of mangiferin, a naturally occurring glucosylxanthone, in bowel carcinogenesis of male F344 rats. Yoshimi N, Matsunaga K, Katayama M, Yamada Y, Kuno T, Qiao Z, Hara A, Yamahara J, Mori H.; Mangiferin, an Anti-HIV-1 Agent Targeting Protease and Effective against Resistant Strains Rui-Rui Wang, Yue-Dong Gao, Chun-Hui Ma, Xing-Jie Zhang, Cheng-Gang Huang; Molecules 2011, 16(5), 4264-4277/; kwasy fenolowe, saponiny sterydowe – w tym osladyna = osladin (C45H74O17; olejek eteryczny, żywica, goryczki, flawonoidy /Compendia of World’s Medicinal Flora; Science Publishers Enfield Jersey Plymouth 2006/.

Działanie fitofarmakologiczne: ściągające i przeciwzapalne na przewód pokarmowy, przeciwzapalne ogólnie, wzmagające wydzielanie żółci; poprawiające trawienie; przeciwbiegunkowe; antybakteryjne, przeciwwirusowe, antynowotworowe, przeciwcukrzycowe, “czyszczące krew” (odtruwające); wykrztuśne.

Wskazania: zaburzenia trawienia i wchłaniania pokarmu; zespół jelita nadwrażliwego, kandydoza i infekcje bakteryjne oraz wirusowe przewodu pokarmowego; cukrzyca; nowotwory; ogólnoustrojowe stany zapalne, w tym reumatyzm; nieżyty układu oddechowego, w tym uporczywy kaszel, zapalenie oskrzeli i krtani.

Zastosowanie w dawnej medycynie: nieżyty układu pokarmowego i oddechowego.

Preparaty i dawkowanie:

Odwar – Decoctum Athyrii: 1 łyżka czubata rozdrobnionych kłączy na 1 szklankę wody, gotować pod przykryciem 5-8 minut, odstawić na 20-30 minut, przecedzić. Przy nieżytach układu oddechowego dodać miód, propolis, sok malinowy. Pić 2 razy dziennie po 1/2 szklanki. Przy schorzeniach układu oddechowego 4 razy dziennie po 50 ml. W chorobach przewlekłych 1 szklanka odwaru raz dziennie. Przy nowotworach 2 szklani odwaru dziennie. Kłącze lepiej jest ekstrahowane po uprzednim zwilżeniu alkoholem 40-70%, a potem dopiero zalaniu wodą.

Vinum Athyrii: 1 część kłączy Athyrium świeżych lub suchych i dobrze rozdrobnionych zalać 5 częściami wina czerwonego lub białego wytrwanego; doprowadzić do wrzenia, odstawić w szczelnym słoju na 3 dni, przefiltrować. 1 raz dziennie 1 lampka wina wietlicowego przy wszystkich wcześniej wymienionych chorobach.

Odwarem z kłączy przemywać skórę zniszczoną, z wypryskami, przebarwieniami, uporczywymi stanami zapalnymi i skłonną do przedwczesnego starzenia. Odwar z wietlicy działa antyseptycznie, przeciwzapalnie, rozjaśniająco, nawilżająco na skórę, ponadto opóźnia procesy starzenia.

/            dr Henryk Różański             rozanski.pl        /

… drzewo dobrych wiadomości …

fotochannels.com

foto: fotochannels.com

 

Będąc w Senegalu, trafiłam do niewielkiej wioski pod Dakarem. Zostałam poczęstowana kaszą kuskus utopioną w brązowawym gęstym sosie. Okazało się, że głównym składnikiem sosu były duszone i rozdrobnione liście moringi, którą w Senegalu nazywa się nebeday, co oznacza „nigdy nie umiera”. O morindze często też mówi się w Afryce „matka”, bo z największą troską dba o swoje ludzkie potomstwo. Daje z siebie wszystko: liście, kwiaty, owoce, nasiona, korzenie są jadalne i mają wiele zastosowa .
 

