Skorumpowany lekarz chciał zmusić zdrowego nastolatka do chemioterapii! “Chodziło o miliony dolarów zysku”

Chemioterapia nowotworów i fakty o leczeniu raka

Cyt. “W linku poniżej opisana jest wstrząsająca historia zdrowego nastolatka, którego medyczny estabiliszment chciał uprowadzić wbrew zdaniu jego rodziców i przymusić do uczestniczeniu w badaniach nad chemioterapią mającą leczyć sarkomę. Opiekunom nastolatka kłamliwie wmówiono posługując się jednym sfałszowanym badaniem, iż cierpi na nowotwór i umrze w ciągu dwóch tygodni jeśli nie podda się chemioterapii.

Wszelkie niezależne testy dawały wynik, iż nastolatek jest zdrów i w pełni sił. Skorumpowana akademicka medycyna zrobiła coś strasznego. Przekupiono urzędników stanowych, policję i sąd, aby pod rygorem prawnym zmusić tego zdrowego przecież chłopca do chemioterapii. Miała ona trwać rok czasu i prawdopodobnie wywołałaby trwałe uszkodzenie zdrowia chłopca.

Rodzina nie zgodziła się na to. Ojciec nastolatka, by ratować go przed szponami korporacji, ukrył go, za co został skazany i zamknięty w zakładzie karnym. Jednak prawnicy wynajęci przez rodzinę dotarli do korzeni tej korupcyjnej sprawy. Wyszło, iż lekarz który kierował akcją, prowadził badania nad nowym farmaceutykiem dla korporacji, i jego zysk, liczony w milionach dolarów, przepadłby, gdyby szybko nie włączył do badań nastolatka.

Uprowadzenie zdrowego nastolatka do tych badań miało służyć dwóm celom: wygenerowaniu milionów dolarów zysku za badania dla tego lekarza, jak i sfałszowaniu rezultatów badań i pokazaniu, iż ten eksperymentalny lek jest bezpieczny i skuteczny – ponieważ pokonał nowotwór, którego w istocie nie było..

Prawdopodobne jest to, iż dużo testów klinicznych tak właśnie się zafałszowuje, testując lek na zdrowych osobach. W innych przypadkach zaniecha się prowadzenia testów klinicznych, a wyniki po prostu się wymyśla tak, aby były one pozytywne dla badanego lekarstwa.

Później opierając się o fałszywe lub całkowicie wymyślone wyniki zatwierdza się taką substancję do leczenia chorych. Później, w przyszłości, okazuje się, iż taki lek powoduje zgony i że często jest całkowicie nieskuteczny w leczeniu chorób, jednak przynosi on ogromne zyski dla firm farmaceutycznych.

Więcej, po angielsku:

http://vaccineliberationarmy.com/

Źródło polskie:

http://kefir2010.wordpress.com/

Dr. Stanisław Burzyński w walce przeciw wielkiej farmacji

Na poniższym filmie dokumentalnych jest przedstawiona historia biochemika i lekarza polskiego pochodzenia, dr Stanisława Burzyńskiego.Ogłosił on, że wynalazł lek na nowotwory, i musiał potem stoczyć potężną batalię przeciwko amerykańskiej mafii farmaceutycznej reprezentowanej przez agendę rządową FDA. Groziło mu nawet 300 lat więzienia.Filmu nie mogę wkleić na bloga Kefir 2010, konieczne jest podanie linku – zachęcam do klikania:

Dr Stanisław Burzyński: rak to poważny biznes <kliknij>

Media przyznają, że mammografia jest nieskuteczna w walce z rakiem piersi

Cyt. “Badania mammograficzne w kierunku wczesnego wykrywania raka piersi nie zmniejszają liczby zgonów na ten nowotwór, wykazali naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Okazało się, że trwający od 25 lat program regularnych badań mammograficznych wśród Brytyjek nie dał wymiernych korzyści dla całej populacji.

Kiedy brytyjskie ministerstwo zdrowia wprowadzało projekt w życie w 1988 r. liczyło, że regularne badania mammograficzne zmniejszą umieralność na raka piersi aż u 1/3 populacji. Tymczasem tak się nie stało.

