… przedsennie …

5122_8c25

 

Chcę, żebyś przybliżył się do mnie i dotulił, i żebyś trzymał mi w nocy rękę na brzuchu, kiedy się boję. Chcę z tobą mieszkać w pokoiku ciasnym jak szafa (…), a najbardziej to chciałabym być jedwabnikiem. Siedzieć z tobą w kokonie dwuosobowym (mam nadzieję, że są dwuosobowe) i żebyś nigdzie beze mnie nie wychodził.

Agnieszka Osiecka

Dobranoc …

Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię.

Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem.

Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie.

Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują,budziłbym się, kiedy inni śpią.

Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę.

Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości.

Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie.

Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z zapomnieniem (opuszczeniem).

Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi… Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.

Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.

Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.

Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył.

Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz.

Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego,objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.

Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę,powiedziałbym „kocham cię”, a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.

Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje,chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę.

Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz.Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.

Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć „jak mi przykro”, „przepraszam”, „proszę”, dziękuję” i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.

Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim,jak bardzo są ci potrzebni.

Prześlij te słowa komu zechcesz.

Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj.

I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie.

Teraz jest czas..

— Gabriel García Márquez

spokojnej … nika    serce

 

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=Mr5h1kkprCE

… co siedzi w hot dogu …

Hot dog ze stacji to jedna z twoich ulubionych przekąsek? Nie jest to zdrowy ani niskokaloryczny wybór. Hot doga analizuje dietetyk Monika Hajduk .

Bułka do hot doga

60 g – 151 kcal; białko 4,7 g; tłuszcz 0,5 g; węglowodany 31,8 g; błonnik 1,1 g

Jest to wysoko przetworzony produkt pszenny. Bułka ma niską zawartość błonnika pokarmowego, sporo substancji dodatkowych, które nie powinny wystąpić w zdrowym pieczywie – antyutleniacz, emulgator i substancję przeciwzbrylającą. Słód jęczmienny i cukier dodatkowo podnoszą jego wartość energetyczną. Poza tym taka bułka pozbawiona jest składników odżywczych.

Bułka do hot doga, jedzona często, powoduje problemy z żołądkiem (wzdęcia, zaparcia), tycie, sprzyja miażdżycy naczyń krwionośnych i prowadzi do chorób jelita grubego. Poza tym bułka pszenna syci na chwilę, ma wysoki indeks glikemiczny i sprawia, że zaraz po jej zjedzeniu mamy ochotę na słodką przekąskę alb na kolejnego hot doga.

Parówka

50 g – 130 kcal; białko 6,45 g; węglowodany 1,35 g; tłuszcz 10,50 g

Parówka, którą analizowaliśmy ma powyżej 70 proc. mięsa – to nieźle, ale również liczne substancje dodatkowe: wzmacniacz smaku, substancję konserwującą, żelującą i stabilizatory dodawane do niej w celu nadania odpowiedniej konsystencji i struktury. Aż 75 proc. jej wartości energetycznej to tłuszcz. Zazwyczaj najbardziej kaloryczny – tłuszcz wieprzowy. W parówkach znajdziesz także fosforany (np. E450, E451, E452). One wiążą wodę, poprawiają barwę wędlin, chronią przed zepsuciem, ale zaburzają wchłanianie wapnia, a niedobory tego pierwiastka mogą powodować problemy z kośćmi, zębami, układem nerwowym i krwionośnym.

Podsumowując – każde parówki, choćby najlepszej jakości, o dużej zawartości mięsa zawierają dużą ilość tłuszczu, konserwantów, niskiej jakości białko i sól.

Sos do hot doga

Łyżka ketchupu – 14 kcal, musztardy – 18 kcal, majonezu – 166 kcal

Najzdrowszy jest ketchup, ale pod warunkiem, że nie zawiera w sobie dodatku cukru. Przetworzone pomidory, w porównaniu do świeżego, zawierają również więcej likopenu – naturalnego barwnika będącego antyutleniaczem, który chroni nas przed chorobami układu krążenia, zmniejsza ryzyko osteoporozy oraz zapadalność na niektóre nowotwory. Najbardziej kaloryczny jest majonez - najlepiej w ogóle z niego zrezygnować.

Kalorie: 295 kcal

Hot doga zanalizowała dietetyk Monika Hajduk

 

 

/źródło: fitness.sport.pl/

/przygotowała: nika_blue/

… numerlogiczna: 6,7,8 … 9 rok numerologiczny – podsumowanie …

ARCHETYP KOCHANKÓW        NUMEROLOGICZNA SZÓSTKA

Najważniejszym przesłaniem tarotowej karty Kochanków są uczucia, harmonia, równowaga. Archetyp ten mówi o dobrych relacjach, o współpracy. O miłości i nagości wobec niej.

Numerologiczna Szóstka to osoba towarzyska, taktowna, rozsiewająca wokół siebie fajną, przyjazną atmosferę. Zależy jej na na dobrych, autentycznych relacjach. Kochankowie to pierwsza karta w Tarocie, która przedstawia dwie osoby. Dla Szóstek ważne jest, żeby być dobrze odbieranym i zauważanym. Żeby być lubianym.Jedynka  i trójka po prostu chcą być w centrum, a Szóstki pragnie być ważna dla tej drugiej osoby. Chodzi o bliską, prywatną, osobistą relację. Bycie potrzebnym i docenianym. Jak się mówi Szóstka, to się myśli o osobie, dla której istotna będzie bliskość. Kochankowie są na karcie nadzy – są metaforą kontaktu pozbawionego fałszu, przebierania się, udawania kogoś innego. Walczymy na zewnątrz, w pracy, w konfrontacji z obcymi ludźmi. Przed ukochaną osobą jesteśmy bezbronni i prawdziwi.

Szóstka zrobi wszystko, żeby w domu panowało ciepło. Ma w sobie poczucie odpowiedzialności za dom, za rodzinę, za ten wybór, którego dokonała. A to przecież nie jest łatwa decyzja. Bo przed kim mam się rozebrać? Pokazać siebie całego, prawdziwego, swoje wszystkie niedoskonałości duszy i ciała? Miłość sprawia, że one nie są one istotne. Szóstka wchodzi w relacje miłosne z miłości. Trudno jej się rozstać, bo nie chce być sama. Odejdzie chyba, że znowu się zakocha. Siła miłości jest dla niej zawsze większa niż siła materii, jak w przypadku czwórki. W jej związku jest zażyłość, która daje poczucie więzi.

Kiedy Szóstka nie ma jeszcze zintegrowanej psychiki, jej wielkość uczuć prowadzi do tego, że ma problem z ich wyrażaniem. Albo dla odmiany jest nadmiernie wylewna. Często na huśtawce emocji. Droga rozwoju prowadzi do panowania i adekwatnego wyrażania uczuć, wyjścia poza skrajności.

Szóstki mają zwykle dużo talentów artystycznych. Smak, dobry gust, estetyka, wygoda się dla nich liczą. Dobre są dla Szóstki wszystkie zawody, które mają coś wspólnego ze sztuką, artyzmem, negocjacjami (również handlowymi) a także z rodziną.

Jak obliczyć wibrację urodzenia?

Dodać do siebie wszystkie cyfry daty urodzin, sprowadzając je do cyfry pierwszej, np.:
15.12.2004
1+5+1+2+2+4 = 33 = 6

/autor:Dorota Dukowicz

źródło: magazyn Zwierciadło/

ARCHETYP RYDWANU   NUMEROLOGICZNA SIÓDEMKA

Cyfra królewska, magiczna, mistyczna. Mówią, że trudna dla siebie i innych. Archetyp Rydwanu niesie bowiem wyzwanie dogłębnego poznania ludzkiej duszy oraz praw rządzących wszechświatem.

Numerologiczną Siódemkę spowija aura tajemnicy, pewnego dostojeństwa, królewskości. Posiada magnetyczną osobowość i przenikliwe spojrzenie. Siódemki trudno nie zauważyć, bo wyróżnia się innością. Zaskoczy cię celną, błyskotliwą ripostą czy spostrzeżeniem nie z tego świata, bo nie ulega złudnej grze pozorów powierzchownego życia. Jej czucie sięga dużo głębiej. Jest bystrym obserwatorem, a jednocześnie kieruje się intuicją, jednym z jej niezaprzeczalnych atutów. Numerologia karmiczna uczy, że osoby urodzone w tej wibracji, żyły w rodach królewskich, były magami, czarownicami, szamanami, astrologami, artystami i uczonymi. Mają dostęp do wielkiej skarbnicy, jaką jest zbiorowa nieświadomość. Ich kosmicznym zadaniem jest wyjaśnianie duchowych praw, które rządzą wszechświatem, a osobistym – wyrażanie uczuć, pokazanie ludziom swojej wrażliwości i bezbronności.

