… świat i niebo …

 

 

Co Ty we mnie widzisz?
 Cały świat. I jeszcze niebo.

Kaja Kowalewska

 

obrazki: widoczki.com

 

could also spell the child's name and have them hold it

 

SIŁA
Zgoda na bycie tym kim się jest – daje siłę.
Niezgoda osłabia.

Ma to sens?

Łukasz M. Łukaszewicz

 

.

 

https://www.youtube.com/watch?v=sENM2wA_FTg

 

 

Ba Mi:-)   to,co Ty napisałaś o mnie,ja bym napisała o Tobie:-)  nie jest inaczej:-) dziękuję … najserdeczniej:-) nika

 

obraz: yaynes-cozy-corner.tumblr.com

obraz: kohls.com

… proszę według instrukcji :-)))

 

Awww I love siamese cats!

obraz: cuteanimalworld.blogspot.ca

… poczuj wiosenną energię w środku zimy …

Krótkie dni, nie najlepsza pogoda, a na talerzu mało witamin i minerałów… A jednak są sposoby, by zimą bronić się przed ospałością i zmęczeniem!

Gorąca czekolada poprawi metabolizm węglowodanów, które są źródłem energii dla organizmu. /Picsel /©123RF/PICSEL

foto: Picsel /©123RF/PICSEL

 

Każdej z nas zdarza się ponarzekać, że jest zmęczona… O tej porze roku to typowe, że na co dzień mamy mniej energii. Winne temu są przede wszystkim aura i dieta. Mimo tych niedogodności możemy sprawić, że przybędzie nam sił!

Warto zacząć właśnie od diety i zastosować się do lekceważonych, a tak naprawdę bardzo pomocnych dla poprawysamopoczuciazaleceń specjalistów: 5 posiłków dziennie, obowiązkowe śniadanie, dużo warzyw, ryb, produktów zbożowych i owoców, za to niewiele wędlin i mięsa (do 2-3 razy w tygodniu), jak najmniej słodyczy i przetworzonej żywności. Taki sposób odżywiania warto połączyć z regularną aktywnością fizyczną.

Ma ona naprawdę wspaniały wpływ na witalność! Dlatego, nawet gdy wydaje ci się, że nie masz siły ruszyć ręką ani nogą, zdecyduj się na spacer (najlepiej w szybszym, ale nieforsownym tempie) lub gimnastykę.

Oprócz zmian w diecie i zwiększenia codziennej aktywności fizycznej, w doładowaniu akumulatorów pomogą ci… drobne miłe rytuały. Zimą jak znalazł!

Dobre przyzwyczajenia na trudne zimowe miesiące

Na dzień dobry trochę… kwasku

Codziennie rano, krótko po przebudzeniu, wypijaj na czczo wodę z cytryną (sok z połówki owocu na kubek niegazowanej wody mineralnej). To najprostszy i zarazem bardzo skuteczny sposób na… odkwaszenie organizmu. Bywa ono częstym powodem tego, że czujemy się zmęczone. Szczególnie zimą łatwo o to (bo jemy więcej tłustych i słodkich pokarmów, a mniej się ruszamy). Warto wiedzieć, że cytryna, choć kwaśna, jest zasadotwórcza (inaczej alkaliczna). Ma pH równe aż 10! Już po kilku dniach takiej odkwaszającej kuracji możesz odczuć różnicę w samopoczuciu (jeśli to nadmiar kwasów w tkankach był przyczyną jego pogorszenia).

Raz w tygodniu filiżankaczekolady

Czekolada na gorąco dostarczy twojemu organizmowi flawonoidów, które ochronią komórki przed działaniem szkodliwych wolnych rodników, a ciebie przed… uczuciem zmęczenia. Dodatkowo napój poprawi metabolizm węglowodanów, które są źródłem energii dla organizmu.

Pluskanie w rozmarynie

Co 3-4 dni rób sobie pobudzającą ziołową kąpiel. 50 g suszonych liści rozmarynu zalej 2 litrami wrzącej wody i pozostaw pod przykryciem na 20 minut; przecedź. Wlej napar do wanny wypełnionej do połowy ciepłą wodą. Zanurz się w kąpieli na 10-15 minut. Uwaga! Jeśli masz nadciśnienie lub chore serce, rozmaryn zastąp świeżą szałwią (ma delikatniejsze działanie) – 50 g listków zaparzaj przez 30 minut; przecedź.