– Chociaż liczba kobiet, które umierają na raka piersi, stale się zmniejsza, nie ma dowodów na to, że to dzięki regularnym badaniom mammograficznym wprowadzonym w 1988 r.”  – napisali w czasopiśmie “Journal of the Royal Society of Medicine” autorzy badania.

Mammografia nie służy populacji

Naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego zebrali dane na temat zgonów z powodu raka piersi na przestrzeni ostatnich 39 lat dla różnych grup wiekowych. Dokładnie prześledzili 20 tys. dokumentów medycznych z Oksfordu i ogólnie prześledzili dokumentację dla całej Anglii, w której rak piersi figurował jako przyczyna zgonu.

“Przeanalizowaliśmy dane na wiele różnych sposobów, ale nie znaleźliśmy dowodów na to, że badania mammograficzne zmniejszają śmiertelność raka piersi na poziomie populacji. Nie wykluczamy jednak  korzyści z takich badań dla pojedynczych kobiet – podkreśla dr Toqir Mukhtar, główna autorka badania.

Przede wszystkim świadomość

Co ciekawe, największy spadek śmiertelności na nowotwór piersi zaobserwowano u kobiet poniżej 40 r. życia, wśród których liczba zgonów zmniejszyła się o 2 proc. rocznie w latach 1988-2001 i o pięć procent rocznie w latach 2001-2009. Naukowcy z Oksfodu przypuszczają, że to na skutek większej świadomości młodego pokolenia kobiet.

– Młode Brytyjki są lepiej wyedukowane w tematyce raka piersi niż ich matki i babki. To dzięki zajęciom uświadamiającym prowadzonym w szkołach, mediom i postępowi medycyny, jaki dokonał się na przestrzeni ostatnich lat. Przypuszczamy, że są to bezpośrednie przyczyny zmniejszenia śmiertelności na nowotwory piersi – podkreśla dr Toqir Mukhtar.

To, że badania mammograficzne nie przynoszą korzyści dla całej populacji nie oznacza, że można z nich zrezygnować. Wprost przeciwnie, trzeba się badać. To dzięki upowszechnieniu mammografii oraz lepszej edukacji zdrowotnej w Polsce udaje się wykrywać guzy we wczesnym etapie rozwoju.

– Jedynie 5-6 proc. Polek zgłasza się do lekarza ze świeżo rozpoznaną chorobą w zaawansowanym już stadium – mówi dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld z Centrum Onkologii w Warszawie.

U zdecydowanej większości Polek rak piersi wykrywany jest we wcześniejszym stadium. Według Przemysławy Biecek z Fundacji Naukowej SmarterPoland, w latach 2000-2010 średnie rozmiary wykrywanego guza piersi sięgały od 1 cm do 2,5 cm. Były więc zdecydowanie mniejsze niż w latach 1990-2000, gdy na ogół diagnozowano guzy o rozmiarach od 2,5 cm do 4 cm.

Rozmiary guza mają istotny wpływ na skuteczność leczenia, najlepiej gdy jego średnica nie przekracza 1 cm.

Źródła: guardian.co.uk, telegraph.co.uk

Źródła polskie: Polska Agencja Prasowa, TVN Meteo

Za: http://kefir2010.wordpress.com/2013/06/19/mammografia-jest-nieskuteczna-w-walce-z-rakiem-potwierdzaja-polskie-i-swiatowe-media/

Niezwykle skuteczne leczenie raka

Nowe, alternatywne metody leczenia raka

Przeczytaj także wpis: “nowotwór to grzyb uleczalny”, czyli tekst o zakwaszeniu organizmu i roli, jaką ma w procesie nowotworowym:

Leczenie raka, czyli nowotwór to grzyb uleczalny

Trzeba też pamiętać, że natura każdego nowotworu może być inna, np białaczka (rak krwi) nie jest grzybem!

Zmieniając swoją świadomość, pokonała nieuleczalną chorobę. Teraz zna ją cały świat!:

Louise L. Hay pokonała raka dzięki zmianie myślenia

Doktor Budwig i wielu innych specjalistów medycyny naturalnej, twierdzą publicznie, że komórka rakowa jest niezwykle krucha i łatwo doprowadzić do jej zniszczenia. Argumentowali oni, iż w wielu przypadkach wystarczy jedynie zmiana diety, aby zmiany rakowe zaczęły się cofać. Czy jest tak naprawdę? Czy nawet złośliwe zmiany rakowe, które w ciągu kilku tygodni doprowadzają chora osobę do zupełnego fizycznego i psychicznego wyniszczenia, są strukturami łatwymi do zniszczenia, wyleczenia? Okazuje się, że odpowiedź na te pytania brzmi: tak. Wreszcie naukowcy zaobserwowali te zmiany dokładnie.