Siódemka jest jak kot, który chadza własnymi, sobie tylko znanymi, drogami. Jak kot sprawia wrażenie delikatnej, subtelnej, ale – jak kot – wie, czego chce, nie przyjmie poglądów ogółu i kiedy trzeba, umie pokazać pazurki. I zniknąć. Nieprzewidywalna, zmienna. Zdystansowana i mocno indywidualistyczna. I przede wszystkim niezależna, kochająca wolność. Dlatego w kartach Tarota reprezentuje ją archetyp Rydwanu, który kojarzony jest z mocą, zmianą, postępem, skutecznością, poddawaniem się nieuchronnej transformacji. W talii maga Crowley’a Rydwan powożony jest przez tajemniczego rycerza w zbroi, który trzyma wirujące Koło Fortuny, symbol wielkiej życiowej zmiany, która wydarza się, bo tak chce los – prawo przyczyny i skutku. Dlatego w swoim życiu Siódemki często są niemal zmuszane przez Siłę Wyższą do radykalnych zmian. To odważne dusze, które pragną odnieść zwycięstwo nad samym sobą. Znakiem przemiany na karcie jest również krab siedzący na przyłbicy rycerza, którego twarzy nie znamy. Co kryje ta tajemnicza postać pod zbroją? Uczuciowość, duchowość, serce?

Pojazd ciągną dwa sfinksy – biały i czarny – bo w Siódemce świadomość łączy się z nieświadomością.Jest osobą o żywej inteligencji, świetnym analitykiem o dużej doczesnej wiedzy (tak jak jedynka), a jednocześnie mistykiem (podobnie jak dwójka). Ona zawsze poszukuje głębszej prawdy, niestrudzenie szuka sensu życia. Dla Siódemki nie ma egzystencji bez duchowości, to łączy ją z numerologiczna piątką.. Dzieci Siódemki lubią chodzić do kościoła i zbierają święte obrazki albo w wieku nastoletnim interesują się na przykład satanizmem. Pociągają je niematerialne idee. Jeśli Siódemka broni się przed tą swoją częścią osobowości, cierpi z niespełnienia. Sfinksy na karcie Rydwanu reprezentują również męskość i kobiecość. To żeńska wibracja, ale bywa w wydaniu dość drapieżnym – Amazonka, kobieta wyzwolona, czarownica, żyjąca poza normami społecznymi, ekscentryczna. Siódemka jest androginiczna, pierwiastek męski jest w niej tak silny, jak kobiecy. Potrafi korzystać z obu swoich półkul mózgowych, co zwykle jest wyjątkiem, do tego dążymy w swoim rozwoju osobistym. Na karcie Rydwanu, opatrzoną cyfrą Siedem, na błękitnym baldachimie symbolizującym emocjonalność osoby urodzonej w tej wibracji, widnieje napis ABRAKADABRA, wskazujący właśnie na złączenie męskości z kobiecością. U Crowley’a karta ta miała wiele wspólnego z magią seksualną. Siódemki rzeczywiście wibrują seksem i są atrakcyjne dla płci przeciwnej.

ABRAKADABRA – to magiczne zaklęcie wyraża formułę zaślubin makrokosmosu z mikrokosmosem. Jak na górze, tak na dole, głosi hermetyczna zasada. Jak to się odnosi do numerologicznej Siódemki? Powinna ona uważać na słowa, myśli i uczucia, bo akurat jej szybko się materializują. Kiedyś ćwiczyła się w rzucaniu zaklęć. Lepiej, żeby Siódemka nie złorzeczyła komuś, bo zła energia szybko do niej wraca. Ale że wszystko ma drugą stronę medalu, są też korzyści magiczne dla właścicieli tej wibracji. Jeśli komuś zdarzają się cuda, to właśnie Siódemkom. To cyfra szczęścia!

Pędzący Rydwan pokazuje, że Siódemki to osoby, które lubią zmiany i że wszelka stabilizacja je frustruje. Najczęściej mają kilka pasji, działają na wielu polach, nie dają się ograniczyć, uwięzić w schemacie. Są płodnymi twórcami, motywują i stymulują otoczenie. Cechuje je kreatywność. Rycerz na Rydwanie to symbol zwycięzcy, Siódemki są stanowcze, zdecydowane i bywają waleczne, gdy dążą do swego celu. Cechuje je upór i silna wola. Jednocześnie cenią sobie aktywne działanie, które ma przynosić konkretne efekty na przemian ze spokojem. Dom traktują jako bezpieczny azyl, ale lubią też podróże. Siódemka nigdy nie jest jednoznaczna i ostatecznie odkryta. Właściwie to jest skryta, wewnętrznie nieśmiała, z zamkniętym sercem i ogromnymi problemami z wyrażaniem uczuć. Dojrzała Siódemka jest pod względem wyboru partnera wymagająca, to nie może być byle kto. Ale zanim do tego dojrzeje, zdarza się jej żyć w nieszczęśliwych związkach, takich, w których brak bliskości. W ten sposób chroni się przed zbliżeniem, bo tak bardzo boi się zranienia. Jeśli jednak przeżyje swój ból emocjonalny (jest introwertykiem zainteresowanym własnym wnętrzem, więc najczęściej się jej to udaje), wygrywa. Zyskuje ogromną wewnętrzną moc. Gdy świadomie rezygnuje ze swojej uczuciowej powściągliwości, staje się współczującym i oddanym partnerem, w czym staje się podobna do szóstki , która odpowiada tarotowemu archetypowi Kochanków. W odróżnieniu od niej jednak, żyjąc w najbardziej intymnym związku, Siódemka będzie potrzebować własnej przestrzeni, chwil sam na sam ze sobą i swoich tajemnic. Bo sekret bardzo pasuje do Siódemki. Chociaż w świecie zewnętrznym jest ambitna i często osiąga swoje cele z podziwu godną determinacją, dobrze jej robi emocjonalne poczucia bezpieczeństwa.

Inteligencja emocjonalna Siódemki czyni z niej ekspertem ludzkiej natury. Magnetyzmem i mądrością życiową wabi ludzi, którzy potrzebują jej rad (zwłaszcza duchowych). Jest otoczona wielbicielami jak trójka , ale nie po to, żeby błyszczeć, ale by dzielić się swoją nieziemską wiedzą. Mimo to potrzebuje sporo czasu spędzać w izolacji, by oddawać się swoim refleksjom na temat sensu życia, medytować, modlić się, tworzyć, ale również po to, by odetchnąć od negatywnych energii, jakimi wibrują ludzie. Ze względu na swoje psychiczne zdolności, pragnie kontaktu z naturą, która ją odpręża, dobrze czuje się na łonie przyrody i stara się zdrowo odżywiać. Bliska jest jej ekologia, Siódemka pragnie ciszy i przestrzeni.

W astrologii Siódemce odpowiada Neptun, najbardziej mistyczna z planet układu słonecznego, patron wizjonerów, jasnowidzów, duchowych przywódców, psychologów obdarzonych empatią. Siódemki mają zdolności parapsychiczne, często interesują się naukami ezoterycznymi, astrologią. Bywają uzdrowicielami. Neptun to także opiekun artystów, pisarzy, różnego rodzaju outsiderów, oryginalnych twórców, naukowców, odkrywców, charyzmatycznych ludzi mediów. I tymi dziedzinami życia najczęściej zajmują się urodzeni w wibracji Siedem.Siódemka podczas swojego życia odkrywa, że pieniądze są po prostu energią i ona umie je przyciągać. Przekonuje się, że w jej przypadku działa zawierzenie, zaufanie i zajmowanie się swymi pasjami. To jej recepta na sukces. Wszelkie myśli o braku i nie dostatku Siódemce, jak wszystko o czym pomyśli, szybko się materializują, więc uczy się tym nie przejmować. Wtedy sukces ma zagwarantowany.

Negatywnie wibrująca Siódemka może zachowywać się jak Królowa Śniegu, zimna i wyniosła, dbająca wyłącznie o siebie. Dumna i arogancka, wręcz okrutna. Nieufna niczym czwórka. Siódemki mogą wieść życie samotnicze, stać się dziwakami nieprzystosowanymi do ogólnoludzkich norm. Ich wrażliwość może doprowadzić je do głębokich stanów depresyjnych, lękowych zaburzeń, schizofrenii. Mogą słuchać psychodelicznej muzyki i oddawać się wszelkim destrukcjom albo mogą popaść w apatię. Siódemki bywają skrajnie antyspołeczne i buntownicze. Impulsywne, napastliwe. Mogą też, w obawie przed własnymi psychicznymi mocami, stać się bezdusznymi racjonalistami, którzy widzą świat jedynie przez pryzmat szkiełka i oka. Do bólu perfekcjonistyczni, o chorych ambicjach. Neptun przynosi Siódemkom jasnowidzenie i artyzm, ale gdy brakuje wewnętrznego rozwoju adekwatnego do tych darów, popadają one w nałogi i mają „wizje” po alkoholu czy marihuanie. Jednak ich wewnętrzna siła i życiowe szczęście pomagają im wyjść z uzależnień i kłopotów, w które wpadają przez swoją nadwrażliwość i poczucie, że nie są z tego świata.
Jak obliczyć wibrację urodzenia?

Dodać do siebie wszystkie cyfry daty urodzin, sprowadzając je do cyfry pierwszej, np.:
11.01.1984
1+1+1+1+9+8+4 = 25 = 7

/autor:Aleksandra Nowakowska

źródło: magazyn Zwierciadło/

ARCHETYP SPRAWIEDLIWOŚCI     NUMEROLOGICZNA ÓSEMKA

Panowanie nad materią dzięki mocy przekształcania energii w formę. Władza, podejmowanie decyzji, skuteczność. Numerologiczna Ósemka, której symbolem na kartach Tarota jest bogini sprawiedliwości, zna zasady funkcjonowania rzeczywistości.

