… niszczą …

 

Nikogo nie wolno nienawidzić i nikim nie wolno pogardzać . Dlatego, że nienawiść i pogarda są niszczące – niszczą tego człowieka, którym pogardzam, bo nie zostawiają mu już szansy na odmianę . I niszczą też mnie – bo skoro jest we mnie nienawiść, to znajdzie się miejsce i na zło.

Małgorzata Musierowicz

… to,co w środku …

 

Wszystko idzie inaczej, niżby człowiek chciał. Śmieszne . Że też człowiek nigdy nie potrafi cieszyć się tym, co właśnie przeżywa . Zawsze grymasi, zawsze niezadowolony . A życie mija.. Jak chce się zmieniać swoje życie, to nie trzeba zmieniać tego, co jest naokoło, tylko to, co się ma w środku.

Małgorzata Musierowicz

… przestała być królewną …

 

Hmm; coś o czym marzę powiadasz ?
Marzę o ciepłej lipcowej nocy spędzonej gdzieś na bezludziu w górach czekając w upewnieniu, że zjawi się wyjątkowa osoba, marzę o tym by uciec od otaczającego mnie świata, bez słowa, bez pożegnań, bez okazywania swojej twarzy przybranej w martwe oczy, które uśmierciłem zmuszając je do patrzenia na szczęście ukochanej osoby z którą nie może koegzystować zachowując równowagę naszych dusz. Marzę o takiej ucieczce, formie testu, czy Ta osoba którą darzę uczuciem jest wyjątkowa, marzę o tym być pewnym, że za mną podąży na koniec świata, marzę o tym by rzuciła swój przetarty lost kierowany milionem głosów z zaścianka jej życia,marzę o tym aby któregoś dnia powiedziała mi „Jestem gotowa na Ciebie w moim życiu, takim jakim jesteś”, marzę o tym zasmakować z nią życia, tego prawdziwego życia dobrego i złego, kłótni i czułości, oraz marzę o leniwie spędzanych wieczorów na podziwianiu nieba, marzę o tym by każdego wieczora do końca mych dni zamykała oczy na moim ramieniu siedząc przed domem, czy gdzieś w lesie na trawie, na łące, na górce w parku, czy gdzie kolwiek indziej. Marzę o tym by stała się wreszcie dorosła, marzę o tym by jej Dusza wreszcie dojrzała do czegoś realnego, skromnego ale jakże pięknego. Marzę by wreszcie została moją kobietą, Tą diabelnie wyjątkową kobietą którą przez cały czas widzę w jej wnętrzu, tak bardzo wyraźnie, że boli mnie głowa  jakby stała obok i biła mnie w mózg.
Marzę być szczęśliwy patrząc w Jej twarz przytuloną do mojej klatki piersiowej podczas gdy leży na mnie na ogrodowej huśtawce w ogródku przedszkola, marzę o spokojnie zasypiającej tuż obok mnie podczas oglądania filmów, marzę o wyglądzie jej śpiącej duszy bezbronnej jak małe niemowlę, marzę o chwilach gdy w strachu przybiega prosto w me ramiona, marzę o gwiazdach w jej oczach.

Marzę o tym by wreszcie wydostała się z zamku i przestała być królewną z bajki.

Piotr Tokarz

… płyną soki …

 

Wy, ludzie, tak wspaniale potraficie ignorować rzeczywistość. Jesteście prawie ślepi i prawie głusi. Patrzycie na drzewo i widzicie… tylko drzewo, roślinę. Nie dostrzegacie jego historii, nie czujecie, jak płyną w nim soki, nie słyszycie wszystkich owadów, które żyją w pniu, nie znacie chemii jego liści, nie widzicie tysięcy odcieni zieleni,  delikatnych ruchów zwracania się ku słońcu, prawie niedostrzegalnego rośnięcia…

Terry  Pratchett

… drugi człowiek jest nam potrzebny …

 

Ludzie zamykają się przed innymi ludźmi . Jakby nie rozumieli, że bez tych innych nie da się żyć po ludzku . Drugi człowiek jest nam potrzebny ! – właśnie dlatego, że jest inny . `Im bardziej inny, tym bardziej ciekawy` . A tymczasem ta inność właśnie najbardziej dziś ludzi odpycha i straszy.

Małgorzata Musierowicz