Co wspólnego mogą mieć zakwasy (zakwaszenie organizmu) z nowotworami?

Zakwasy powstają na skutek niedotlenienia komórek naszego organizmu w czasie dużego wysiłku fizycznego – sportu, pracy itp. Gdy intensywnie trenujemy bądź pracujemy, i nie oddychamy głęboko, komórki ciała cierpią na niedobór tlenu i nie mogą przeprowadzać  procesów spalania, które wyzwalają potrzebną energię. Muszą jednak nadal pracować, zatem nadal potrzebują energii.  Włączają więc wtedy „tryb awaryjny” – pod nieobecność tlenu z oddychania, zamiast spalać glukozę do dwutlenku węgla i wody, zaczynają fermentować tę glukozę w procesie beztlenowym. Wtedy, w efekcie tego procesu awaryjnego, powstaje tzw. kwas mlekowy, który powoduje zakwaszenie komórek naszego ciała na parę dobrych godzin, bo zalega w nich. Wówczas właśnie może pojawić się odczuwana przy wysiłku bolesność mięśni.

Taki sam proces fermentacji, jak przy zakwasach, zachodzi w komórkach nowotworowych. W przypadku raka, nie jest włączonym na chwilę trybem awaryjnym: jest to wtedy jedyny możliwy sposób nieprawidłowej komórki rakowej na przeżycie. Po odcięciu glukozy, komórka nowotworowa musi zginąć, i ginie.

Czy glukoza (cukier prosty) jedynym paliwem dla nowotworów złośliwych*

Mamy news datowany na marzec 2006 r.: naukowcy z R-Biopharm AG z Niemiec pod przewodnictwem doktora Johannesa Coy’a odkryli, iż rak złośliwy(czyli dający przerzuty do innych narządów) nie pozyskuje energii życiowej z reakcji tlenowych, tak jak zdrowe komórki, ale z fermentacji beztlenowej.
Około 80 lat wcześniej, laureat nagrody Nobla Otto Warburg ogłosił, że przyczyną procesów nowotworowych jest zablokowanie procesów oddychania tlenowego w komórkach. Teraz naukowcy namierzyli zachodzące procesy metaboliczne i potwierdzili naukowo słuszność badań Otto Warburga. Jak piszą: „otworzyli nowy wachlarz możliwości diagnostycznych i terapeutycznych w dziedzinie raka.”

Dla osób interesujących się tematami medycyny naturalnej i pokrewnymi, odkrycie naukowców z R-Biopharm AG nie jest aż tak rewolucyjne, jak może się wydawać. Od dawna przecież mamy świadomość, że glukoza i ogólnie cukry to podstawowe “paliwo” dla nowotworów. Takie zdanie mieli przecież wcześniejsi, inni znani naukowcy. Są tu znane nazwiska, poczynając od Otto Warburga, przez Thurstena Thunberga, Johannę Budwig, kończąc na Maxie Gersonie.. Antynowotworowe diety doktor Budwig i dr Gersona oparte są na tym powyższym założeniu, i działały już 50 lat temu i nadal działają. Nic się w tej materii nie zmieniło..
Odkrycie naukowców z Darmstadt w Niemczech nie zmieniło zatem stanu wiedzy medycznej. Jednak to odkrycie ma wielkie znaczenie, bo wprowadziło temat fermentacji  „na salony” medycyny alopatycznej, czyli tej “oficjalnej”.

Potwierdzono zatem naukowo fakt, że glukoza to w zasadzie jedyne paliwo, na jakim komórki raka złośliwego mogą się rozwijać. Odkryciem naukowców z Darmstadt w Niemczech jest wskazanie, iż w przypadku złośliwych nowotworów, fermentacja nie jest „trybem awaryjnym” ze względu na niedobór tlenu, ale jedynym ich procesem odżywczym! Gdyż nawet w obecności tlenu komórki raka złośliwego, fermentują glukozę, zamiast ją utleniać w procesie spalania. Decyduje o tym obecność różnych enzymów. Naukowcy zaobserwowali, że z chwilą odcięcia cukru prostego – glukozy – do złośliwego guza, rak ginie!