Osiem jest symbolem nieskończoności i bezczasowości. I równowagi.Ucieleśnia proces precyzyjnej realizacji ducha na planie materialnym. Aby akt kreacji mógł zaistnieć, potrzebna jest głęboka wiedza o tym, że dobra i zła nie ma. Jest jedynie zespolenie się z tym, co właściwe, zgodne z wyższym planem. Ósemka to płodność realizująca się w żywiole Ziemi. Na karcie Tarota Crowleya widzimy egipską boginię Maat zajmującą się prawem i sprawiedliwością. Sądziła ona zmarłych, by ocenić ich prawość. Ma oczy przewiązane opaską, patrzy w głąb, bo tylko w ten sposób można odróżnić iluzję od prawdy. Na szalach wagi znajduje się grecka litera Alfa symbolizująca początek i Omega oznaczająca koniec oraz spełnienie. Kule położone na szalach to sformułowane myśli. Maat trzyma miecz skierowany do dołu, co oznacza stosowanie kreatywnych pomysłów w wymierny sposób.

Wibracja numer Osiem przynosi dary w postaci naturalnego autorytetu, siły woli i umiejętności obchodzenia się z dobrami materialnymi. Numerologiczna Ósemka jest w tym podobna do egipskiej bogini. Można ją poznać po tym, że jest konkretna, praktyczna, umie planować i dążyć do realizacji celów. Jej ogromnym atutem jest trafne i szybkie podejmowanie decyzji. Dzięki swojej wewnętrznej mądrości oddaje jeden strzał dokładnie prosto w dziesiątkę. Jest wewnętrznie zdyscyplinowana i potrafi się maksymalnie skoncentrować. Skuteczna jak miecz na karcie tarota, który trafia w gęstą, trudną do opanowania materię. Przepaska na oczach Maat pokazuje, że osoby urodzone w tej wibracji mają przebłyski wiedzy płynącej z wyższej świadomości. Dlatego w działaniu są precyzyjne jak chirurg. Ósemka zbiera bogate żniwo, rozumiane jako skutki słów, myśli, czynów. Spłaca długi, wyrównuje zyski i straty, przyjmuje należności. Wytrwała, z talentami: matematycznym, organizacyjnym, administracyjnym. Preferuje sytuacje jasne i niczym Maat zna literę prawa. Wie, o co chodzi, skąd wypływa źródło rzeki i dokąd ona zmierza. Potrafi spojrzeć się w dal, przewidywać przyszłość, bo zna konsekwencje prawa karmy, które mówi o tym, że wszystko musi zostać wyrównane. Dlatego doskonale orientuje się, jak wykorzystać energię, by kreować rzeczywistość zgodnie ze swoimi marzeniami. Nie jest jednak oderwanym od ziemi marzycielem, raczej wie, czego chce i to właśnie ma. Posiada przecież wewnętrzną wiedzę o prawach, które rządzą kosmosem i jest tu po to, żeby korzystać z niej na poziomie faktów.

Ósemka jest zaprzyjaźniona z pieniędzmi. Świat finansów, inwestycji, zysków, zarządzania materią należy do niej. Pasuje do niej słowo obowiązek, a także pasja. Ma zdolności do interesów, zarządzania przedsięwzięciami na dużą skalę. To praca, ale pisana przez wielkie P. Stanowczość, lojalność, logiczne myślenie to kolejne cechy Ósemki. To świetny przywódca, szef, który będzie cierpieć gdzieś w kącie niezauważony i niezrealizowany. Ambicje i żądza władzy oraz prestiżu popychają Ósemkę ku życiu. Karmicznym zadaniem osoby, która przyszła na świat w tej wibracji, jest zrozumienie prawdziwej wartości pieniądza, który jest energią. Służy ona człowiekowi, jeśli używa jej z umiarem, uczciwością i we właściwych celach. Po odrobieniu tej lekcji Ósemce często żyje się dostatnio, jest magnesem dla obfitości, bo kuje materię zgodnie z boskim zamierzeniem. Robi to w takich zawodach jak: prawnik, adwokat, finansista, chirurg, notariusz, bankier, policjant, wydawca, redaktor, zarządca, doradca finansowy bądź życiowy. Ósemka jest tam, gdzie są dobra materialne i oznaki bogactwa. Kiedy już w zdobywaniu ich potrafi się już połączyć z siłą wyższą od niej, może się zająć życiem z innego wymiaru niż materia. W tej wibracji urodziło się sporo mistyków, przywódców duchowych. Ósemka ma nauczyć się równowagi między materią a duchem oraz władzą a wolnością, szale wagi mają być na tym samym poziomie. Aspekt dążenia do sprawiedliwości to kosmiczne wyzwanie dla numerologicznej Ósemki.

Na pierwszy rzut oka może ona zrazić swoją niezwykle praktyczną naturą i wydać się zimna i wykalkulowana, ale to złudne wrażenie. Ta wibracja bliska jest jakości ojcostwa, który bywa surowy, ale tak naprawdę kieruje się czułością, wyższym dobrem. Taka jest sprawiedliwość symbolizowana przez boginię Maat. Dlatego Ósemce dalekie są skrajne emocje, a zwłaszcza ich okazywanie. Jednak bardzo pragnie dobra tych, którymi się opiekuje i nad którymi dzierży władzę. Osiem to energia męska, ale w odcieniu kobiecym. Odwrotnie niż numerologiczna siódemka, która jest żeńską, ostrą amazonką. Ósemki obdarzają innych poczuciem bezpieczeństwa, dobrze jest mieć w nich obrońcę, opiekuna, protektora. Osoba urodzona w tej wibracji chce być docenia i podziwiana, ale potrafi być również autorytarna, despotyczna, a nawet może tyranizować otoczenie w domu lub pracy. Wówczas uwielbia wymuszać posłuszeństwo. Znana jest jej również zazdrość, ogień wybujałej namiętności, kontrolowanie bliskich, lęk przed zdradą.

Negatywnie wibrująca Ósemka, czyli ktoś emocjonalnie niedojrzały i nierozwinięty duchowo, może być chciwy, wyrachowany i pazerny. Może być bankrutem i zupełnie nie radzić sobie z pieniędzmi. Ma wówczas tendencje do pasożytowania na innych, bo bezpieczeństwo finansowe jest jej niezbędne. Niedostatek czy ruina mogą być konsekwencją braku umiejętności podejmowania decyzji  ciągłych wahań i wewnętrznego lęku przed rozstrzygnięciem. Taki ktoś nie umie opowiedzieć się po jakiejś stronie, nie wie, czego tak naprawdę pragnie i co mu się należy. Ósemki bywają konserwatywne, egoistyczne, okrutne, brutalne, surowe, nieuczciwe i nieczułe, kiedy brak im równowagi. Nie czują jej w sobie jak bogini Maat.

Jak obliczyć wibrację urodzenia?

Dodać do siebie wszystkie cyfry daty urodzin, sprowadzając je do cyfry pierwszej, np.:
11.01.1984
1+1+1+1+9+8+4 = 25 = 7

/autor:Aleksandra Nowakowska

źródło: magazyn Zwierciadło/

DZIEWIĄTY ROK NUMEROLOGICZNY      PODSUMOWANIE

Czas bilansu. Czy będzie on dodatni, czy ujemny? To zależy od tego, jak odpowiedzieliśmy na wyzwania każdego roku numerologicznego od pierwszego do ósmego.

Dziewiąty rok numerologiczny może być trudny, a nawet bolesny, jeśli nie umiemy żegnać się ze starym i otwierać na nowe. Negatywne doświadczenia pojawią się, jeżeli nie dużo w naszym życiu spraw nierozwiązanych, niedokończonych, zamiecionych pod dywan. dziewiątka przynosi nam prawdę. Coś oparte jest na zgniłym kompromisie? Runie. Żyjesz w kłamstwie? Sprawa się wyda. Zarabiasz pieniądze, zdradzając siebie i swoje pasje? Dochody zmniejszą się drastycznie albo stracisz tę pracę. Może nastąpić koniec związku, w którym brak porozumienia i miłości, a za to pozory. W twoim życiu może pojawić się chaos i destabilizacja. Możesz doświadczyć lęku przed utratą. Ziemia może usunąć ci się spod nóg. Wszystko może zostać poddane w wątpliwość, a wołać cię będzie transformacja. Jeśli jednak żyjesz w prawdzie, dbałeś o to, żeby siebie nie zdradzać – zbierzesz obfity plon. Doznasz spełnienia uczuciowego, finansowego, ambicjonalnego.

Ten rok przynosi bogactwo doświadczeń. Jakich, zależy od tego, jak postępowaliśmy od początku cyklu numerologicznego przez całe osiem lat. Teraz okaże się, która dziedzina naszego życia wymaga oczyszczenia i zmiany. Warto „pozamiatać” stare sprawy i otworzyć się na nowe aspekty życia. W tym czasie nie należy rozpoczynać nowych aktywności, raczej rozeznać się w sobie, co wymaga dopełnienia i zakończenia, a co czekać na nas będzie w kolejnym roku numerologicznym. Dziewiątka to dokonała pora na rozstanie ze zgubnymi nawykami, przyzwyczajeniami, które nam szkodzą, ludźmi, którzy negatywnie na nas wpływają. Lepiej nie poddawać się sentymentom, ponieważ kurczowe trzymanie się tego, co już nieaktualne, może przynieść kłopoty.