Duchy w koronie

W indyjskich księgach ajurwedy mówi się o tym, że liście moringi leczyły aż 300 różnych chorób! W Indiach wierzono, że jest to drzewo zaczarowane. Do dziś straszy się dzieci, że w nastroszonej, podobnej do wielkiej miotły koronie moringi w nocy znajdują schronienie duchy. W rzeczywistości odgłosy przypominające zawodzenie wydają zlatujące się po zmroku ogromne ilości owadów.

W XIX w. w Indiach zaczęły powstawać plantacje moringi, bo okazało się, że z jej nasion można uzyskać doskonały olej. Do Europy eksportowano go do produkcji perfum, a także jako smar do delikatnych urządze.

Liście jak manna z nieba

Moringa naturalnie rośnie u podnóży Himalajów, gdzie doskonale daje sobie radę w trudnych warunkach. To najszybciej rosnące drzewo na świecie! W pierwszym roku osiąga cztery metry, a nawadniane – nawet sześć, owocuje już w pierwszym sezonie. Sadzonka czy ziarno przyjmuje się niemal w każdych warunkach, także w tropikach i na piasku.

W ciągu ostatnich 30 lat naukowcy przebadali moringę bardzo dokładnie. Wyniki są oszałamiające. Każdy posiłek z liśćmi tego drzewa to zastrzyk witamin i minerałów niespotykanych w tak dużej ilości w innych owocach czy warzywach. Dla porównania zawierają one trzy razy więcej żelaza niż szpinak, siedem razy więcej witaminy C niż pomara cze, cztery razy więcej wapnia i dwa razy więcej białka niż mleko, cztery razy więcej witaminy A niż marchew i trzy razy więcej potasu niż banany.

Dlatego z inicjatywy międzynarodowych organizacji charytatywnych, takich jak Trees for Life czy Church World Service, od 1984 roku posadzono kilkadziesiąt milionów tych drzew w Indiach, Gwatemali, Brazylii, na Haiti i w krajach czarnej Afryki. Popularyzując moringę, uczy się mieszka ców, jak sami mogą uzyskiwać z niej pełnowartościowe pożywienie.

Liście przyrządza się podobnie jak szpinak, gotuje się je w wodzie, dusi z cebulą i solą. Doskonale pasują do ryżu i kaszy, jajek. Jadalne są też owoce: długie strąki przypominające w smaku szparagi. Można je gotować, marynować albo przygotować z nich smaczną zupę. W strąkach znajdują się nasiona, które wyglądają jak groszek, tyle że są żółte, a nie zielone, ale przyrządza się je tak samo. Również białe kwiaty przypominające magnolię, bogate w potas i magnez, są bardzo smaczne. Ugotowane podaje się jako sałatkę, a usmażone smakują jak leśne grzyby. Kwiaty są źródłem nektaru dla pszczół i wychodzi z nich doskonały miód.

Lek drzewny

Na świecie znanych jest 14 odmian moringi. Najlepiej zbadana i najszerzej teraz rozpowszechniona to Moringa oleifera z północnych Indii. Ale inne odmiany tego drzewa rosły od wieków również w Kenii, Sudanie, Etiopii, Egipcie, Namibii i nad Morzem Martwym. Znachorzy i szamani podawali sok z ich liści na wyrównanie ciśnienia krwi, robili okłady z kwiatów na stany zapalne, strąki stosowali jako środek przeciwbólowy, a korzeniami leczyli reumatyzm.

Badania laboratoryjne potwierdzają te właściwości i wskazują wiele innych. Liśćmi moringi leczy się anemię, gorączkę, katar, infekcje dróg oddechowych. Mieszane z miodem i mlekiem kokosowym są skutecznym panaceum na ostre biegunki i zatrucia. W postaci okładów uśmierzają ból głowy. Lowell Fuglie, amerykański lekarz, który poświęcił się badaniu moringi, uważa, że jest to również doskonała bro  dla chorych na AIDS i nosicieli wirusa HIV. Liście i owoce stanowią bowiem bogaty w składniki odżywcze suplement codziennej diety i wzmacniają układ odpornościowy organizmu. Na południu Indii mężczyźni wierzą, że moringa mocno pobudza męskie libido, i używają jej owoców jako naturalnej „viagry”.

Korze  tego drzewa ma natomiast właściwości uspokajające i podaje się go w napadach histerii, a także w atakach astmy.