Żadna inna substancja nie może dostarczyć mu energii do życia. Naukowcy z Biopharm myślą, że odkrycie czynnika blokującego enzym, odpowiedzialny za włączenie trybu fermentacji stanowić będzie ważne odkrycie w leczeniu nowotworów, w tym tych złośliwych.

Wnioskują także:

„(…) Pacjenci z rakiem, który fermentuje glukozę mogą odegrać aktywną rolę w chronieniu się przed tymi złośliwymi guzami nowotworowymi. Na przebieg choroby oraz jakość życia chorego może wpłynąć także radykalna zmiana diety. Ponieważ nowotwory te są nie tylko zależne od dostaw cukrów – glukozy, ale do tego nie są w stanie wykorzystać paliwa tłuszczowego jako źródła energii, stąd nisko-glukozowa i nisko-węglowodanowa dieta bogata w oleje i proteiny białkowe, może uczynić bytowanie guza rakowego znacznie trudniejszym i krótszym.

Warto tutaj dodać, że dieta doktora Budwiga, którą promujemy na portalu Primanatura, to dieta, która spełnia wszystkie powyższe wymagania.

Zobacz dlaczego portal Primanatura promuje dietę dr Budwig.

Tutaj możesz przeczytać więcej o naukowych założeniach diety dr Budwig.

W wielu skutecznych dietach przeciw-rakowych, zakazuje się spożywania jakiegokolwiek cukru prostego, zarówno w  postaci czystego cukru, jak i słodzonych nim potraw, np słodyczy, lodów. Mimo to w dietach tych  dostarczane są duże dawki glukozy i fruktozy, np. w diecie dr Budwig chory może słodzić herbaty miodem, a w diecie dr Gersona wypija więcej niż dziesięć szklanek soków dziennie. Czy to nie dziwne?  Skoro diety te działają leczniczo, jak to jest z owocami, miodem, szampanem itp?  To temat na odrębny artykuł :) Dociekliwym jednak zasygnalizuję dwa problemy:

  • pierwszy to fakt, że naukowcy z Darmstadt zaobserwowali obecność enzymu odpowiedzialnego za fermentację (TKTL1, ang. transketolase-like-1), jednak nie odnieśli się do tego, co spowodowało zablokowanie enzymu przeprowadzającego utlenianie; dieta dr Budwig odblokowuje aktywność właśnie tego drugiego („żółty enzym Warburga”), zatem po uruchomieniu utleniania, glukoza nie jest już szkodliwa, jest przecież podstawową substancją służącą do „wymiany energetycznej” w przyrodzie :)
  • drugi fakt to taki, że ta sama substancja wyekstrahowana z czegoś, a substancja występująca w tym czymś naturalnie (a zatem wraz z jej naturalnymi „towarzyszami” m.in. enzymami, witaminami, minerałami)  to dwa zupełnie inne składniki pokarmowe – inaczej metabolizowane, np. biały, oczyszczony ryż może powodować chorobę beri-beri, a nieoczyszczony – leczy z niej (przeczytaj o tym tutaj)

Źródła:
R-Biopharm AG: www.r-biopharm.com/press.php?id=4&

Polecamy również lekturę zbliżonych artykułów:

Źródło:

http://www.primanatura.pl/po-odcieciu-glukozy-nowotwor-ginie/

Za: http://kefir2010.wordpress.com/2013/06/16/wstrzasajaco-skuteczne-leczenie-raka-po-odcieciu-cukru-glukozy-nowotwor-ginie/

Kurkumina: składnik przyprawy – kurkumy, jest silną substancją przeciwnowotworową

Kurkuma (kurkumina) dla zdrowia

“Nie brakuje już dowodów naukowych na potwierdzenie tego, że kurkumina – główny, aktywny składnik przyprawy jaką jest kurkuma – posiada niesamowite właściwości terapeutyczne i jest najbardziej godnym polecenia lekiem-przyprawą naszych czasów.