Działanie nie pasuje do dziewiątego roku numerologicznego, więc lepiej ten czas wykorzystać na introspekcję. Rozeznać się w sobie, kim jesteśmy i co już nam nie odpowiada. Archetypem Dziewiątki jest tarotowy Pustelnik, czyli ktoś o dużym doświadczeniu życiowym, ktoś mądry, introwertyczny. Ktoś, kto potrafi znaleźć korzyści wynikające z samotności. W tym czasie możesz czuć pokusę, by być samemu, by w oddaleniu od ludzi usłyszeć swój wewnętrzny głos. Gdy połączysz się z intuicyjną wiedzą, będziesz mógł dokonać właściwych wyborów. Wibracja numer Dziewięć reprezentuje także zdolności pozazmysłowe, więc możesz zaufać swoim przeczuciom i podszeptom duszy. Zdobądź wiedzę o sobie i o tym, jak działa Wszechświat. Przekonaj się, czy wibrujesz zgodnie z nim. To dobry czas na terapię i wszelkie przewartościowania.

Jeśli na bieżąco tym się zajmowałeś, żyjąc w zgodzie ze swoim przeznaczeniem, dziewiąty rok numerologiczny przynieść może radość z podróżowania i kontaktów zagranicznych. Spełnienia doznasz w grupach, doświadczysz poczucia wolności a także bezwarunkowej miłości. Dziewiątka zaprasza do poznania ponadczasowych wartości i pozaziemskiego spełnienia. To przecież koniec cyklu. Następny będzie już nowym wyzwaniem.

Jak obliczyć, w którym roku numerologicznym jesteśmy?

Do wibracji urodzenia, którą obliczamy sumując wszystkie cyfry daty urodzenia, sprowadzając je do liczby pierwszej, np.:

29.11.1972
2+9+1+1+1+9+7+2 = 32 = 5
dodajemy wibrację roku:
2012
2+1+2= 5
i otrzymujemy:
5 + 5 = 10 = 1

Rok numerologiczny trwa od pełni Księżyca we wrześniu do pełni wrześniowej następnego roku.

/autor:Aleksandra Nowakowska

źródło: magazyn Zwierciadło/

 

/przygotowała: nika_blue/

… numerologiczna: 1,2,3,4,5 …

ARCHETYP MAGA        NUMEROLOGICZNA JEDYNKA

Jedynka to początek, najczęściej używana cyfra świata, rozpoczyna cykl numerologiczny. To tarotowy archetyp Maga, Czarodzieja, Kuglarza. Tego, kto potrafi tworzyć rzeczywistość według swojej woli.

Mag na karcie Tarota rękę ma podniesioną do góry. W dłoni trzyma białą pałeczkę – symbol świadomości, on doskonale wie, czego chce i co potrafi. Archetyp Maga, karty z numerem 1, mówi o tym, że każdy z nas dąży do osiągnięcia pełni świadomości tego, kim jest i dokąd zmierza. Uczy, że warto wiedzieć co możemy w życiu osiągnąć za pomocą talentów, jakie otrzymaliśmy. Zadaje pytania: czy jesteśmy gotowi do rozwoju, czy jesteśmy gotowi do pójścia dalej, czy jesteśmy gotowi na wszystko. Jeden to silna wibracja, która zna tajniki życia pochodzące z innych wymiarów. Mag to przecież zawsze coś magicznego. Przypomina nam, że nasze myśli tworzą rzeczywistość. Karta ta mówi do czego jesteśmy zdolni w naszym duchowym życiu. Uświadamia, że każde pragnienie możemy zrealizować, że każda nasza myśl ma realne odbicie na ziemi. Mag to silna kreacja, moc zaklęć. Król, centrum zainteresowania, bycie pępkiem świata. Ta karta Tarota przedstawia uniwersalną zasadę komunikacji, potęgę porozumiewania się ze sobą, innymi, ze światem. Reprezentuje zdolności i talenty magiczne szczególnie w sferze komunikacji. Zarówno na poziomie ustnym, jak i pisemnym, w ogóle artystycznym. Mag jest przecież twórcą, prekursorem przyszłości, wizjonerem i podróżnikiem.

Numerologiczna Jedynka, czyli osoba która urodziła się w tej wibracji (mówią o tym dodane do siebie cyfry daty urodzenia, które sprowadzone do liczby pierwszej dają jeden, np.: 12.09.1969, 1+2+9+1+9+6+9 = 37 = 10 = 1), zawsze chce być numer jeden. I to jest dla niej najważniejsze. Przejawia silny indywidualizm, nie przeraża jej samotność, lubi sama podejmować decyzje i działać w pojedynkę. To urodzony lider, promieniujący energią Słońca. Jedynka chętnie zabiera głos i przejmuje inicjatywę, by pokazać swoje umiejętności. Pragnie zachwycać, dlatego inni są jej potrzebni. Na karcie tarota Mag stoi przodem do tłumu ludzi.

Bo, żeby być pierwszym, trzeba mieć punkt odniesienia, czyli publiczność. Jedynka jest odważna, ona prowadzi, potrafi innych skłonić do tego, żeby dostosowali się do jej potrzeb. Chce być otoczona ludźmi, którzy będą z nią współpracować, ale zajmą pozycję gdzieś z boku. Jedynce nie jest łatwo być szarą eminencją. W tym celu czaruje, wyraża swoje zdanie w sposób, który wywiera wrażenie, wpływ. Jedynki lubią być skuteczne, każde ich działanie (a przychodzi im ono bez problemu) jest nastawione na wymierny efekt. Jedynka to urodzony przywódca, który potrafi zorganizować zespół, raczej nie nadaje się do wykonawcy czyichś zleceń. Najlepiej czuje się w realizowaniu konkretnych, krótkoterminowych zadań. Dłuższe Jedynkę męczą i nudzą. Dyskomfort przynosi jej bycie na drugim planie. Ludzi z tą wibracją można rozpoznać po dużej żywotności, witalności, zewnętrznym optymizmie, zapale do działania, otwartości na nowe, pomysłowości, wielkich ambicjach, często materializmie. To osoby, które przejawiają ogromną chęć tworzenia i wyrażania siebie. Często zakładają własną firmę, prowadzą swoją praktykę, zwykle działają na własnym terytorium według swoich reguł gry. Jedynka to aktor, który jest na scenie i pokazuje „sztuczki”. Mag czaruje intelektem oraz sprytem. Ceni fakty, dlatego trzeba sięgnąć do sztuki racjonalnej dyskusji, żeby przekonać kogoś takiego, bo jest nieufny, sam musi sprawdzić czy coś działa. Jedynka jest tajemnicza, rzadko dopuszcza kogoś do świata swoich uczuć, sama natomiast jest znawcą ludzkiej psychiki. Dzięki temu jest zręczna w kontaktach.

Jedynka mówi: ja jestem, ja jestem ważny. Żeby to czuć, potrzebuje oklasków, pochwał, zwracania na siebie uwagi, nieustannego dowartościowywania. Wszystko po to, żeby być ważnym w rodzinie, grupie, zadaniu. Jedynki bowiem uwielbiają błyszczeć. Ta chęć potwierdzania swojej wielkości wynika często z tego, że Jedynka wewnątrz siebie jest bardzo niepewna i lękliwa. Poczucie wartości buduje na tym, że jest dostrzegana, nagradzana, chwalona. Te oczekiwania Jedynki często wynikają z tego, że bardzo dużo pracy i trudu wkłada w to, co robi.

To urodzeni perfekcjoniści, którzy biorą na siebie dużo obowiązków i są tytanami pracy. Mają problem z hierarchią. Nic dziwnego – są numer jeden, więc wydaje im się, że są jedyne i najlepsze. Dobrze się czują w roli kogoś, kto jest przekonujący i ma wpływ na ludzi, czyli w zawodzie nauczyciela, terapeuty, lekarza, uzdrowiciela, aktora, lidera, kierownika zespołu. Jeśli Jedynka ma szefa, ma problem. Kiedy sama jest szefem, a często to się zdarza, powinna się nauczyć, żeby dostrzegać też innych ludzi, zwracać uwagę na ich potrzeby i uczucia. Bo w Jedynce dużo jest egoizmu, wyrachowania, skłonności do wykorzystywania. Jej wyzwaniem życiowym jest stworzenie stanu harmonii między tym, co wewnętrzne a tym, co zewnętrzne. Mag w sposób naturalny koncentruje się na swoich odczuciach i zadaniach. Publiczność jest jedynie jego lustrem. Słuchanie ludzi, bezinteresowne pomaganie im tak, by oderwać się od poczucia, że się jest pępkiem świata to zadanie rozwojowe dla osób urodzonych w wibracji numer jeden. A także nauka przyznawania się do błędów. Jedynce trudno powiedzieć, że coś zrobiła nie tak, bo boi się słabości. To wyparta część jej osobowości. Dlatego często gardzi ludźmi bezradnymi czy tymi, którzy czasowo są w trudnej sytuacji. Wtedy boi się do nich zbliżyć, jakby te kłopoty były zaraźliwe.