Czysta woda

Badania wskazują, że jedno drzewo Moringa oleifera jest w stanie zapewnić wodę pitną na cały rok pięciu osobom. Jak to możliwe? Naukowcy odkryli, że kiedy wysuszy się nasiona drzewa, rozgniecie je na proszek i doda do wody, to zawarte w nich białka o dodatnim ładunku przyciągają szkodliwe bakterie o ujemnym ładunku. Gdy następuje połączenie przeciwstawnych „sił”, dochodzi do samoczynnego oczyszczenia wody. W ten sposób można wyeliminować z niej od 90 do 99,9 procent trujących substancji. Wystarczą tylko dwie łyżeczki od herbaty rozgniecionych nasion, by uzdatnić do picia 20 litrów wody!

A to jeszcze nie wszystko. Poza medycznymi i odżywczymi zastosowaniami moringa pełni praktyczne funkcje w codziennym życiu. Na przykład na Jamajce i w Senegalu uzyskuje się z jej drewna niebieski barwnik, a z liści przyrządza paszę dla zwierząt. W Nigerii suszone liście służą jako domowy środek czyszczący.

Szkoda tylko, że moringa nie jest odporna na mrozy, każdy z nas chętnie posadziłby ją przed domem!

/         Maria Fredro Boniecka             magazyn Zwierciadło      /

… bo alko …

 

Kochanie,jeszcze tylko jedno piwo i idziemy …

On stale powtarza, że wszystko jest pod kontrolą, ale ty wiesz, że już dawne przestał liczyć ilość wypitych piw. Kolejny drink po pracy z kolegami, ważna kolacja biznesowa, po której on wraca wstawiony. Czasami trochę empatii, stanowczości i miłości wystarczą, aby nałóg nie zniszczył waszego związku.
Kto ma problem?Co się dzieje, kiedy on wypija więcej niż powinien? Obraża wspólnych znajomych, wyżywa się na rodzinie, prowokuje kłótnie z tobą? Nie podoba ci się to, że on nigdy nie wie, kiedy powiedzieć stop i pije dalej? Skoro zdarzyło cię się pomyśleć chociaż o jednej z powyższych sytuacji to znaczy, że temat nadużywania alkoholu nie tylko dotyczy twojego partnera, ale i w jakimś sensie dotyczy i ciebie.Co mówią statystyki?Szacuje się, że przynajmniej dwa miliony Polaków nadużywa napojów alkoholowych. Chociaż na tle innych państw Unii Europejskiej nie jesteśmy rekordzistami to mimo wszystko z roku na rok rośnie u nas spożycie alkoholu. W ostatnich latach pijemy nieco mniej wódki, ale dużo więcej piwa i wina. Rekordzistami w ilości wypijanego alkoholu są dzisiaj Brytyjczycy. To na Wyspach powstaje najwięcej antyalkoholowych kampanii rządowych i programów służby zdrowia, które mają za zadanie zniechęcić Wyspiarzy do picia nadmiernych ilości alkoholu. Lou Lewis to żona alkoholika, przez 20 lat zmagała się z problemem męża, który zmarł na raka 3 lata temu. Wraz z byłym alkoholikiem, doktorem Johnem McMahonem Lewis napisała książkę „Bottled Up”. To poradnik, z którego dowiadujemy się, kiedy partner przekracza cienką granicę picia dla przyjemności a uzależnienia. Według autorów książki wystarczy wykonać prosty test, aby przekonać się czy partner potrzebuje pomocy. Jeśli czytasz ten artykuł, jeśli chociaż raz wpisałaś do internetowej wyszukiwarki hasło „alkohol/uzależnienie”, jeśli nie wierzysz swojemu partnerowi, kiedy mówi, że w domu będzie na czas, wówczas istnieje duże prawdopodobieństwo, że alkohol to w waszym związku poważny problem.