Wybitny onkolog Uniwersytetu Johna Hopkinsa, dr Saraswati Sukumar, potwierdza niesamowitą zdolność kurkuminy do zwalczania cukrzycy, stanów zapalnych, a nawet nowotworów – bez wywoływania żadnych niepożądanych efektów ubocznych.

Dr Sukumar badała unikalny skład kurkumy przez wiele lat, co doprowadziło ją do fascynujących odkryć ukazujących ogromny potencjał tej przyprawy do wykorzystania w medycynie.
Jak wykazała – poza tym, że kurkumina zwalcza bóle zapalne oraz goi rany, jest również cudownym wręcz, przeciwnowotworowym składnikiem odżywczym na najwyższym poziomie.

„Mamy blisko 300 publikacji wymieniających jej [kurkumy] właściwości przeciwnowotworowe” – stwierdza dr Sukumar, cytowana w Palm Beach Post.

Kurkumina jest prawdopodobnie najpotężniejszym, naturalnym przeciwnowotworowym składnikiem odżywczym, jaki istnieje.

To, że stany zapalne prowadzą do rozwoju nowotworów potwierdza wiele badań naukowych. Włączając w to opublikowane w 2011 roku w magazynie ‚Proceedings of the National Academy of Sciences’ wyniki badań, które potwierdzają, że do 25% wszystkich nowotworów wywołanych jest przez  chroniczny stan zapalny.

Kurkumina doskonale radzi sobie jednak również z pozostałymi 75% nowotworów. Badania opublikowane w 2011 roku przez naukowców z Uniwersytetu w Teksasie (Centrum Nowotworów MD Anderson) wykazały, że kurkumina wyszukuje złośliwe komórki i zabija je. Jednocześnie – w przeciwieństwie do syntetycznych leków – omija zdrowe komórki i DNA, dzięki czemu nie wywołuje szkodliwych efektów ubocznych.

„Kurkumina jest jednym z najpotężniejszych i najbardziej obiecujących składników przeciwdziałających nowotworom; dowody epidemiologiczne pokazują, że ludzie, którzy stosują wysokie dawki tej przyprawy w swojej diecie, wykazują niższą zapadalność na nowotwory”- wyjaśnia dyplomowany dietetyk kliniczny, Byron J. Richards.

Te same badania wykazują nie tylko niesamowite zdolności kurkumy w walce z nowotworami, ale również potwierdzają jej odżywczy wpływ na cały organizm człowieka. Opierając się na badaniach naukowych wiemy, że przyjmowana w dawkach terapeutycznych, jest najprostszym i najbardziej efektywnym sposobem dbania o zdrowie.

Jak potwierdzają badania ostatnich 50 lat, kurkumina wykazuje również następujące działania:

  • obniża poziom cholesterolu

  • zapobiega niskiej gęstości utleniania lipoprotein

  • hamuje agregację płytek krwi

  • hamuje zakrzepicę

  • zapobiega zawałowi mięśnia sercowego

  • hamuje objawy wywołane cukrzycą typu II

  • hamuje reumatoidalne zapalenie stawów

  • hamuje stwardnienie rozsiane

  • hamuje chorobę Alzheimer’a

  • hamuje replikację HIV

  • hamuje tworzenie się guzów

  • przyspiesza gojenie ran

  • zwiększa wydzielanie żółci

  • chroni przed uszkodzeniem wątroby

  • chroni przed zaćmą

  • chroni przed toksycznością płucną i zwłóknieniami

Źródła:

http://www.indiawest.com/news/8672-johns-hopkins-doc-pursues-health-benefits-of-curcumin.html
http://www.sciencedaily.com/releases/2011/04/110419091159.htm
http://www.palmbeachpost.com/news/lifestyles/the-superman-of-spices/nTzGf/
http://faktydlazdrowia.pl/kurkumina-dziala-cuda-z-nowotworami-potwierdzaja-badania-naukowe/
http://kefir2010.wordpress.com/2013/03/25/kurkumina-nowo-odkryty-skladnik-egzotycznej-przyprawy-jest-najsilniejsza-substancja-leczaca-raka/

Tropikalna roślina Eucheuma cottonii L jest 27% bardziej skuteczna w leczeniu raka piersi niż chemioterapia

Leczenie raka: nowe, obiecujące metody

Najnowsze badania wykazały, że jadalny czerwony wodorost jest 27% bardziej skuteczny w zmniejszaniu nowotworowych guzów piersi u szczurów niż chemioterapia. Jednocześnie nie wykazuje żadnej toksyczności dla wątroby i nerek, a wręcz mówi się o jego antyoksydacyjnym działaniu (przeciw-utleniającym) we krwi i tkankach.