Mag może być oszukańczym kuglarzem, który daje słodką obietnicę. Wie czego potrzebujesz, więc żeby cię przyciągnąć, oczaruje cię tym. Jedynka ma w sobie coś z kontrolera cudzych emocji. Nieufnie analizuje przeciwnika, sprawdza jego intencje, prowokuje, by ktoś pokazał jaką w istocie dysponuje siłą. Gdy dojdzie do starcia, czyli konfliktu, i ten ktoś nie da się Jedynce zgnieść, zostanie obdarzony szacunkiem i uznaniem. Uważaj jednak, bo jeśli przegrasz, możesz zostać wykorzystany. Negatywne Jedynki, czyli osoby, które nie rozwijają atutów swojej psychiki, to manipulatorzy i kłamcy, ludzie niesłowni i niepunktualni. To ktoś, kto nie ma kontaktu ze sobą, z własną tożsamością, nie wie kim jest. Nadmiar ambicji w połączeniu z niewiarą w siebie może objawić się obniżoną energią życiową, popadaniem w depresję, brakiem materialnej

realizacji, brakiem sukcesu. Tak się dzieje, jeżeli Jedynka nie jest numerem jeden. Stąd tak silny u tej wibracji lęk przed porażką. Dlatego Mag jest tak mocny, tak silny, tak prze do przodu.

Są jednak Jedynki, które mają problem z wyjściem przed szereg. To osoby nieśmiałe, skryte. Często dzieje się tak, kiedy w dzieciństwie nie dostały wystarczającej ilości uwagi i pochwał. Wtedy taka Jedynka wyrasta na zrzędę, złośliwego człowieka ze stłumioną agresją. To może prowadzić do złych wyborów życiowych, niezrealizowania się zawodowego. Gdy wielki potencjał intelektualny Jedynki nie zostanie wykorzystany, staje się autodestrukcyjny. Wówczas Jedynka może stać się okropnym manipulantem, który obwinia, upokarza i robi wszystko, żeby inni ją zadowalali. Jedynki mają w sobie sporo brutalności, są szczere do bólu, kiedy czują, że nie mają nic do stracenia, albo kiedy górę bierze ich impulsywność, skłonność do walki. Mają w sobie dużo energii ognia. Są surowe i krytyczne wobec innych, bo takie są wobec siebie. Jedynki uwielbiają, żeby wszystko, co robią, było najlepsze. Ich negatywną stroną jest obgadywanie, kiedy rozpuszczają swój sprawny język w złej intencji, dla własnego interesu, którego bronią nade wszystko.

Przesłaniem karty Maga i wibracji jeden dla każdego jest to, że człowiek jest Magiem własnego życia. Jego spełnienie zależy od tego, jak korzysta z intelektu, w jaki sposób wyraża swoje uczucia i jak działa w odniesieniu do swych talentów. Uczmy się od Maga realizować swoje marzenia.

/autor: Dorota Dukowicz

źródło: magazyn Zwierciadło/

ARCHETYP ARCYKAPŁANKI        NUMEROLOGICZNA DWÓJKA

Arcykapłanka to energia żeńska, liczba parzysta, która mówi „my”, „razem”. Symbolizuje dualizm i bierność. Osoba, która urodziła się w wibracji dwa, nosi w sobie dużo sprzeczności, reprezentuje różne, często przeciwstawne odczucia.

Archetyp ten oznacza tajemniczość, maskowanie czegoś. Arcykapłanka mówi nam o tym, co ukryte. To, co schowane w nieświadomości. Potencjał, którego nie znamy jeszcze. Mag, czyli numerologiczna Jedynka, jest w pełni świadomy swojego „ja”, Dwójka natomiast odwrotnie – odnosi się do wszystkiego tego, czego o sobie nie wiemy. Tajemnicę na karcie Arcykapłanki symbolizuje Księżyc. Niesie ona wiadomość o tym, że trudno dociec co będzie dalej, że pewne rzeczy ujawnią się dopiero w odpowiednim czasie. Arcykapłanka to oczekiwanie i tajemnica, jaką niesie.

Osoba, która jest numerologiczna Dwójką, łączy w sobie sprzeczności. Często ma problem z podejmowaniem decyzji, bo podchodzi do wszystkiego emocjonalnie. Może być łagodna ale jednocześnie kapryśna, nieco nieprzewidywalna. Jest to ktoś, kto będzie potrzebował do życia jeszcze kogoś innego. Dwójka wie, że razem jest lepiej, bezpieczniej. Arcykapłanka jest archetypem życia w parze, przyciąga przeciwieństwo. Osoba urodzona w tej wibracji potrzebuje uczuć, uwagi, zainteresowania, pragnie żeby jej to okazywać. Sama natomiast w wyrażaniu uczuć jest skąpa. Archetyp ten oznacza bowiem bierność, receptywność, przyjmowanie, oczekiwanie. Typowo kobiece jakości. Nie oznacza to, że Dwójka nie jest nam w stanie niczego dać. Ona potrafi się poświęcić, doskonale przystosowuje się do potrzeb i warunków. Kojarzy się z opiekuńczą Matką Polką. To osobowość plastyczna, płynna, ale zmienna. Jest dosyć trudna w życiu razem, bo świat odbiera poprzez własne emocje. Ta męcząca czasem zmienność wynika właśnie z tego. Jak świadoma Jedynka podejmuje jasne, logiczne decyzje, tak Dwójka jest zanurzona w nieświadomości i działa pod wpływem uczuć, często z niejasnych pobudek.

Dwójka jest silnie związana z energią żeńską, to jest najbardziej istotny element tej wibracji. Mamy tu do czynienia z energią Księżyca. Stąd wynika stereotyp, że kobieta musi się dopasować, że jest uległa. Jest to bycie na drugim miejscu, na drugim planie. Jest tu wrażliwość, bezkrytyczne kochanie związane z nieumiejętnością ostrego widzenia rzeczywistości. Pamiętajmy, że Dwójka to Księżyc, a Księżyc to iluzja. Widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć. Dwójka może idealizować pewne sytuacje, tracić obiektywizm. Dwójka oznacza także ukryte lęki, dużo kompleksów, nieprzyjemnych stłumień. Często blisko jej do tchórzostwa, uników, zamiatania problemów pod dywan.

Jednocześnie to osoba niezwykle wrażliwa, a nawet przewrażliwiona na swoim punkcie. Jeśli uderzysz w czuły punkt, zauważysz niewspółmiernie silną reakcję. Mimo, że Dwójka kocha bezkrytycznie, jeśli rozpozna, że ktoś jej szkodzi, że ktoś ją wykorzystuje, potrafi się odgryźć. Wtedy może być złośliwa, a nawet próbować kogoś stłamsić. Dlaczego? Dwójki bardzo uważnie słuchają, długo obserwują i są nieufne na początku. Powoli, powoli zbliżają się do tego, czego nie znają, zbierając informacje o tobie. Niestety, w odpowiednim momencie, mogą je przeciwko tobie wykorzystać. Dwójka długo jest skryta, dopiero jeśli zdobędziemy jej pełne zaufanie, może pokazać odrobinę swojej prywatności, intymności. Dwójka odkryje kim jesteś, bez problemu rozgryzie ciebie, ale ty jej nie. Takiej osobie łatwo powierza się wszystkie swoje tajemnice, ale nie ma okazji, żeby wysłuchać jej opowieści o sobie. Ona żyje we własnym świecie, trzeba ją długo oswajać. W negatywie Dwójka będzie plotkarą, wredną osobą, wykorzystującą i zdobywającą zaufanie poprzez manipulację. To archetyp niejasności, jakby dwie osoby w jednej.

Dwójka jest nieinwazyjna, ona się nie siłuje, nie walczy, nie pcha się tam, gdzie jej nie chcą. Ją się zaprasza. Arcykapłanka w Tarocie symbolizuje umiejętność przenikania w głąb człowieka, w jego intencje. Dlatego potrafi słuchać i dawać dobre rady. Wynikają one z wielkiej intuicji, znajomość psychiki człowieka. Dwójki, jeśli się realizują, są dobrymi terapeutami, psychologami, tarocistami, pielęgniarkami, żonami, matkami, gospodyniami, zakonnicami. Świetnymi mediatorami, negocjatorami, dyplomatami. Dwójka potrafi nawiązywać kontakt. Jak ona to robi, skoro jest wycofana, tak naprawdę zamknięta? Poprzez czucie drugiej strony. Gdy intuicyjnie czuje, że to jest ten moment, wkracza do gry. Prowadzona jest uczuciami.

Dwójki są doskonałymi, oddanymi pracownikami. W sposób naturalny podlegają, wykonują polecenia innych, bardziej niezależnych jednostek. Jeśli Dwójka zdobędzie odrobinę władzy nad człowiekiem, będzie chciała się z nim dogadać, będzie ludzka. Będzie brała pod uwagę nie tylko aspekt zawodowy, ale także rodzinny, prywatny. W pracy Dwójka działa zgodnie z precyzyjnym planem, nie jest spontaniczna. Jeśli coś musi zrobić, ma plan, który skwapliwie wykonuje. Jest skuteczna, ale trochę nudna. Minusem Dwójki jest bierność, brak inicjatywy. Taką osobę trzeba ciągle motywować, pchać do przodu, nie lubi sama kreować niczego, wysuwać się przed szereg. Nie jest zbytnio samodzielna, chętnie przyjmuje przewodnictwo innych, sama pozostając w tyle. W Tarocie często pokazuje osobę, która nigdy nie występuje przed innymi, tylko doradza z tyłu. Taka szara eminencja. Potrafi dawać trafne rady, ale światła reflektorów na nią nie padają. Ona pozostaje w ukryciu, w ciemności.