Niepozorni pobudzacze…

1. Pieczywo pełnoziarniste -na pewno słyszałaś, że należy je jeść. Jest polecane przez specjalistów, ponieważ produkty zbożowe z nieoczyszczonego ziarna dostarczają tzw. węglowodanów złożonych – a więc takich, które są powoli trawione i zamieniane na cukier, czyli paliwo dla komórek. Dla twojego samopoczucia to dużo lepiej, niż gdybyś zjadła np. batonik lub ciastko (wtedy dostarczaszorganizmowipobudzającej glukozy szybko, ale na krótko).

2. Zielona herbata parzona- ok. 3 min w wodzie o temp. 60-90°C jest źródłem energizującej teiny (jej ilość zmniejsza się przy dłuższym parzeniu, bo teina jest pochłaniana przez garbniki).

3. Olejek grapefruitowy- ma świeży, orzeźwiający zapach (za sprawą geraniolu i limenonu). 2-3 krople dodaj do kąpieli o temp. 37-38°C.

Czerp siły z natury! Tu znajdziesz ich najwięcej…

Miłorząb japoński -Zawiera składniki, które pobudzają krążenie krwi. A lepsze krążenie, to więcej energii i… przyjemne uczucie bycia rozgrzaną (a nie zmarzniętą). Stosowanie tabletek z miłorzębem skonsultuj z lekarzem.

Melisa- Znany lekarz Paracelsus nazywał ją eliksirem życia, wierzył, że ziółko ma moc przywracania nadwątlonych sił witalnych. Dobrze jest pić ją np. wieczorem: 1,5 łyżeczki suszu zaparza się w szklance wrzątku przez 10 min.

Dzika róża -Jej owoce to skarbnica wzmacniającej wit. C. Gdy czujesz, że jesteś osłabiona i podziębiona, 2 razy dziennie pij napar (łyżka suszu naszklankęwrzątku; 5 min parzenia).

Żeń-szeń -Jest ziółkiem tzw. adaptogennym, czyli polepszającym przystosowanie organizmu do panujących warunków zewnętrznych. Sprawia, że, choć za oknem zimno i ciemno, a ciśnienie spada, nie opuszcza nas dobre samopoczucie. Wystarczy rano wypić żeń-szeniową herbatkę: łyżeczkę suszonego żeń-szenia zalej szklanką wody o temp. 96°C i zaparzaj 4-7 min.

Cytrusy -Ich woń działa odprężająco – i bardzo dobrze, bo bez relaksu nie ma przypływu energii! Aby wypełnić powietrze cytrusowym zapachem, możesz użyć np. specjalnego kominka aromaterapeutycznego – do pogrzewanej świeczką miseczki nalewa się wodę i dodaje 5-10 kropli olejku cytrusowego (w zależności od wielkości pomieszczenia).

Promienie słońca -Nawet, gdy całe niebo jest zachmurzone, dociera do nas pewna ilość promieni UV i organizm może wytworzyć cenną wit. D (nawet niewielka dawka działa na nas korzystnie). To dlatego specjaliści zalecają nam spacery w każdą pogodę. Najlepiej, gdy spacer trwa min. 40 min.

Kolor czerwony -Według specjalistów koloroterapii (inaczej chromoterapii) wydobywa z nas głębokie pokłady energii. Zimą dobrze jest nosić go na sobie, a także mieć w domu czerwone przedmioty (np. obrus).

Leśne powietrze- Wśród leśnych ostępów pełno… jonów naładowanych ujemnie. Mają one bardzo korzystny wpływ na nasz organizm. Najlepiej chadzać wśród sosen, brzóz, dębów i klonów.
/         kobieta.interia.pl        /

… bo to tak właśnie ? …

Bogactwo nie gwarantuje szczęścia długoterminowo, ale...