Wodorost, o którym mowa to Eucheuma cottonii L – tropikalna roślina, najczęściej rosnąca w południowo-wschodniej Azji. Naukowcy z Uniwersytetu Putra Malezja wydobyli z niej ekstrakt w postaci białego proszku. Ekstrakt ten okazał się bogaty w związki takie jak: jod, kwercetyna, katechina, karotenoidy, rutyna oraz inne, bardziej egzotyczne antyoksydanty.

Aby zbadać działanie ekstraktu z wodorostu na raka piersi, szczurom wszczepiono komórki nowotworu LA-7 i podzielono je na trzy grupy.
Pierwsza grupa nie była leczona w żaden sposób. Druga była leczona najbardziej powszechnie stosowanym lekiem chemioterapii (przyjmując 10 mg chemii na każdy kilogram ciała). Trzecia grupa była natomiast leczona ekstraktem z wodorostu w ilości 100mg na każdy kilogram masy ciała.

Wodorost jest 27% bardziej skuteczny niż chemioterapia, a jednocześnie wykazuje działanie antyoksydacyjne (przeciw-utleniające).

U szczurów leczonych za pomocą chemioterapii odnotowano 71% zmniejszenie guzów nowotworowych. U szczurów, u których zastosowano ekstrakt z wodorostu guzy nowotworowe zmniejszyły się o 91%, co daje 27% przewagi nad chemioterapią.
Chemioterapia wywołała jednak znaczący poziom toksyczności w organizmie, powodując wyraźne uszkodzenia nerek i wątroby. Ekstrakt z wodorostu natomiast nie dość, że nie wykazał żadnej toksyczności w organizmie (nie wyrządził żadnych szkód narządom wewnętrznym), zadziałał wręcz jak antyoksydant.

Badania epidemiologiczne pokazują, że codzienne spożywanie wodorostów dramatycznie obniża ryzyko zachorowania na raka piersi, co być może wyjaśnia dlaczego u kobiet żyjących w Japonii nowotwór ten występuje 83% rzadziej niż w zachodnich krajach uprzemysłowionych.
Japończycy i Chińczycy od stuleci stosują wodorosty w medycynie tradycyjnej.

Działanie wodorostu Eucheuma cottonii L musi zostać jeszcze potwierdzone w badaniach na ludziach. Wyniki są jednak już teraz niezwykle imponujące. Szczególnie biorąc pod uwagę lecznicze działanie wodorostu, nie wywołujące żadnych efektów ubocznych.

Źródła:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16554116
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23441613
http://link.springer.com/article/10.1007/s10811-012-9931-0
http://faktydlazdrowia.pl/wodorosty-skuteczniejsze-niz-chemioterapia-w-walce-z-rakiem-piersi/

http://kefir2010.wordpress.com/2013/03/18/tropikalna-roslina-eucheuma-cottonii-l-jest-27-bardziej-skuteczny-w-leczeniu-raka-piersi-niz-chemioterapia/

Inne artykuły:

Wilczomlecz na raka skóry.

Sok pospolitego chwastu – wilczomlecza ogrodowego (Euphorbia peplus) okazał sie skuteczny w walce z nowotworami skóry – informuje „British Journal of Dermatology”.

Wilczomlecz ogrodowy rośnie w Afryce Północnej, Azji i Europie – także w Polsce. Należy do najczęściej spotykanych i najbardziej trujących wilczomleczy – z uszkodzonej łodygi wycieka biały, drażniący skórę sok.