Arcykapłanka to też depresyjność.Niebezpieczeństwo zamknięcia się w sobie, bycia niezrozumianym. Niewyrażony gniew staje się autodestrukcyjny. Tu się kryje dużo tajemnic, często mrocznych. Dwójka ma dwie strony. Ktoś powie – jaka to dobra, łagodna, kochająca, dbająca, opiekuńcza osoba. Ale ona może pokazać swoją drugą twarz – brutalną, agresywną, złośliwą, zamkniętą uczuciowo, niesłychanie wygodnicką naturę. Emocje Dwójek są intensywniejsze wieczorami albo nocą, kiedy jest ciemno. Rozedrgana uczuciowość daje o sobie znać zwłaszcza przy pełni Księżyca.

Jak obliczyć wibrację urodzenia?

Dodać do siebie wszystkie cyfry daty urodzin, sprowadzając je do cyfry pierwszej, np.:
1.01.1962
1+1+1+9+6+2 = 20 = 2

/autor:Dorota Dukowicz

źródło: magazyn Zwierciadło/

ARCHETYP CESARZOWEJ        NUMEROLOGICZNA  TRÓJKA

Kobiecość, macierzyństwo, opieka, obfitość, wygoda, piękno, natura – z tymi aspektami wiąże się archetyp Cesarzowej. To kobieta zmysłowa, która ceni komfort i przyjemności, uwielbia otaczać się luksusem. Symbolizuje ją Wenus, planeta miłości, harmonii i komunikacji.

Archetyp ten to prokreacja, karmienie, wszystko co związane z płodnością, żyznością, a także z kreacją, tworzeniem nowych form. W mitologii greckiej odpowiedniczką Cesarzowej jest Demeter – Matka Ziemia. W psychologii Junga toanima, która jest ucieleśnieniem kobiecej natury, żeńskiego pierwiastka w każdym człowieku. Na karcie Tarota przedstawiającej Cesarzową widnieje cyfra trzy. Jest ona święta, tak jak Trójca Święta kojarząca się z rodziną, domem, całością. To zasada miłości połączonej z mądrością. Wskazuje na zdolność do dawania i otrzymywania miłości. Jej serce pełne jest ufności i harmonii. Ona jest zdolna obdarowywać na poziomie emocjonalnym, fizycznym i duchowym. Odzwierciedla uzdrawiającą moc miłości, która zapewnia ciepło i wsparcie. Cesarzowa jak Matka przypomina nam o umiejętności kochania.

Jesteśmy blisko Cesarzowej, kiedy każdego dnia wstajemy rano, idziemy do łazienki i zaczynamy się upiększać. Modelowanie włosów, makijaż, ubiór, strój – czyli energia bardzo kobieca. Dla Cesarzowej ważne jest uwielbienie ciała i seksualność, doświadczanie świata i relacji z ludźmi poprzez zmysły. Żeńską jakością jest wszelka kreatywność i materia. Trójka to kobieta biznesu, bo lubi bogactwo i jest błyskotliwa. Nie jest jednak despotką czy dyktatorką, ona potrafi komunikować się z ludźmi i jest doskonała w kreowaniu rzeczywistości. Jej siłą jest kobiecość i jeśli jest dojrzała, ma niezwykłą, wręcz magiczną moc materializacji dóbr. To przecież Władczyni. Jaką miała rolę? Była kobietą, która miała dostatek wszystkiego, zajmowała się domem, dekoracjami, wydawała przyjęcia. Zajmowała się rzeczami, które były kobiece. Przebywała w towarzystwie kobiet, ale była też ozdobą mężczyzny, króla. Otaczała się luksusem, brylowała wśród ludzi, hojnie dzieliła się z innymi uczuciami i dobrami, była podziwiana i chwalona. Cechował ją dobry gust, smak i wyrafinowanie. Była ważna, to ona wydała na świat następcę tronu. Majątek, majestat, ziemia zawsze były obecne w jej życiu. Cesarzowa jest jak magnes przyciągający dobra. Jej postawa życiowa brzmi – Królowej się należy. Ona nie zabiega, nie szarpie się, nie walczy. Działa jakby nie działając, dostatek i piękno są dla niej naturalne.

Archetyp Cesarzowej mówi o cieszeniu się z tego, że jest się kobietą.Radujemy się, że mamy piersi, biodra, długie włosy, możemy się przebierać, malować, błyszczeć. Tu chodzi o akceptację kobiecości, umiejętność czerpania z tego przyjemności. W każdej dojrzałej kobiecie mieści się Matka, Żona i Kochanka, to prowadzi do pełni. Trójki silnie związane są z rodziną, a zwłaszcza ze swoimi przodkiniami. Babka, Matka, Córka tworzą pokoleniowy łańcuch, wzajemnie się inspirując do rozwoju.

Kobieta Trójka a także mężczyzna urodzony w tej wibracji, posiadający silnie rozwiniętą animę,  zwykle bardzo zaradni, inteligentni, wygadani, majętni.Świetnie czują się w swoim domu otoczonym kwiatkami. Istotne jest dla nich poczucie bezpieczeństwa, pieniądze na koncie, odpowiednie wykształcenie, dobrobyt, prestiż, pozycja. Dobre jedzenie, dobry seks, luksusowe ciuchy, kosmetyki – wszystko z najwyższej półki. Trójka jest najbardziej ziemską wibracją, związaną z wygodą. Osoby te nie będą nigdy same, nie potrafią żyć w pojedynkę. Jak powietrza potrzebują miłości i uwielbienia. Trzeba je karmić pochlebstwami, komplementami, zwłaszcza na temat urody. Ponieważ Trzy to energia żeńska, osoby urodzone w tej wibracji są ładne albo mają w swojej urodzie coś zwracającego uwagę delikatnością. Lubią błyszczeć w towarzystwie i zawsze są widoczne. Otwarte i komunikatywne. Dobrze się czują na imprezach i wśród ludzi. Numerologiczna Jedynka podobnie się zachowuje, mówiąc – zobaczcie jaka ja jestem.

Jest jednak między nimi różnica, bo Trójka komunikuje – popatrzcie jak potrafię znaleźć się wśród ludzi i jak ich doceniam. Trójki są rozmowne, dają rady i przekazują informacje, to im świetnie wychodzi. Potrafią zaopiekować się innymi i nie są skąpcami.

Trójki lubią zdobywać – coraz to piękniejsze rzeczy, partnerów też. Na ich osobowość składają się wibracja Jeden i Dwa, pierwsza daje im inicjatywę i odwagę, druga – intuicję, umiejętność wczucia się w sytuację czy człowieka. Czyli mają gwarantowany sukces. To ludzie aktywni, ruchliwi, „mieniący się”. Zdobywają ogólną sympatię, są lubiani. Potrzebują bliskości z drugim człowiekiem, ale z drugiej strony Trójki to niezależne istoty. Noszą w sobie pewien wewnętrzny niepokój, dobrze się czują, gdy dzieje się coś nowego, wydarza się zmiana. Ale równocześnie potrzebują domu, żeby odpocząć. Tak, to domatorzy, wielbiciele miękkich kanap i foteli w dobrym gatunku. Często to fajni luzacy.

Urodzeni w wibracji numer Trzy obdarzeni są mnóstwem talentów. Sprawdzają się jako: nauczyciele, biznesmeni również jako artyści, bo mają wyczucie piękna, żyją zgodnie z harmonią, naturą. Zawody „trójkowe” to też: dziennikarz, menadżer, ekolog, kreator mody, perfum, architekt wnętrz, agent luksusowych nieruchomości, kucharz w wyrafinowanej restauracji. Chętnie służą ludziom, by żyło im się pięknie, zasobnie i wygodnie.

Trójka, jak każda wibracja w numerologii, ma też negatywną stronę, swoje słabości.Cesarzowe, będąc delikatnymi, są wrażliwe na wszelką rodzaju krytykę, wręcz przewrażliwione. Zranione zamykają się na cztery spusty. Nie tolerują tego, że ktoś jest brutalny, szorstki czy nie okazuje im szacunku oraz uwielbienia. Cesarzowa, przebywająca po ciemnej stronie mocy, jest leniwa, nadmiernie wygodna, żerująca na innych ludziach, kontrolująca, biernie agresywna. Czeka aż ktoś zarobi na jej luksusowe wczasy. Nie umie tego zdobyć, trochę więc udaje, że zbytki nie są ważne, ale Trójka zawsze ma poważny problem, kiedy nie umie zdobyć materii. Grzeszy niewykorzystaniem swojego potencjału. Jak ziemia ma w sobie bogactwa, może nawet diamenty, ale trzeba je przecież wydobyć. Trójkom łatwo różne rzeczy przychodzą, więc paradoksalnie ulegają one pokusie nie sięgania po nie. Nie doceniają swoich talentów i zalet. A czasem zwyczajnie nie chce im się przemęczać.

ednocześnie ludzie ci zwykle są lepiej odbierani niż w rzeczywistości, bo potrafią robić dobre wrażenie. I nie tworzą tego specjalnie, to się samo dzieje. Właśnie im łatwiej się przebić, bo ich wady nie są tak widoczne.