… siedem pytań o …

…infekcje układu moczowego.

foto: onet.pl

 

1. Jakie są przyczyny zakażenia dróg moczowych?

Jednym z czynników ryzyka jest, niestety, seks. U kobiet cewka moczowa została zlokalizowana w bliskim sąsiedztwie dróg rodnych, dlatego gdy mamy zakażenie pochwy, podczas współżycia łatwo przenieść je na cewkę i cały układ moczowy. Zakażeniom sprzyja także ciąża, bo kiedy rozwijający się płód uciska na pęcherz, często dochodzi do zalegania moczu. Nierzadko w tym czasie pojawia się w nim białko lub glukoza, które są doskonałą pożywką dla bakterii. Ryzyko zakażeń wzrasta także podczas wizyt na basenie oraz w czasie podróży, gdy mamy ograniczone możliwości zadbania o higienę czy korzystania z toalety. A nawet podczas zwykłego przeziębienia, z którym wiąże się obniżenie odporności. Takie okoliczności sprzyjają namnażaniu się patogenów, które na co dzień bytują w układzie moczowym, na przykład Escherichia coli.

2. Mówi się: nie siadaj na zimnym, bo przeziębisz pęcherz, zimą nościepłąbieliznę. Czy ta choroba rzeczywiście ma coś wspólnego z chłodem i stringami, które nosimy zimą?

 Oczywiście, ma. Osoby pracujące na powietrzu, narażone na kontakt z niskimi temperaturami i wilgocią, chorują zdecydowanie częściej. Pewnie nie uda mi się w tym miejscu namówić czytelniczek do noszenia ciepłej bielizny, ale stringi to nie jest dobry pomysł na zimowe chłody. Gwałtowne obniżenie temperatury może spowodować spadek odporności i atak bakterii na drogi moczowe.

3. Dlaczego jedne kobiety zapadają na infekcje dróg moczowych często, a inne wcale?

Uważa się, że większość przynajmniej raz w życiu doświadczyła tego typu dolegliwości. Częste nawroty mogą świadczyć o nieprawidłowościach w budowie lub funkcjonowaniu układu moczowego, np. zastoju moczu lub refluksie, czyli cofaniu się moczu z moczowodów do nerek. Jednak najczęstszą przyczyną jest niedoleczone poprzednie zakażenie. Wtedy trzeba czym prędzej udać się do lekarza i zastosować terapię wycelowaną w patogen, który nas nęka.

4. Wiele z nas próbuje samodzielnie leczyć zakażenia drógmoczowychspecyfikami dostępnymi bez recepty. Czy to właściwe?

Tak, ale tylko na początku infekcji, kiedy dolegliwości nie są nasilone: czujemy częste parcie na pęcherz, lekkie pieczenie przy oddawaniu moczu. Oprócz stosowania środków odkażających polecam także picie dużej ilości płynów, by wypłukać bakterie z dróg moczowych. Warto również zażywać preparaty z żurawiny, które przeciwdziałają przyleganiu patogenów do ścian układu moczowego i ich namnażaniu.

5. Kiedy w takim razie trzeba udać się do lekarza?

Gdy objawy są nasilone, występują dreszcze, wymioty, gorączka, ból w okolicy lędźwiowej, pojawia się krew w moczu. Takie symptomy wskazują, że zakażenie rozprzestrzeniło się na górne piętra układu moczowego. W takim przypadku konieczna jest antybiotykoterapia. Trzeba iść do lekarza także wówczas, kiedychorobanawraca po krótkiej przerwie. Wtedy wskazany jest posiew moczu, by zidentyfikować konkretny patogen, który wywołał chorobę, co pozwoli dobrać właściwy antybiotyk. Warto mieć świadomość, że niedoleczone zakażenia dróg moczowych mogą być przyczyną problemów z nerkami.

6. Co można zrobić, by zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby?

 Przede wszystkim pić dużo płynów, co najmniej 1,5 litra, a latem nawet 2 litry. Nie powinniśmy też odwlekać wizyty w toalecie, kiedy tylko czujemy taką potrzebę. I pamiętajmy, by ubierać się adekwatnie do pogody.

7. A czy kobieta ze skłonnością do zakażeń dróg moczowych może korzystać z publicznych basenów?

Przy zachowaniu środków ostrożności może. Chlorowana woda ma pewne właściwości bakteriobójcze, przez co może zaburzyć naturalną równowagę bakteryjną okolic pochwy i sprowokować infekcję grzybiczą. Jej następstwem bywa zakażenie dróg moczowych. Aby temu zapobiec, radzę po kąpieli w basenie zastosować dopochwowy probiotyk, który ma w swoim składzie bakterie kwasu mlekowego. Dobrze jest też przez kilka dni zażywać preparat żurawinowy.
/ z  ginekologiem, dr n. med. Grzegorzem Południewskim, rozmawiała Katarzyna Koper         Pani 2/ 2015   /