Brytyjscy naukowcy chcąc wypróbować klinicznie używany od dawana w tradycyjnej medycynie ludowej sok wilczomleczu przeprowadzili u 36 pacjentów eksperymentalne leczenie nowotworów skóry (poza najniebezpieczniejszym z nich- czerniakiem). Chodzi o raka podstawnokomórkowego (BCC)i kolczystokomórkowego (SCC), które występują zwykle u starszych osób. Nowotwory te można w większości wypadków wyleczyć chirurgicznie, poprzez zamrażanie albo zastosowanie specjalnego rodzaju światła, które niszczy komórki nowotworowe. Jednak u niektórych osób typowe leczenie nie działa.

W przypadku 36 pacjentów sok z wilczomlecza był nanoszony na zmiany raz dziennie przez trzy dni. Po miesiącu 41 z 48 nowotworów praktycznie zniknęło – w badaniu klinicznym nie udało się znaleźć nawet śladu raka. Pacjentom, u których zmiany nie ustąpiły zaoferowano powtórne stosowanie soku z wilczomlecza.

Osoby, którym pomogła jedno- lub dwukrotna terapia były następnie obserwowane przez od dwóch do 31 miesięcy. Po przeciętnie 15 miesiącach nadal nie stwierdzano wznowy w przypadku 30 z 48 zmian (68,5 proc.).

Zdaniem autorów potrzebne są zakrojone na dużą skalę badania nad aktywnym składnikiem soku wilczomlecza (ingenol mebutate), który mógłby znaleźć zastosowanie w leczeniu raka skóry. Ingenol nie tylko niszczy komórki raka, ale i pobudza aktywność białych krwinek- neutrofilów, które wydają się zmniejszać ryzyko wznowy, niszcząc ocalałe komórki nowotworowe

Specjaliści przestrzegają, by nie próbować samodzielnej kuracji wilczomleczem – jest zbyt trujący i podrażnia skórę, a zwłaszcza błony śluzowe. Jeśli dostanie się do oczu, może wywołać ciężki stan zapalny. PMW

PAP – Nauka w Polsce

Wilczomlecz ogrodowy rośnie w Afryce Północnej, Azji i Europie – także w Polsce. Należy do najczęściej spotykanych i najbardziej trujących wilczomleczy – z uszkodzonej łodygi wycieka biały, drażniący skórę sok.

Brytyjscy naukowcy chcąc wypróbować klinicznie używany od dawana w tradycyjnej medycynie ludowej sok wilczomleczu przeprowadzili u 36 pacjentów eksperymentalne leczenie nowotworów skóry (poza najniebezpieczniejszym z nich- czerniakiem). Chodzi o raka podstawnokomórkowego (BCC)i kolczystokomórkowego (SCC), które występują zwykle u starszych osób. Nowotwory te można w większości wypadków wyleczyć chirurgicznie, poprzez zamrażanie albo zastosowanie specjalnego rodzaju światła, które niszczy komórki nowotworowe. Jednak u niektórych osób typowe leczenie nie działa.

W przypadku 36 pacjentów sok z wilczomlecza był nanoszony na zmiany raz dziennie przez trzy dni. Po miesiącu 41 z 48 nowotworów praktycznie zniknęło – w badaniu klinicznym nie udało się znaleźć nawet śladu raka. Pacjentom, u których zmiany nie ustąpiły zaoferowano powtórne stosowanie soku z wilczomlecza.

Osoby, którym pomogła jedno- lub dwukrotna terapia były następnie obserwowane przez od dwóch do 31 miesięcy. Po przeciętnie 15 miesiącach nadal nie stwierdzano wznowy w przypadku 30 z 48 zmian (68,5 proc.).

Zdaniem autorów potrzebne są zakrojone na dużą skalę badania nad aktywnym składnikiem soku wilczomlecza (ingenol mebutate), który mógłby znaleźć zastosowanie w leczeniu raka skóry. Ingenol nie tylko niszczy komórki raka, ale i pobudza aktywność białych krwinek- neutrofilów, które wydają się zmniejszać ryzyko wznowy, niszcząc ocalałe komórki nowotworowe

Specjaliści przestrzegają, by nie próbować samodzielnej kuracji wilczomleczem – jest zbyt trujący i podrażnia skórę, a zwłaszcza błony śluzowe. Jeśli dostanie się do oczu, może wywołać ciężki stan zapalny.

źródło: PAP – Nauka w Polsce

/źródło:cyberbaba.pl/

/przygotowała: nika_blue/

Wilczomlecz na raka skóry