Negatywnej Cesarzowej przypisywane są: manipulowanie, zwodzenie, oszukiwanie, kłamstwa, niedotrzymane obietnice. Atakuje ona plotką, obgadywaniem za plecami, szarganiem dobrego imienia, zdradzonymi tajemnicami i szantażem emocjonalnym. Tacy ludzie są nieprzewidywalni, należy uważać co się do nich mówi, bo źle zrozumiane słowa mogą pobudzić uczucia, prowadzące do agresji. Jedynka, czyli ego, budzi Dwójkę, czyli negatywne emocje. I mamy sceny, płacze, histerie. Trójki są małostkowe, nie potrafią odpuścić. Odwrócona Cesarzowa przynosi kłopoty zdrowotne kobiecych narządów rodnych, bulimię, anoreksję, bolesne miesiączki, niespełnienie seksualne, oziębłość płciową. Również fałszywą moralność, pozory rodzinności, drobnomieszczaństwo. Wtedy kobieta jest taką uwarunkowaną społecznie Ciotką Klotką, która mówi czego nie wypada, nie czerpie satysfakcji z bycia kobietą, nie akceptuje swojego ciała. Kiedy energia kobiecości jest zablokowana, kobiety są otyłe. Rzecz dotyczy oczywiście również mężczyzn. W negatywie Trójka może mówić też o rozwiązłości, próżności oraz umiłowaniu tandety.

Jak obliczyć wibrację urodzenia?

Dodać do siebie wszystkie cyfry daty urodzin, sprowadzając je do cyfry pierwszej, np.:
1.02.1962
1+2+1+9+6+2 = 21 = 3

/autor:Dorota Dukowicz

źródło: magazyn Zwierciadło/

ARCHETYP CESARZA       NUMEROLOGICZNA CZWÓRKA

Mamy tu po prostu Animusa, kwintesencję energii męskiej. Na kartach Tarota albo stoi dominując nad całym Zodiakiem, albo siedzi na tronie jak przystało na udzielnego władcę. To archetyp ojca, autorytetu, siły, bezpieczeństwa, materii, domu.

Cesarz panuje nad ziemią. Ona daje mu drzewa, kamienie, wodę, a on potrafi tworzyć miasta, wioski, drogi, budowle. On kształtuje, jest konstruktorem, wielkim budowniczym, dyrektorem wykonawczym, świetnym technikiem. Cesarz jest symbolem silnego mężczyzn, który sprawuje władzę, panuje, kontroluje. Czwórka to stałość, rutyna, uporządkowanie, nadawanie formy. Cesarza zawsze będzie niepokoić bałagan, nadmierna innowacyjność, szybkie zmiany planów, wolnościowa tolerancja. On jest konserwatystą opowiadającym się za porządkiem, ustalonym rytmem, przewidywalnym cyklem. Trudno jest mu zmienić pracę, zdanie czy styl ubierania się. Czwórka to osoba, która potrzebuje „kopa”, żeby pójść dalej. Ktoś urodzony w tej wibracji, owszem, zrealizuje zamierzony cel, ale po jego wykonaniu zatrzyma się, nie będzie nigdzie pędzić, żeby narazić się na zbytnie niebezpieczeństwo i nowości. Musi mieć czas, żeby przemyśleć co dalej, chce być głęboko przekonany o słuszności swych poczynań.

Przywiązany jest do dobrej jakości, niezmiernie ważny jest dla niego aspekt praktyczności. Zwykle wybiera rzeczy, które są potrzebne, wygodne i które służą nie tylko jemu. Zawsze doceni solidność wykonania i trwałość materiału, zastanowi się jak to się będzie prało, nosiło, zużywało, ile czasu posłuży.

Lubi przedmioty na lata. Taka postawa jest bliska archetypowej roli ojca – przewidującego, chroniącego, zapewniającego byt i bezpieczeństwo, gospodarnego, stabilnego, porządnickiego. Takiego, który kupi dla rodziny samochód kombi, z wprawą posługuje się wiertarką, wyposaży dom w wysokiej klasy sprzęt AGD, skręci meble. I tu płeć nie ma znaczenia, kobiety Czwórki wiedzą co to młotek i jak się nim posługiwać. Cesarz jest władcą codziennego życia, lubi jego powolny, powtarzalny bieg, ustabilizowanie. Czwórka jest jak fundament, widać to zwłaszcza w życiu rodzinnym, bo przejmuje w nim obowiązek zapewnienia bytu, sprawuje pieczę.

Cesarz ma dużą potrzebę spełnienia się w pracy. Jego hasło – praca, praca, praca, rzemiosło, rzemiosło, rzemiosło. Typowa Czwórka obmyśla pewien plan, potrafi zorganizować pracę sobie i innym, ale zwykle ma jeszcze kogoś ponad sobą. Cesarz nie jest liderem w typie tarotowego Maga, czyli Jedynki – twórczego, zawsze wolnego i takiego, że wszędzie go widać. Można go porównać do premiera państwa, który podróżuje i reprezentuje kraj na zewnątrz, a Czwórka jest jak prezydent, który panuje, siedzi w pałacu i podpisuje stosy dokumentów. Jest głową kraju, ale szyją kręci ktoś inny. Często Czwórkom tylko się wydaje, że mają władzę, bo sprawują ważne obowiązki, ale tak naprawdę nie orientują się kto wpływa na ich decyzje. Cesarz jest trochę jak głaz, na kartach Tarota zawsze odziany w zbroję i sztywny. Ruch na pewno nie jest jego żywiołem. Gdy się mu dobrze przyjrzeć, widać że jest za coś odpowiedzialny i sam nie opuści tej pozycji. To osoba, dla której to, co znane i stare, jest dobre, wszelkie nowinki są zbędne. Zwolennik szeroko rozumianej tradycji, jest przywiązany do kraju, ojczyzny, korzeni, ziemi.

Dla Czwórki istotna jest hierarchia. Ta wibracja łatwo podporządkuje się jakiejś strukturze, uzna jej zasadność i uszanuje ją. Cesarz zgadza się na to, żeby mieć nad sobą kogoś, kto będzie nawiązywał kontakty, będzie przynosił zlecenia – a on będzie je wykonywał – odpowiedzialnie, rzetelnie. Można mu powierzyć wiele, bo będzie pracował jak najlepiej będzie umiał. Dokładny, sumienny pracownik. Jest to osoba godna zaufania, na której zawsze możesz polegać. Jego mocną stroną jest zdolność do koncentracji uwagi, wytrwałość. Urodzony w wibracji Cztery potrzebuje do rozwinięcia skrzydeł spokoju, stabilności, poczucia bezpieczeństwa.

Raczej nie weźmie się za zadanie, w którym nie czuje się pewnie, a jeśli się tak stanie, będzie nadrabiał miną, stresował się i ogólnie źle się z tym czuł. Będzie w to wkładał więcej czasu i energii niż ktoś bardziej wyluzowany, będzie działać „na siłę”. Często jest formalistą, który lubi kiedy wszelkie umowy i papiery są podpisane. Cesarz nie cierpi zmian, bo wciąż poszukuje stałości, tak bardzo potrzebuje oparcia, twardego gruntu pod nogami. I statusu, bo archetyp ten jest zawsze blisko władzy, nie tej drapieżnej, ekspansywnej, ale takiej która lubi teczki i buty z porządnej skóry oraz wykrochmalone kołnierzyki. Ważne jest dla niego jak pokazuje się na zewnątrz.

Cesarz ma problem z wyrażaniem emocji i uczuć, jest osobą skrytą. Cztery to symbol kwadratu, materii, ciężkości, zamknięcia. On nie przepada za nieporozumieniami, burzami, wrzaskami. W życiu uczuciowym ceni sobie uczciwość, wierność, spokój. Dlatego wiele potrafi przemilczeć, bywa że ustępuje dla wygody. Czwórka dostosuje się do niemal do każdych warunków, nawet tych najtrudniejszych, wiele wytrzyma. Dla niej ważne jest, by zastany porządek trwał i trwał, i żeby miał sens. Rzadko zrobi coś dla przyjemności samej w sobie, żadne tam głupoty po głowie mu nie chodzą.

Dziecko Czwórka często wcześnie opuszcza dom rodzinny i musi w przyspieszonym tempie wydorośleć. Już w młodym wieku narzucane są mu dodatkowe obowiązki. Chodzi albo do szkoły muzycznej, gdzie mozolnie ćwiczy gamy, albo zajmuje się młodszym rodzeństwem i domem. Czwórki są bardzo poważne jako dzieci, odpowiedzialne, rzadko ma fajne, beztroskie dzieciństwo.

Minusami Cesarza są: sztywność, upór, perfekcjonizm, brak fantazji i polotu. W negatywnie Cesarz, kiedy górę w jego psychice weźmie ciemna strona mocy, może być despotą, który nadużywa władzy, naciska, wymusza. Sam potrzebuje szacunku i względów, ale może innych wykorzystywać. Wszystko bierze na serio, ma zero dystansu, za to dużo zaciętości i zawziętości. Jest jak konserwa, z którym trudno wygrać, bo wymagając dużo od siebie, jest niesamowicie krytyczny i koszmarnie kontrolujący wobec innych. Nigdy nic nie jest dla niego idealne i to właśnie sprawia, że nie jest pewny siebie. Taki Cesarz jest kolosem na glinianych nogach.

Jak obliczyć wibrację urodzenia?