Prosty testJeśli chociaż jedna z poniższych sytuacji zdarzyła się w twoim związku w ciągu ostatnich 12 miesięcy, to według autorów poradnika „Bottled Up” macie problem z alkoholem. Autorzy wyróżniają cztery alarmujące zachowania. Są to:- twój partner zaczął zaniedbywać swoje zawodowe obowiązki z powodu kaca- zdarzyło mu się prowadzić po alkoholu

- miał problemy z prawem z powodu alkoholu

- twój partner pije, mimo że wie, iż po alkoholu robi się agresywny

Co jeśli powyższe kryteria pasują do twojego partnera? Według autorów książki, którzy problem nadużywania alkoholu przeżyli na własnej skórze, najważniejsze w walce z problemem alkoholowym jest nastawienie i optymizm. Oskarżanie, osądzanie, awantury, prędzej doprowadzą do rozwodu niż porozumienia.

Twoje zachowanie i jego picie

Chce ci się krzyczeć, płakać, masz ochotę wylać do zlewu wszystkie puszki piwa, najchętniej trzasnęłabyś drzwiami i wyszła z domu, aby już go więcej nie oglądać? To klasyczne zachowanie. Autorzy książki namawiają jednak, aby panować nad sobą. Proponują, aby odłożyć agresję na bok i nauczyć się nieco innych technik postępowania z osobą nadużywającą picia. O czym warto pamiętać? Przede wszystkim o tym, że jego picie to nie twoja wina. Mimo to zmiany należy rozpocząć od siebie. Pozwól mu doświadczyć konsekwencji picia, postaraj się zorganizować wspólny czas, kiedy jest trzeźwy i nadal myśl o nim w kategoriach miłości, nie nienawiści.

Nich sam się leczy

Lewis i McMahon zarówno w książce, jak i na łamach brytyjskiego dziennika „The Daily Mail” namawiają, aby przestać pomagać pijanemu. Oglądanie bliskiej osoby w opłakanym stanie jest bolesne, ale pomaganie i zmniejszanie negatywnych skutków picia też nie jest rozwiązaniem. Jeśli za każdym razem będziesz mu podkładała poduszkę pod głowę, to prawdopodobnie sytuacja ta się będzie powtarzać częściej. Jeśli zawsze sprzątasz po pijanym, usprawiedliwiasz jego picia, to nie spodziewaj się, że przestanie chodzić po pracy na piwo. Według autorów książki wszystkie konsekwencje picia powinna ponieść osoba pijącą. Nie sprzątaj po nim, nie ochraniaj go, nie ściel łóżka, nie podawaj tabletek przeciwbólowych następnego dnia rano. Być może dzięki temu picie stanie się dla niego mniej atrakcyjne?

Wspólny czas alternatywą

Bardzo ważne jest, aby spędzać jak najwięcej czasu razem. Łatwej zmusić kogoś do zmiany zachowania, kiedy w zamian oferujemy coś atrakcyjnego. Proponując mu, aby spędził czas z tobą pokazujesz, że nie tylko nadal ci zależy, ale że życie może być ciekawe na trzeźwo i bez alkoholu. Jeśli mimo wszystko wybiera wieczór z kolegami przy drinkach nie obwiniaj się.

Kochaj pijanego

Wcześniej czy później zaczniecie rozmawiać o jego problemach z alkoholem. Bez względu na to, co powie i jak się będzie zachowywał nie zapominaj, że jest to osoba, którą kochasz. Warto, szczególnie w takich sytuacjach, pokazać ludzie uczucia. Chwalenie nawet najmniejszych chęci zmiany sprawdzi się lepiej niż krytyka, obrażanie się, ciche dni. Autorzy książki przekonują, że zrozumienie i wspieranie partnera w chęciach do zmiany może uchronić od konsekwencji nałogowego picia.

Poszukaj miejsc gdzie można uzyskać pomoc

Ma stronie internetowej Centrum Praw Kobiet w poradniku o tym jak postępować, kiedy partner pije autorzy zachęcają, aby zebrać informacje o dostępnych formach i miejscach uzyskania pomocy. Jeśli partner zadeklaruje chęć skorzystania z pomocy, zadzwoń i umów go na spotkanie. Jeśli jest taka konieczność możesz towarzyszyć mu podczas pierwszej wizyty. Jeśli twój partner odrzuca twoją chęć pomocy, nie zapominaj, że masz prawo odejść. Żadne życie nie powinno być podporządkowane nałogowi.

Test na uzależnienie od alkoholu zrobisz tutaj
/    jolbi                 kobieta.gazeta.pl       /

… :-))