Dodać do siebie wszystkie cyfry daty urodzin, sprowadzając je do cyfry pierwszej, np.:
29.03.1979
2+9+3+1+9+7+9 = 40 = 4

/autor:Dorota Dukowicz

źródło: magazyn Zwierciadło/

ARCHETYP ARCYKAPŁANA          NUMEROLOGICZNA PIĄTKA

Wartości, tradycja, wiedza, nauka, autorytet, rozróżnienie dobra od zła. Rozwój duchowy, intelektualny. O tym wszystkim mówi nam tarotowy Arcykapłan. Na jego karcie widnieje cyfra pięć. W numerologii oznacza ona umiejętność życia w społeczeństwie, komunikację, psychologię, lotność umysłu, zmysłowość, niezależność i umiłowanie wolności.

Arcykapłan to najwyższy zwierzchnik, nad sobą ma tylko Boga i niebo.Numerologiczna Piątka uwielbia być w centrum, jest typowym prezesem. Wibracja ta obdarza silnym magnetyzmem i charyzmą. Ludzie w niej urodzeni zwykle są autorytetami, doradcami, budzą głębokie zaufanie. Są słuchani, przyciągają uwagę, zyskują więcej niż popularność, bo wielkie uznanie. Ważnym atutem Piątki jest komunikacja, to świetni mówcy i pisarze. To mistrzowie, którzy potrafią przeniknąć ludzką psychikę, bystrzy obserwatorzy w mig potrafiący wskazać źródło problemu. Ale ich domeną nie jest materia jak w przypadku archetypu Cesarza. Z nim, czyli z numerologiczną Czwórką, Arcykapłana łączy tradycja, trwałość i wartości moralne, ale Cesarz rządzi światem ziemskim, odnosi się do granic, tymczasem ten drugi ma dostęp również do świata duchowego. Karta Arcykapłana jest symbolem naszego wzrostu w tej sferze życia. Piątka wywiera wpływ – nie na status materialny, ale na twoje poglądy, na twoje myśli, wskazuje co jest dobre a co złe. Oddziałuje na stan świadomości, stan ducha, uświadamia i wspiera w poszerzaniu horyzontów. Arcykapłan wyznacza wartości, wytycza kręgosłup moralny. Rozgrzesza, potępia, daje przyzwolenie, błogosławieństwo. To ktoś, kogo zdanie jest ważne dla większości osób. Z kim się ludzie liczą. Cesarz sięga do nacisków, perswazji, Piątka nie musi tego robić, aby mieć posłuch.Trójka,czyli Cesarzowa, zdobywa popularność przez kokieterię, aktorstwo, błyszczenie, Piątka charyzmą zyskuje zaufanie ludzi. Wiadomo, że jest człowiekiem prawym, uczciwym, zaradnym. Jest jak dobra marka, logo, szyld.

Otoczenie czuje, że Arcykapłan ma dostęp do wyższej wiedzy, do pewnych tajnych informacji. Jest pośrednikiem między światami. Wnosi to jako osoba niezwykła. Często jest duchowym przewodnikiem, dzięki któremu może nastąpić w tobie wewnętrzna przemiana. Przedstawia też życie zgodne z normami społecznymi, niewychodzenie poza ich nawias.

Reprezentuje wielość kontaktów z ludźmi, niezwykłą łatwość ich nawiązywania. Ale w przeciwieństwie do Cesarza, nie potrzebuje działać w strukturze, bo jest ponad nią.

Numerologia uczy, że Piątka to liczba środka, znajduje się dokładnie między 1 a 9. Jedynce,dwójce,trójce  i czwórce  bliżej do świata materialnego, od Szóstki tworzymy Jaźń, przechodzimy do wymiaru duchowego. Piątka to punkt, w którym człowiek zaczyna być świadomy swoich wartości, wie co jest dla niego ważne. Karta Arcykapłana poza tym symbolizuje pięć zmysłów – odczuwanie poprzez nie świata, czyli czerpanie życia garściami. Piątka nosi w sobie naprawdę dużą moc. Wysoko rozwinięta osoba, która urodziła się w tej wibracji, swoją postawą zwraca uwagę i porusza serca. Jest człowiekiem o wielkiej niezależności, potrzebie przestrzeni, podróży, kontaktów z ludźmi. To poznawanie czegoś nowego, ogromna ciekawość świata. Zadaje pytania i szuka odpowiedzi. To są ludzie, którzy mają ciągłą potrzebę uczenia się czegoś, przez cały czas czują, że jeszcze mogą zgłębić wiedzę. Przerzucają się z dziedziny na dziedziny, dążą do rozwoju a ten zmierza w stronę duchowości. Piątka to ambicja, duża inteligencja, bystrość i lotność umysłu. W astrologii odpowiada jej planeta Merkury, która sprzyja biznesmenom. Piątki mają nos do interesów. To oni najczęściej awansują, bo mają to „coś”, że są wybierani.

Arcykapłan? W jaki sposób wiąże się z biznesem? Spójrzmy na Watykan, historię kościoła. Ile tam bogactwa, obfitości, ziemskich dóbr (Arcykapłan w Zodiaku to należący do żywiołu ziemi stabilny i luksusowy Byk). Żeby się rozwijać intelektualnie czy duchowo, trzeba mieć oparcie w materii. Żeby sięgnąć po mistycyzm, nie możesz być głodny i bezdomny, bo podstawowe potrzeby wezmą górę. Nie jesteśmy w stanie medytować na przykład, gdy chce nam się spać. Najpierw więc warto zapewnić sobie pozycję Cesarza, by przejść do kolejnej karty. Podróż przez Arkana Wielkie Tarota jest ścieżką rozwoju człowieka, na której przystankami są archetypy, czyli wzorce zanurzone w nieświadomości zbiorowej wszystkich ludzi. Wróćmy do Arcykapłana – on uwielbia się uczyć, a przecież nauka kosztuje. Piątki, choć to bardzo duchowa wibracja, na różnego rodzaju kursy, warsztaty rozwoju czy dodatkowe zajęcia zawsze znajdą pieniądze.

Idealnym przedstawicielem archetypu Arcykapłana był papież Jan Paweł II, który kojarzy się z ekumenizmem, podróżami, otwarciem na świat, komunikacją w wielu językach. Uciekał na narty – bo potrzebował ruchu, a Piątka to ruch, ale także w górach medytował, bo ta wibracja zawsze daje rozwój duchowy. Góry to kontakt z Bogiem, z samotnością. Piątka jest osobą, która potrafi się oczyszczać się z negatywnych emocji. Zwykle otoczona ludźmi, ale potrzebuje swojego sanktuarium. Można ją poznać po tym, że ma swoje ukochane książki, uwielbia czytać. Arcykapłan niesie przesłanie – żyj tak, jak głosisz. Konfrontuje nas z wartościami wewnętrznymi, tym, czym się kierujemy w życiu. Czy jesteśmy wierni, czyści? Czy mamy zasady, których nigdy nie złamiemy? Często ta karta Tarota jest niewygodna.

Ta wibracja numerologiczna daje ekspansję wśród ludzi. Stawiana jest wysoko ponad innymi, jest wysłuchiwana i dlatego żąda dla siebie szacunku i uznania. Wie czego chce. Każda Piątka potrzebuje dużo swobody, niezależność i wolności. Pociąga ją wszystko, co nowe. Ale pamiętajmy, że Arcykapłan to też zasady, tradycja, pewien konserwatyzm.

Co to oznacza? Wibracja ta uczy nas, że nowe jest dobre, jeśli szanujemy to, co stare. Nie przekreślamy wartości, z których wyrośliśmy. Naszych korzeni, nauczycieli, autorytetów. O tym też mówi tarotowy Arcykapłan. Fajnie poznawać inne kultury, odmienną sztukę, nowe lądy pod warunkiem jednak, że nie zdradzamy swojego. Jeśli jednak dawne jest już nieaktualne, bo skamieniałe, Piątka wniesie bunt i powiew ukochanej przez nią wolności. Popłynie ku nowemu, nie jest bowiem do zahamowania. Jest nieprzewidywalna, ma dużo szalonych pomysłów, nie można jej odmówić spontaniczności. Niezwykle zmysłowa, miewa sporo erotycznych przygód. Bo jest zmienna.

Arcykapłan obdarza talentem uzdrawiania. Urodzeni w tej wibracji są doskonałymi psychologami, psychoterapeutami, lekarzami, bioenergoterapeutami, mistrzami duchowymi, kapłanami, profesorami wyższych uczelni, pracownikami instytucji społecznych, fundacji, dziennikarzami, pisarzami.

W negatywie Piątka przynosi zakłamanie, czyli kogoś kto klęczy przed figurą a ma diabła za skórą. Kreuje się na świętoszka, a tak naprawdę jest manipulantem, krętaczem, uwodzicielem. Ciemną stroną archetypu Arcykapłana jest nietolerancja, potępianie inności, zahamowanie postępu. Także krytykanctwo, sztywność, wyniosłość. Jak również silna nerwowość, niepokój wewnętrzny, powierzchowność oraz nieumiejętne korzystanie z wolności.

Jak obliczyć wibrację urodzenia?

Dodać do siebie wszystkie cyfry daty urodzin, sprowadzając je do cyfry pierwszej, np.:
15.11.2004
1+5+1+1+2+4 = 32 = 5

 

 

/autor:Dorota Dukowicz

źródło: magazyn Zwierciadło/

/przygotowała: nika_blue/

 

 

http://velveth.webd.pl/prognozy.htm